Czy mogę brać udział w rajdzie jeśli nie potrafię galopować? No bo w pobliskiej stajni organizują dwu dniowe rajdy i zastanawiam się czy mogłabym podjąć się tego. Czy ktoś z was był kiedyś na rajdzie? Jak tam jest?
Wiesz ja bym nie jechała na rajd nie potrafiąc galopować, nawet jeśli całe dwa dni przeszlibyśmy się w stępie. To jest niebezpieczne z racji tego że gdyby twój koś się spłoszył to może ćię ponieść, a ty nie potrafiąc galopować stracisz równowagę i spadniesz, a koń pogalopuje przed siebie. Później pojawia się problem złapać uciekającego konia i zająć się poszkodowanym. Ja bym osobiście nie jechała i tobie też radzę nie jechać. Nie to że nie jestem nie miła dla ciebie ale bezpieczeństwo twoje i konia jest najważniejsze. Pozdrawiam :)
Popieram zdanie donatelli.
Lepiej najpierw naucz się tego galopu, ale nie w sensie, że raz się przejedziesz i już od razu możesz jechać na rajd. Musisz umieć "do perfekcji", bo rajd to wcale nie jest taka prosta sprawa.
dziewczyny wyżej mają racje, na rajdach zawsze jest galop + czesto grają na rajdach, hubertusach i tak dalej w ogon lisa, a jak sie ścigasz i gonisz to kazdy chce być najszbszy, lepiej nie jedź, bo może ci sie cos stać., albo coś : >
Dziewczyny mają racje. Poćwicz potrenuj i dopiero jedz. Też na rajd dobrze by było jechać siedząc pewnie w siodle, nie że Ciebie telepie na boki ale że już to umiesz. No i właśnie jak koń poniesie czy się wystraszy to lipa. Ja byłam na rajdzie 3 razy i na moim pierwszym rajdzie kiedy słabo galopowałam konie wystraszyły się quada i poniosły. Na szczęście mnie i drugą dziewczynę tylko blisko bo jakieś 200-400 metrów, ale reszty grupy konie galopem uciekały aż około 2 km, a one nie mogły ich zatrzymać. Wtedy nic się nie stało, ale jednak było groźnie. A ogólnie na rajdach jest super :) Siedzieć tyle godzin na koniu, czasem się śpiewa, czasem rozmawia :) Fajnie jest :) Tylko potem bardzo boli pupa i nogi ;)
Ciężko stwierdzić.... Może najlepszym sposobem było by się zapytać? Moim zdaniem, to się nie opłaca. Co to za rajd bez galopowania przez lasy czy pola. A może tam będzie twój "pierwszy raz"?
Czy mogę brać udział w rajdzie jeśli nie potrafię galopować? No bo w pobliskiej stajni organizują dwu dniowe rajdy i zastanawiam się czy mogłabym podjąć się tego. Czy ktoś z was był kiedyś na rajdzie? Jak tam jest?
Wiesz ja bym nie jechała na rajd nie potrafiąc galopować, nawet jeśli całe dwa dni przeszlibyśmy się w stępie. To jest niebezpieczne z racji tego że gdyby twój koś się spłoszył to może ćię ponieść, a ty nie potrafiąc galopować stracisz równowagę i spadniesz, a koń pogalopuje przed siebie. Później pojawia się problem złapać uciekającego konia i zająć się poszkodowanym. Ja bym osobiście nie jechała i tobie też radzę nie jechać. Nie to że nie jestem nie miła dla ciebie ale bezpieczeństwo twoje i konia jest najważniejsze. Pozdrawiam :)
Popieram zdanie donatelli. Lepiej najpierw naucz się tego galopu, ale nie w sensie, że raz się przejedziesz i już od razu możesz jechać na rajd. Musisz umieć "do perfekcji", bo rajd to wcale nie jest taka prosta sprawa.
dziewczyny wyżej mają racje, na rajdach zawsze jest galop + czesto grają na rajdach, hubertusach i tak dalej w ogon lisa, a jak sie ścigasz i gonisz to kazdy chce być najszbszy, lepiej nie jedź, bo może ci sie cos stać., albo coś : >
Dziewczyny mają racje. Poćwicz potrenuj i dopiero jedz. Też na rajd dobrze by było jechać siedząc pewnie w siodle, nie że Ciebie telepie na boki ale że już to umiesz. No i właśnie jak koń poniesie czy się wystraszy to lipa. Ja byłam na rajdzie 3 razy i na moim pierwszym rajdzie kiedy słabo galopowałam konie wystraszyły się quada i poniosły. Na szczęście mnie i drugą dziewczynę tylko blisko bo jakieś 200-400 metrów, ale reszty grupy konie galopem uciekały aż około 2 km, a one nie mogły ich zatrzymać. Wtedy nic się nie stało, ale jednak było groźnie. A ogólnie na rajdach jest super :) Siedzieć tyle godzin na koniu, czasem się śpiewa, czasem rozmawia :) Fajnie jest :) Tylko potem bardzo boli pupa i nogi ;)
Dzięki dziewczyny. To w przyszłym roku może się wybiorę.
W przyszłym roku na pewno sobie poradzisz i będziesz bardzo miło wspominać ;) Ja niedługo jadę na swój 4 rajd i strasznie się cieszę na samą myśl :)
Fajnie ,miłej zabawy życzę ;)
Ciężko stwierdzić.... Może najlepszym sposobem było by się zapytać? Moim zdaniem, to się nie opłaca. Co to za rajd bez galopowania przez lasy czy pola. A może tam będzie twój "pierwszy raz"?