Nie jestem trenerem, ale czytałam w "jak lepiej jeździć konno" że nie powinno się przymykać całkiem kolana gdyż odchodzi wtedy łydka i nie można także przymknąć całkowicie łydki gdyż odchodzą kolona co też jest złe, więc trzeba znaleźć pozycję nóg pomiędzy. Oczywiście nie cytuje tylko piszę jak ja to rozumiem :)
To nie jest poprawne. Jednym z powodów jest to co napisała Agio. Poza tym trzymając się kolanami spinają się mięśnie nóg, a jedną z najważniejszych rzeczy w jeździe konnej jest rozluźnienie. Niestety ale dużym błędem większości szkółek jeździeckich jest uczenie początkujących aby trzymali się nogami np. w galopie. To w niczym nie ułatwia nauki bo w momencie gdy uczeń trzyma się nogami i jego mięśnie zrobią się napięte czyt. twarde, zaczynają się odbijać od siodła. Więc wbrew niektórym opiniom uczeń ma o wiele trudniej wysiedzieć na koniu np. w galopie. Zamiast tego powinno się ćwiczyć dużo rozluźnienia np. na lonży dzięki czemu mięśnie są miękkie i amortyzujące a uczeń ma łatwiej wczuć się w ruch konia i wysiedzieć w siodle. Niestety większość instruktorów albo z lenistwa albo z braku czasu woli dać hasło "trzymaj się nogami" i patrzeć jak biedy uczeń walczy o życie walając się jak worek kartofli na siodle. A wystarczyłoby poświęcić trochę więcej czasu...
Na tym zdjęciu jest przypadek za krótkich strzemion. Trudno określić na podstawie zdjęcia czy dziewcze ściska siodło kolanami czy nie. Filmik mógłby pokazać jak zachowuje się w siodle i wtedy dałoby by radę określić czy mięśnie są napięte czy nie. Dla przykładu usiądź na krześle okrakiem i spróbuj je ścisnąć kolanami. Ty to będziesz czuł ale ktoś z boku nie koniecznie to zobaczy (chyba że nie miałbyś spodni ;) W trakcie jazdy nie tyle widać zaciśnięte kolana co negatywny efekt jaki taka jazda daje tj. wybijanie w siodle, brak możliwości osiągnięcia głębokiego i miękkiego dosiadu.
Kolano musi być przyłożone bo jak odstawisz -odstawiasz łydkę.Kombinowanie na siłę jest zbęde.Pięta w dół ,palce do konia i łydka oraz kolana są odpowiednio przyłożone .Jeśli zaczniesz kombinować bardziej przykładać kolana ,cisnąć nimi mocniej -spinasz mocna mięśnie całych nóg -stałym sztywnym.Szczególnie widać to w kłusie ćwiczebnym ,że cię będzie mocniej wybijać i koń też inaczej będzie szedł ale o rozluźnieniu to już inny temat ;)
P.s.Na zdjęciu fakt -najbardziej rzucają się zbyt krótkie strzemiona i nic nie widać jedna dziureczka-dwie i moglibyśmy określić czy poprawnie czy nie ;)
najlepszym syndromem "luźnej nogi" jest ciągłe obciążanie strzemienia. Aby dobrze to zrobić, kolano musi odejść od siodła. Jest też taka umowna pionowa linia - barki -> biodro -> kostka, która wskazuje dobrą pozycję w siodle, odpowiednią długość strzemion. Jeśli noga jest jak na zdjęciu - za krótkie strzemiona.
teoretycznie nie powinno się trzymać, ale dobrze sobie po prostu kolana przylepić. :) Na zdjęciu faktycznie za krótkie strzemiona, przez co nie można nic zobaczyć...
Nie jestem trenerem, ale czytałam w "jak lepiej jeździć konno" że nie powinno się przymykać całkiem kolana gdyż odchodzi wtedy łydka i nie można także przymknąć całkowicie łydki gdyż odchodzą kolona co też jest złe, więc trzeba znaleźć pozycję nóg pomiędzy. Oczywiście nie cytuje tylko piszę jak ja to rozumiem :) nie zgadzam się z tobą. spójrz jak jeździ np. Luther Berbaum, Franke Slothak czy toś ma albo odstawione łydki albo kolana??? Agio ile jeździsz konno ??? Bo mi się wydaje ,że nie zabardzo się na tym znasz.
Nie jestem trenerem, ale czytałam w "jak lepiej jeździć konno" że nie powinno się przymykać całkiem kolana gdyż odchodzi wtedy łydka i nie można także przymknąć całkowicie łydki gdyż odchodzą kolona co też jest złe, więc trzeba znaleźć pozycję nóg pomiędzy. Oczywiście nie cytuje tylko piszę jak ja to rozumiem :) nie zgadzam się z tobą. spójrz jak jeździ np. Luther Berbaum, Franke Slothak czy toś ma albo odstawione łydki albo kolana??? Agio ile jeździsz konno ??? Bo mi się wydaje ,że nie zabardzo się na tym znasz.A wiec napiszę jeszcze raz : CZYTAŁAM W "JAK LEPIEJ JEŹDZIĆ KONNO" . Czy teraz rozumiesz ? I proszę mi nie sugerować ze nie znam się na jeździe konnej , ponieważ nie widziałeś jak jeżdżę
To tekst z książki "jednoczesne zamkniecie kolan i łydek jest rzeczywiście prawie niemożliwe. W dosiadzie skokowym dąży się do zamknięcia kolan z jednoczesnym zamknięciem górnych części łydek. Jeździec nie "stoi" nad siodłem , lecz ma wrażenie ze klęczy w siodle. Z kolei w dosiadzie ujeżdżeniowym celem jest umieszczenie kolana jak najniżej; ma ono utrzymać lekki kontakt z tybinką, ale bez dociskania. Łydki jeźdźca lekko przylegają do boków konia, "oddychając" w rytm ruchu konia. Ułatwia to nieznaczne skierowanie czubków stopy na zewnątrz. (...) A więc należy dążyć do lekkiego , równomiernego kontaktu kolan i łydek z siodłem i bokami konia"Pod spodem są zdjęcia prezentujące jeźdźca z dociśniętymi kolanami i opis " Zaciśnięte kolana uniemożliwiają kontakt łydek z bokami konia" i z dociśniętymi całkiem łydkami " Przy zakleszczeniu łydek automatycznie otwierają się kolana"Bohum z tego co przeczytałam na twoim profilu jesteś skoczniem, ja za to ujeżdżeniowcem więc nasze zdanie na temat tego bedzie podzielone, jednak jak właśnie przeczytałaś moja rada na ten temat także jest słuszna, także twoje stwierdzenie "Bo mi się wydaje ,że nie zabardzo się na tym znasz." jest błędne i uraziło mnie .
Tylko mylisz pojęcia. Napisałaś że przy przyłożeniu łydek kolana automatycznie odchodzą od siodła. Skoro tak twierdzisz to bohun ma rację podejrzewając cię o brak wiedzy. W cytacie który wkleiłaś jest napisana prawda, tylko ty go źle przeanalizowałaś. " A więc należy dążyć do lekkiego , równomiernego kontaktu kolan i łydek z siodłem i bokami konia" - czyli łydki i kolana mają mieć równomierny i stały kontakt z bokami konia czyt. z siodłem, ale bez zaciskania. " Przy zakleszczeniu łydek automatycznie otwierają się kolana" - tu jest z kolei podany negatywny efekt zakleszczenia łydek. Wychodzi na to, że powinnaś najpierw nauczyć się czytania mądrych książek ze zrozumieniem, potem powinnaś wiedzieć że każdy skoczek zaczyna naukę od ujeżdżenia a dopiero teraz przechodzi do skoków. A nawet podczas kariery skokowej jeźdźcy mają też treningi ujeżdżeniowe. Więc bohun może doskonale wiedzieć o czym mowa. Na koniec obejrzyj sobie jakikolwiek przejazd konkursu ujeżdżenia np. Edwarda Gala i spróbuj znaleźć moment w którym kolana albo łydki nie były w stałym kontakcie z koniem. Gwarantuję ci że nic takiego nie znajdziesz.
Po raz kolejny proszę o nie obrażanie mnie. Wydaję mi sie że źle rozumiecie moj pierwszy post , gdyż chodziło mi o to że nogi mają przylegać do konia z łydką i kolanem w pośredniej pozycji czyli że nie mozna zakleszczać ani łydki ani całkowicie przyklejać kolana ( nie napisałam także że łydka ma zaciskać boki konia). Według mnie mówimy Wiolas22 ciągle o tym samym. A co do tego że skoczek zaczyna od ujeżdzenia to tak sie składa że doskonale o tym wiem i nie napisałam ze tak nie jest , ale na profilu Bohun"a jest napisane że skacze juz 120-130 cm czyli teoretycznie zaczyna już przechodzić do bardziej skokowego ustawienia łydek i kolan " W dosiadzie skokowym dąży się do zamknięcia kolan z jednoczesnym zamknięciem górnych części łydek".
W takim razie faktycznie nie zrozumiałam twojej wypowiedzi. Z tego co piszesz w ostatnim poście wynika, ze myślimy o tym samym, jednak trudno było to na początku wywnioskować jak widać nie tylko mi. Nikt nie ma zamiaru cię obrażać. Co do dosiadu skokowego to bohun musi się wypowiedzieć, jednak ja na co dzień obserwuję treningi zawodniczki skaczącej 120-130 i mam okazję słuchać rad jej trenera (znanego polskiego zawodnika skoków) który na dzień dobry opierdzielił ją właśnie za zamykanie kolan co w efekcie skutkowało lądowaniem na tych kolanach po skoku. Zamiast tego nakazał lżejszy kontakt kolana z siodłem a mocniejsze oparcie w strzemionach podczas skoku i lądowania. A ich tygodniowy plan treningowy wygląda następująco: dwa dni w tygodniu trening stricte skokowy, dwa dni trening ujeżdżeniowy i jeden dzień trening kondycyjny, i dwa dni wolne lub ewentualnie odprężający spacer w teren na stępa. I każdy poważny zawodnik skokowy (szczególnie ten na wysokim poziomie) powie ci,że podstawą dyscypliny skoków jest właśnie ujeżdżenie.
A więc doszłyśmy do porozumienia w sprawie moich postów, ulżyło mi że bez większych kłótni :) faktycznie w pierwszym poście powinnam dać "zakleszczenie" zamiast "domknięcie"(łydki) i bardziej sprecyzować pozycje nóg pomiędzy za co przepraszam. I popieram cie w zależności skoków od ujeżdżenia
czy to nie poprawne? jak tak to dlaczego?
Nie jestem trenerem, ale czytałam w "jak lepiej jeździć konno" że nie powinno się przymykać całkiem kolana gdyż odchodzi wtedy łydka i nie można także przymknąć całkowicie łydki gdyż odchodzą kolona co też jest złe, więc trzeba znaleźć pozycję nóg pomiędzy. Oczywiście nie cytuje tylko piszę jak ja to rozumiem :)
To nie jest poprawne. Jednym z powodów jest to co napisała Agio. Poza tym trzymając się kolanami spinają się mięśnie nóg, a jedną z najważniejszych rzeczy w jeździe konnej jest rozluźnienie. Niestety ale dużym błędem większości szkółek jeździeckich jest uczenie początkujących aby trzymali się nogami np. w galopie. To w niczym nie ułatwia nauki bo w momencie gdy uczeń trzyma się nogami i jego mięśnie zrobią się napięte czyt. twarde, zaczynają się odbijać od siodła. Więc wbrew niektórym opiniom uczeń ma o wiele trudniej wysiedzieć na koniu np. w galopie. Zamiast tego powinno się ćwiczyć dużo rozluźnienia np. na lonży dzięki czemu mięśnie są miękkie i amortyzujące a uczeń ma łatwiej wczuć się w ruch konia i wysiedzieć w siodle. Niestety większość instruktorów albo z lenistwa albo z braku czasu woli dać hasło "trzymaj się nogami" i patrzeć jak biedy uczeń walczy o życie walając się jak worek kartofli na siodle. A wystarczyłoby poświęcić trochę więcej czasu...
czy na tym zdjęciu jest właśnie ten przypadek trzymania się kolanami na koniu?
Na tym zdjęciu jest przypadek za krótkich strzemion. Trudno określić na podstawie zdjęcia czy dziewcze ściska siodło kolanami czy nie. Filmik mógłby pokazać jak zachowuje się w siodle i wtedy dałoby by radę określić czy mięśnie są napięte czy nie. Dla przykładu usiądź na krześle okrakiem i spróbuj je ścisnąć kolanami. Ty to będziesz czuł ale ktoś z boku nie koniecznie to zobaczy (chyba że nie miałbyś spodni ;) W trakcie jazdy nie tyle widać zaciśnięte kolana co negatywny efekt jaki taka jazda daje tj. wybijanie w siodle, brak możliwości osiągnięcia głębokiego i miękkiego dosiadu.
Kolano musi być przyłożone bo jak odstawisz -odstawiasz łydkę.Kombinowanie na siłę jest zbęde.Pięta w dół ,palce do konia i łydka oraz kolana są odpowiednio przyłożone .Jeśli zaczniesz kombinować bardziej przykładać kolana ,cisnąć nimi mocniej -spinasz mocna mięśnie całych nóg -stałym sztywnym.Szczególnie widać to w kłusie ćwiczebnym ,że cię będzie mocniej wybijać i koń też inaczej będzie szedł ale o rozluźnieniu to już inny temat ;) P.s.Na zdjęciu fakt -najbardziej rzucają się zbyt krótkie strzemiona i nic nie widać jedna dziureczka-dwie i moglibyśmy określić czy poprawnie czy nie ;)
najlepszym syndromem "luźnej nogi" jest ciągłe obciążanie strzemienia. Aby dobrze to zrobić, kolano musi odejść od siodła. Jest też taka umowna pionowa linia - barki -> biodro -> kostka, która wskazuje dobrą pozycję w siodle, odpowiednią długość strzemion. Jeśli noga jest jak na zdjęciu - za krótkie strzemiona.
teoretycznie nie powinno się trzymać, ale dobrze sobie po prostu kolana przylepić. :) Na zdjęciu faktycznie za krótkie strzemiona, przez co nie można nic zobaczyć...
Nie jestem trenerem, ale czytałam w "jak lepiej jeździć konno" że nie powinno się przymykać całkiem kolana gdyż odchodzi wtedy łydka i nie można także przymknąć całkowicie łydki gdyż odchodzą kolona co też jest złe, więc trzeba znaleźć pozycję nóg pomiędzy. Oczywiście nie cytuje tylko piszę jak ja to rozumiem :) nie zgadzam się z tobą. spójrz jak jeździ np. Luther Berbaum, Franke Slothak czy toś ma albo odstawione łydki albo kolana??? Agio ile jeździsz konno ??? Bo mi się wydaje ,że nie zabardzo się na tym znasz.
Nie jestem trenerem, ale czytałam w "jak lepiej jeździć konno" że nie powinno się przymykać całkiem kolana gdyż odchodzi wtedy łydka i nie można także przymknąć całkowicie łydki gdyż odchodzą kolona co też jest złe, więc trzeba znaleźć pozycję nóg pomiędzy. Oczywiście nie cytuje tylko piszę jak ja to rozumiem :) nie zgadzam się z tobą. spójrz jak jeździ np. Luther Berbaum, Franke Slothak czy toś ma albo odstawione łydki albo kolana??? Agio ile jeździsz konno ??? Bo mi się wydaje ,że nie zabardzo się na tym znasz.A wiec napiszę jeszcze raz : CZYTAŁAM W "JAK LEPIEJ JEŹDZIĆ KONNO" . Czy teraz rozumiesz ? I proszę mi nie sugerować ze nie znam się na jeździe konnej , ponieważ nie widziałeś jak jeżdżę
To tekst z książki "jednoczesne zamkniecie kolan i łydek jest rzeczywiście prawie niemożliwe. W dosiadzie skokowym dąży się do zamknięcia kolan z jednoczesnym zamknięciem górnych części łydek. Jeździec nie "stoi" nad siodłem , lecz ma wrażenie ze klęczy w siodle. Z kolei w dosiadzie ujeżdżeniowym celem jest umieszczenie kolana jak najniżej; ma ono utrzymać lekki kontakt z tybinką, ale bez dociskania. Łydki jeźdźca lekko przylegają do boków konia, "oddychając" w rytm ruchu konia. Ułatwia to nieznaczne skierowanie czubków stopy na zewnątrz. (...) A więc należy dążyć do lekkiego , równomiernego kontaktu kolan i łydek z siodłem i bokami konia"Pod spodem są zdjęcia prezentujące jeźdźca z dociśniętymi kolanami i opis " Zaciśnięte kolana uniemożliwiają kontakt łydek z bokami konia" i z dociśniętymi całkiem łydkami " Przy zakleszczeniu łydek automatycznie otwierają się kolana"Bohum z tego co przeczytałam na twoim profilu jesteś skoczniem, ja za to ujeżdżeniowcem więc nasze zdanie na temat tego bedzie podzielone, jednak jak właśnie przeczytałaś moja rada na ten temat także jest słuszna, także twoje stwierdzenie "Bo mi się wydaje ,że nie zabardzo się na tym znasz." jest błędne i uraziło mnie .
Tylko mylisz pojęcia. Napisałaś że przy przyłożeniu łydek kolana automatycznie odchodzą od siodła. Skoro tak twierdzisz to bohun ma rację podejrzewając cię o brak wiedzy. W cytacie który wkleiłaś jest napisana prawda, tylko ty go źle przeanalizowałaś. " A więc należy dążyć do lekkiego , równomiernego kontaktu kolan i łydek z siodłem i bokami konia" - czyli łydki i kolana mają mieć równomierny i stały kontakt z bokami konia czyt. z siodłem, ale bez zaciskania. " Przy zakleszczeniu łydek automatycznie otwierają się kolana" - tu jest z kolei podany negatywny efekt zakleszczenia łydek. Wychodzi na to, że powinnaś najpierw nauczyć się czytania mądrych książek ze zrozumieniem, potem powinnaś wiedzieć że każdy skoczek zaczyna naukę od ujeżdżenia a dopiero teraz przechodzi do skoków. A nawet podczas kariery skokowej jeźdźcy mają też treningi ujeżdżeniowe. Więc bohun może doskonale wiedzieć o czym mowa. Na koniec obejrzyj sobie jakikolwiek przejazd konkursu ujeżdżenia np. Edwarda Gala i spróbuj znaleźć moment w którym kolana albo łydki nie były w stałym kontakcie z koniem. Gwarantuję ci że nic takiego nie znajdziesz.
Po raz kolejny proszę o nie obrażanie mnie. Wydaję mi sie że źle rozumiecie moj pierwszy post , gdyż chodziło mi o to że nogi mają przylegać do konia z łydką i kolanem w pośredniej pozycji czyli że nie mozna zakleszczać ani łydki ani całkowicie przyklejać kolana ( nie napisałam także że łydka ma zaciskać boki konia). Według mnie mówimy Wiolas22 ciągle o tym samym. A co do tego że skoczek zaczyna od ujeżdzenia to tak sie składa że doskonale o tym wiem i nie napisałam ze tak nie jest , ale na profilu Bohun"a jest napisane że skacze juz 120-130 cm czyli teoretycznie zaczyna już przechodzić do bardziej skokowego ustawienia łydek i kolan " W dosiadzie skokowym dąży się do zamknięcia kolan z jednoczesnym zamknięciem górnych części łydek".
W takim razie faktycznie nie zrozumiałam twojej wypowiedzi. Z tego co piszesz w ostatnim poście wynika, ze myślimy o tym samym, jednak trudno było to na początku wywnioskować jak widać nie tylko mi. Nikt nie ma zamiaru cię obrażać. Co do dosiadu skokowego to bohun musi się wypowiedzieć, jednak ja na co dzień obserwuję treningi zawodniczki skaczącej 120-130 i mam okazję słuchać rad jej trenera (znanego polskiego zawodnika skoków) który na dzień dobry opierdzielił ją właśnie za zamykanie kolan co w efekcie skutkowało lądowaniem na tych kolanach po skoku. Zamiast tego nakazał lżejszy kontakt kolana z siodłem a mocniejsze oparcie w strzemionach podczas skoku i lądowania. A ich tygodniowy plan treningowy wygląda następująco: dwa dni w tygodniu trening stricte skokowy, dwa dni trening ujeżdżeniowy i jeden dzień trening kondycyjny, i dwa dni wolne lub ewentualnie odprężający spacer w teren na stępa. I każdy poważny zawodnik skokowy (szczególnie ten na wysokim poziomie) powie ci,że podstawą dyscypliny skoków jest właśnie ujeżdżenie.
A więc doszłyśmy do porozumienia w sprawie moich postów, ulżyło mi że bez większych kłótni :) faktycznie w pierwszym poście powinnam dać "zakleszczenie" zamiast "domknięcie"(łydki) i bardziej sprecyzować pozycje nóg pomiędzy za co przepraszam. I popieram cie w zależności skoków od ujeżdżenia
A mogę wiedzieć kogo obserwujesz ?? I gdzie??
Bohun moźe być na priv? Nie chciałabym rzucać nazwiskami na ogólnym forum.
Niema sprawy