Witam,mój koń od 3-4 msc ma całą/częściowo głowe opuchnięta (czasem jeszcze bardziej, po prawej i lewej stronie), cała głowa w szczególności w miejscach gdzie rusza się część głowy przy żuciu treści pokarmowej.Gdy wychodzi na padok po kilku godzinach wraca opuchnięty, zaś kiedy jest w stajni to zmniejsza się o jakieś 50%. Był odrobaczany, parzyłam ziółka, dostał sterydy (dexa-ject), leki przeciw zapalne (melovem), wit.C, masowałam, wcierałam wcierki/żele/płyny rozgrzewające, chodził w derce z kapturem i maską, dostał jad pająka, była badana krew ( wszystko ok), pół roku temu miał tarnikowane zęby, został zmieniony owies tzn. najpierw niedostawał go przez 4 tyg, a później zaczęłam wprowadzać gnieciony drobno owies bo całego nie trawił, dostaje warzywa(marchew, burak, seler, pietruszka) owoce(jabłko), od czasu do czasu suchy chleb. Lekarze nie wiedzą co robić.Jest coraz gorzej, koń lekko odwodniony, mniejsza produkcja śliny, gorsze przeżuwanie, osłabiony, smętny, o dziwo daje ze sobą wszystko robić.Proszę może ktoś miał taki przypadek?
Tylko teraz pytanie specjalista od "głowy"? ;PSłyszałam, że teraz bardzo często spotyka się konie które w okresie listopad-kwiecień po wyjściu na zewnątrz mają powiększone węzły i nic im nie jest w stanie pomóc.
Witam,mój koń od 3-4 msc ma całą/częściowo głowe opuchnięta (czasem jeszcze bardziej, po prawej i lewej stronie), cała głowa w szczególności w miejscach gdzie rusza się część głowy przy żuciu treści pokarmowej.Gdy wychodzi na padok po kilku godzinach wraca opuchnięty, zaś kiedy jest w stajni to zmniejsza się o jakieś 50%. Był odrobaczany, parzyłam ziółka, dostał sterydy (dexa-ject), leki przeciw zapalne (melovem), wit.C, masowałam, wcierałam wcierki/żele/płyny rozgrzewające, chodził w derce z kapturem i maską, dostał jad pająka, była badana krew ( wszystko ok), pół roku temu miał tarnikowane zęby, został zmieniony owies tzn. najpierw niedostawał go przez 4 tyg, a później zaczęłam wprowadzać gnieciony drobno owies bo całego nie trawił, dostaje warzywa(marchew, burak, seler, pietruszka) owoce(jabłko), od czasu do czasu suchy chleb. Lekarze nie wiedzą co robić.Jest coraz gorzej, koń lekko odwodniony, mniejsza produkcja śliny, gorsze przeżuwanie, osłabiony, smętny, o dziwo daje ze sobą wszystko robić.Proszę może ktoś miał taki przypadek?
Musisz udać się do weterynarza jakiegoś specjalisty.
Tylko teraz pytanie specjalista od "głowy"? ;PSłyszałam, że teraz bardzo często spotyka się konie które w okresie listopad-kwiecień po wyjściu na zewnątrz mają powiększone węzły i nic im nie jest w stanie pomóc.