Reklama
  • Olaola72013-06-02 14:01:09

    Stajnia Mateo w Piotrkowie Trybunalskim- byliście ? co myślicie ? watro tam jeździć ?

  • LoveBarwa 2013-06-26 22:13:09

    Ja jeździłam tam ponad rok. Nieduża stajnia, ok 30 koni. Atmosfera spoko, mili ludzie, przyjazne konie :) Całkiem fajnie i nawet niedrogo, ale mnie i tak nie było stać by dłużej tam jeździć i musiałam się przenieść. Odzwiedzam jednak nadal, bo bardzo polubiłam tamtejsze konie, zwłaszcza klaczkę Barwę. Ogólnie mi się nawet tam podobało, ale do paru spraw można by się przyczepić. Na jazdach za bardzo nie pilnuje się tam pewnych z pozoru drobnych błędów i potem są złe nawyki. Teraz muszę wykorzeniać różne wady w dosiadzie. Moja obecna mentorka pomaga mi w tym ale jest ciężko. Uczyli mnie w Mateo robić wszystko "żeby było", a na poprawność nikt nie patrzył. Konie chodziły na niekoniecznie prawidłowe sygnały. Uczy się tam np spokojnych rąk jako trzymania ich nieruchomo, tymczasem przecież muszą podążać za ruchem głowy konia i dopiero konie na których teraz jeżdżę dały mi jasno do zrozumienia, że jeździeć ze sztywnymi "spokojnymi" rękami sprawia spory dyskomfort. Konie z Mateo są troszkę przymulone (nie wszystkie i nie zawsze), bywa ciężko u nich z reakcją na łydkę i człowiek musi się nieraz trochę namęczyć żeby koń zakłusował. Ostatnio jednak było znacznie lepiej z tą reakcją na łydkę i może przez małą intensywność jazd konie wróciły do siebie. Ich usposobienie nadrabia wszystko: spokojne, grzeczne i starają się jak mogą. Pracowałam z kilkoma końmi z ziemi i muszę przyznać, że są nauczone posłuszeństwa i nie sprawiają większych problemów.Nie stwierdzam w uczeniu jazdy w Mateo jakichś sporych uchybień. Jakoś nauczyli mnie podstaw i ogólnie równowagi na koniu. Bardzo mnie ujęło, że tam jest taka miła atmosfera na jazdach, to też zależy z kim, ale bywa często wesoło. Jeźdźcy są tam otwarci na pomoc osobom mniej doświadoczonym. To różne przyjazne osoby które tam spotkałam nauczyły mnie obchodzić się z końmi. Chodziłam tam z przyjemnością. Jazdy, zwłaszcza wiosną, kiedy tak zielono tam na padoku, to było cos pięknego, a cierpliwi instruktorzy powoli pomagali się przełamać i uczyć nowych rzeczy. Stajnia organizuje też różne imprezy takie jak hubertusy, grille, kuligi i tereny. Taki teren po okolicznych lasach to normalnie poezja :) Niestety ostatnio stajnia została pozbawiona większej części padoku, ale spokojnie, nadal jest gdzie jeździć. Ogólnie mogę tą stajnię śmiało polecić każdemu, kto chce sobie pojeździć dla przyjemności, dla relaxu i samorealizacji. Sportowa stajnia to to nie jest, choć skoków też uczy. Jeśli ktoś ma ambicje na karierę jeździecką to raczej poleciłabym inne ośrodki, bo ta stajnia zajmuje się tylko rekreacją. Jeśli jednak kogoś interesuje swobodna jazda w miłej atmosferze to śmiało może wybrać się do Mateo i raczej nie będzie żałował :)



Reklama
Reklama