Teraz w zime mało będzie jeździć i chciałam pogłębiać zaufanie kobyłki którą się zajmuje.biore ją na uwiąz chodzimy na spacery rozmawiam z nią, umie dawać nogi, zatrzymywać się kiedy to robie kłusować kiedy ja "kłusuje", join up, 7 gier, co moge wprowadzić nowego dla konia, jeszcze mrozy przed nami, podłoże nie będzie do jazd, nie chce żeby się kręciła w kółko na ląży, dodam że jest sztywna, robiłam dla niej że ze smakołykiem w dół w góre, zeby szyje rozciągała, jutro do niej jade, co nowego moge wprowadzić żeby chodziła za mną za kare bo musi, tylko żeby to lubiła? to prawda że nie wolno koniom patrzeć sięgłęboko w oczy bo w oczy patrzą tylko wrogowie? tak czytałam na jakimś forum, tu dawajcie swoje pomysły, jeśli to coś skomplikowanego proszę o wytłumaczenie:Dszukałam ale wszędzie własnie pisało to co wymieniałam.
Ja jak zwykle w takim przypadku polecę książkę Nowoczesny Trening Konia, Lesley Bayley . W książce m.in:- ćwiczenia rozciągające, masaż- Monty Roberts: Join up, Intelligent Horsemanship- Mark Rashid: bierne przywództwo- Dan Franklin: pozytywne myślenie- Pat Parelli: 7 zabaw- Michael Peace: Think Equus- Ross Simpson: kliker (pozytywne wzmocnienie)- Sara Fisher: TTEAM, TTOUCH- lonżowanie, wodze pomocnicze- praca na długich wodzach- praca w ręku m.in. piaff, krok hiszpańskiBardzo fajne ćwiczenia dla młodzików, kontuzjowanych i staruszków, które nie mogą stać w stajni przecież cały czas ;) Co do patrzenia w oczy. Jeśli na wolności koń koniowi patrzy się w oczy znaczy to tyle co "Odejdź, bo będzie z tobą źle" Jest to gest jaki przejawiają konie wyższe rangą wobec tych niższych w hierarchii, często jeśli jest np. ogierek, który skacze na kobyłę a ona tego nie adoruje, patrzy mu w oczy i robi kilka kroków w jego kierunku. Jeśli to nie poskutkuje - młody może się liczyć z zębami i kopytkami.
ja z "moją" Totką robimy różne sztuczki:pnp:dawanie nogi cofanie "uciekanie" zadem: jak patrzę na jej zad to ona robi krok w bok tylnymi nogamiprzytulanie się; konik jest w kantarze to jak obejmuję ją za szyję to przytula do mnie łeb co jeszcze....kłanianie się(smakołyk między przednie nogi i jedziesz...)Wcześniej już umiała:sztuczne oddychanie (ja tego nie umiem z nią wykonać)strzelanie z zadu (na dotknięcie batem do lądowania)A to co robi mój znajomy ze swoim koniem ishim i Ziemowitem:http://www.kaskaderzykonni.com/galeria_film_wojtek.html
Pan Wojtek Orlik jest the best
Jeśli chcesz ją rozciągnąć to możesz też kierować smakołyk w stronę słabizny z jednej a później z drugiej strony żeby na boki też się trochę rozciągnęła. Poza tym możesz przednie nogi podnosić do góry i delikatnie ciągnąć do siebie żeby nogi rozciągnąć, a tylne możesz ciągnąć delikatnie do tyłu. :) Jeśli macie halę w stajni, możesz puszczać ją luzem i przeganiać, żeby pobiegała luzem a nie kręciła się w kółko na lonży. Tylko oczywiście nie zapomnij o kantarze żebyś później mogła ją złapać. :) Mam nadzieję że pomogłam. :D
Jeśli chcesz ją rozciągnąć to możesz też kierować smakołyk w stronę słabizny z jednej a później z drugiej strony żeby na boki też się trochę rozciągnęła. Poza tym możesz przednie nogi podnosić do góry i delikatnie ciągnąć do siebie żeby nogi rozciągnąć, a tylne możesz ciągnąć delikatnie do tyłu. :) Jeśli macie halę w stajni, możesz puszczać ją luzem i przeganiać, żeby pobiegała luzem a nie kręciła się w kółko na lonży. Tylko oczywiście nie zapomnij o kantarze żebyś później mogła ją złapać. :) Mam nadzieję że pomogłam. :DDzisiaj ćwiczyłam te rozciąganie i dawanie nogi, musze powiedzieć że chyba jej się podobało te rozciąganie:)wcześniej ją poganiałam wraz z innymi końmi gdy były na polu, a potem troche pochodziły i poszły do stajni :)
Teraz w zime mało będzie jeździć i chciałam pogłębiać zaufanie kobyłki którą się zajmuje.biore ją na uwiąz chodzimy na spacery rozmawiam z nią, umie dawać nogi, zatrzymywać się kiedy to robie kłusować kiedy ja "kłusuje", join up, 7 gier, co moge wprowadzić nowego dla konia, jeszcze mrozy przed nami, podłoże nie będzie do jazd, nie chce żeby się kręciła w kółko na ląży, dodam że jest sztywna, robiłam dla niej że ze smakołykiem w dół w góre, zeby szyje rozciągała, jutro do niej jade, co nowego moge wprowadzić żeby chodziła za mną za kare bo musi, tylko żeby to lubiła? to prawda że nie wolno koniom patrzeć sięgłęboko w oczy bo w oczy patrzą tylko wrogowie? tak czytałam na jakimś forum, tu dawajcie swoje pomysły, jeśli to coś skomplikowanego proszę o wytłumaczenie:Dszukałam ale wszędzie własnie pisało to co wymieniałam.
Ja jak zwykle w takim przypadku polecę książkę Nowoczesny Trening Konia, Lesley Bayley . W książce m.in:- ćwiczenia rozciągające, masaż- Monty Roberts: Join up, Intelligent Horsemanship- Mark Rashid: bierne przywództwo- Dan Franklin: pozytywne myślenie- Pat Parelli: 7 zabaw- Michael Peace: Think Equus- Ross Simpson: kliker (pozytywne wzmocnienie)- Sara Fisher: TTEAM, TTOUCH- lonżowanie, wodze pomocnicze- praca na długich wodzach- praca w ręku m.in. piaff, krok hiszpańskiBardzo fajne ćwiczenia dla młodzików, kontuzjowanych i staruszków, które nie mogą stać w stajni przecież cały czas ;) Co do patrzenia w oczy. Jeśli na wolności koń koniowi patrzy się w oczy znaczy to tyle co "Odejdź, bo będzie z tobą źle" Jest to gest jaki przejawiają konie wyższe rangą wobec tych niższych w hierarchii, często jeśli jest np. ogierek, który skacze na kobyłę a ona tego nie adoruje, patrzy mu w oczy i robi kilka kroków w jego kierunku. Jeśli to nie poskutkuje - młody może się liczyć z zębami i kopytkami.
ja z "moją" Totką robimy różne sztuczki:pnp:dawanie nogi cofanie "uciekanie" zadem: jak patrzę na jej zad to ona robi krok w bok tylnymi nogamiprzytulanie się; konik jest w kantarze to jak obejmuję ją za szyję to przytula do mnie łeb co jeszcze....kłanianie się(smakołyk między przednie nogi i jedziesz...)Wcześniej już umiała:sztuczne oddychanie (ja tego nie umiem z nią wykonać)strzelanie z zadu (na dotknięcie batem do lądowania)A to co robi mój znajomy ze swoim koniem ishim i Ziemowitem:http://www.kaskaderzykonni.com/galeria_film_wojtek.html Pan Wojtek Orlik jest the best
PS:oto ich konie :http://www.kaskaderzykonni.com/konie.html
http://www.kaskaderzykonni.com/konie.htmlA oto ich konie
Wikusioweziowata - też polecam tą książkę :) Przydatne rzeczy ;)A qoniarra - "uciekanie zadem" nazywa się odangażowaniem zadu ;) Pozdrawiam ;)
Jeśli chcesz ją rozciągnąć to możesz też kierować smakołyk w stronę słabizny z jednej a później z drugiej strony żeby na boki też się trochę rozciągnęła. Poza tym możesz przednie nogi podnosić do góry i delikatnie ciągnąć do siebie żeby nogi rozciągnąć, a tylne możesz ciągnąć delikatnie do tyłu. :) Jeśli macie halę w stajni, możesz puszczać ją luzem i przeganiać, żeby pobiegała luzem a nie kręciła się w kółko na lonży. Tylko oczywiście nie zapomnij o kantarze żebyś później mogła ją złapać. :) Mam nadzieję że pomogłam. :D
Jeśli chcesz ją rozciągnąć to możesz też kierować smakołyk w stronę słabizny z jednej a później z drugiej strony żeby na boki też się trochę rozciągnęła. Poza tym możesz przednie nogi podnosić do góry i delikatnie ciągnąć do siebie żeby nogi rozciągnąć, a tylne możesz ciągnąć delikatnie do tyłu. :) Jeśli macie halę w stajni, możesz puszczać ją luzem i przeganiać, żeby pobiegała luzem a nie kręciła się w kółko na lonży. Tylko oczywiście nie zapomnij o kantarze żebyś później mogła ją złapać. :) Mam nadzieję że pomogłam. :DDzisiaj ćwiczyłam te rozciąganie i dawanie nogi, musze powiedzieć że chyba jej się podobało te rozciąganie:)wcześniej ją poganiałam wraz z innymi końmi gdy były na polu, a potem troche pochodziły i poszły do stajni :)