Reklama
  • redakcja2011-12-25 23:52:21

    Hej! To znowu ja:) Dziś mam dość nietypowe pytanie. Kto na pierwszej lekcji spadł z konia i przy jakim chodzie, albo ćwiczeniu? Ja jeszcze nigdy nie spadłam, nawet na pierwszej lekcji chociaż w dwóch przypadkach straciłam równowage (gdy miałam poklepać konia po brzuchu i moje pierwsze kroki w galopie)

  • JarekPMI 2011-12-26 13:00:55

    hehe mój był zabawny ale to nie na pierwszej lekcji tylko chyba na 4 albo 5 hehe miał być kłus ćwiczebny i byłem tedy strasznie spięty no i już leciałem i koń mi się zatrzymał bo to profesor i wisiałem na boku konia rozpaczliwie trzymając się za przedni i tylni łęk i chciałem się podciągnąć jednak nie dałem rady i walnąłem na glebę

  • redakcja 2011-12-26 15:37:23

    Ja juz duzo razy z padlam i zawsze mi sie trafia ze spadam na tylek i nogi ,nigdy nie spadlam na glowe plecy naprawde w stajni sie smieja ze mnie ze mam pecha i szczescie .hah.Troche nie na temat xd 

  • izusiaaw 2011-12-26 16:44:40

    hah ja zaliczylam 5 upadkow z koni1.jezdizlam na kucyku i sie nagle zerwal, ale wtedy bylam jescze mala<zlamalam reke2.jezdizlam z kolezanka i ona sie zalozyla z trenerka ze nie dam sie zrzucic w ostattecznosci mnie tak popchala ze gleblam a kon sie dziwnei patrzylk bo przeciez stal grzecznie:d3.jak zajezdzalam kucyka4.jezidzlam moja klaczke i po skoku zaczela brykac i jakos sie to niefortunnie skonczylo5. jezidzlam znowu moja klaczke i skakalysmy oksera, ale a szybko wyskok zorbilysmy i nie zdazylam polsiadu zorbic i obciazylam zad, po czym tylnymi kopytami stracila drazek i nic by sie nie stalo gdyby nie to ze ona sie boi spadajacych, ruszajacych sie drazkow, wiec oczywisice poleciala do przodu i nagle skret a ja w sciane i na ziemie i jecsze zdazyla mnie kopnac w brzuch i w biodroale pozniej juz bylo okej i skakalysmy:)

  • Reklama
  • Paula008 2011-12-27 17:41:10

    Moja pierwsza gleba była latem na mojej klaczy, jechałam wtedy na oklep ( bez toczka ) ;D no i zaczełyśmy kłusować, potem przeszłyśmy do galopu no i moja sie spłoszyła, i takie fajne dwa fikołki zrobiłam w powietrzu i spadłam ;D.. Gdy złapałam moja kobyłę ta mnie popchnęła pyszczkiem i zaczeła się przytulać ^^.Druga gleba była zimą ( rok temu ) przyjechały do nas nowe konie i chciałam wyprubowac nową kobyłę i wsiadłam, ładnie kłusem się poruszała i nagle jakiś typu przyjechał traktorem na nasze pole z saniami i spłoszył klacz na której jechałam jak i klacz mojej koleżanki, z galopu stanęła dęba przy płocie, potem drugiego i przy drugim się puściłam i glebłam na kołyskę.. ;D wstaje a moja koleżanka też się otrzepuje ze śniegu ;D..

  • Rpodkowa 2011-12-27 19:32:06

    Ja nie spadłam na pierwszej lekcji i jeszce nie spadłam na żadnej lekcji.Spadłam , ale u kolegi mojego wujka , który ma konie.Jechałam na klaczy to jest spokojny koń.Teren był ogrodzony.Przestraszyła się czego to nie wiem  , jechałam sobie stepem i sobie różne ćwiczenia powtarzalam co na ujeżdżalni mnie uczyli.Nagle zaczeła galopować , a ja byłam po kilku jazdach dopiero.To był wolny galop , ale w moim wrażeniu pędziła jak szalona.Próbowałam ją zatrzymać , ale ... spadłam dokładnie kilka sekund jak spadałm nie pamietam.A na pewno nie straciłam przytomności , bo odrazu odwróciłam się a nademną pysk konia.Przestraszyłam się , ale byłam cała.Tylko nogi miałm w zadrapaniach.Założyłam w tedy krótkie spodenki.I dlatego.Wtedy miałam tylko toczek z wyposażenia.Bo rodzice nie mają tyle kasy i kupuję wszystko na raty.Teraz już mam toczek ,  bryczesy , bat , sztyblety , rękawiczki.

  • Dajmonica 2011-12-28 17:57:37

    Ja również nie spadłam na pierwszej lekcji :) Jak na razie, podczas regularnych lekcji spadłam 2 razy, lecz mój piewszy upadek miałam w wieku 6 lat... Instruktorka posadziła mnie na małego konia, może 145 w kłębie... Jechałam na oklep, teren był ogrodzony... no i gałązka pękła i spadłam na kark. Miałam szczęście, Filip nie był bojaźliwym koniem, raz mu się wymsknęło,  nie mam przez to  lęków, czy strachu... Moja siostra  w tym samym cie też spadła- teraz boi się koni...

  • redakcja 2011-12-28 21:25:51

    Najgorsze jest kiedy jeździec przez upadek blokuje się do jazdy... MAM DO SPRZEDANIA -OWIJKI POLAROWO ELASTYCZNE JASCONhttp://allegro.pl/bandaze-owijki-elastyczno-polarowe-firmy-jacson-i2018173155.html-OWIJKI POLAROWE API NOWE! http://allegro.pl/api-bandaze-owijki-polarowe-nowe-okazja-i2018173158.html-ORAZ PARĘ KSIĄŻEK JEŹDZIECKICHhttp://allegro.pl/jazda-konna-dla-poczatkujacych-k-hoffman-polecam-i2024027417.htmlhttp://allegro.pl/ksiazka-poradnik-moj-kon-kate-needham-i2018173141.html

  • Reklama
  • Martaa15 2011-12-28 22:39:43

    Hehe. Prowadziłam lonże, z dziewczyną, która można powiedzieć miała pecha, wcześniej już spdała, ale nigdy na moich lonżach, ale ostatnio kazałam jej wykonać ćwiczenie "cztery strony świata", dziewczyna spadła. Otrzepała się i wsiadając na konia, dosłownie przeleciała nad nim i znalazła się po drugiej stronie rumaka. ;d



Reklama
Reklama