Reklama
  • EragoN2772011-12-27 17:42:20

    Mam propozycję, że będziemy tu pisać różne historie z życia wzięte (lub nie) opisujące wasze ulubione zajęcia z koniem. Ja zacznę: Otóż często gdy idę na pastwisko, z kantarem i uwiązem  na ramieniu, klacz na której jeżdżę, zwykle już z daleka mnie zauważy. A gdy tylko mnie wypatrzy to zamiast uciekać, stawia uszy do góry jak radary, przybiera dość śmieszną pozę i trwa w niej aż do momentu, w którym się zbliżę do niej. Potem kładzie się na trawę i robi dziwną minę, jakby czekając na coś, ale cały czas patrzy się przy tym na mnie. Wtedy odkładam ,,sprzęt" na ogrodzenie i razem z nią tarzam się w trawie i piasku. Uwielbiam to robić i mogłabym się z nią tarzać przez cały dzień, ale to trochę niebezpieczne bo już kilka razy zostałam podeptana XD

  • emolkaa 2011-12-31 13:46:42

    hmm... dużo tego :) np. gdy skończę jazdę i odstawię konia do boksu, idę z koleżanką po dwa kucyki. bierzemy je na padok albo na pastwisko i biegamy z nimi, siadamy na nie itp ;) kojarzą mi się wtedy z takimi małymi dziećmi które mają za dużo energii ;D



Reklama
Reklama