Mi sie wydaje, ze araby sa dosc "trudne". A huculki nie do wytrzymania w pracy(nie mowie o rekreacji, chpodzi o to ze sa strasznie uparte i wgl).(sory wlascicielom hucolow) ;D
Co do hucułów to spotkałam się z tym, że większość z nich lubi gryźć i nie wiem czy zależało to od stajni (opieki nad nimi czy pracy pod siodłem) za to podczas jazdy są jednak posłuszne. Na arabach nie jeździłam nigdy, ale na koniach angloarabskich zdarzało mi się często i zauważyłam, że jest w nich dość wielki temperament. Tylko na angloarabie zdarzyło mi się spaść i tylko na takim koniu poznałam, nie z własnej woli, co to cwał... Niejednokrotnie spotykam się z tym, że w danej stajni najtrudniejszym z koni okazuje się angloarab, być może dlatego, że nie mają araba??? Nie wiem. Z moich doświadczeń to angloarab jest trudny i ma niezrównany temperament.
Jak uważacie, jakie rasy koni mają najtrudniejszy charakter i najtrudniej się z nimi pracuje? a z jakimi najłatwiej znaleźć wspólny język?
Mi sie wydaje, ze araby sa dosc "trudne". A huculki nie do wytrzymania w pracy(nie mowie o rekreacji, chpodzi o to ze sa strasznie uparte i wgl).(sory wlascicielom hucolow) ;D
Co do hucułów to spotkałam się z tym, że większość z nich lubi gryźć i nie wiem czy zależało to od stajni (opieki nad nimi czy pracy pod siodłem) za to podczas jazdy są jednak posłuszne. Na arabach nie jeździłam nigdy, ale na koniach angloarabskich zdarzało mi się często i zauważyłam, że jest w nich dość wielki temperament. Tylko na angloarabie zdarzyło mi się spaść i tylko na takim koniu poznałam, nie z własnej woli, co to cwał... Niejednokrotnie spotykam się z tym, że w danej stajni najtrudniejszym z koni okazuje się angloarab, być może dlatego, że nie mają araba??? Nie wiem. Z moich doświadczeń to angloarab jest trudny i ma niezrównany temperament.