Reklama
  • redakcja2011-06-19 18:22:24

    Jak próbuje zagalopowac na koniu no to wiesz wszytsko ok. tylko oczywiście dociskam łydke jadna zapropreg druga na popręgu oddaje troche wodze ale kon mi nie chce za chune zagalopowoać??? co mama zrobić??? bacik nie wchodzi w gre

  • Tynaa91 2011-06-19 18:34:51

    ja zbieram konia, siadam w siodło, łydka i galop.spróbuj zagalopować w narożniku.

  • Ranissimo 2011-06-19 18:38:58

    zgadzam się z Tynąą

  • redakcja 2011-06-19 18:41:45

    no ja wiem jak sie galopuje tylko poprostu kon mi nie działą na łydke i co mam zrobić ?? a żze trzeba usiaść w siodło i na narożniku zagalopowac to chyba kady wie....

  • Reklama
  • Karolla 2011-06-19 19:12:46

    a ja myślę, że koń nie ma respektu wobec Ciebie. Olewa Cię i tyle. Ma charakter.  Czy ktoś inny jeździ na tym koniu, czy tylko Ty masz z nim problem?

  • patrycja95 2011-06-19 19:15:26

    ja bym zobaczyła jak będzie chodził z bacikiem, nie musisz używać, ja nie używam bo koń reaguje na sam jego widok, wystarczy ze go mam

  • redakcja 2011-06-19 19:23:01

    a stosujesz półparadę?

  • Karolla 2011-06-19 19:23:09

    Bacik nie jest rozwiązaniem problemu.

  • Reklama
  • Tynaa91 2011-06-19 19:47:24

    osobie, która jest jeszcze nie obyta z galopem lepiej zaczyna się w narożniku, zaawansowani potrafią zagalopować nawet z miejsca więc to niekoniecznie jest takie oczywiste ;)ale nie o to tu teraz chodzi. bat faktycznie nie jest rozwiązaniem i zgadzam się tu z Karollą, że koń po prostu nie ma respektu wobec Ciebie, ale mając go podczas jazdy (nie używasz, tylko trzymasz) czasami powoduje, że koń zaczyna słuchać. Gdy zacznie z powrotem reagować na łydkę odstawiasz ten gadżet.

  • redakcja 2011-06-19 20:11:36

    Karolla - na tym koniu jeźdźa tylko 2 osoby ja i moja trenerka a znacie moze jakieś rady??tak stosuje półparade

  • Karolla 2011-06-19 20:26:17

    nie można "znać jakiś rad" . Czy trenerka ma problem z tym koniem? Czy tylko Ty? odpowiedz na pytanie.

  • redakcja 2011-06-19 20:33:16

    Karolla - nie no ogólnie to jest młody konik (parę dni temu kończył 6 lat) trenerka nie ma takich problemów tylko sa problemy żeby na dobra noge i to wygląda tak mniej więcej :1. pani każe zagalopowac na lewo to wychodzi za jednym razem i jest git2.potem mam na prawą noge zagalopowac to za 1,2,3,4 razem nie wychodzi i potem jak chce za 5 razem spróbowac to koniu już sie niechce po tych 4 próbach no i sie zaczyna koszmar....

  • Reklama
  • ugabuga 2011-06-19 20:40:42

    Zagalopowanie na dobrą nogę to jest jeszcze coś innego. Tu chodzi o zagalopowanie jak ty siedzisz na tym koniu. Myśle, że problem leży w tym, że trenerka ma respekt u tego konia, a ciebie olewa. I nad tym trzeba pracować, żeby ciebie słuchał tak jak trenerkę. Nawet jak byś miała cały czas jeździć ćwiczebnym żeby koń zagalopował :D Myślę, że tu ważna jest praca, praca i jeszcze raz praca z tym koniem.

  • Karolla 2011-06-19 20:54:48

    Mój ma 4 lata i nie mam problemów z niczym. Także najpierw dogadaj się z koniem jako przywódca stada, a dopiero później na niego wsiadaj (-;

  • laura65 2011-06-19 21:39:10

    a mi się właśnie wydaje, że powinnaś wziąść bacik. Jak ten kon nie będzie reagował na twoją łydkę to za drugim razem daj drugą łydkę i od razu w tym samym czasie strzel mu w lopatkę. i nie przesadzajcie, że bat to od razu jakiś sadyzm. po prostu b. często przy układaniu koni (szczególnie młodych, jak to napisałaś) stasuje się bat. jest to kara dla konia za nieposłuszeństwo i nie jest to żaden sadyzm !!! koń po prostu szybko pojmie, ze od przylożenia lydek ma już zagalopować. użyjesz ten bat kilka razy, żeby pokazać koniu o co chodzi i koń poźniej będzie Ciebie i innych słuchal, a nie olewał i jazda będzie (tak jak to określilaś) koszmarna.kara to nie jest nic zlego. rodzice swoich dzieci też je karają i nikt nie ma pretensji, a dzieci wiedzą poźniej, że jak coś świadomie źle zrobią to dostaną. tak samo jest z końmi, a wychowywanie dzieci to najlepsze porownanie.rozmawiałam z kilkoma ludźmi którzy ułożyli już wiele koni i dalej układają. konie te poźniej startują na ważnych zawodach i są cenne. żaden z nich nigdy nie powiedział mi, ze nie mozna używać bata i, że bat to sadyzm. wręcz przeciwnie, mowią, że bat to bardzo ważna pomoc jeździecka i bez niej wiele koni nie było by takich jakimi są teraz. są konie trudne do ktorych poprostu potrzebny jest bat. może akurat przy tym koniu na któym jeździsz też jest potrzebny?szczerze to nieobchodzi mnie, czy użyjesz tego bata, czy nie i czy koń będzie Ciebie słuchał, czy nie, bo ja na nim nie jeżdżę. Chcę tylko powiedzieć wam, żebyście nie przesadzali i nie postrzegali bat jak jakieś okrucieństwo.

  • Tynaa91 2011-06-19 21:57:10

    okrucieństwo? to trochę za mocne słowo. poza tym bat to ostateczność i warto poszukać innych metod, w stylu "zawsze można się dogadać", nie ma co konia przy każdym nieposłuszeństwie klepać batem, bo czasami problem leży w nas a nie w koniu!Pisałaś, że robisz kilka (chyba 6tam było napisane) powtórzeń... raz za razem? czy np.:po dwóch nieudanych, przechodzisz do kłusa, robisz wolty, półwolty i po pewnym czasie wracasz do próby galopu na dobrą nogę?Nie chcę tu podważać autorytetu Twojej trenerki ale jeśli każe Ci robić tyle powtórzeń pod rząd to to jest trochę nie halo, bo to sprawia,że koń jest zdezorientowany, w końcu nie wie czy ma galopować czy nie (nie rozumie, że tymi zabiegami chcesz sprawić, żeby galopował na wewnętrzną i zaczyna się gubić, kiedy to raz po raz robisz zmiany kłus-galop-kłus-galop).

  • Karolla 2011-06-19 22:01:00

    Laura, nie wiem skąd wywnioskowałaś, że bat to sadyzm. Nikt tego nie napisał i nie miał tego na myśli. Oczywiście, bat to jest pomoc bardzo przydatna, której używam również ja. Twierdze jednak, że gdy koń olewa jeźdźca to wyłącznie i tylko  wina właśnie jeźdźca a nie konia!! Na konia od razu się nie wsiada i nie oczekuje niewiadomo czego, tylko najpierw trzeba poznać konia, bo czegoś przyczyną jest to, że koń olewa dziewczynę. I bat to tylko ułatwienie działania świadczące o braku umiejętności osoby pracującej z koniem. Nie każda "kara" batem jest zasłużona dla konia i słuszna ze strony jeźdźca.Także używanie palcata w ten sposób i w tych okolicznościach świadczy tylko o jeźdźcu i jego brakach. 

  • Reklama
  • laura65 2011-06-19 22:09:23

    olka333 napisała, że "bacik nie wchodzi w grę" jakby był to właśnie sadyzm. tak to zintepretowałam, może źle, ale wlaśnie tak. jasne, trzeba wsiąść na konia i mu wszystko pokazać, ale skoro koń pod trenerką chodzi dobrze (z tego co wywnioskowałam) to poprostu koń olewa dziewczynę mimo, że wie dobrze o co jej chodzi, bo użyła wszystkich pomocy poprawnie, dosiad, łydka itp. dlatego uważam, że skoro wie o co chodzi i poprostu nie chce mu się to trzeba pokazać mu, że musi to zrobić, czyli poprostu użyć bacik, żeby następnym razem to się niepowtórzyło :)

  • Karolla 2011-06-19 22:16:47

    a skąd masz pewność, że pomoce użyła POPRAWNIE?

  • laura65 2011-06-20 11:34:56

    tak napisała.a jak nie daje wszystkich pomocy dobrze to trenerka podczas lekcji powinna ją poprawiać, aby wykonywała je poprawnie, żeby koń zrozumiał o co jej chodzi i w tedy jak koń zrozumie to jednak może obejdzie się bez bata. jednak jak wszystko robi dobrze to powinna spróbować jeździć z batem (nawet go nie używając), żeby kon po prostu wiedział, że jak coś świadomie źle zrobi to że będzie ukarany.

  • Karolla 2011-06-20 12:19:09

    Oczywiście, jednak nie mamy pewności, czy jeździ pod okiem trenera i czy ten trener ją pilnuje. Także nie sądzę, żeby ktokolwiek z forumowiczów mógł pomóc dziewczynce, dlatego, że nie widzimy w czym na prawdę tkwi problem.

  • wiolas22 2011-06-20 12:39:36

    Dziewczyna pisała, że na tym koniu jeździ też jej trenerka, więc można założyć, że pod okiem trenera jeździ. A skoro tak to pytanie na forum jest trochę bez sensu, bo my nie widzimy jak i co robi z koniem. Nie można dać konkretnych porad jak nie widać czy dajesz poprawne pomoce do zagalopowania albo czy w ogóle je dajesz. Piszesz, że trenerka ma problemy z zagalopowaniem na dobrą nogę w prawo i po kilku powtórzeniach zaczyna się koszmar. Dla mnie to jest informacja, że owa trenerka też nie bardzo wie jak to poprawnie robić. Koń jest młody i takie konie mają czasami problemy z poprawnym zagalopowaniem w którąś stronę. Jeżeli ona robi tyle powtórzeń na prawą stronę bo koń nie chce zagalopować na dobrą nogę to nie dziwię się czemu zwierzak popada w frustrację. Żeby korygować takie rzeczy należy wrócić do podstaw zajeżdżania. Zostawić na razie galopy i zająć się poprawnym wyginaniem konia i gimnastykowaniem, bo to że nie galopuje dobrze na prawo nie jest jego wymysłem tylko pewnie zwyczajnie jest to fizycznie dla niego za trudne. Najpierw trzeba konia dobrze przygotować do danego ćwiczenia a dopiero potem wymagać od niego poprawnego wykonania. Tyle na temat sposobów Twojej trenerki. A jeśli chodzi o Ciebie to koń zwyczajnie Cię olewa.

  • redakcja 2011-06-20 14:26:28

    wiolas22 to dziewczyna a nie trenerka ma problem z zagalopowaniem na prawą stronę, na lewą jest ok..

  • redakcja 2011-06-20 14:26:39

    Karolla - nie no ogólnie to jest młody konik (parę dni temu kończył 6 lat) trenerka nie ma takich problemów tylko sa problemy żeby na dobra noge i to wygląda tak mniej więcej :1. pani każe zagalopowac na lewo to wychodzi za jednym razem i jest git2.potem mam na prawą noge zagalopowac to za 1,2,3,4 razem nie wychodzi i potem jak chce za 5 razem spróbowac to koniu już sie niechce po tych 4 próbach no i sie zaczyna koszmar....

  • Reklama
  • wiolas22 2011-06-20 14:45:43

    A przeczytałaś dokładnie tekst który zacytowałaś? Dziewczyna napisała, że nie może w ogóle zagalopować a w cytacie jest informacja że trenerka nie ma problemów z zagalopowaniem, jednak tylko na lewą stronę a na prawą koń nie umie zagalopować na dobrą nogę. Wczytaj się jeszcze raz i dopiero wtedy zwracaj komuś uwagę.

  • Karina83 2011-06-24 23:48:10

    Jeśli jest problem z zagalopowaniem na którąś z nóg,to można zacząć galop np w prawą stronę na kole.Wtedy koń automatycznie zagalopuje na prawą nogę.Osobiście zawsze na jeździe mam bacik-ale tak naprawdę to używam go jako przedłużenie ręki do odganiania owadów :-), które przyczepiają się pod brzuchem i na nogach,gdzie ręką nie sięgnę,a zsiadanie co jakiś czas nie ma sensu.Tutaj olka333 napisała,że bacik nie wchodzi w grę,a na innym poście,że trzeba zsiąść z konia i go porządnie ukarać...rozumiem,że ktoś już Ci przemówił do rozumu-że konia się nie bije?

  • wiolas22 2011-06-25 09:12:02

    Przede wszystkim jak już ktoś chce karać konia to powiem, że schodzenie z konia po to żeby go ukarać za to, że nie zagalopował jest kompletnie bez sensu bo koń tak naprawdę nie będzie wiedział za co dostał. Konie nie powiążą kary ze złym zachowaniem jeżeli między tym zdarzeniem a samym klapsem minęło więcej jak 5 sekund. Teraz postaram się zwizualizować co taki koń sobie myśli: koń nie zagalopował (pomijam już fakt czy oby na pewno dostał dobre sygnały), w końcu Ty przechodzisz do stępa (co jest zawsze przez konia uznawane jako odpoczynek czyt. nagroda), zatrzymujesz go i zsiadasz, konisko już się cieszy, że koniec jazdy, w końcu odpoczynek i kompletnie zapomniał już nie miłą sytuację z galopem i raptem dostaje kilka szybkich i kompletnie nie wie za co. Może za to że się zatrzymał? No to następnym razem się nie zatrzymam. A może za to, że spokojnie stoję po zejściu tej pani ze mnie? No to następnym razem będę próbował uciec i będę się kręcił. A może ta pani sama nie wie czego chce? To może następnym razem ją ugryzę albo będę próbował kopnąć. Tak stąd właśnie biorą się złe nawyki i narowy koni. Z niesprawiedliwego, nie umiejętnego karania. Czyli po prostu z głupoty, i to nie głupoty konia żeby była jasność.A żeby nie było sugestii że nie umiem wychować konia, że jakiś tam naturals wyznaję (bez obrazy dla naturalsu bo bardzo to lubię) itd. to powiem, że tak, mój koń jest karany. Ale jest karany tylko w sytuacji gdy jestem na 200 % pewna, że to on zawinił a nie ja, i kara jest prawie natychmiast po złym zachowaniu. I nie jest to obijanie konia batem przez 5 minut.

  • ahon91 2011-06-25 11:09:03

    Dokładnie zgadzam się z wyższą odpowiedzią... Nie można karać konia po jakimś tam czasie, bo kogoś tam bardzo zdenerwuje to tylko pogorsy sytuację. Ja w stadninie miała takie problemy dopóki się nie nauczyłam dobrze siedzieć w siodle i dawać koniowi dobre pomoce. Po czasie jeśli oczywiście trener/ka pilnuje sytuacji na lekcji młodego jeźdźca i cały czas się ćwiczy wkońcu koń się przełamie nie fizycznie tylko psychicznie, zrozumie, że tak musi zrobić, doszlifują język między sobą i wszystko pójdzie po myśli i konia i jeźdźca. A bacik to forma dla tych co idą na łatwiznę... A dla konia to przymusowe posłuszeństwo, nie porozumienie.

  • Dorota 2011-06-25 11:59:19

    tez zgadzam się z wiolas22. zwierzęta nie potrafią powiązać kary z tym co zrobiły jakiś czas wcześniej. podobno czas na ukaranie to maks 3 sekundy żeby koń(albo i nne zwierzę) wiedział za co dostał

  • wiolas22 2011-06-25 12:53:51

    Ja nie twierdzę, że bacik jest zły. Bacik jest pomocą jeździecką jak wiele innych i w dodatku bardzo przydatną. Ale wiele osób nie znajdując innego zastosowania dla bata sądzi, że służy do bicia nim konia. A wręcz przeciwnie, koń nie powinien się bać bata, powinien mieć przed nim respekt i traktować jako przedłużenie ręki. Sama używam go przy nauce jakiegoś nowego ćwiczenia, np. teraz mój koń uczy się lotnej zmiany nogi w galopie i pomaga mu zrozumienie w którym momencie zmienić nogę jak oprócz standardowych pomocy dotknę go bacikiem w odpowiednią łopatkę. 

  • zuzineks 2011-06-28 10:00:39

    mialyscie jej pomoc a nie sie klucic

  • Italika 2011-06-28 18:08:58

    tak na prawdę, to nie ważne, czy zsiądzie z konia, żeby go ukarać, czy zrobi to na grzbiecie, to zupełnie bez sensu ! jak chcesz go ukarać ? zamachnąć się batem ? koni nigdy nie powinno się w ten sposób karać . bat/palcat to pomoc jeździecka, a nie przyrząd służący do zadawania koniowi bólu . jeśli chcesz zagalopować to zrób to mniej więcej tak : jedź kłusem wyciągniętym parę kółek , jak dojedziesz do zakrętu to mocno przyłóż łydkę, jednocześnie oddaj minimalnie wodzę, wypchnij łydkami, a jeśli działa to na konia to możesz użyć głosu . powiedz mu : "galop" stanowczym tonem, lub cmoknij . poza tym . nie możesz po prosty poprosić instruktorki o zmianę konia? powiedz, że nie czujesz się na siłach jeździć na nim . porozmawiaj z nią !

  • Italika 2011-06-28 18:11:50

    przepraszam, miałam na myśli wypchnięcie biodrami . Powodzenia ! ;)

  • gusiaa12 2011-07-01 21:05:58

    a może warto byłoby się zainteresowac, poprosic trenerke jesli z nią nie jeździsz żeby powiedziała ci co źle robisz. ? tak jak napisała Italika: mocno łyde, komenda głosowa i jedziesz. no ja również jestem przeciwna używania wszelkiego rodzai batów no ale jak już nie pomaga to proponuje mocno łyde, komende "galop" i w tym samym czasie co przykładasz mocną łyde to bat za łydke. w ten sposób wzmocnisz ten sygnał. koń powinien odchodzic od jednej łydki. jedna łydka nie działa w ostateczności druga to bat za łydke. akcja-reakcja. no ale skoro trenerka daje sobie rade a ty nie to raczej błąd tkwi w tobie. popracuj nad sobą, albo po prostu zmien konia. powodzenia : )



Reklama
Reklama