mi zima jakoś strasznie zimno nie było, no może troche ale żeby jakoś mi noga odpadała to nie. Nie można też zakładać za dużo skarpet bo noga wtedy nie ma ruchu a mi przynajmniej w 10 parach skarpet nie jest wygodnie
Jak jest ciasno to sie nie ogrzeje. A sztyblety można kupić ocieplane zimówki. I dobrze mieć takie buty bo zima nie trwa miesiąc na jesień i wiosne też jest zimno.
albo warto zakupić sobie oficerki ocieplane. Można w nich chodzić po błocie, bo są one jak gumaki, ładnie wyglądają i cieplutko jest :) Mi instruktorka sprzedała takie ocieplane (czasami mam stopę mokrą bo tak mi się czasem noga poci :D ) i nowe za 30 zł :D
Ja jeździłam i było mi zimno. Ale jeśli nie jesteś takim zmarźluchem jak ja to możesz spróbować. Tylko załóż koniecznie ciepłe, wełniane (takie górolskie) skarpety i ocieplane wkładki. Przy małym mrozie może przetrwasz ;)
Ja jeździłam i było mi zimno. Ale jeśli nie jesteś takim zmarźluchem jak ja to możesz spróbować. Tylko załóż koniecznie ciepłe, wełniane (takie górolskie) skarpety i ocieplane wkładki. Przy małym mrozie może przetrwasz ;)No ja właśnie na mrozy jestem mało odporna ;P Ale nic, innego wyjścia nie mam ;P
sztyblety zimą - narzędzie tortur :/ najgorsze na taką pogodę są zamszowe, bo szybko przemakają. jeśli jeździsz sporo lepiej zainwestować w termobuty. mnie po kilku jazdach mało nogi nie odpadły. brrrrr.....
Ja się muszę męczyć w sztybletach zimą :( Na każdym treningu. Ale jak włożyłam do nich wkładki i narciarskie skarpety to nawet tak nie marzne. Może w przyszłym roku kupię sobie jakieś termobuty, teraz muszę się trochę pomęczyć bo nie mam funduszy na takie wydatki ;p
Nie polecam, czasem nawet palców nie czuć jak się włoży normalne skarpetki do sztybletów!
Jeździłam. Cholernie zimno, przynajmniej mi. Stopy zamarzają mimo 3 par skarpetek. Dokładnie....choćbyś nie wiem ile par skarpetek założyła i tak jest zimno. Ja polecam termobuty, cieplutko i sucho ;]
ja mam skórzane sztyblet,ale nie jest mi zimno w stopy,bo kupiłam sobie do nich wkładki ;)w dodatku ubieram ze dwie pary rajstop i jest cieplutko .!!;D
Ja jak raz ubrałam zimą sztyblety to po powrocie z godzinnej jazdy nie umiałam stać z zimna na nogach. A wełniane skarpety i sztyblety?? To chyba te sztyblety musiałyby być o dwa rozmiary za duże, żeby się w nie zmieścić.Kupiłam termobuty i bez porównania, cieplutko i mięciutko w nich i nie ma mowy o chociażby chłodzie w takich butach :D
ja to tam jeżdżę w kozaczkach:D wygodne, bez zadnych ozdób, takie stare chyba z 3 lata mają ale juz troche maławe:( ale ważne ze są cieplutkie i wygodne, a jak ktoś marznie bardzo to polecam termobuty:)albo takie skarpetki milutkie z takiego "misia" , jeździ sie w nich wygodnie a bdb utrzymują cieplo :))
Czy jeździłyście konno w skórzanych sztybletach zimą, przy mrozie? :P Zastanawiam się czy nie będzie mi za zimno :P
Po pierwsze nie mam jeszcze sztybletów, ale właśnie z powodu nadchodzącej zimy mam zamiar sobie takowe kupić i ubierać do nich gruuuuube skarpetki ;D
Jeździłam. Cholernie zimno, przynajmniej mi. Stopy zamarzają mimo 3 par skarpetek.
Ojć...;/ Ale mówią, że też nie można naubierać dużo warstw skarpetek, ponieważ noga się usztywnia i jest bardziej zimno .
A ja jeżdżę zimą w zwykłych oficerkowatych kozakach i jest ciepło ;D
mi zima jakoś strasznie zimno nie było, no może troche ale żeby jakoś mi noga odpadała to nie. Nie można też zakładać za dużo skarpet bo noga wtedy nie ma ruchu a mi przynajmniej w 10 parach skarpet nie jest wygodnie
Jak jest ciasno to sie nie ogrzeje. A sztyblety można kupić ocieplane zimówki. I dobrze mieć takie buty bo zima nie trwa miesiąc na jesień i wiosne też jest zimno.
albo warto zakupić sobie oficerki ocieplane. Można w nich chodzić po błocie, bo są one jak gumaki, ładnie wyglądają i cieplutko jest :) Mi instruktorka sprzedała takie ocieplane (czasami mam stopę mokrą bo tak mi się czasem noga poci :D ) i nowe za 30 zł :D
Ja jeździłam i było mi zimno. Ale jeśli nie jesteś takim zmarźluchem jak ja to możesz spróbować. Tylko załóż koniecznie ciepłe, wełniane (takie górolskie) skarpety i ocieplane wkładki. Przy małym mrozie może przetrwasz ;)
Ja jeździłam i było mi zimno. Ale jeśli nie jesteś takim zmarźluchem jak ja to możesz spróbować. Tylko załóż koniecznie ciepłe, wełniane (takie górolskie) skarpety i ocieplane wkładki. Przy małym mrozie może przetrwasz ;)No ja właśnie na mrozy jestem mało odporna ;P Ale nic, innego wyjścia nie mam ;P
sztyblety zimą - narzędzie tortur :/ najgorsze na taką pogodę są zamszowe, bo szybko przemakają. jeśli jeździsz sporo lepiej zainwestować w termobuty. mnie po kilku jazdach mało nogi nie odpadły. brrrrr.....
ojj .. nie radze :) Palce zamarzają, a to nie jest przyjemne ;P
Mi to od razu nogi odpadają. Lepiej kupić sobie termobuty.
Ja się muszę męczyć w sztybletach zimą :( Na każdym treningu. Ale jak włożyłam do nich wkładki i narciarskie skarpety to nawet tak nie marzne. Może w przyszłym roku kupię sobie jakieś termobuty, teraz muszę się trochę pomęczyć bo nie mam funduszy na takie wydatki ;p Nie polecam, czasem nawet palców nie czuć jak się włoży normalne skarpetki do sztybletów!
Jeździłam. Cholernie zimno, przynajmniej mi. Stopy zamarzają mimo 3 par skarpetek. Dokładnie....choćbyś nie wiem ile par skarpetek założyła i tak jest zimno. Ja polecam termobuty, cieplutko i sucho ;]
ja mam skórzane sztyblet,ale nie jest mi zimno w stopy,bo kupiłam sobie do nich wkładki ;)w dodatku ubieram ze dwie pary rajstop i jest cieplutko .!!;D
Ja jak raz ubrałam zimą sztyblety to po powrocie z godzinnej jazdy nie umiałam stać z zimna na nogach. A wełniane skarpety i sztyblety?? To chyba te sztyblety musiałyby być o dwa rozmiary za duże, żeby się w nie zmieścić.Kupiłam termobuty i bez porównania, cieplutko i mięciutko w nich i nie ma mowy o chociażby chłodzie w takich butach :D
ja to tam jeżdżę w kozaczkach:D wygodne, bez zadnych ozdób, takie stare chyba z 3 lata mają ale juz troche maławe:( ale ważne ze są cieplutkie i wygodne, a jak ktoś marznie bardzo to polecam termobuty:)albo takie skarpetki milutkie z takiego "misia" , jeździ sie w nich wygodnie a bdb utrzymują cieplo :))
Ja w zime jeżdżę w termobutach. Są ciepłe, bardzo wygodne i noga się nie poci. Polecam !