Myślę, że to nie jest najlepszy pomyśł, ponieważ, jak spadniesz (czego Ci nie życzę) to zniszczysz sobie odtwarzacz. Poza tym myślę, ze trener nie będzie zadowolony :^)
Jeśli masz jazde z trenerem to nie xDD Ale jak jeździsz sama to czemu nie... Mnie na przykład muzyka mobilizuje i skupia... To musisz sama zobaczyć czy możesz się z muzyką skupić czy Ci przeszkadza w skupieniu...;)))
Z tym odtwarzaczem to mam mp3 w komie to nokia. Ostatno spadła z mojego okienka na tak jakby 4 piętrze i zleciała na trawę na szczęęśście i nic się nie stało, nawet ryski nie było jak spadne s konia albo koń spadnie na mnie to napewno nic się nie stanie anie dla noki anie dla mnie. Bardzo dużo jem nabiału i białka może dla tego mam kości z tak jakby z metalu.
Też lubię rocka ;DJa bym bała się spróbować. Mnie muzyka by rozpraszała. Skupiałabym się w większości na muzyce niż na jeździe. Może to dlatego, że jeszcze nie do końca umiem jeździć? Jeżeli ktoś ma dobre panowanie nad koniem i nie boi się słuchać muzyki podczas jazdy, to nie mam zastrzeżeń.
Mnie by trener nie pozwolil bo mam sie "skupic na jezdzie a nie na sluchaniu muzyki przez po to tu jestem zeby nauczyc se jezdzic ne zeby sluchac muzyki "i wlasciwie ma racje jak dla mnie ..
No hmm... trudno, żebyś na jeździe z trenerem słuchała muzyki. haha xd wtedy byś nie słyszała komend, co masz zrobic itd :) ale jeśli masz np. własnego konia i nie jeździsz w stajni to nie widzę problemu, bo niby w czym miały by Ci przeszkadzać. jeśli lubisz i Cię to relaksuje - to jak najbardziej rób to, co chcesz ;p
Jeśli jeździmy sami na hali to co za problem? Koń nie ma się czego pzestaraszyć i nikogo nie musimy słuchać. Ale w innych okolicznościach to nie za bardzo... Ogólnie lepiej puścic muzykę z głośnikow, a nie słuchawek :-)
no tak. na ujeżdżalni niekoniecznie kogoś musimy słyszeć (gdy jesteśmy sami) ale może się zdarzć, nie daj Boże, że ktoś krzyknie "pożar" a Ty tego nie usłyszysz. i co wtedy zrobisz? ogień dojdzie do ujeżdżalni a Ty nie będziesz miała żadnej drogi ucieczki.
Pytanie rzeczywiście fajne, tylko do niego powinno się dodać kolejne - po co tak naprawdę jeździmy konno??? Czy po to, aby mieć jak najlepszy kontakt z naszym koniem; czuć go, słyszeć, widzieć; mieć kontakt z otoczeniem itp. czy może po to, aby pokonać jakiś kawałek drogi i dla zabicia nudy... ? Często czytamy o przyjaźni z naszymi czworonogami, a nawet kierowcy samochodów bardzo często chcą słyszeć jak pracuje silnik ich pojazdu. Mam nadzieję, że nie chodzi o lekcję z instruktorem, ale co, jeśli ktoś będzie wołał o pomoc, albo będzie chciał ostrzec nas o jakimś niebezpieczeństwie?
No lepiej nie ryzykowac ; / Mozna dostac niezly opieprz od instruktora , albo niewiedziec co sie dzieje jakby cos bylo niebezpieczne , ktos do ciebie mowi ,Twoje siano sie pali a ty dalej sobie z koniem klusujesz / galopujesz
Prosta to ty jestes karusia jak instrukcja obsługi podpasek ;-) Podobno jeździectwo to sport dla osób inteligentnych może ty powinnaś się przerzucić na warcaby naprzykład co?
Proponuje ci nie używanie słów których znaczenia nie znasz.
I daruj sobie takie nie miłe komentarze na mój i innych temat bo nikogo stąd nie znasz. A jak coś ci nie pasuje to pisz na pw.
Och, jak mi dowaliłaś tą instrukcją podpasek, że zaraz się popłacze!!! Zgadzam się z tobą że jazda konna to sport dla inteligentnych. Napewno nie przeżuce się na warcaby, ponieważ gram już w szachy. Przepraszam cię że tak brzydko nazwałam, troche się zdenerwowałam. Powinnaś być troche milsza dla innych, ponieważ ty też niektórych osób nie znasz, a jak czytałam któregoś posta, to pisałaś troche złośliwie, dla mnie się tak przytrafiło, mi było troche przykro i dla innych pewnie też.
co do słuchania muzyki to ja kiedyś słuchałam ale po prostu puściłam z telefonu i leciała. Najlepszy był widok Dragona jak się na tej muzyce skupiał ;p Ale teraz już nie puszczam bo to go rozpraszało ;) Jak tak bardzo chcę posłuchać muzyki to sobie podśpiewuje (fałszuje xD) albo nucę melodię :) I konia to uspokaja i mnie :)
Ja jak jeżdżę sama to puszczam z głośników, albo w terenie czasami jak innym to nie przeszkadza :) tylko nie jakieś techno tylko jakieś spokojniejsze, albo jak nie mam phona to też zdarza mi się śpiewc. Na konia to specjalnie nie wpływa a jeśli już to uspokaja. Jak ja jestem bardziej rozluźniona i odprężona to koń też. Jak dla mnie nie ma problemu o ile nie jeździsz z trenerem, u nas w stajni nawet w wakacje radio leci głośno że słychac na ujeżdżalni, albo jakieś karaoke sobie urządzają xD ja mam po prostu bardzo muzykalną stajnię ;P
Hah . U nas zawsze w lato na turnusach przy czyszczeniu i siodłaniu leci sobie jakaś muzyka ;D Na koniec każdego pokazu jest pokaz i jedziemy kadryl z muzyką np. z Piratów z Karaibów, Poloneza kogoś tam.
u mnie jest tak jak u Epoki tylko z tą róznicą ze my nie słuchamy muzyki tylko sami ją śpiewamy jest przy tym niezły ubaw bo nie każdy umie śpiewać <tak jak ja>;p;)
a co do jazdy i słuchania muzyki to ja skłonna nie jestem lubie słuchać odgłosów wydawanych przez końskie kopyta dla mnie to coś wspaniałego;)a w terenie można także posłuchać odgłosów lasu to tez jest przyjemne;p
SŁuchanie muzyki podczas jazdy ot i wymysł...większość ludzi jeździ konno żeby mieć bliższy kontakt z przyrodą, słuchać ptaków, końskiego parskania, głosu uderzania kopyt o ziemię, trzeszczącego siodła -to najwspanialsze odgłosy, te które kocham najbardziej gdy siedzę na końskim grzbiecie. Na muzykę można znaleść czas np. w drodze do stajni ale będąc na koniu -to nie dla mnie. Każdy odpowiada za siebie i za swoje durne pomysły bo ja napewno nie pozwoliła nikomu wsiąść na konia ze słuchawkami w uszach nawet jeślimialby jeździć sam. A co w razie wypadku? -A no lipa.
moim zdaniem nie powinno się słuchać muzy podczas jazdy... w razie czego nie słyszysz szelestów, nadciągających samochodów itd... i według mnie to jest niebezpieczne...
Przez słuchawki ? Wybaczcie jeśli kogoś urażę, ale dla mnie to totalna głupota. No i stwierdzenie, że podczas jazdy słuch nie jest nam potrzebny ? A koń nam się może spłoszyć, nie usłyszymy brzęczącego roweru, czy samochodu. Dla mnie to głupota. Słuchać tak o, z głośników ustawionych może przy ujeżdżalni to jasne, ale wtedy nie ograniczasz się tylko do muzyki, ale do wszystkich dźwięków płynących z otoczenia. Poza tym konie też lubią czasem czegoś fajnego posłuchać. Ale muzyka muzyką, a na jeździe przede wszystkim koncentruje się na koniu.Alternatywa ? Śpiewajcie sobie :)
Ja nie rozumiem tej waszej histerii dotyczącej niesłuchania muzyki na słuchawkach podczas jazdy konnej. Dlaczego to by miało byc bardziej niebezpieczne niż słuchanie na ulicy? Moim zdaniem właśnie słuchanie muzyki na ulicy jest niebezpieczne, bo jak przechodzisz przez przejscie dla pieszych słuch jest równie ważny jak wzrok. Nieraz łapałam się na tym, że to właśnie słuch ocalił mi zycie, bo jakiś rozpędzony samopchód zignorował czerwone światło i gdybym go w porę nie usłyszała- pewnie by mnie nie było już wsród żywych. :( człowiek nie jest w stanie patrzec we wszystkie strony na raz i nie zawsze wszystko dostrzeże. Pomijam oczywiste sprawy- że to ciężkie do przeprowadzenia podczas jazdy z instruktorem albo trenerem, który czułby sie chyba ignorowany. Ale jeśli ktoś jezdzi sam, to nie widzę problemu. W zasadzie to nikt nie podał racjonalnego argumentu przeciw- nie rozumiem tego argumentu o rowerzyście- i co jakbym nie usłyszała rowerzysty? Ja nie sztywnieję ze strachu za każdym razem na widok rowerzysty w terenie przygotowując się do poniesienia przez konia.... Właśnie jazda konna ma tę przewagę, że koń widzi i slyszy i nie wlezie na rowerzystę jak jezdziec sie zdekoncentruje albo czegoś nie dosłyszy... No i reakcje konia sa tak szybkie, że jak chce poniesc to zrobi to dosłownie w tej samej chwili jak sie spłoszy, więc nie wiem co za różnica...
Czy można jeżdżąc na koniu słuchać muzyki przez słuchawki? Z góry dzzięki
Raczej nie widze problemu... Słuch w koncu nie jest nam do niczego potrzebny.
Pierwszy raz się z tym spotykam... Pewnie można :D
"karusia", zadajesz fajne pytania :Dchyba można, ale ja osobiście wolę jeździć bez nich :P
dzięx :p
Karusia pozwól że zapytam czy chcesz jeździć w słuchawkach żeby kogoś nie słuchać? Czy po prostu tak bardzo lubisz słuchać muzyki? :D
Myślę, że to nie jest najlepszy pomyśł, ponieważ, jak spadniesz (czego Ci nie życzę) to zniszczysz sobie odtwarzacz. Poza tym myślę, ze trener nie będzie zadowolony :^)
Także mam co do tego mieszane uczucia. W sumie nikt Ci nie zabrania. Nie ma chyba zakazu jeżdżenia z muzyką w uszach, ale ja bym nie próbowała .
Jeśli masz jazde z trenerem to nie xDD Ale jak jeździsz sama to czemu nie... Mnie na przykład muzyka mobilizuje i skupia... To musisz sama zobaczyć czy możesz się z muzyką skupić czy Ci przeszkadza w skupieniu...;)))
Bardzo kocham muzykę najbardziej rokową :p
Z tym odtwarzaczem to mam mp3 w komie to nokia. Ostatno spadła z mojego okienka na tak jakby 4 piętrze i zleciała na trawę na szczęęśście i nic się nie stało, nawet ryski nie było jak spadne s konia albo koń spadnie na mnie to napewno nic się nie stanie anie dla noki anie dla mnie. Bardzo dużo jem nabiału i białka może dla tego mam kości z tak jakby z metalu.
Też lubię rocka ;DJa bym bała się spróbować. Mnie muzyka by rozpraszała. Skupiałabym się w większości na muzyce niż na jeździe. Może to dlatego, że jeszcze nie do końca umiem jeździć? Jeżeli ktoś ma dobre panowanie nad koniem i nie boi się słuchać muzyki podczas jazdy, to nie mam zastrzeżeń.
Mnie by trener nie pozwolil bo mam sie "skupic na jezdzie a nie na sluchaniu muzyki przez po to tu jestem zeby nauczyc se jezdzic ne zeby sluchac muzyki "i wlasciwie ma racje jak dla mnie ..
No hmm... trudno, żebyś na jeździe z trenerem słuchała muzyki. haha xd wtedy byś nie słyszała komend, co masz zrobic itd :) ale jeśli masz np. własnego konia i nie jeździsz w stajni to nie widzę problemu, bo niby w czym miały by Ci przeszkadzać. jeśli lubisz i Cię to relaksuje - to jak najbardziej rób to, co chcesz ;p
heheh no zalezy czy ona jedzie swojim koniem czy ona chodzi do szkolki :P
myślę, że lepiej nie. po pierwsze nie słyszysz, co dzieję się w otoczeniu. a gdy konik Ci się zerwie i upadniesz to możesz sobie zpsuć odtwarzacz.
oczywiscie zgadzam sie z nostalagia ;p
Jeśli jeździmy sami na hali to co za problem? Koń nie ma się czego pzestaraszyć i nikogo nie musimy słuchać. Ale w innych okolicznościach to nie za bardzo... Ogólnie lepiej puścic muzykę z głośnikow, a nie słuchawek :-)
no tak. na ujeżdżalni niekoniecznie kogoś musimy słyszeć (gdy jesteśmy sami) ale może się zdarzć, nie daj Boże, że ktoś krzyknie "pożar" a Ty tego nie usłyszysz. i co wtedy zrobisz? ogień dojdzie do ujeżdżalni a Ty nie będziesz miała żadnej drogi ucieczki.
Pytanie rzeczywiście fajne, tylko do niego powinno się dodać kolejne - po co tak naprawdę jeździmy konno??? Czy po to, aby mieć jak najlepszy kontakt z naszym koniem; czuć go, słyszeć, widzieć; mieć kontakt z otoczeniem itp. czy może po to, aby pokonać jakiś kawałek drogi i dla zabicia nudy... ? Często czytamy o przyjaźni z naszymi czworonogami, a nawet kierowcy samochodów bardzo często chcą słyszeć jak pracuje silnik ich pojazdu. Mam nadzieję, że nie chodzi o lekcję z instruktorem, ale co, jeśli ktoś będzie wołał o pomoc, albo będzie chciał ostrzec nas o jakimś niebezpieczeństwie?
Trudno spale się słuchajac ulubionej muzyki i jeżdżac konno co za piekna śmierć :D
no niewiem czy chcialabys sie spalic .. to jest prawie najgorsza smierc ...
kurde. ja bym nie ryzykowała, bo chciałabym jeszcze pożyć i pojeździć trochę. jestem młoda i czeka mnie jeszcze dłuugie życie. :)
No lepiej nie ryzykowac ; / Mozna dostac niezly opieprz od instruktora , albo niewiedziec co sie dzieje jakby cos bylo niebezpieczne , ktos do ciebie mowi ,Twoje siano sie pali a ty dalej sobie z koniem klusujesz / galopujesz
Najgorsza ? Kiepską masz wyobraźnie :) nostalgiaa nie bądz taka pewna nigdy nie wiadomo co się może stać.
no to jaka smierc wedlug ciebie jest najgorsza ??
Taka której nie jesteś w stanie sobie wyobrazić ;]
uwierz ze jestem ; ) no powiedz jestem ciekawa twojej odpowiedzi
ALE Z CIEBIE ĆWOK MaryJane
Prosta to ty jestes karusia jak instrukcja obsługi podpasek ;-) Podobno jeździectwo to sport dla osób inteligentnych może ty powinnaś się przerzucić na warcaby naprzykład co? Proponuje ci nie używanie słów których znaczenia nie znasz. I daruj sobie takie nie miłe komentarze na mój i innych temat bo nikogo stąd nie znasz. A jak coś ci nie pasuje to pisz na pw.
ze Słownika gwar Poznania i Wielkopolski :" ćwok - 1. prostak; 2. mruk " ; DD
Bo nie ma to jak zrobic z groznej atmosfery swietna zabawe :D
Och, jak mi dowaliłaś tą instrukcją podpasek, że zaraz się popłacze!!! Zgadzam się z tobą że jazda konna to sport dla inteligentnych. Napewno nie przeżuce się na warcaby, ponieważ gram już w szachy. Przepraszam cię że tak brzydko nazwałam, troche się zdenerwowałam. Powinnaś być troche milsza dla innych, ponieważ ty też niektórych osób nie znasz, a jak czytałam któregoś posta, to pisałaś troche złośliwie, dla mnie się tak przytrafiło, mi było troche przykro i dla innych pewnie też.
znalazłam jeden przykład: "Laski ? A kopa w dupsko chcesz ?!"
co do słuchania muzyki to ja kiedyś słuchałam ale po prostu puściłam z telefonu i leciała. Najlepszy był widok Dragona jak się na tej muzyce skupiał ;p Ale teraz już nie puszczam bo to go rozpraszało ;) Jak tak bardzo chcę posłuchać muzyki to sobie podśpiewuje (fałszuje xD) albo nucę melodię :) I konia to uspokaja i mnie :)
No raczej muzyka nie jest odpowiedniaŁx i ni radye testowacmojemu instruktorowi yadywoni telefon i yapomnia dywiek wzacyz to mu deba stanea
Ja jak jeżdżę sama to puszczam z głośników, albo w terenie czasami jak innym to nie przeszkadza :) tylko nie jakieś techno tylko jakieś spokojniejsze, albo jak nie mam phona to też zdarza mi się śpiewc. Na konia to specjalnie nie wpływa a jeśli już to uspokaja. Jak ja jestem bardziej rozluźniona i odprężona to koń też. Jak dla mnie nie ma problemu o ile nie jeździsz z trenerem, u nas w stajni nawet w wakacje radio leci głośno że słychac na ujeżdżalni, albo jakieś karaoke sobie urządzają xD ja mam po prostu bardzo muzykalną stajnię ;P
Aduskon to tak jak u mnie ;) hehe.. też stajnia bardzo myzykalna, głownie to country, ale zdarza się trochę spokojniejszego rocka ;D
Karaoke na koniu? Czmmu nie? xD
Hah . U nas zawsze w lato na turnusach przy czyszczeniu i siodłaniu leci sobie jakaś muzyka ;D Na koniec każdego pokazu jest pokaz i jedziemy kadryl z muzyką np. z Piratów z Karaibów, Poloneza kogoś tam.
W letnie dni u mnie często gra radio przy koniowiązie ;P
KARUSIA ma racje a ty MARYJANE mogła byśbyć nieco milsza nie nieco ale bardzo
u mnie jest tak jak u Epoki tylko z tą róznicą ze my nie słuchamy muzyki tylko sami ją śpiewamy jest przy tym niezły ubaw bo nie każdy umie śpiewać <tak jak ja>;p;)
a co do jazdy i słuchania muzyki to ja skłonna nie jestem lubie słuchać odgłosów wydawanych przez końskie kopyta dla mnie to coś wspaniałego;)a w terenie można także posłuchać odgłosów lasu to tez jest przyjemne;p
Albo se poklachać =)
no co ty. przecież musisz słyszeć co się dookoła Ciebie dzieje, nadjedzie samochód, i co wtedy? ale Twój wątek poruszył dziewczyny ;D XD
SŁuchanie muzyki podczas jazdy ot i wymysł...większość ludzi jeździ konno żeby mieć bliższy kontakt z przyrodą, słuchać ptaków, końskiego parskania, głosu uderzania kopyt o ziemię, trzeszczącego siodła -to najwspanialsze odgłosy, te które kocham najbardziej gdy siedzę na końskim grzbiecie. Na muzykę można znaleść czas np. w drodze do stajni ale będąc na koniu -to nie dla mnie. Każdy odpowiada za siebie i za swoje durne pomysły bo ja napewno nie pozwoliła nikomu wsiąść na konia ze słuchawkami w uszach nawet jeślimialby jeździć sam. A co w razie wypadku? -A no lipa.
moim zdaniem nie powinno się słuchać muzy podczas jazdy... w razie czego nie słyszysz szelestów, nadciągających samochodów itd... i według mnie to jest niebezpieczne...
Ja zgadzam się z Chudzixxd, poza tym jak spadniesz to na 98% popsujesz sobie MP3 czy co tam masz, koń może się muzyki wystraszyć itp...
Przez słuchawki ? Wybaczcie jeśli kogoś urażę, ale dla mnie to totalna głupota. No i stwierdzenie, że podczas jazdy słuch nie jest nam potrzebny ? A koń nam się może spłoszyć, nie usłyszymy brzęczącego roweru, czy samochodu. Dla mnie to głupota. Słuchać tak o, z głośników ustawionych może przy ujeżdżalni to jasne, ale wtedy nie ograniczasz się tylko do muzyki, ale do wszystkich dźwięków płynących z otoczenia. Poza tym konie też lubią czasem czegoś fajnego posłuchać. Ale muzyka muzyką, a na jeździe przede wszystkim koncentruje się na koniu.Alternatywa ? Śpiewajcie sobie :)
Ja nie rozumiem tej waszej histerii dotyczącej niesłuchania muzyki na słuchawkach podczas jazdy konnej. Dlaczego to by miało byc bardziej niebezpieczne niż słuchanie na ulicy? Moim zdaniem właśnie słuchanie muzyki na ulicy jest niebezpieczne, bo jak przechodzisz przez przejscie dla pieszych słuch jest równie ważny jak wzrok. Nieraz łapałam się na tym, że to właśnie słuch ocalił mi zycie, bo jakiś rozpędzony samopchód zignorował czerwone światło i gdybym go w porę nie usłyszała- pewnie by mnie nie było już wsród żywych. :( człowiek nie jest w stanie patrzec we wszystkie strony na raz i nie zawsze wszystko dostrzeże. Pomijam oczywiste sprawy- że to ciężkie do przeprowadzenia podczas jazdy z instruktorem albo trenerem, który czułby sie chyba ignorowany. Ale jeśli ktoś jezdzi sam, to nie widzę problemu. W zasadzie to nikt nie podał racjonalnego argumentu przeciw- nie rozumiem tego argumentu o rowerzyście- i co jakbym nie usłyszała rowerzysty? Ja nie sztywnieję ze strachu za każdym razem na widok rowerzysty w terenie przygotowując się do poniesienia przez konia.... Właśnie jazda konna ma tę przewagę, że koń widzi i slyszy i nie wlezie na rowerzystę jak jezdziec sie zdekoncentruje albo czegoś nie dosłyszy... No i reakcje konia sa tak szybkie, że jak chce poniesc to zrobi to dosłownie w tej samej chwili jak sie spłoszy, więc nie wiem co za różnica...