Witam, czy zna ktoś stajnie w lubelskim, niedaleko Kraśnika (do 30-40 km). Chodzi mi bardziej o małe, kameralne stajnie. A może ktoś ma prywatnie i potrzebuje kogoś do oporządzenia i przejeżdżenia koni? Tylko proszę mi nie pisać takich stajni jak : Famagusta, Rola czy Karino w Janowie. We wszystkich byłam i wolałabym tam nie wracać (chociaż z Janowa nie mam takich strasznych wspomnień :) )
Nie mówię, że straszne :) Z każdej stajni mam tam jakieś dobre wspomnienia oczywiście. Dla mnie są to jednak takie "rekreacyjne" stajenki, przynajmniej ja to tak odebrałam. A ja na razie mam dosyć takiej rekreaji.
To ja nie rozumiem czego szukasz? skoro rekreacyjna stajnia Ci nie pasuje a w pierwszym poście piszesz że możne być mała kameralna... A zresztą ja nie pomogę bo bliżej Lublina jeżdżę.Ale te straszne przeżycia - bo tak napisałaś w pierwszym poście zaiste zaintrygowały mnie!
Stajnia Zażółkiew niedaleko Krasnegostawu. Trochę dalej od kraśnika (70 km), ale sama tu jeżdżę i serdecznie zapraszam ;) Pytania na private.Mogę też polecić stajnię Arvena, stajnię Piker ( Kolonia Stoczek za Lublinem), stajnię Debry (Lipina Nowa przed Zamościem) oraz Ranczo Arka (w Sernikach za Lublinem). Są wakacje, więc więcej czasu na zwiedzanie "okolicznych" stajni ;)
Pisałam o kameralnej, bo wolę już jeździć sama dla siebie niż w jakieś rekreacyjnej szkółce, gdzie jazda to jedynie robienie kółeczek po padoku w zastępie a wielką atrakcją są skoki. Chcę albo szkolić się w naprawdę profesjonalnej stajni albo jeździć dla samej przyjemności.Nie pisałam o żadnych strasznych przeżyciach Tula, tylko, że wolałabym tam nie wracać. Radzę dokładniej czytać.Emolkaa, dużo słyszałam o Piker i chciałam się tam wybrać, ale daleko :) Miałabym szerszy wybór stajni gdyby nie te okropne dojazdy.
Witam, czy zna ktoś stajnie w lubelskim, niedaleko Kraśnika (do 30-40 km). Chodzi mi bardziej o małe, kameralne stajnie. A może ktoś ma prywatnie i potrzebuje kogoś do oporządzenia i przejeżdżenia koni? Tylko proszę mi nie pisać takich stajni jak : Famagusta, Rola czy Karino w Janowie. We wszystkich byłam i wolałabym tam nie wracać (chociaż z Janowa nie mam takich strasznych wspomnień :) )
A jakie straszne wspomnienia masz ze stajni FaMaGusta i Rola?
Nie mówię, że straszne :) Z każdej stajni mam tam jakieś dobre wspomnienia oczywiście. Dla mnie są to jednak takie "rekreacyjne" stajenki, przynajmniej ja to tak odebrałam. A ja na razie mam dosyć takiej rekreaji.
To ja nie rozumiem czego szukasz? skoro rekreacyjna stajnia Ci nie pasuje a w pierwszym poście piszesz że możne być mała kameralna... A zresztą ja nie pomogę bo bliżej Lublina jeżdżę.Ale te straszne przeżycia - bo tak napisałaś w pierwszym poście zaiste zaintrygowały mnie!
Stajnia Zażółkiew niedaleko Krasnegostawu. Trochę dalej od kraśnika (70 km), ale sama tu jeżdżę i serdecznie zapraszam ;) Pytania na private.Mogę też polecić stajnię Arvena, stajnię Piker ( Kolonia Stoczek za Lublinem), stajnię Debry (Lipina Nowa przed Zamościem) oraz Ranczo Arka (w Sernikach za Lublinem). Są wakacje, więc więcej czasu na zwiedzanie "okolicznych" stajni ;)
Pisałam o kameralnej, bo wolę już jeździć sama dla siebie niż w jakieś rekreacyjnej szkółce, gdzie jazda to jedynie robienie kółeczek po padoku w zastępie a wielką atrakcją są skoki. Chcę albo szkolić się w naprawdę profesjonalnej stajni albo jeździć dla samej przyjemności.Nie pisałam o żadnych strasznych przeżyciach Tula, tylko, że wolałabym tam nie wracać. Radzę dokładniej czytać.Emolkaa, dużo słyszałam o Piker i chciałam się tam wybrać, ale daleko :) Miałabym szerszy wybór stajni gdyby nie te okropne dojazdy.