Hej,Mam problem ze strzemionami w galopie.. Umiem galop ćwiczebny ale wtedy wypadają mi strzemiona. Próbuje udawać że mam je i jeżdżę bez strzemion.. ale wchodzą bardzo głęboko że nie chcą wyjść potem. xD Czy to samo się załagodzi czy muszę coś robić ?
Też miałam kiedyś taki problem.. Po prostu w momencie gdy galopujesz w dosiadzie podkórczasz nogi do góry.. Moja rada to dużo jeździć w pół siadzie, a w dosiadzie pięty ciągnąć mocno w dół żeby na strzemionach był opór, będzie Ci wtedy ciężko wysiedzieć, ale z czasem jak się do tego przyłożysz to samo przyjdzie :)
Może skróć? Nie mów, że umiesz, skoro wypadają ci strzemiona :). Tak, po czasie będzie okey, po prostu musisz się jeszcze trochę pouczyć, wczuć w rytm galopu, bardziej go poznać.
olka333: Jesteś pewna, że jest galop wysiadywany? Taka sama bzdura jak galop ćwiczebny! :DNo ale to jest jak początkujący radzą początkującym, dzieci dzieciom. Bzdura goni bzdurę.A ta "pani" która mówi "galop ćwiczebny" powinna sama się zapisać na naukę jazdy konnej do instruktora, bo sama na pewno instruktorem nie jest.
koniowaata: Masz rację, poza błędnym określeniem "galop w dosiadzie". Nie ma czegoś takiego.Ale z podkurczaniem nóg się nie mylisz.Właśnie dlatego nogi wpadają/wypadają ze strzemion. Trzeba się nauczyć "nie zakleszczania" nogami i swobodnego opuszczenia ich w dół.
Nie ty jedna masz z tym problem i tak jak było wcześniej powiedziane tylko ćwiczenia i dobra postawa pomogą ci zapobiec wchodzeniu nogi za głęboko lub wypadaniu.. Gdy już się galopuje często zwraca się uwagę na poszczególne elementy żeby były dobrze wykonane a wtedy noga sama "wypada". Trzeba mieć to zakodowane w głowie i ćwiczyć, ćwiczyć,ćwiczyć. Sama miałam z tym problemy na początku i potem z resztą też. Natomiast teraz już weszło w nawyk opuszczenie pięty trzymanie łydką i może rzeczywiście spróbuj o jedną dziurkę podpiąć strzemię?Jeśli chcesz czegoś więcej się dowiedzieć dobra strona jest malina-wieszchowceiinnemustangi.blogspot.com Tam znalazłam pare fajnych artykułów.
NIE MA GALOPU ANI W DOSIADZIE, ANI TYM BARDZIEJ W PEŁNYM DOSIADZIE.Skąd wy bierzecie takie bzdury???Jest kłus ćwiczebny, wysiadywany (to samo), anglezowany i w półsiadzie.A galop może być W PEŁNYM SIADZIE lub w półsiadzie.Dosiad oznacza ogólną postawę, sylwetkę jeźdźca.
Julie ma rację - jest galop w pełnym siadzie i półsiadzie, jednak bardzo często (i nie powiedziałabym, że jest to niepoprawne) na galop w pełnym siadzie mówi się, że to wysiadywany.Jak już pisali wyżej:1.) Nie mów, że umiesz jeździć w pełnym siadzie, skoro wypadają Ci strzemiona, bo jest to nadal niedoskonałość, a stwierdzenie "umiem" oznacza zupełne opanowanie, prawda? :) Jeśli wypadają, to znaczy, że nie jest to prawidłowy galop.2.) Podkurczasz nogi - musisz postarać się usiąść głębiej w siodle, rozluźnić się, lekko napierać nogami na strzemiona, napierać nimi w dół. Jeśli się przyłożysz to wkrótce zobaczysz efekty. :)Pozdrawiam!
Możecie se mówić co chcecie ale i tak dla to będzie galop ćwiczebny. Tu nikt nie musi się uczyć... Nazwy są różne. Jest wolność słowa więc nikt nie musi mnie pouczać. Na żadne zawody nie będe chodzić tylko uczę się dla siebie. Mogę sobie nawet przyklejony galop mówić jak mi się będzie chciało. A z resztą to forum jest po to by odpowiadać a jak widzę zadałam inne ogólnie pytanie. O strzemiona a nie nazwe galopu.
galop cwiczebny !?Owszem,możesz tak mówic..jak wczesniej napisałaś. Tylko gdy powiesz tak przy osobie doświadczonej...hm.. nawet nie doświadczonej,ale mającej pojęcie o jeździe konnej - ośmieszysz się ;)
Oczywiście możesz mówić jak chcesz....ale o poprawność języka jeździeckiego warto dbać. Później dzieją się różne dziwne rzeczy jak idąc do innej stajni okazuje się, że pod danym pojęciem każdy rozumie coś innego :P albo myląc pojęcia, nie znając ich znaczenia można też i te błędy na jazde przełożyć. Np jeżeli ktoś myśli , że zebrany koń...to koń zganaszowany...za wszelka cene próbując ładnie "ustawić głowe"...nie dbając o podstawienie zadu itd. a to tylko efekt zebrania, będącego o wiele szerszym zagadnieniem...rozpisalam sie :P ale chodzi mi o to, że zmieniajac konie i stajnie...(a nigdy nie wiesz czy i kiedy to nastapi) warto posługiwać się poprawną terminologią...wtedy będzie zawsze wszystko jasne i nie bedzie nieporozumien czy niepotrzebnego wstydu.
Ja mówię czapsy ... ale generalnie jest tak że sztylpy są na łydki a czapsy to western i to są chyba na całe nogi ;)Jeszcze się nie spotkałem z takim podziałem że skórzane to sztylpy a zamszowe czapsy ;)
Hej,Mam problem ze strzemionami w galopie.. Umiem galop ćwiczebny ale wtedy wypadają mi strzemiona. Próbuje udawać że mam je i jeżdżę bez strzemion.. ale wchodzą bardzo głęboko że nie chcą wyjść potem. xD Czy to samo się załagodzi czy muszę coś robić ?
ja mam pytanie o co chodzi z galopem ćwiczebnym ?? xd jest tylko kłus ćwiczebnym albo galop wysiadywany
U nas pan mówi galop ćwiczebny. Ale to bez róznicy czy ćwiczebny czy wysiadywany.
Też miałam kiedyś taki problem.. Po prostu w momencie gdy galopujesz w dosiadzie podkórczasz nogi do góry.. Moja rada to dużo jeździć w pół siadzie, a w dosiadzie pięty ciągnąć mocno w dół żeby na strzemionach był opór, będzie Ci wtedy ciężko wysiedzieć, ale z czasem jak się do tego przyłożysz to samo przyjdzie :)
ja też z tym miałam ( mam nadal małe problemy) ale poprostu samo wyszło miałam dużo lekcji bez strzemion i na oklep i samo wyszło
Może skróć? Nie mów, że umiesz, skoro wypadają ci strzemiona :). Tak, po czasie będzie okey, po prostu musisz się jeszcze trochę pouczyć, wczuć w rytm galopu, bardziej go poznać.
Naprawdę umiem... Ale w pełnym siadzie strzemiona mi latają i głęboko wchodzą..
olka333: Jesteś pewna, że jest galop wysiadywany? Taka sama bzdura jak galop ćwiczebny! :DNo ale to jest jak początkujący radzą początkującym, dzieci dzieciom. Bzdura goni bzdurę.A ta "pani" która mówi "galop ćwiczebny" powinna sama się zapisać na naukę jazdy konnej do instruktora, bo sama na pewno instruktorem nie jest.
koniowaata: Masz rację, poza błędnym określeniem "galop w dosiadzie". Nie ma czegoś takiego.Ale z podkurczaniem nóg się nie mylisz.Właśnie dlatego nogi wpadają/wypadają ze strzemion. Trzeba się nauczyć "nie zakleszczania" nogami i swobodnego opuszczenia ich w dół.
Nie ty jedna masz z tym problem i tak jak było wcześniej powiedziane tylko ćwiczenia i dobra postawa pomogą ci zapobiec wchodzeniu nogi za głęboko lub wypadaniu.. Gdy już się galopuje często zwraca się uwagę na poszczególne elementy żeby były dobrze wykonane a wtedy noga sama "wypada". Trzeba mieć to zakodowane w głowie i ćwiczyć, ćwiczyć,ćwiczyć. Sama miałam z tym problemy na początku i potem z resztą też. Natomiast teraz już weszło w nawyk opuszczenie pięty trzymanie łydką i może rzeczywiście spróbuj o jedną dziurkę podpiąć strzemię?Jeśli chcesz czegoś więcej się dowiedzieć dobra strona jest malina-wieszchowceiinnemustangi.blogspot.com Tam znalazłam pare fajnych artykułów.
jest galop w pełnym dosiadzie i w półsiadzie tak dla formalnosci :)
bohema: Jakie trzymanie łydką???
NIE MA GALOPU ANI W DOSIADZIE, ANI TYM BARDZIEJ W PEŁNYM DOSIADZIE.Skąd wy bierzecie takie bzdury???Jest kłus ćwiczebny, wysiadywany (to samo), anglezowany i w półsiadzie.A galop może być W PEŁNYM SIADZIE lub w półsiadzie.Dosiad oznacza ogólną postawę, sylwetkę jeźdźca.
Julie ma rację - jest galop w pełnym siadzie i półsiadzie, jednak bardzo często (i nie powiedziałabym, że jest to niepoprawne) na galop w pełnym siadzie mówi się, że to wysiadywany.Jak już pisali wyżej:1.) Nie mów, że umiesz jeździć w pełnym siadzie, skoro wypadają Ci strzemiona, bo jest to nadal niedoskonałość, a stwierdzenie "umiem" oznacza zupełne opanowanie, prawda? :) Jeśli wypadają, to znaczy, że nie jest to prawidłowy galop.2.) Podkurczasz nogi - musisz postarać się usiąść głębiej w siodle, rozluźnić się, lekko napierać nogami na strzemiona, napierać nimi w dół. Jeśli się przyłożysz to wkrótce zobaczysz efekty. :)Pozdrawiam!
Przepraszam za powtórzenie "napierać" ;)
Możecie se mówić co chcecie ale i tak dla to będzie galop ćwiczebny. Tu nikt nie musi się uczyć... Nazwy są różne. Jest wolność słowa więc nikt nie musi mnie pouczać. Na żadne zawody nie będe chodzić tylko uczę się dla siebie. Mogę sobie nawet przyklejony galop mówić jak mi się będzie chciało. A z resztą to forum jest po to by odpowiadać a jak widzę zadałam inne ogólnie pytanie. O strzemiona a nie nazwe galopu.
Aaa..i już nie musicie odpowiadać bo nauczyłam się już galopu ćwiczebnego tak aby nie wypadały mi strzemiona.
galop cwiczebny !?Owszem,możesz tak mówic..jak wczesniej napisałaś. Tylko gdy powiesz tak przy osobie doświadczonej...hm.. nawet nie doświadczonej,ale mającej pojęcie o jeździe konnej - ośmieszysz się ;)
Oczywiście możesz mówić jak chcesz....ale o poprawność języka jeździeckiego warto dbać. Później dzieją się różne dziwne rzeczy jak idąc do innej stajni okazuje się, że pod danym pojęciem każdy rozumie coś innego :P albo myląc pojęcia, nie znając ich znaczenia można też i te błędy na jazde przełożyć. Np jeżeli ktoś myśli , że zebrany koń...to koń zganaszowany...za wszelka cene próbując ładnie "ustawić głowe"...nie dbając o podstawienie zadu itd. a to tylko efekt zebrania, będącego o wiele szerszym zagadnieniem...rozpisalam sie :P ale chodzi mi o to, że zmieniajac konie i stajnie...(a nigdy nie wiesz czy i kiedy to nastapi) warto posługiwać się poprawną terminologią...wtedy będzie zawsze wszystko jasne i nie bedzie nieporozumien czy niepotrzebnego wstydu.
wredo-ta 100 , 1000% racji !
A co do poprawnej terminologi ...To jak się prawidłowo mówi na ochraniacze na łydki ;)Sztylpy czy czapsy ???:) Ja mówię czapsy ;)
zależy jakie: Skórzane- sztylpyzamszowe-czapsy
Ja mówię czapsy ... ale generalnie jest tak że sztylpy są na łydki a czapsy to western i to są chyba na całe nogi ;)Jeszcze się nie spotkałem z takim podziałem że skórzane to sztylpy a zamszowe czapsy ;)