Trening niezajeżdzonego konia powinno się zacząć od oddania go w ręce osoby, która się na tym zna i dokładnie wie co robić. Oczywiście można w tym uczestniczyć, pomagać, obserwować i uczyć się. Na pewno jest to znacznie lepsza metoda niż korzystanie z "internetowego przepisu na ujeżdżenie konia".
Z ciekawości chciałabym wiedzieć jak wygląda. Nie jestem jedną z tych osób, które same zajeżdżają konie... -.-treść Twojego wątku, brzmi jakbyś Ty sama chciała zajeżdżać konia ;)
Trening niezajeżdżonego konia zaczyna się od przygotowania z ziemi. Potem przyzwyczaja się go do ciężaru jeźdźca, potem uczy reakcji na pomoce z siodła.
Jest tego pełno w necie, wystarczy wogoglować takie samo pytanie jak w temacie..od siebie zapodam wg mnie bardzo ciekawy i otwierający horyzonty myślowe link na temat treningu nie sztamopwo proponowanego , co prawda jawi się w linku jako karmienie, ale to ,,zmyłka" http://www.pdmpromocja.pl/jnbt/portal/artykul/25,monty-roberts---karmienie-z-reki.html
ojoj z tym googlaniem zdecydowanie lepiej uważać. W internecie jest bardzo dużo bredni, zwłaszcza na wszystkich "zapytajkach", a to wyskakuje najczęściej. Laikowi czasem może być również ciężko odróżnić które artykuły, czy fora są coś warte, a w których są zwyczajne bzdury dlatego zdecydowanie polecam naukę takich rzeczy w realu.
W realu też można dużo bredni spotkać w ustach instruktorów czy trenerów, na początku laik nie ma szans odróżnić prawdy od herezji. W pewnej mierze trafienie na mądrego nauczyciela już na starcie dla 3/4 adeptów, to swego rodzaju loteria, a potem kwestia nabywania doświadczenia poprzez życiowe przeszkody ;)Ten akurat wyżej link należy to tych wartych uwagi ;) ten poniżej uważam,że też .. http://www.konie.wortale.net/126-Ujezdzenie-Klasyczna-sztuka-jezdziecka.html
Chciałabym dowiedzieć się od czego zacząć Trening niezajeżdżonego konia konia. Krok po kroku . :)Z góry dziękuję :D
Trening niezajeżdzonego konia powinno się zacząć od oddania go w ręce osoby, która się na tym zna i dokładnie wie co robić. Oczywiście można w tym uczestniczyć, pomagać, obserwować i uczyć się. Na pewno jest to znacznie lepsza metoda niż korzystanie z "internetowego przepisu na ujeżdżenie konia".
Z ciekawości chciałabym wiedzieć jak wygląda. Nie jestem jedną z tych osób, które same zajeżdżają konie... -.-
Z ciekawości chciałabym wiedzieć jak wygląda. Nie jestem jedną z tych osób, które same zajeżdżają konie... -.-treść Twojego wątku, brzmi jakbyś Ty sama chciała zajeżdżać konia ;)
Trening niezajeżdżonego konia zaczyna się od przygotowania z ziemi. Potem przyzwyczaja się go do ciężaru jeźdźca, potem uczy reakcji na pomoce z siodła.
Jest tego pełno w necie, wystarczy wogoglować takie samo pytanie jak w temacie..od siebie zapodam wg mnie bardzo ciekawy i otwierający horyzonty myślowe link na temat treningu nie sztamopwo proponowanego , co prawda jawi się w linku jako karmienie, ale to ,,zmyłka" http://www.pdmpromocja.pl/jnbt/portal/artykul/25,monty-roberts---karmienie-z-reki.html
ojoj z tym googlaniem zdecydowanie lepiej uważać. W internecie jest bardzo dużo bredni, zwłaszcza na wszystkich "zapytajkach", a to wyskakuje najczęściej. Laikowi czasem może być również ciężko odróżnić które artykuły, czy fora są coś warte, a w których są zwyczajne bzdury dlatego zdecydowanie polecam naukę takich rzeczy w realu.
W realu też można dużo bredni spotkać w ustach instruktorów czy trenerów, na początku laik nie ma szans odróżnić prawdy od herezji. W pewnej mierze trafienie na mądrego nauczyciela już na starcie dla 3/4 adeptów, to swego rodzaju loteria, a potem kwestia nabywania doświadczenia poprzez życiowe przeszkody ;)Ten akurat wyżej link należy to tych wartych uwagi ;) ten poniżej uważam,że też .. http://www.konie.wortale.net/126-Ujezdzenie-Klasyczna-sztuka-jezdziecka.html