Ostatnio na jeździe (w czwartek - 29.12.2011r) gdy galopowałam, koń mi bryknął i spadłam, przelatując mu przez szyje .. Spadłam na lewy bok.W pierwszej chwili strasznie bolala mnie lewa noga, i lewa część głowy (mialam na sobie tylko toczek- stajenny). Ale potem juz normalnie wsiadlam na konia i mnie tylko troche noga bolala. Gdy wrócilam do domu noge mialam spuchnieta, i niemoglam nią ruszać, ale to tylko stłuczenie napewno, bo już normalnei umiem chodzic i prawie mnie nieboli, ale za to glowa mi pekała niesamowicie (ale tylko lewa strona), tak , ze nieumialam zasnąć i przeszlo mi to w sumie po dwóch dniach bólu, jednak od czasu do czasu dalej mnie ta głowa boli troche.I chcialam sie Was zapytać, czy myślicie że to coś poważnego ? Bo u lekarza z tym niebylam.
Jeśli noga już wraca do normy, to jest dobrze. Gorzej natomiast z głową. A masz mdłości / wymioty? Jeśli tak to jest to wstrząśnięcie mózgu i trzeba iść do lekarza.Pozdrawiam i zdrowia życzę:)
Nie mdłości niemam ani niczego podobnego, jedynie ten ból głowy..w sumie to jest zazwyczaj jak zmienie pomieszczenie, np. jak jestem w pokoju i pójde do kuchni, gdzie jest b.cieplo, bo akurat sie cos piecze, albo jak wyjde z domu, na zimne powietrze, to wlasnie mnie zaczyna mocno boleć glowa, a potem powoli przestaje i juz mnie nie boli ( tak okolo 10 - 15 minut to trwa) a wcześniej nigdy tak niemialam.. wlasciwie to rzadko kiedy mnie glowa bolala .. ; p raz, czy dwa na rok :P
A ja spadłam 30.12.11 r też z galopu na czwartej z kolei wolcie... Koń zamiast znów skręcić w prawo, odbił w lewo a ja spadłam w prawo. (wzięłam go na woltę bo strasznie rwał do przodu) Praktycznie w tej samej sekundzie wstałam z ziemi i stałam w małym szoku z 2 minuty. Bolało mnie coś ale nie wiedziałam co. Wsiadłam, zagalopowałam jeszcze raz i było dobrze. Myślałam że nic mi nie jest ale jak się obudziłam następnego dnia cała byłam poobijana.Radzę ci żebyś jednak poszła do lekarza. To raczej nie jest nic poważnego ale zawsze lepiej sprawdzić.
Lepiej iść do lekarza .Nogę możesz mieć tylko stłuczoną i to samo z głową.Mocniej uderzyłaś głową i teraz boli poprostu toczek słabiej chroni głowę od kasku .Ale lepiej iść do lekarza przykładaj sobie jakieś okłady,smaruj nogę maścią typu Altacet itp.,staraj się mało chodzić .Jeśli nie masz zawrotów głowy to myślę,że z głową nic poważnego natomiast noga może być złamana lepiej iść na prześwietlenie.
A więc tak to nie jest nic tak strasznie powaznego też miałam coś takiego ale zamiast nogi i głowy miałam potłuczone obie ręce przeszło mi po tygodniu ale to nie jest taka wielka katastrofa
Lepiej idź do lekarza, ale to nie jest nic takiego.Po upadku zawsze boli głowa. ;pCo do nogi to bywa.Jeździłaś w toczku czy kasku? Lepsze są kaski, ponieważ są bezpieczniejsze, więc radzę taki nabyć.
Ja jednak radzę iść do lekarza. Jeżeli coś Ci jest, lepiej nie ryzykować ;)No i pamiętaj, żeby jeździć w kamizelce (u nas są w stajni, nie wiem, jak u Was) no i obowiązkowo kask.Zdrówka życzę :)
Ostatnio na jeździe (w czwartek - 29.12.2011r) gdy galopowałam, koń mi bryknął i spadłam, przelatując mu przez szyje .. Spadłam na lewy bok.W pierwszej chwili strasznie bolala mnie lewa noga, i lewa część głowy (mialam na sobie tylko toczek- stajenny). Ale potem juz normalnie wsiadlam na konia i mnie tylko troche noga bolala. Gdy wrócilam do domu noge mialam spuchnieta, i niemoglam nią ruszać, ale to tylko stłuczenie napewno, bo już normalnei umiem chodzic i prawie mnie nieboli, ale za to glowa mi pekała niesamowicie (ale tylko lewa strona), tak , ze nieumialam zasnąć i przeszlo mi to w sumie po dwóch dniach bólu, jednak od czasu do czasu dalej mnie ta głowa boli troche.I chcialam sie Was zapytać, czy myślicie że to coś poważnego ? Bo u lekarza z tym niebylam.
Jeśli noga już wraca do normy, to jest dobrze. Gorzej natomiast z głową. A masz mdłości / wymioty? Jeśli tak to jest to wstrząśnięcie mózgu i trzeba iść do lekarza.Pozdrawiam i zdrowia życzę:)
Oczywiste jest, iż nawet jeśli nie masz tych objawów, warto zawsze przejść się do lekarza.
Nie mdłości niemam ani niczego podobnego, jedynie ten ból głowy..w sumie to jest zazwyczaj jak zmienie pomieszczenie, np. jak jestem w pokoju i pójde do kuchni, gdzie jest b.cieplo, bo akurat sie cos piecze, albo jak wyjde z domu, na zimne powietrze, to wlasnie mnie zaczyna mocno boleć glowa, a potem powoli przestaje i juz mnie nie boli ( tak okolo 10 - 15 minut to trwa) a wcześniej nigdy tak niemialam.. wlasciwie to rzadko kiedy mnie glowa bolala .. ; p raz, czy dwa na rok :P
Lekarzami nie jesteśmy (na pewno nie ja) i nie możemy zrobić Ci diagnozy na 100% pewnej. Najlepiej będzie jak udasz się do lekarza i po sprawie :)
A ja spadłam 30.12.11 r też z galopu na czwartej z kolei wolcie... Koń zamiast znów skręcić w prawo, odbił w lewo a ja spadłam w prawo. (wzięłam go na woltę bo strasznie rwał do przodu) Praktycznie w tej samej sekundzie wstałam z ziemi i stałam w małym szoku z 2 minuty. Bolało mnie coś ale nie wiedziałam co. Wsiadłam, zagalopowałam jeszcze raz i było dobrze. Myślałam że nic mi nie jest ale jak się obudziłam następnego dnia cała byłam poobijana.Radzę ci żebyś jednak poszła do lekarza. To raczej nie jest nic poważnego ale zawsze lepiej sprawdzić.
Lepiej iść do lekarza .Nogę możesz mieć tylko stłuczoną i to samo z głową.Mocniej uderzyłaś głową i teraz boli poprostu toczek słabiej chroni głowę od kasku .Ale lepiej iść do lekarza przykładaj sobie jakieś okłady,smaruj nogę maścią typu Altacet itp.,staraj się mało chodzić .Jeśli nie masz zawrotów głowy to myślę,że z głową nic poważnego natomiast noga może być złamana lepiej iść na prześwietlenie.
Cóż weż coś na ból głowy.A jak ci nie pomoże idź do lekarza.Noge posmaruj jakimś żelem.
Idż do lekarza. Z głową nigdy nic nie wiadomo, a lepiej jednak sprawdzić czy wszystko ok.
A więc tak to nie jest nic tak strasznie powaznego też miałam coś takiego ale zamiast nogi i głowy miałam potłuczone obie ręce przeszło mi po tygodniu ale to nie jest taka wielka katastrofa
Lepiej idź do lekarza, ale to nie jest nic takiego.Po upadku zawsze boli głowa. ;pCo do nogi to bywa.Jeździłaś w toczku czy kasku? Lepsze są kaski, ponieważ są bezpieczniejsze, więc radzę taki nabyć.
Ja jednak radzę iść do lekarza. Jeżeli coś Ci jest, lepiej nie ryzykować ;)No i pamiętaj, żeby jeździć w kamizelce (u nas są w stajni, nie wiem, jak u Was) no i obowiązkowo kask.Zdrówka życzę :)