Witam :) Nazywam się Karolina jeżdżę konno 9 lat i szukam pracy przy koniach w zamian za jazdę. Gliwice, Przyszowice, Zabrze, Paniówki, Knurów, i okolice. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie.
http://www.ikarion.pl/Zapraszam wiele atrakcji konie mają świetne warunki jak i jezdzcy świetni instruktorzy wyjezdzamy na zawody mamy dużo koników no wszystko,wszystko dużo tego do opisania!:)
http://www.ikarion.pl/Zapraszam! tyle atrakcji tyle wszystkiego,że mnóstwo by pisac oferta jest wyśmienita wiecej na PW możecie tez zadawac pytania chętnie odpowiem!:)
odznaki nie świadczą o naszym poziomie. każdy, kto wsiądzie na konia i się na nim utrzyma powinien zdać..Z tą wypowiedzią się nie zgodzę... Po to właśnie są różne odznaki, żeby odzwierciedlały nasze umiejętności. Osoba posiadająca brąz nie jeździ tak dobrze jak ta mająca srebro. Nie jest tak, że każdy kto wsiądzie i się na koniu utrzyma powinien zdać ;)Co do odznak "jeżdżę konno" w niektórych ośrodkach są przyznawane osobom, które faktycznie niewiele potrafią, ale nie we wszystkich. Na stronie PZJ są wymagania jakie trzeba spełnić, aby dostać "jeżdżę konno" a instruktorzy przyznający te odznaki powinni te wymagania porównywać z tym co ma do pokazania jeździec ubiegający się o odznakę.Wracając do tematu, niestety mieszkam w innej części Śląska i nie mogę nic konkretnego zaproponować. Mogę jedynie poradzić jak szukać i napisać trochę o swoich doświadczeniach, bo też pracuję w zamian za jazdę :) Ja szukałam głównie w internecie. Najpierw przeglądałam strony stajni, później dzwoniłam, lub odwiedzałam te stajnie osobiście pytając czy nie potrzebują pomocy przy koniach w zamian za jazdę. Oczywiście mile spotykane było radzenie sobie z końmi i samodzielna jazda, nawet "ustawianie" trudniejszych, młodych, albo długo nie chodzących koni. W tej stajni, w której aktualnie jeżdżę właściciele sami zaproponowali mi pracę. Zapłaciłam za jazdę, bo chciałam poznać konie, stajnie, ludzi no i oczywiście pojeździć i jakoś tak spodobało im się jak jeżdżę i zostałam. Już 3 rok leci :) Obecnie jeździ u nas aż 8 osób i sądzę, że to trochę za dużo jak na naszą małą stajnię, ale jest przynajmniej wesoło :) 2 osoby mają u nas brąz i 1 srebro. Można dobrze jeździć i nie mieć żadnych odznak/licencji/klas sportowych, ale zawsze łatwiej, chociażby na wstępnej rozmowie podeprzeć własne słowa jakimś dokumentem potwierdzającym je. Przeważnie dobrze oddziałuje na właściciela stajni pokazanie chociażby brązu, może to pomóc w staraniach o pracę :D Oczywiście na pewno będą chcieli zobaczyć umiejętności w praktyce i podejście do konia. To jest bardzo ważne, na prawdę. Każdy właściciel inaczej traktuje swoje konie i wymaga od osób mających z nimi kontakt podobnego traktowania, do tego w jaki sposób on sam do nich podchodzi. Jeden będzie ponad wszystko uwielbiał swoje konie, pobłażał im, w konsekwencji czego mogą stać się wredne i niebezpieczne. Drugi może Cię upomnieć, gdy nie ukarzesz konia za jakieś przewinienie. Bardzo dobrze, że szukasz przez internet. Jeździeckie fora takie jak na galopuje i innych portalach są pomoce w takich sytuacjach. Czasem nawet sami właściciele zamieszczają ogłoszenia. Jak już wspominałam warto osobiście jechać do stajni. Nawet jesli nigdzie nie ma informacji o poszukiwaniu osób do pracy za jazdę warto iść i zapytać. Czasem ludzie po prostu nie wpadają na pomysł z pracą za jazdę a np. mają kilka koni a sami się nimi zajmują.Pracę za jazdę prędzej dostaniesz w małej stajni niż w ośrodku jeździeckim ze szkółką. Większe stajnie utrzymują się z jazd/pensjonatu, opłacają instruktora, konie chodzą w szkółce a coraz częściej działa klub jeździecki i sekcja. Małe stajnie zajmujące się małą agroturystyką, oprowadzankami itp., często nie zatrudniają pracowników a właściciele sami dla przyjemności jeżdżą konno, ale też zajmują sie zwierzętami. Właśnie im możesz podsunąć pomysł, że trochę odciążysz ich w pracy przy koniach i w zamian za to pojeździsz. Musisz się jednak liczyć z tym, że zostaniesz bez instruktora a na jeździe prawdopodobnie będziesz sama, ew. z właścicielami. Ja obecnie jeżdżę bez trenera, ale kiedy tylko mam jakiś zaoszczędzony grosz trener do nas przyjeżdża, a w ferie i wakacje jeżdżę na obozy ;) Osobiście chciałabym jeździć w sekcji, w której płaci się niewielką miesięczną składkę, pracuje się przy koniach, pomaga instruktorowi, który prowadzi jazdy w szkółce a w zamian ma się z nim treningi, przynależność klubową, możliwość startów w zawodach a przede wszystkim bezpieczeństwo. Ułożone konie, sprawny sprzęt, opiekę instruktora, ubezpieczenie możliwość startów, zdawania odznak... Czyli to czego często brakuje w małych stajniach.Może i nie podałam konkretnych informacji, ale lubię pisać o własnych doświadczeniach w podobnych sytuacjach :) Życzę powodzenia w szukaniu pracy w zamian za jazdę!Pozdrawiam :)LadyZuzu
Witam :) Nazywam się Karolina jeżdżę konno 9 lat i szukam pracy przy koniach w zamian za jazdę. Gliwice, Przyszowice, Zabrze, Paniówki, Knurów, i okolice. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie.
a masz odznakę jeżdżę konno, i brązową odznakę jeździecką lub masz zielone pojęcie o koniach
a masz odznakę jeżdżę konno albo brązową odznakę jeździecką lub masz zielone pojęcie o koniach
odznaki nie świadczą o naszym poziomie. każdy, kto wsiądzie na konia i się na nim utrzyma powinien zdać..
http://www.ikarion.pl/Zapraszam wiele atrakcji konie mają świetne warunki jak i jezdzcy świetni instruktorzy wyjezdzamy na zawody mamy dużo koników no wszystko,wszystko dużo tego do opisania!:)
http://www.ikarion.pl/Zapraszam! tyle atrakcji tyle wszystkiego,że mnóstwo by pisac oferta jest wyśmienita wiecej na PW możecie tez zadawac pytania chętnie odpowiem!:)
http://www.ikarion.pl/Zapraszam! tyle atrakcji,że mnóstwo by tu pisac,zadawajcie pytania! a więcej na PW
odznaki nie świadczą o naszym poziomie. każdy, kto wsiądzie na konia i się na nim utrzyma powinien zdać..Z tą wypowiedzią się nie zgodzę... Po to właśnie są różne odznaki, żeby odzwierciedlały nasze umiejętności. Osoba posiadająca brąz nie jeździ tak dobrze jak ta mająca srebro. Nie jest tak, że każdy kto wsiądzie i się na koniu utrzyma powinien zdać ;)Co do odznak "jeżdżę konno" w niektórych ośrodkach są przyznawane osobom, które faktycznie niewiele potrafią, ale nie we wszystkich. Na stronie PZJ są wymagania jakie trzeba spełnić, aby dostać "jeżdżę konno" a instruktorzy przyznający te odznaki powinni te wymagania porównywać z tym co ma do pokazania jeździec ubiegający się o odznakę.Wracając do tematu, niestety mieszkam w innej części Śląska i nie mogę nic konkretnego zaproponować. Mogę jedynie poradzić jak szukać i napisać trochę o swoich doświadczeniach, bo też pracuję w zamian za jazdę :) Ja szukałam głównie w internecie. Najpierw przeglądałam strony stajni, później dzwoniłam, lub odwiedzałam te stajnie osobiście pytając czy nie potrzebują pomocy przy koniach w zamian za jazdę. Oczywiście mile spotykane było radzenie sobie z końmi i samodzielna jazda, nawet "ustawianie" trudniejszych, młodych, albo długo nie chodzących koni. W tej stajni, w której aktualnie jeżdżę właściciele sami zaproponowali mi pracę. Zapłaciłam za jazdę, bo chciałam poznać konie, stajnie, ludzi no i oczywiście pojeździć i jakoś tak spodobało im się jak jeżdżę i zostałam. Już 3 rok leci :) Obecnie jeździ u nas aż 8 osób i sądzę, że to trochę za dużo jak na naszą małą stajnię, ale jest przynajmniej wesoło :) 2 osoby mają u nas brąz i 1 srebro. Można dobrze jeździć i nie mieć żadnych odznak/licencji/klas sportowych, ale zawsze łatwiej, chociażby na wstępnej rozmowie podeprzeć własne słowa jakimś dokumentem potwierdzającym je. Przeważnie dobrze oddziałuje na właściciela stajni pokazanie chociażby brązu, może to pomóc w staraniach o pracę :D Oczywiście na pewno będą chcieli zobaczyć umiejętności w praktyce i podejście do konia. To jest bardzo ważne, na prawdę. Każdy właściciel inaczej traktuje swoje konie i wymaga od osób mających z nimi kontakt podobnego traktowania, do tego w jaki sposób on sam do nich podchodzi. Jeden będzie ponad wszystko uwielbiał swoje konie, pobłażał im, w konsekwencji czego mogą stać się wredne i niebezpieczne. Drugi może Cię upomnieć, gdy nie ukarzesz konia za jakieś przewinienie. Bardzo dobrze, że szukasz przez internet. Jeździeckie fora takie jak na galopuje i innych portalach są pomoce w takich sytuacjach. Czasem nawet sami właściciele zamieszczają ogłoszenia. Jak już wspominałam warto osobiście jechać do stajni. Nawet jesli nigdzie nie ma informacji o poszukiwaniu osób do pracy za jazdę warto iść i zapytać. Czasem ludzie po prostu nie wpadają na pomysł z pracą za jazdę a np. mają kilka koni a sami się nimi zajmują.Pracę za jazdę prędzej dostaniesz w małej stajni niż w ośrodku jeździeckim ze szkółką. Większe stajnie utrzymują się z jazd/pensjonatu, opłacają instruktora, konie chodzą w szkółce a coraz częściej działa klub jeździecki i sekcja. Małe stajnie zajmujące się małą agroturystyką, oprowadzankami itp., często nie zatrudniają pracowników a właściciele sami dla przyjemności jeżdżą konno, ale też zajmują sie zwierzętami. Właśnie im możesz podsunąć pomysł, że trochę odciążysz ich w pracy przy koniach i w zamian za to pojeździsz. Musisz się jednak liczyć z tym, że zostaniesz bez instruktora a na jeździe prawdopodobnie będziesz sama, ew. z właścicielami. Ja obecnie jeżdżę bez trenera, ale kiedy tylko mam jakiś zaoszczędzony grosz trener do nas przyjeżdża, a w ferie i wakacje jeżdżę na obozy ;) Osobiście chciałabym jeździć w sekcji, w której płaci się niewielką miesięczną składkę, pracuje się przy koniach, pomaga instruktorowi, który prowadzi jazdy w szkółce a w zamian ma się z nim treningi, przynależność klubową, możliwość startów w zawodach a przede wszystkim bezpieczeństwo. Ułożone konie, sprawny sprzęt, opiekę instruktora, ubezpieczenie możliwość startów, zdawania odznak... Czyli to czego często brakuje w małych stajniach.Może i nie podałam konkretnych informacji, ale lubię pisać o własnych doświadczeniach w podobnych sytuacjach :) Życzę powodzenia w szukaniu pracy w zamian za jazdę!Pozdrawiam :)LadyZuzu