Reklama
  • Aisa2011-08-19 18:22:50

    Jeszcze nie galopuje ale sie boje ze jak nadejdzie pierwszy galop to spadne (mam cos takiego co moja siostra nazywa strachulec o wlasne zycie i jak wyczuwam niebezpieczenstwo to zaczynam sie bac a czasem plakac )   Co moge zrobic zeby sie niebac ?  

  • Hippika 2011-08-19 18:27:18

    Ćwiczenie rozluźniające... i staraj się pozytywnie myśleć. Poza tym przekalkuluj to sobie. Po pierwsze jakby coś się działo możesz np. złapać się grzywy, czy ewentualnie siodła. A po drugie nawet jak spadniesz to co? Wiele osób już spadło z konia i wiesz, że nie oznacza to, że od razu coś się stanie. Masz kask. Możesz włożyć kamizelkę jeśli poczujesz się bezpieczniej. Możesz poprosić o małego konia na jazdę z tym pierwszym galopem (ale nie kucyka). 

  • Monina 2011-08-19 18:35:21

    Żeby się nie bac,musisz poprostu zagalopowac.Nie taki diabeł straszny jak go malują.Wybierz bezpiecznego konia,który przy zagalopowaniu nie bryka i ładnie,sprawnie w galop wchodzi.Nie musisz galopowac żeby z konia spaśc...z resztą jeśli opanowałaś kłus cwiczebny,to śmiało możesz spróbowac swoich sił.Jeśli się bardzo boisz,spróbuj na lonży.

  • mimpi 2011-08-19 18:46:21

    Skoro boisz sie takiej rzeczy jak galop to nei wiem co bedziesz miała przy skokach lub jak bedziesz dostawała trudniejsze konie ktore zaczną sie płoszyc....

  • Reklama
  • Hippika 2011-08-19 18:47:35

    Ja nawet jeśli ktoś się nie boi to jestem zwolenniczką tego, żeby brać go na lonżę. To żaden wstyd, a przecież wiele można się nauczyć. Wtedy ćwiczysz dosiad, a nie powodowanie koniem i to jest dobre. Bo instruktor będzie zwracał uwagę na łędy w dosiadzie, nie trzeba pilnować, żeby ten koń cały czas galopował, bo to zrobi instruktor. Dopierko, kiedy ktoś przyzwyczai się do nowego chodu to niech zejdzie z lonży. Takie jest moje zdanie. Ale wiadomo, że każda szkoła jest inna, a ja nawet instruktorem nie jestem

  • Monina 2011-08-19 19:30:40

    No więc :Bardzo pragnęłam jeździc konno.Ale sama jazda to nic.Oprócz tego że obawiałam się upadku,miałam jeszcze lęk wysokości a w dodatku bałam się samego zwierzęcia.Zapisałam się na lekcję i jakoś to wszystko nabrało kolorów.Opanowałam kłusa anglezowanego,z cwiczebnym miałam koszmarny koszmar! W końcu poszłam na jazdę na lonży,zdjęłam strzemiona,chwyciałam się siodła i koń ruszył w galop.Siedziałam sztywno jak widły w gnoju,aż plecy mnie zabolały...strzemiona : po ich użyciu galop był koszmarem!Moja instruktorka powiedziała - ""zaraz zagalopujesz"" ... a ja sztywniałam ponownie.Zauważyła to i następnym razem bez uprzedzenia,""popchneła"" konia do galopu.Po kilku kółeczkach koń nabierał prędkości a ja wczuwałam się w ruch konia,puszczałam się siodła.Nie powiem-nie było łatwo,ślizgałam się na boki,zawsze kiedy zaczynałam się zbyt pochylac do przodu wszystko się psuło,nogi latały,pięty szły do góry...porażka.Ale w końcu opanowałam.Pamiętałam żeby siedziec prosto i patrzec do przodu,przed siebie a nie w ziemię...Na lonzy jest łatwiej,koń jest kontrolowany przez instruktorkę a ty poprostu musisz z nim się zgrac,załapac jego ruch i później to już wszystko się ładnie do kupy składa.Następnym razem zagalopowałam sama na arenie,a strach sam znikł...Wybrałam się w teren,zagalopowałam po łąkach i było pięknie.Przestałam się bac,a koń sam zaproponował mi dziki cwał przez las...nie odmówiłam,nie żałuję-uwielbiam. Na upadek nadal czekam...trzeba tego poprostu spróbowac,jak smakuje matka ziemia.Nie bój się,będzie dobrze,dasz sobie radę :)

  • Hellenna 2011-08-23 18:41:24

    Kiedy pierwszy raz galopowałam (w pół siadzie) to spadłam na szyję konia (ale od razu go zatrzymano) i nie mogłam oddychać. Ale byłam prze-szczęśliwa! Żeby się nie bać to jak wyżej, powiedz żeby Cię wzięli na lonżę i trzymaj się siodła, a koń niech galopuje - żebyś zrozumiała co to za rytm i o co chodzi. Ja szczerze mówiąc podziwiam każdego, kto galopował na lonży, bo ja zaczynałam bez i nigdy na niej nie jeździłam, dopiero ostatnio pan mi przypiął lonżę, żebym wysiadywany poćwiczyła i za nic nie mogłam się utrzymać! Ale wysiadywany i bez trzymanki oczywiście, czyli po prostu zwykły galop, a Ty na początek będziesz mieć po prostu jedno kółko lub dwa żebyś zrozumiała galop. I najlepiej się dobrze przygotować - to normalne, że na początku wypadają strzemiona, więc się nie bój. Najlepiej przed galopem jak najdłużej ćwiczyć kłus wysiadywany i bez strzemion (ja nie ćwiczyłam i są tego konsekwencje). A co do strachu - galopuję już dawno, ale nadal się boję, kiedy mam przyspieszyć chód. To normalne, nie przejmuj się. Jak pierwszy raz zagalopujesz, to nie będziesz chciała przestać :)

  • voltahorse 2011-08-23 19:12:38

    nic nie możesz zrobić, wiesz co, ja w sumie jeżdże tak bez przerw prawie 3 lata ale wcześniej jeździła troch jak byłam mała i byłam na obozie konnym, pojechałam tam z koleżanką która ledwie umiała anglezować i ja byłam taka "fajna" bo potrafiłam jeździć, ale jak w drugim tygodniu mieliśmy galopować ( galopowałam tylko na lonży, a na obozie miałam galopować w terenie) to zjadł mnie taki strach że przez 2 dni przeze mnie grupa nie mogła galopować, chociaz mieliśmy siodła westernowe i mialam sie gdzie złapać, aż w końcu instruktor stwierdził że trudno i ruszył galopem, przeraziłam sie ale po wszystkim było tak fajnie, uwierz mi galop może jest troche szybszy nisz kłus ale gdy panuje sie nad koniem to mozna go "zminimalizować" a jest naprawde bardzo wygodny :)

  • Reklama
  • Italika 2011-08-24 12:09:21

    też popiera metodę nauki galopu na lonży . ja nigdy nie bałam sie galopu, nawet tego pierwszego, a mimo to, instruktor wziął mnie na lonżę . nadal, gdy nie znam konia, boje się, pierwszy raz na nim jeżdżę etc. to instruktor bierze mnie na lonżę, a wtedy nie muszę się martwić o zagalopowanie, kierowanie itd. wystarczy że skupię się na dosiadzie i trzymaniu konia w galopie . mnie to bardzo pomaga . możesz również spróbować . powodzenia ! ;)

  • redakcja 2011-08-24 12:19:02

    musisz się rozluznić.koń nie jest zły .nie możesz się przykleić do konia bo wtedy łatwiej spadniesz.

  • jaga1048 2012-07-27 19:02:17

    cześć, myślę że pewnie każdy miał przed galopem obawy ,ale każdy zaczynał ,lub zacznie . Sama galopuję od niedawna i wcale nie jest źle ,teraz myślę ,że niepotrzebnie się stresowałam ;)Pomyśl ,że nie Ty pierwsza galopujesz, że każdy kiedyś miał swój początek, najważniejsze to zachować spokój , bo jak się zaczniesz spinać, to niedość że Tobie to w niczym nie pomoże to jeszcze koniu będziesz dawała złe sygnały. Ja zaczynałam na koniu ,którym ciężko było zagalopować i go utrzymać w tym galopie, zaczynałam na niej pierwsze jazdy i jeżdżę na niej już ponad rok, jakoś nam się udało i teraz bez problemu galopujemy i sprawia mi ogromną przyjemność to ,że z galopu przechodzimy do kłusa, wtedy gdy przegalopujemy tyle okrążeń ile uważam a nie kiedy mi zabraknie łydki i jej się nudzi więc przechodzi do kłusa, daje to dużo przyjemność i jest to chód o wiele wygodniejszy niż kłus, nie martw się i co najważniejsze , NIE PODDAWAJ SIĘ ,praktyka czyni mistrza ;)

  • jaga1048 2012-07-27 19:05:29

    cześć, myślę że pewnie każdy miał przed galopem obawy ,ale każdy zaczynał ,lub zacznie . Sama galopuję od niedawna i wcale nie jest źle ,teraz myślę ,że niepotrzebnie się stresowałam ;)Pomyśl ,że nie Ty pierwsza galopujesz, że każdy kiedyś miał swój początek, najważniejsze to zachować spokój , bo jak się zaczniesz spinać, to niedość że Tobie to w niczym nie pomoże to jeszcze koniu będziesz dawała złe sygnały. Ja zaczynałam na koniu ,którym ciężko było zagalopować i go utrzymać w tym galopie, zaczynałam na niej pierwsze jazdy i jeżdżę na niej już ponad rok, jakoś nam się udało i teraz bez problemu galopujemy i sprawia mi ogromną przyjemność to ,że z galopu przechodzimy do kłusa, wtedy gdy przegalopujemy tyle okrążeń ile uważam a nie kiedy mi zabraknie łydki i jej się nudzi więc przechodzi do kłusa, daje to dużą przyjemność i jest to chód o wiele wygodniejszy niż kłus, nie martw się i co najważniejsze , NIE PODDAWAJ SIĘ ,praktyka czyni mistrza ;)

  • Reklama
  • Carrie5 2012-07-27 20:58:21

    Poproś o lonżę ;) Ja zaczynałam galopy na lonży i było łatwiej. Też się długo bałam, pomógł mi dopiero mój ulubiony koń na którym żal było nie galopować.

  • redakcja 2012-07-29 10:01:10

    Myślę, że póki co nie warto rozpoczynać nauki galopu, skoro tak się jej obawiasz. To byłoby bezsensowne, bo w galopie tak jak i w ogóle w jeździe konnej podstawą jest rozluźnienie. Niektórzy twierdzą, że jedyną drogą do przełamania strachu jest zrobienie tego, czego się obawiasz, ale ja uważam, że najpierw musisz się psychicznie ,,odblokować". Wybierz na jazdę konia, którego lubisz i któremu ufasz i postaraj się nie myśleć o tym, że możesz spaść - pierwszy galop wcale nie oznacza upadku. Jeśli będziesz na lonży to możesz przymknąć oczy, pozwolić by Twoje ciało się rozluźniło i wtedy podejść do galopu :)

  • Roxi 2012-08-05 22:07:59

    Uwierzyć w siebie i zaufać koniu? A przede wszystkim spróbować, jak tego nie zrobisz to będziesz się bać dalej. Jak spadniesz to trudno, w początkach galopu (nie ukrywam) połowa jeźdźców spada. Ale spaść zdarzy też się zaawansowanym. Ja ostatnio w galopie bym spadła, b koń mi bryknął, ale się wyratowałam. :)



Reklama
Reklama