Reklama
  • Hella2010-11-11 16:08:06

    Czy istnieje taki toczek żeby chronił żuchwę? Nie taki że ma taki plastikową pierdołkę pod brodą tylko coś jak mają kaski do jazdy wyczynowej na motorach albo rowerach górskich. Przykład takiego kasku: http://www.motocombo.pl/images/kaski/airoh/mathisse/mt02.jpg

  • redakcja 2010-11-11 17:03:07

    Ja się jeszcze z takim nie spotkałam. Wątpie, żeby coś takiego było i wątpie, żeby się w takim kasku przyjemnie jeździło..Ja osobiście czegos takiego bym nie założyła.

  • Olleczka 2010-11-11 18:23:25

    Hm. Nie widziałam nigdy czegoś takiego. Tzn. w jeździe konnej ; )  Spotykałam się tyylko ze standardowymi toczkami i kaskami. Ale patrząc na niego. wątpie, zeby był wygodny, chociaż wiem, ze najwazniejsze jest bezpieczeństwo... ; ) 

  • Ksekresi 2010-11-11 19:16:42

    Ja  widzialam  toczek z tym , ogolnie  juz sie tego  nie stosuje bo  moze ci ja wybic  I( ten plastki  co niby chroni )

  • Reklama
  • Hella 2010-11-11 21:27:34

    Właśnie o to chodzi żeby nie było wbijającego się kawałka tylko coś co ochroni kości żuchwy przed złamaniem. Co do jeżdżenia w kasku motocyklowym: nie przejdzie bo ogranicza pole widzenia i gorzej słychać. 

  • redakcja 2010-11-11 21:49:51

    Ja się z takim czymś niue spotkałam i wątpie żeby takie coś wogóle istniało bo jakby istniało i było bardziej bezpieczne od standardowych kasków  napewno  na różnych zawodach by je już mieli

  • Hella 2010-11-12 10:26:50

    Kurde szkoda że czegoś takiego nie ma bo mi bardzo się przydało.

  • MaryJane 2010-11-12 13:31:37

    Hella oczywiście, że są, ale podobno to mało bezpieczne i można narobić więcej szkody, ale czy to prawda?

  • Reklama
  • Hella 2010-11-12 16:14:20

    MaryJane mówimy o czym innym. Dobrze przyjrzyj się temu obrazkowi z pierwszego posta.

  • MaryJane 2010-11-12 21:13:11

    Hella szczerze to nawet nie patrzyłam ns obrazek teraz chciałam sprawdzić jak to wygląda, ale wyrzuciło mi tylko strone galopuje... szkoda. Pewnie chodzi Ci o całą szczęke.? A co takiego robisz, że sie boisz o ząbki ? Trzeba zmniejszyć prędkość i mniej szaleć :)

  • Hella 2010-11-12 22:48:13

    Nie o ząbki się nie boję. Już raz złamałam wyrostek kłykciowy żuchwy i do końca życia będę piszczeć na bramkach. Nie mogę sobie pozwolić żeby rozwalić to samo drugi raz. A co szaleństw- od 2 miesięcy boję się galopu. Wypadek miałam pod koniec czerwca ale dopiero od września znowu jeżdżę.

  • MaryJane 2010-11-13 10:37:28

    Są osoby które już więcej bo wypadku nie wsiadają na konia więc myśle, że nie jest tak źle. Na początek próbuj na lonży na najbardziej spokojnym koniu najlepiej jakimś emerycie wtedy na pewno nic się nie stanie. I tylko na takich galopuj póki nie przestaniesz się bać. Dobrze mieć też instruktora/trenera który by nam pomógł pokonać lęk i zmotywował. Na pocieszenie: Nic dwa razy się nie zdarza ;]

  • Reklama
  • redakcja 2010-11-13 13:52:47

    Na spokojnym koniu, ale też na takim, co mało wybija. Nie będziesz miała takiego lęku, że spadniesz podczas wybijania.

  • Hella 2010-11-13 15:17:59

    Staram się jak mogę jeżdżę na spokojnych koniach problem w tym że nie czułam się pewnie w galopie nawet przed wypadkiem. No ale sobie jakoś radzę. 



Reklama
Reklama