Słyszałem, powód to podobno osiągnięcie maksimum możliwości konia... szkoda że Pani Milczarek nie ma innych koni na tym poziomie. Mimo wszystko życzę powodzenia:)
Myślę, że Ekwador będzie miał większe możliwości do rozwijania się za granicą u swojego nowego właściciela. Życzę im powodzenia. Wiecie ile on kosztował?
Ja myślę, że już nic nie osiągniemy na swoich koniach jak PZJ nie dofinansowuje hodowlę koni i inne rzeczy. Zostały nam jednak jazdy i/lub zawody na czyiś koniach.
Ale jak PZJ ma inwestować w jakiekolwiek konie? I z czego niby miałby dofinansować hodowlę? Polski Związek Jeździecki???Zresztą akurat Ekwador był polskiej hodowli. Tak jak Randon i Martini.
Polscy hodowcy koni sportowych zostali
pozostawieni sami sobie , nie interesuje się nimi ani rząd Polski
ani organizacje branżowe . Nie ma w ogóle spójnego programu
rozwoju hodowli koni sportowych , oraz ich promocji .
Wracając do Ekwadora , koń Ekwador
ma około 13 lat . Jeszcze ma przed sobą długie lata sportowej
kariery (o ile nie przydarzy mu się paskudna kontuzja ). Jak
myślicie co go czeka po zakończeniu sportowej kariery , emerytura w
ładnej stajni z dużym zielonym wybiegiem połączona z funkcją
reproduktora , czy może podzieli los wielu koni które jak nie
przynoszą już zysku swoim właścicielom są unicestwiane . Czekam
na wasze opinie.
A czy nie za wcześnie myśleć o emeryturze dla Ekwadora? Ja myślę, że jeśli nie będzie tak jak jest z Totilasem to myślę o tej ładniejszej wersji zakończenia kariery.
Właściwie dla mnie to nie był wielki szok- już od jakiegoś czasu na pytania o sprzedaż padały odpowiedzi w stylu "każdy koń ma swoją cenę", bez wielkiego zaprzeczania. K. Milczarek ma też inne konie, które, jeśli dobrze pójdzie, mogą Ekwadora całkiem nieźle zastąpić. Nie należę do hejterów ani tym bardziej ludzi potrafiących dobrze ocenić przejazd ujeżdżeniowy, ale koń z wieloma nawet zaletami, ale z nieszczególnym pasażem i słabym piaffem ma bardzo małe szanse zostać docenionym na najwyższym poziomie, a pani Milczarek przecież chciałaby tam zaistnieć. To nie jest kaprys "bo tak", tylko jej PRACA. Wyjazdy na zawody i utrzymanie wszystkiego też swoje kosztuje, koniowi u nowego właściciela raczej nie dzieje się krzywda, więc jak dla mnie ta decyzja jest zrozumiała i na pewno nie "nieodpowiednia". Chyba każdy jeździec przywiązałby się do konia, którego jeździł tak długo i z takimi sukcesami, ale to jego sprawa, co z nim zrobi. Jeśli musi albo chce sprzedać go mimo tego, pewnie ma powody, których my, śmiertelnicy niezarabiający na jeździe, możemy nie rozumieć. Jego prawo. Ekwador u nowego właścicielahttps://www.youtube.com/watch?v=KlWlPU1BfXY&feature=youtube_gdata_player Mało co widać, ale nie wygląda, jakby mu się źle powodziło. Nawet na tym kawałku jakoś bardziej do mnie przemawia jego kłus.
No ale pasaż poprawił, bo U Milczarek piaff i pasaż to była makabra. Zgadzam się z tobą w stu procentach. Może nowy właściciel poprawi coś w Ekwadorze? A wiecie może kiedy następne udziały Ekwadora w zawodach?
To był koń-olimpijczyk, więc za dużo poszedł. O ile się nie mylę, Katarzyna Milczarek ma teraz jednego ogiera/wałacha i Florencję B.Chociaż możnabyło tego konia wykorzystać na dużą skalę w polskiej hodowli, która przeciez jakaś super nie jest. Praktycznie większość ujezdżeniowych koni jest hodowli zagranicznej.
To był koń-olimpijczyk, więc za dużo poszedł. O ile się nie mylę, Katarzyna Milczarek ma teraz jednego ogiera/wałacha i Florencję B.Chociaż możnabyło tego konia wykorzystać na dużą skalę w polskiej hodowli, która przeciez jakaś super nie jest. Praktycznie większość ujezdżeniowych koni jest hodowli zagranicznej.Ma dwa konie które przygotowuję do Rio to Shahin (kary) i Dzeko. A o Florencję B ani widu ani słychu, z tego co się orientuję to chyba poszła w hodowlę. Podobno Pani Katarzyna była niechętna żeby Ekwadora wykorzystywać do dużych celów hodowlanych bo podobno z psychika konia się zmienia i są gorsze wyniki na zawodach.
Ja np. Nie toleruje PZJ ponieważ miesięcznie płaci sie 400-600 zł.I nawet nikogo nie sponsoruje, na MP dzieci dało 40 tyś...Nagrody to kantar, lub 500"zł ( w większych konkursach)...Co to jest ?!Za granicą potrafią za konkurs 110 zapłacić 200 € !Państwo w to nie idzie ... Olewa konie...
To, że koń ma zagranicznych rodziców, nie zmienia faktu, że jest polskiej hodowli, jeśli urodził się w Polsce.Możesz napisać za co płacisz PZJ 600 zł miesięcznie?Pula nagród na zawodach to sprawa organizatora, nie związku. Porównywanie nagród z krajami zachodnimi ma tyle samo sensu, co porównywanie zarobków i cen w sklepach. Też są inne.
Za starty nie płacisz związkowi, tylko organizatorom zawodów.Edward Gal, choćby się urodził i był nie wiadomo gdzie, nigdy by nie był koniem polskiej hodowli.
Za starty nie płacisz związkowi, tylko organizatorom zawodów.Edward Gal, choćby się urodził i był nie wiadomo gdzie, nigdy by nie był koniem polskiej hodowli.Edward Gal - koń polskiej hodowli 😂😂😂😂😂😂😅
Katarzyna Milczarek sprzedała konia Ekwador.
Słyszałem, powód to podobno osiągnięcie maksimum możliwości konia... szkoda że Pani Milczarek nie ma innych koni na tym poziomie. Mimo wszystko życzę powodzenia:)
Myślę, że Ekwador będzie miał większe możliwości do rozwijania się za granicą u swojego nowego właściciela. Życzę im powodzenia. Wiecie ile on kosztował?
2 mln euro kosztował. Ja myślę, że już musimy się opierać na zagranicznej hodowli bo w Polskiej z porównaniu z innymi krajami jesteśmy w tyle. :/
PZJ Musi zacząć inwestować w młode konie, bo NIGDY nie wyhodujemy takiego Totilasa czy Rusty" ego.
Ja myślę, że już nic nie osiągniemy na swoich koniach jak PZJ nie dofinansowuje hodowlę koni i inne rzeczy. Zostały nam jednak jazdy i/lub zawody na czyiś koniach.
Ale jak PZJ ma inwestować w jakiekolwiek konie? I z czego niby miałby dofinansować hodowlę? Polski Związek Jeździecki???Zresztą akurat Ekwador był polskiej hodowli. Tak jak Randon i Martini.
Polscy hodowcy koni sportowych zostali pozostawieni sami sobie , nie interesuje się nimi ani rząd Polski ani organizacje branżowe . Nie ma w ogóle spójnego programu rozwoju hodowli koni sportowych , oraz ich promocji . Wracając do Ekwadora , koń Ekwador ma około 13 lat . Jeszcze ma przed sobą długie lata sportowej kariery (o ile nie przydarzy mu się paskudna kontuzja ). Jak myślicie co go czeka po zakończeniu sportowej kariery , emerytura w ładnej stajni z dużym zielonym wybiegiem połączona z funkcją reproduktora , czy może podzieli los wielu koni które jak nie przynoszą już zysku swoim właścicielom są unicestwiane . Czekam na wasze opinie.
A czy nie za wcześnie myśleć o emeryturze dla Ekwadora? Ja myślę, że jeśli nie będzie tak jak jest z Totilasem to myślę o tej ładniejszej wersji zakończenia kariery.
Szkoda, byli świetną parą... A jednak nawet pani Milczarek zależy na zysku... No cóż, współczesne jeździectwo to także biznes, jak na to nie patrzeć.
Właściwie dla mnie to nie był wielki szok- już od jakiegoś czasu na pytania o sprzedaż padały odpowiedzi w stylu "każdy koń ma swoją cenę", bez wielkiego zaprzeczania. K. Milczarek ma też inne konie, które, jeśli dobrze pójdzie, mogą Ekwadora całkiem nieźle zastąpić. Nie należę do hejterów ani tym bardziej ludzi potrafiących dobrze ocenić przejazd ujeżdżeniowy, ale koń z wieloma nawet zaletami, ale z nieszczególnym pasażem i słabym piaffem ma bardzo małe szanse zostać docenionym na najwyższym poziomie, a pani Milczarek przecież chciałaby tam zaistnieć. To nie jest kaprys "bo tak", tylko jej PRACA. Wyjazdy na zawody i utrzymanie wszystkiego też swoje kosztuje, koniowi u nowego właściciela raczej nie dzieje się krzywda, więc jak dla mnie ta decyzja jest zrozumiała i na pewno nie "nieodpowiednia". Chyba każdy jeździec przywiązałby się do konia, którego jeździł tak długo i z takimi sukcesami, ale to jego sprawa, co z nim zrobi. Jeśli musi albo chce sprzedać go mimo tego, pewnie ma powody, których my, śmiertelnicy niezarabiający na jeździe, możemy nie rozumieć. Jego prawo. Ekwador u nowego właścicielahttps://www.youtube.com/watch?v=KlWlPU1BfXY&feature=youtube_gdata_player Mało co widać, ale nie wygląda, jakby mu się źle powodziło. Nawet na tym kawałku jakoś bardziej do mnie przemawia jego kłus.
No ale pasaż poprawił, bo U Milczarek piaff i pasaż to była makabra.
No ale pasaż poprawił, bo U Milczarek piaff i pasaż to była makabra. Zgadzam się z tobą w stu procentach. Może nowy właściciel poprawi coś w Ekwadorze? A wiecie może kiedy następne udziały Ekwadora w zawodach?
To był koń-olimpijczyk, więc za dużo poszedł. O ile się nie mylę, Katarzyna Milczarek ma teraz jednego ogiera/wałacha i Florencję B.Chociaż możnabyło tego konia wykorzystać na dużą skalę w polskiej hodowli, która przeciez jakaś super nie jest. Praktycznie większość ujezdżeniowych koni jest hodowli zagranicznej.
To był koń-olimpijczyk, więc za dużo poszedł. O ile się nie mylę, Katarzyna Milczarek ma teraz jednego ogiera/wałacha i Florencję B.Chociaż możnabyło tego konia wykorzystać na dużą skalę w polskiej hodowli, która przeciez jakaś super nie jest. Praktycznie większość ujezdżeniowych koni jest hodowli zagranicznej.Ma dwa konie które przygotowuję do Rio to Shahin (kary) i Dzeko. A o Florencję B ani widu ani słychu, z tego co się orientuję to chyba poszła w hodowlę. Podobno Pani Katarzyna była niechętna żeby Ekwadora wykorzystywać do dużych celów hodowlanych bo podobno z psychika konia się zmienia i są gorsze wyniki na zawodach.
Taki był polskiej hodowli że ma zagranicznych rodziców...
Ja np. Nie toleruje PZJ ponieważ miesięcznie płaci sie 400-600 zł.I nawet nikogo nie sponsoruje, na MP dzieci dało 40 tyś...Nagrody to kantar, lub 500"zł ( w większych konkursach)...Co to jest ?!Za granicą potrafią za konkurs 110 zapłacić 200 € !Państwo w to nie idzie ... Olewa konie...
To, że koń ma zagranicznych rodziców, nie zmienia faktu, że jest polskiej hodowli, jeśli urodził się w Polsce.Możesz napisać za co płacisz PZJ 600 zł miesięcznie?Pula nagród na zawodach to sprawa organizatora, nie związku. Porównywanie nagród z krajami zachodnimi ma tyle samo sensu, co porównywanie zarobków i cen w sklepach. Też są inne.
Koleżanka ze stajni wyjechała z końiem na ME w ujeżdżeniu...Dostała 2 posiłki dziennie...za darmo.Takie dofinansowanie...
To powiedz.Jagby Totilas urodził sie w Polsce i Edward Gal był w polsce, to by był koniem polskiej hodowli!?
600 zł sie płaci za starty
Za starty nie płacisz związkowi, tylko organizatorom zawodów.Edward Gal, choćby się urodził i był nie wiadomo gdzie, nigdy by nie był koniem polskiej hodowli.
Haha, od razu mam lepszy humor :)
Za starty nie płacisz związkowi, tylko organizatorom zawodów.Edward Gal, choćby się urodził i był nie wiadomo gdzie, nigdy by nie był koniem polskiej hodowli.Edward Gal - koń polskiej hodowli 😂😂😂😂😂😂😅
Oprócz ze za starty to jeszcze papiery itp. Typu książeczka zawodnika .
taki Ekwador to skarb