Planuję kupić sobie sztyblety nie po to żeby w nich jeździć tylko po to żeby w nich chodzić do szkoły czy normalnie po mieście. Stwierdziłam że połowa butów w sklepach jest teraz wzorowana na butach jeździeckich więc ja będę lepsza i wezmę oryginał :) Takie buciki to też coś w rodzaju manifestacji poglądów. Co wy na to?
Czemu nie?Ja jak kupowałam to tata mi mówił, ze fajne są też własnie do szkoły, itp. xDI lepiej uważaj, jak pójdziesz w nich do szkoły, bo jak ktoś, kto lubi docinac, jakiś anty koniarz, czy w ogóle chłopcy, którzy lubią się nasmiewac, to nie dadzą Ci życ (troche przegięłam, ale taka może byc parwda :D)Ja gdy moje kupiłam, tylko parę razy szłam w nich na miasto, nie do szkoły, bo kiedyś moja koleżanka ubrała swoje do szkoły i jeden chłopak powiedział: "o! kupiłaś se buty do wyrzucania gnoju koniom?! do roboty! isc pasc te twoje (tu pada brzydkie słowo, którego nie powinno sie używac)"... Dziewczyna miesiąc nie chodziła do skzoły, tylko przesiadywała w boksie swojego ulubionego konia w stajni...Ale nie przeraź się, bo czasem to są naprawdę dobrzy przyjaciele :)
jeszcze polecam takie, w internecie widziałam takie gumowe, kolor miały turkusowy, coś w tym stylu (po prostu suuuper)xD Tak jak była niedawno moda na kolorowe kalosze, to teraz na sztyblety :P
Czemu nie?Ja jak kupowałam to tata mi mówił, ze fajne są też własnie do szkoły, itp. xDI lepiej uważaj, jak pójdziesz w nich do szkoły, bo jak ktoś, kto lubi docinac, jakiś anty koniarz, czy w ogóle chłopcy, którzy lubią się nasmiewac, to nie dadzą Ci życ (troche przegięłam, ale taka może byc parwda :D)Ja gdy moje kupiłam, tylko parę razy szłam w nich na miasto, nie do szkoły, bo kiedyś moja koleżanka ubrała swoje do szkoły i jeden chłopak powiedział: "o! kupiłaś se buty do wyrzucania gnoju koniom?! do roboty! isc pasc te twoje (tu pada brzydkie słowo, którego nie powinno sie używac)"... Dziewczyna miesiąc nie chodziła do skzoły, tylko przesiadywała w boksie swojego ulubionego konia w stajni...Ale nie przeraź się, bo czasem to są naprawdę dobrzy przyjaciele :)
cham...;/
ale jak bym ***** pojechała, to by się nie pozbierał... ale do tego trzeba troszkę charakteru;p
i sztyblety do miasta... nie pszepadam za tym fasonem, chociaż... kto wie?? ;)
W sumie to zależy od gustu, bo niektórym się podobają, niektórym nie :)Ja moje mam do jazdy i w sumie po to są stworzone, no a jak ktoś zaprojektował podobne na miasto, to ja juz takie bym kupiła, bo te ze skóry to dużo kosztują...
Chyba się zdecyduję na coś takiego.Mierzyłam już takie i dobrze na mnie leżą tylko są trochę drogie. Są z horse housa gdyby ktoś je chciał dokładniej obejrzeć.
100 LAT Hella! No to super prezent dostałaś :* Ja też mam podobne sztyblety ale noski mam dłuższe i przez to do chodzenia nie są mi zbyt wygodne. Jakby nie to to chodziłabym w nich wszędzie ;) i do rodziny i na pogaduchy z kumpelkami i wszędzie ;)
No w sumie, to sama widziałam w sklepach i centrach handlowych. Ale nie jestem przekonana do noszenia na co dzień, i bym na pewno nie włożyła. ;] No cóż- każdy ma inny gust i się nie kłócę. ;]
Ja dzisiaj miałam je w szkole i nikt za bardzo uwagi nie zwrócił. Ale trochę mnie gniotą w niektórych miejscach ale powinny się wyrobić. Jest tylko jeden problem- podeszwa. Jest z miękkiej gumy i błyskawicznie się ściera.
o . !to lipa . !;)ja nie wiem jaką mam podeszwę (;D) nie umiem określić;nie martw się mam swoje sztyblety od samego początku,czyli około pół roku i jeszcze nieraz mnie uwierają tu i ówdzie.;)
Jak przeczytałam temat to pomyślałam - "głupia jakaś czy co?", ale jak sobie przypomniałam, że teraz w każdym sklepie praktycznie są ciuchy wzorowane na bryczesach, albo sztybletach to uznałam to za dobry pomysł i myślę, że nawet waaaarto ! Ostatnio widziałam sztyblety na 5-o centymetrowym obcasie - chciałam sobie kupić, ale nie było mojego rozmiaru - 41 ;/
Epoka - sama wyszłam z podobnego założenia. Stwierdziłam się że nie będę się bawić w "wzorowane na" i kupię orginał. I jestem zadowolona. Chodzi się w nich bardzo wygodnie chociaż muszą się wyrobić. Może to trochę głupie ale ja uważam że po takich szczegółach można by się rozpoznawać. Takie pierdoły to coś w rodzaju jakiegoś publicznego pokazywania swoich poglądów i zainteresowań. Breloczek z konikiem, butki sztyblety i tym podobne fajnie podkreślają na co dzień naszą życiową pasję. Nie wiem jak wy ale ja uważam że jeździectwo trzeba popularyzować żeby nie kojarzyło się tylko z rolnikiem orającym pole. Każdy z nas powinien to robić na poziomie na jaki go stać. Wprawdzie jedna osoba pokazująca publicznie swoje zainteresowania tego nie zmieni ale gdyby tak na nieco szerszą skalę?
Masz rację Hella.Ach jak ja uwielbiam nosić sweterek z wizerunkiem konia, albo takie bluzeczki czy chociażby kolczyki podkowy itp.... Lubię pokazywać co kocham :) i nie ma w tym nic złego.
Ja nie mam za wielu takich rzeczy ale się powoli zaopatrzam :) Planuję kupić sobie teraz jakąś fajną koszulkę i kolczyki podkowy ;) A co do tego popularyzowania to u mnie w szkole ciągle są do robienia jakieś prezentacje. Jak tylko mogę to robię o koniach.
Teraz to we wszystkich sklepach obuwniczych są sztyblety czy oficerki. Wiele osób je nosi. Nawet widziałam pare osób chodzących w bryczesach :D. Wyglądają spoko, ale ja osobiście na miasto bym się tak nie wybrała =)
Planuję kupić sobie sztyblety nie po to żeby w nich jeździć tylko po to żeby w nich chodzić do szkoły czy normalnie po mieście. Stwierdziłam że połowa butów w sklepach jest teraz wzorowana na butach jeździeckich więc ja będę lepsza i wezmę oryginał :) Takie buciki to też coś w rodzaju manifestacji poglądów. Co wy na to?
Teraz takie buty są modne. Widziałam w normalnym sklepie obuwniczym sztyblety :)
Czemu nie?Ja jak kupowałam to tata mi mówił, ze fajne są też własnie do szkoły, itp. xDI lepiej uważaj, jak pójdziesz w nich do szkoły, bo jak ktoś, kto lubi docinac, jakiś anty koniarz, czy w ogóle chłopcy, którzy lubią się nasmiewac, to nie dadzą Ci życ (troche przegięłam, ale taka może byc parwda :D)Ja gdy moje kupiłam, tylko parę razy szłam w nich na miasto, nie do szkoły, bo kiedyś moja koleżanka ubrała swoje do szkoły i jeden chłopak powiedział: "o! kupiłaś se buty do wyrzucania gnoju koniom?! do roboty! isc pasc te twoje (tu pada brzydkie słowo, którego nie powinno sie używac)"... Dziewczyna miesiąc nie chodziła do skzoły, tylko przesiadywała w boksie swojego ulubionego konia w stajni...Ale nie przeraź się, bo czasem to są naprawdę dobrzy przyjaciele :)
jeszcze polecam takie, w internecie widziałam takie gumowe, kolor miały turkusowy, coś w tym stylu (po prostu suuuper)xD Tak jak była niedawno moda na kolorowe kalosze, to teraz na sztyblety :P
Czemu nie?Ja jak kupowałam to tata mi mówił, ze fajne są też własnie do szkoły, itp. xDI lepiej uważaj, jak pójdziesz w nich do szkoły, bo jak ktoś, kto lubi docinac, jakiś anty koniarz, czy w ogóle chłopcy, którzy lubią się nasmiewac, to nie dadzą Ci życ (troche przegięłam, ale taka może byc parwda :D)Ja gdy moje kupiłam, tylko parę razy szłam w nich na miasto, nie do szkoły, bo kiedyś moja koleżanka ubrała swoje do szkoły i jeden chłopak powiedział: "o! kupiłaś se buty do wyrzucania gnoju koniom?! do roboty! isc pasc te twoje (tu pada brzydkie słowo, którego nie powinno sie używac)"... Dziewczyna miesiąc nie chodziła do skzoły, tylko przesiadywała w boksie swojego ulubionego konia w stajni...Ale nie przeraź się, bo czasem to są naprawdę dobrzy przyjaciele :) cham...;/ ale jak bym ***** pojechała, to by się nie pozbierał... ale do tego trzeba troszkę charakteru;p i sztyblety do miasta... nie pszepadam za tym fasonem, chociaż... kto wie?? ;)
W sumie to zależy od gustu, bo niektórym się podobają, niektórym nie :)Ja moje mam do jazdy i w sumie po to są stworzone, no a jak ktoś zaprojektował podobne na miasto, to ja juz takie bym kupiła, bo te ze skóry to dużo kosztują...
A ja widziałem takie sztyblety podruby w sklepach obuwniczych tylko dla facetów. A panie chodzą po Wa-wa w gumiakach. xD ;]
Chyba się zdecyduję na coś takiego.Mierzyłam już takie i dobrze na mnie leżą tylko są trochę drogie. Są z horse housa gdyby ktoś je chciał dokładniej obejrzeć.
czemu nie . ?!ja mam,ale w szkole ich nie miałam ani razu,ale w sklepach pełno takich modeli wzorowanych na sztybletach .!;D;)
Dzisiaj mam urodzinki i dostałam dokładnie ten model jutro je ubieram do szkoły!
no to 100 lat!:*sztyblety do sql... fajny pomysł:D trzeba wyprobować kiedyś:P
100 LAT Hella! No to super prezent dostałaś :* Ja też mam podobne sztyblety ale noski mam dłuższe i przez to do chodzenia nie są mi zbyt wygodne. Jakby nie to to chodziłabym w nich wszędzie ;) i do rodziny i na pogaduchy z kumpelkami i wszędzie ;)
No w sumie, to sama widziałam w sklepach i centrach handlowych. Ale nie jestem przekonana do noszenia na co dzień, i bym na pewno nie włożyła. ;] No cóż- każdy ma inny gust i się nie kłócę. ;]
Ja dzisiaj miałam je w szkole i nikt za bardzo uwagi nie zwrócił. Ale trochę mnie gniotą w niektórych miejscach ale powinny się wyrobić. Jest tylko jeden problem- podeszwa. Jest z miękkiej gumy i błyskawicznie się ściera.
o . !to lipa . !;)ja nie wiem jaką mam podeszwę (;D) nie umiem określić;nie martw się mam swoje sztyblety od samego początku,czyli około pół roku i jeszcze nieraz mnie uwierają tu i ówdzie.;)
Jak przeczytałam temat to pomyślałam - "głupia jakaś czy co?", ale jak sobie przypomniałam, że teraz w każdym sklepie praktycznie są ciuchy wzorowane na bryczesach, albo sztybletach to uznałam to za dobry pomysł i myślę, że nawet waaaarto ! Ostatnio widziałam sztyblety na 5-o centymetrowym obcasie - chciałam sobie kupić, ale nie było mojego rozmiaru - 41 ;/
Epoka - sama wyszłam z podobnego założenia. Stwierdziłam się że nie będę się bawić w "wzorowane na" i kupię orginał. I jestem zadowolona. Chodzi się w nich bardzo wygodnie chociaż muszą się wyrobić. Może to trochę głupie ale ja uważam że po takich szczegółach można by się rozpoznawać. Takie pierdoły to coś w rodzaju jakiegoś publicznego pokazywania swoich poglądów i zainteresowań. Breloczek z konikiem, butki sztyblety i tym podobne fajnie podkreślają na co dzień naszą życiową pasję. Nie wiem jak wy ale ja uważam że jeździectwo trzeba popularyzować żeby nie kojarzyło się tylko z rolnikiem orającym pole. Każdy z nas powinien to robić na poziomie na jaki go stać. Wprawdzie jedna osoba pokazująca publicznie swoje zainteresowania tego nie zmieni ale gdyby tak na nieco szerszą skalę?
Masz rację Hella.Ach jak ja uwielbiam nosić sweterek z wizerunkiem konia, albo takie bluzeczki czy chociażby kolczyki podkowy itp.... Lubię pokazywać co kocham :) i nie ma w tym nic złego.
Ja nie mam za wielu takich rzeczy ale się powoli zaopatrzam :) Planuję kupić sobie teraz jakąś fajną koszulkę i kolczyki podkowy ;) A co do tego popularyzowania to u mnie w szkole ciągle są do robienia jakieś prezentacje. Jak tylko mogę to robię o koniach.
Ja mam kilka bluzek z końmi i kolczyki koniki :)
Teraz to we wszystkich sklepach obuwniczych są sztyblety czy oficerki. Wiele osób je nosi. Nawet widziałam pare osób chodzących w bryczesach :D. Wyglądają spoko, ale ja osobiście na miasto bym się tak nie wybrała =)