Zdawałam tam odznakę.W stajni jest sympatycznie, kadra wydaje się być bardzo fajna. Wiele moich znajomych, którzy jeżdżą tam na obozy bardzo chwalą tą stajnię.
Z tego co widziałam to sporo, głownie są to małe koniki (ok.130 cm), może akurat mnie się trafiło, ale kobyłka, którą przydzielono mi na egzamin była fajnie zajeżdżona. Jest też parę dużych koni i kucyczki.Cóż stajni jest 3 (jedna angielska), ośrodek jest naprawdę duży. Do obozów podchodzą profesjonalnie, więc koni tez mają dużo.
A jeśli chodzi o Wolicę ( nie chcę zakładać nowego wątku), wie ktoś może czy robią w tym roku hmpa? bo nie wiem jak sobie plany układać, a oni nie raczą mi odpisać... ;/ ;)
Pracowałam tam i jeździłam, najgorszy właściciel jakiego poznałam. konie dobre, ekipa też. Ale swojego dziecka bym tam nie wysłała, szefuncio potrafił dzieciakom kazać nawet wyrywać chwasty po osrodku w ramach zajec. Zdawalność odznak jest duża tylko dlatego by przyciągnąć klientów i obozowiczów. Temu gościowi to tylko dzieci w życiu się udały.
Cześć, kto z Was tam był na obozie lub zna to miejsce ? Mam gorącą prośbę o opinie :)
Zdawałam tam odznakę.W stajni jest sympatycznie, kadra wydaje się być bardzo fajna. Wiele moich znajomych, którzy jeżdżą tam na obozy bardzo chwalą tą stajnię.
Dziękuję za odpowiedź :)Ile tam jest koni ?
Z tego co widziałam to sporo, głownie są to małe koniki (ok.130 cm), może akurat mnie się trafiło, ale kobyłka, którą przydzielono mi na egzamin była fajnie zajeżdżona. Jest też parę dużych koni i kucyczki.Cóż stajni jest 3 (jedna angielska), ośrodek jest naprawdę duży. Do obozów podchodzą profesjonalnie, więc koni tez mają dużo.
Tam na cały obóz dostaję się jednego konia czy na paru się jeździ ?
Z tego co się orientuje, to dostaje się konkretnego konika pod opiekę, ale na innych też się jeździ.
A jeśli chodzi o Wolicę ( nie chcę zakładać nowego wątku), wie ktoś może czy robią w tym roku hmpa? bo nie wiem jak sobie plany układać, a oni nie raczą mi odpisać... ;/ ;)
Bardzo fajnie, zdawałam brąz, koń na cały obóz, jest super
Pracowałam tam i jeździłam, najgorszy właściciel jakiego poznałam. konie dobre, ekipa też. Ale swojego dziecka bym tam nie wysłała, szefuncio potrafił dzieciakom kazać nawet wyrywać chwasty po osrodku w ramach zajec. Zdawalność odznak jest duża tylko dlatego by przyciągnąć klientów i obozowiczów. Temu gościowi to tylko dzieci w życiu się udały.