Mam prośbę do osób, które znają którąś ze szkółek, a najlepiej obie: PSJK (Agnieszki Rackiej) oraz BHT (Ola Furgo)Jeżdżę od kilkunastu lat (z większymi lub mniejszymi przerwami), typowo rekreacyjnie. W tej chwili doszłam do punktu, w którym mam wrażenie - przestałam się rozwijać. Nadal mam pewne problemy z podstawami (których jednak nie potrafię przeskoczyć jeżdżąc tak jak aktualnie, na typowo rekreacyjnych konikach). Chciałabym spróbować troszkę ambitniejszej jazdy i poczuć, że znów idę z umiejętnościami do przodu. Nie chodzi mi o sport (planuję nadal jeździć raz, max dwa razy w tygodniu) i nie planuję kupować własnego konia. Natomiast jak najbardziej wchodzą w rachubę jazdy indywidualne - chętnie od takich właśnie bym zaczęła.Szukam miejsca w okolicy Gdyni, gdzie mogłabym raz w tygodniu pojeździć pod okiem kogoś, kto naprawdę zna się na rzeczy, na koniach, które są dobrze ujeżdżone, czułe na pomoce i chętne do ruchu. Nie ukrywam też, że mam dość koni gryzących, kopiących i generalnie niebezpiecznych w obejściu i kontakcie z ziemi - szukam miejsca, gdzie konie są ułożone, a takie zachowania są "prostowane" przez właścicieli, a nie tłumaczone "bo on tak ma".Rozważam PSJK i BHT. Byłabym wdzięczna za opinie o obu miejscah - najchętniej od osób, które miały okazję jeździć w obu.
Mam prośbę do osób, które znają którąś ze szkółek, a najlepiej obie: PSJK (Agnieszki Rackiej) oraz BHT (Ola Furgo)Jeżdżę od kilkunastu lat (z większymi lub mniejszymi przerwami), typowo rekreacyjnie. W tej chwili doszłam do punktu, w którym mam wrażenie - przestałam się rozwijać. Nadal mam pewne problemy z podstawami (których jednak nie potrafię przeskoczyć jeżdżąc tak jak aktualnie, na typowo rekreacyjnych konikach). Chciałabym spróbować troszkę ambitniejszej jazdy i poczuć, że znów idę z umiejętnościami do przodu. Nie chodzi mi o sport (planuję nadal jeździć raz, max dwa razy w tygodniu) i nie planuję kupować własnego konia. Natomiast jak najbardziej wchodzą w rachubę jazdy indywidualne - chętnie od takich właśnie bym zaczęła.Szukam miejsca w okolicy Gdyni, gdzie mogłabym raz w tygodniu pojeździć pod okiem kogoś, kto naprawdę zna się na rzeczy, na koniach, które są dobrze ujeżdżone, czułe na pomoce i chętne do ruchu. Nie ukrywam też, że mam dość koni gryzących, kopiących i generalnie niebezpiecznych w obejściu i kontakcie z ziemi - szukam miejsca, gdzie konie są ułożone, a takie zachowania są "prostowane" przez właścicieli, a nie tłumaczone "bo on tak ma".Rozważam PSJK i BHT. Byłabym wdzięczna za opinie o obu miejscah - najchętniej od osób, które miały okazję jeździć w obu.