Ja nic wstawić nie mogę, bo mam zdjęcia ze skanera png, a tu można tylko jpg. Będę musiała zrobić zdjęcie aparatem i dopiero wrzucić. Pytam, bo z takimi zdjęciami wiążą się różne historie... np. wyścig wozów po mszy rezurekcji w Wielkanoc. Istniało przekonanie, że kto pierwszy dojedzie do swojej zagrody we wsi, temu urośnie największe zboże. Muszę się pochwalić, że zawsze wygrywał mój dziadek, bo miał smukłe konie jak na pociągowe....
Miałam gdzieś kiedyś zdjęcie mojej mamy na Gniadym : ) w tle był chyba też Siwy w zaprzęgu ; ) jak je gdzieś znajdę to może wstawię. Później poszukam ; )
Ja mam nawet kilka :) Na jednym jest mój dziadek na swoim koniu (taki zimnokrwisty chyba, ale i do wozu i pod siodło), koń nazywał się Kasztan i podobno był bardzo dziki :) Moja mama do dziś opowiada jak się go bała. No i został kupiony od wojska i jak słyszał marsz to szedł do taktu. Na drugim jest moja babcia na koniu, i to było tak że chyba jacyś wojskowi przyprowadzili tego konia i wszystkie panny sobie na nim zdjęcia robiły. A moja babcia ma tak długi warkocz sięgający spokojnie do pasa :) I jest jeszcze kilka ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć :) Jak będę w domu to je opisze.
U mnie w rodzinie konie były z pokolenia na pokolenie :) Teraz obecnie moja ciocia hoduje konie i mam zdjęcia jak jestem jeszcze malutka i siedzę na koniu , którego prawie że wgl nie pamiętam bo go już nie ma . Mam też zdjęcia jeszcze mojej klaczy która ma 18 lat jak jest jeszcze młodziutka :) I jej córki jak jest źrebaczkiem , a teraz ma 7 lat .To nie są jakieś stare zdjęcia no ale starszych nie mam :cMoże coś moja ciocia ma no to zrobię zdjęcie i będę miała ;d
U mnie w rodzinie konie przechodziły z pokolenia na pokolenie i mamy prawie każdy album zapchany zdjęciami z końmi. Trochę się nazbierało. Z tego co mi wiadomo to moja rodzina zwiążana jest z końmi od 1750 roku tak przynajmniej pisze w starych pamiętnikach.
Pomyślałam sobie, że może macie jakieś stare zdjęcia koni. Na pewno każdy miał w rodzinie jakiegoś dziadka lub pradziadka "koniarza"
Niestety, raczej nie mam nic takiego. Ale jeszcze popytam babci, bo ona miała konie ; )
ja chyba nic takiego nie mam. niestety. ale jeśli jednak coś znajdę to oczywiście wstawię.
Ja nic wstawić nie mogę, bo mam zdjęcia ze skanera png, a tu można tylko jpg. Będę musiała zrobić zdjęcie aparatem i dopiero wrzucić. Pytam, bo z takimi zdjęciami wiążą się różne historie... np. wyścig wozów po mszy rezurekcji w Wielkanoc. Istniało przekonanie, że kto pierwszy dojedzie do swojej zagrody we wsi, temu urośnie największe zboże. Muszę się pochwalić, że zawsze wygrywał mój dziadek, bo miał smukłe konie jak na pociągowe....
no to gratulacje.ja nigdy nie słyszałam o takiej tradycji. bardzo ciekawe. :)
Miałam gdzieś kiedyś zdjęcie mojej mamy na Gniadym : ) w tle był chyba też Siwy w zaprzęgu ; ) jak je gdzieś znajdę to może wstawię. Później poszukam ; )
Ja mam nawet kilka :) Na jednym jest mój dziadek na swoim koniu (taki zimnokrwisty chyba, ale i do wozu i pod siodło), koń nazywał się Kasztan i podobno był bardzo dziki :) Moja mama do dziś opowiada jak się go bała. No i został kupiony od wojska i jak słyszał marsz to szedł do taktu. Na drugim jest moja babcia na koniu, i to było tak że chyba jacyś wojskowi przyprowadzili tego konia i wszystkie panny sobie na nim zdjęcia robiły. A moja babcia ma tak długi warkocz sięgający spokojnie do pasa :) I jest jeszcze kilka ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć :) Jak będę w domu to je opisze.
U mnie w rodzinie konie były z pokolenia na pokolenie :) Teraz obecnie moja ciocia hoduje konie i mam zdjęcia jak jestem jeszcze malutka i siedzę na koniu , którego prawie że wgl nie pamiętam bo go już nie ma . Mam też zdjęcia jeszcze mojej klaczy która ma 18 lat jak jest jeszcze młodziutka :) I jej córki jak jest źrebaczkiem , a teraz ma 7 lat .To nie są jakieś stare zdjęcia no ale starszych nie mam :cMoże coś moja ciocia ma no to zrobię zdjęcie i będę miała ;d
U mnie w rodzinie konie przechodziły z pokolenia na pokolenie i mamy prawie każdy album zapchany zdjęciami z końmi. Trochę się nazbierało. Z tego co mi wiadomo to moja rodzina zwiążana jest z końmi od 1750 roku tak przynajmniej pisze w starych pamiętnikach.