Jutro o 10.00 będe poraz pierwszy skakać przez przeszkody z kłusa. Trochę mam stracha bo ostatnio załamałam się gdy spadłam dosyć niebezpiecznie i miałam zrezygnować z jazdy ale jakoś się przełamałam. Co mi doradzicie o skokach ? Na co uważać ? I co zrobić aby konik przeskoczył przeszkode zamiast omijać. ?Z góry thx. :]
Podstawa - nie bój się! Uwierz, że ci się uda. Instruktor powinien ci wszystko wyjaśnić jak dokonać udanego skoku, więc nie ma się czego bać. Poza tym to raczej nie będą wysokie przeszkody. Nie bój się. ;**
jak masz dobry półsiad i zrobisz go w odpowiednim momencie i utrzymasz go do końca bedzie śi=wietnie ale jednak nikt tego nie oczekuje od ciebie za pierwszym razem nikomu nie udaje sioe to za pierwszym razem ale zycze miłej jazdy :DD
Tzn się nie bój bo tak patrze że troszkę Ciebie straszymy chyba ;) Skoki są całkiem przyjemne, jak koń się odbija i leci jest super, tylko jak następuje moment lądowania to kiedy dotyka ziemi jest to takie szarpnięcie dosyć gwałtowne.
Nie bój się - przecież jedziesz na konie, będzie fajnie! Po prostu poproś instruktorkę o dobrego konia, który nie porwie ci się dzikim galopem na przeszkodę, i będzie ok. Jeżeli się przełamiesz, zobaczysz, jaką frajdę sprawiają skoki.
Powodzenia!
Było cudnie !! Dostałam doświadczoną skokową klacz. I w kłusie zaczęliśmy skakać przez 30 cm. Prawie nic nie czułam. Nie mogę doczekać się następnych skoków ! thx. :)
Moje skoki na ten przykład wyglądają tak: wyłamanie. Konie pode mną nie chcą skakać. I ja im się nie dziwię! Zero półsiadu, nieoddana wodza, lecę do przodu, obijam tyłkiem grzbiet konia. Po trzech lekcjach skakania powiedziałam, że to jeszcze nie czas na skoki. Może zacznę za kilka lat, aż wypracuję półsiad i moment oddania wodzy, bo teraz jeszcze zrobiłabym koniowi krzywdę.Ale z Tobą tak nie było, z tego co czytam :P
M-koniara-29 jeździsz z instruktorem? :o
Bo jestem w szoku jak osobie która (jak sama napiałaś) nie umie półsiadu, leci do przodu, obija tyłkiem grzbiet konia pozwolono skakać? No dora- założę że instruktor nie mał jak wczesniej zobaczyc czy nie lecisz do przodu i czy nie obijasz koniowi grzbietu bo nie skakałaś (co i tak nie zmienia faktu że marny z niego instruktor) albo może po prostu chciał nauczyć cię tego dopiero na skokach...
Ale dawanie skakać ludziom którzy nie umieją robić czegos tak podstawowego jak półsiad? :o Cóż... nie wiem co powiedzieć...
dressage, ja umiem robić półsiad, nawet i bez strzemion na luźnych wodzach, ale nie przy skokach :O nie wiem, co ze mną jest, ale ja gdy najeżdżam na chociażby niską przeszkodę nie robię półsiadu i nie wiem, dlaczego :/ Może coś mi doradzisz? ;)
Trzymaj się mocno kolanami, półsiad nawet możesz przed skokiem żeby już był :) Trzymaj konia i nie pozwól mu omijać lub zwalnić. Mi jak zwalniaj przed przeskodą to później przeszedł do stępa i wogule nie skoczył.
Jutro o 10.00 będe poraz pierwszy skakać przez przeszkody z kłusa. Trochę mam stracha bo ostatnio załamałam się gdy spadłam dosyć niebezpiecznie i miałam zrezygnować z jazdy ale jakoś się przełamałam. Co mi doradzicie o skokach ? Na co uważać ? I co zrobić aby konik przeskoczył przeszkode zamiast omijać. ?Z góry thx. :]
Podstawa - nie bój się! Uwierz, że ci się uda. Instruktor powinien ci wszystko wyjaśnić jak dokonać udanego skoku, więc nie ma się czego bać. Poza tym to raczej nie będą wysokie przeszkody. Nie bój się. ;**
Grzechem będzie jak zaczniesz panikować ,bo koń też będzie zdenerwowany może dojść do niemiłych rzeczy.
Na początku trzymaj się mocno nogami, bo jednak początkowo lądowanie konia bywa średnio miłe ;) Ale to kwestia przyzwyczajenia ;)
jak masz dobry półsiad i zrobisz go w odpowiednim momencie i utrzymasz go do końca bedzie śi=wietnie ale jednak nikt tego nie oczekuje od ciebie za pierwszym razem nikomu nie udaje sioe to za pierwszym razem ale zycze miłej jazdy :DD
Tzn się nie bój bo tak patrze że troszkę Ciebie straszymy chyba ;) Skoki są całkiem przyjemne, jak koń się odbija i leci jest super, tylko jak następuje moment lądowania to kiedy dotyka ziemi jest to takie szarpnięcie dosyć gwałtowne.
Nie bój się - przecież jedziesz na konie, będzie fajnie! Po prostu poproś instruktorkę o dobrego konia, który nie porwie ci się dzikim galopem na przeszkodę, i będzie ok. Jeżeli się przełamiesz, zobaczysz, jaką frajdę sprawiają skoki. Powodzenia!
Daj znać jak poszło ;)
Było cudnie !! Dostałam doświadczoną skokową klacz. I w kłusie zaczęliśmy skakać przez 30 cm. Prawie nic nie czułam. Nie mogę doczekać się następnych skoków ! thx. :)
No i super :) Wiadomo że na początek nie daliby jakiegoś konia który sam ledwo skacze ;)
Moje skoki na ten przykład wyglądają tak: wyłamanie. Konie pode mną nie chcą skakać. I ja im się nie dziwię! Zero półsiadu, nieoddana wodza, lecę do przodu, obijam tyłkiem grzbiet konia. Po trzech lekcjach skakania powiedziałam, że to jeszcze nie czas na skoki. Może zacznę za kilka lat, aż wypracuję półsiad i moment oddania wodzy, bo teraz jeszcze zrobiłabym koniowi krzywdę.Ale z Tobą tak nie było, z tego co czytam :P
M-koniara-29 jeździsz z instruktorem? :o Bo jestem w szoku jak osobie która (jak sama napiałaś) nie umie półsiadu, leci do przodu, obija tyłkiem grzbiet konia pozwolono skakać? No dora- założę że instruktor nie mał jak wczesniej zobaczyc czy nie lecisz do przodu i czy nie obijasz koniowi grzbietu bo nie skakałaś (co i tak nie zmienia faktu że marny z niego instruktor) albo może po prostu chciał nauczyć cię tego dopiero na skokach... Ale dawanie skakać ludziom którzy nie umieją robić czegos tak podstawowego jak półsiad? :o Cóż... nie wiem co powiedzieć...
dressage, ja umiem robić półsiad, nawet i bez strzemion na luźnych wodzach, ale nie przy skokach :O nie wiem, co ze mną jest, ale ja gdy najeżdżam na chociażby niską przeszkodę nie robię półsiadu i nie wiem, dlaczego :/ Może coś mi doradzisz? ;)
Trzymaj się mocno kolanami, półsiad nawet możesz przed skokiem żeby już był :) Trzymaj konia i nie pozwól mu omijać lub zwalnić. Mi jak zwalniaj przed przeskodą to później przeszedł do stępa i wogule nie skoczył.