Mieliście a moze macie kontuzje po upadku z konia ? ;DJa 3 miesiace temu doznałam kontuzji i do tej pory mam bóle szyi.. U lekarza nie byłam bo uważam ze to nie konieczne .. xd Ale chyba bede musiała pójść ;DUpadek doznałam : w galopie (spłoszony koń .. a dodam,że siedziałam na nowym koniu który dopiero co przyjechała i pierwszy raz wsiadłam na nia) ;D potem stanęła dęba i GLEBA ! xdHaha ;) w tym samym czasie koleżanka zleciała z Furi.. xd :D
U mnie to tak:- 4 razy wstrząs mózgu- kontuzja kolana, po której miałam roczną przewę i zaczynałam praktycznie od zera- złamana ręka- wybity palecto chyba wszystko ;d
Hmm,-upadek w galopie, Koń[ogier] dość gwałtownie zareagował na rżenie źrebnej klaczy w stajni. Nagle w galopie zawrócił, kompletnie straciłam nad nim panowanie wyleciałam z siodła, siedziałąm mu na szyi trzymając się grzywy. Wpadł w jakieś zarośla, chciał przeskoczyć niski pieniek, ale mu nie wyszło i niestety zrobiłam salto w powietrzu nad jego głową,uderzyłam głową w cegłę, cegła i kask pękły. Po roku zaczęły się potworne bóle głowy, było podejrzenie krwiaka, badania nic nie wykazały.-przy wyprowadzaniu wyjątkowo wrednej klaczy na padok, nadepnęła mi na nogę. Przez jakiś tydzień była cała sina.-no i standardowo, zadrapania, siniaki , problemy z kolanami :)
Jejciu... ja raz w życiu spadłam z konia i skończyło się tylko na siniakach. Ale nigdy więcej nie chcę spaść z konia, bo to nigdy nie jest przyjemne przeżycie.Tak w ogóle odkąd zaczęła się wiosna, ładna pogoda, to w stajni, w której jeżdżę nie ma dnia by ktoś nie spadł z konia..... :O Dwie jazdy temu spadła jakaś dziewczyna, i o mało brakowało i bym też wyleciała z siodła. Na poprzedniej jeździe znowu spadł ktoś z konia. A na dzisiejszej ze swych koni spadły dwie dziewczyny. Normalnie strach jak się na to patrzy, szczególnie, że dziś kogoś wyrzuciła z siodła klacz, na której ja zawsze jeżdżę. Nie wiem co się dzieje.... wiosna...? ;)
Wiosną konie inaczej się zachowują ponieważ zaczyna się okres najmocniejszych rui u klaczy a dla ogierów czas krycia, konie są podnecone, wredne i trzeba bardziej uważać. Ja miałam wiele upadków w swoim życiu i tylko jeden skonczył się ręką w gipsie -i to właśnie wiosną.
U nas konie też wariują ;d tylko to też może być spowodowane tym, że nie chodziły całą zimę a teraz chodzą dopiero od 4 tyg. no ale w sumie bez przesady.. wiosna idzie i dlatego ;d
No pewnie Wiosna .. konie chcą się nacieszyc słonecznymi promieniami ;DJa 2 razy w zyciu spadłam z konia ;) Latem .. był dosyć Bolesny: Jechałam na Oklep bez toczka.. bez niczego i w galopie .. nie wiem jak to sie stało wleciałam na "gałęzie" i gleba .. na szczęście zrobiłam dwa fikołki i tylko obita dupa xd.. Ale bardzo dobrze wspominam tamten dzień.. I w dodatku moja mordeczka mnie przeprosiła ;* Kochana <3
spadłam 2 razy ;)za pierwszym razem podczas skoków , koń wyłamał przed przeszkodą a ja oczywiście przeleciałam mu przez szyję , przez przeszkodę i na ziemię ;) przejechałam niefortunnie ręką po przeszkodzie i ją obiłam , i poparzyłam skórę dłoni ( nie miałam rękawice , a spadając przeleciałam dłońmi po wodzach )drugi raz spadłam z konkretnego galopu , podejrzewam że z cwału .. ścigałam się w terenie , koń nagle łeb w dół ( wodze trzymałam krótko , na kontakcie ) więc przeleciałam :D ale skończyło się na wielkim śmiechu i siniakach ;))
Ja jeszcze nie spadłam ale mało brakowało jak klaczy na której jechałam lekko odbiło i chciała mnie zrzucić i prawie kopnęła inna klacz.
A tak to boje sie troche upadku bo nie wiem czego mam sie spodziewać xd
hmmm... mój najgorszy upadek zaliczyłam gdy miałam 6 lat złamałam wtedy cztery żebra i nie jeździłam później przez pięć lat.tak ogólnie to spadałam już chyba z miliard razy raz nawet zdarzyło mi się do wody to była masakra :D
Mieliście a moze macie kontuzje po upadku z konia ? ;DJa 3 miesiace temu doznałam kontuzji i do tej pory mam bóle szyi.. U lekarza nie byłam bo uważam ze to nie konieczne .. xd Ale chyba bede musiała pójść ;DUpadek doznałam : w galopie (spłoszony koń .. a dodam,że siedziałam na nowym koniu który dopiero co przyjechała i pierwszy raz wsiadłam na nia) ;D potem stanęła dęba i GLEBA ! xdHaha ;) w tym samym czasie koleżanka zleciała z Furi.. xd :D
U mnie to tak:- 4 razy wstrząs mózgu- kontuzja kolana, po której miałam roczną przewę i zaczynałam praktycznie od zera- złamana ręka- wybity palecto chyba wszystko ;d
Ja niestety raz miałam wstrząśnienie mózgu gdy koń dał mi z kopyta w głowę po upadku ;P
Hmm,-upadek w galopie, Koń[ogier] dość gwałtownie zareagował na rżenie źrebnej klaczy w stajni. Nagle w galopie zawrócił, kompletnie straciłam nad nim panowanie wyleciałam z siodła, siedziałąm mu na szyi trzymając się grzywy. Wpadł w jakieś zarośla, chciał przeskoczyć niski pieniek, ale mu nie wyszło i niestety zrobiłam salto w powietrzu nad jego głową,uderzyłam głową w cegłę, cegła i kask pękły. Po roku zaczęły się potworne bóle głowy, było podejrzenie krwiaka, badania nic nie wykazały.-przy wyprowadzaniu wyjątkowo wrednej klaczy na padok, nadepnęła mi na nogę. Przez jakiś tydzień była cała sina.-no i standardowo, zadrapania, siniaki , problemy z kolanami :)
Jejciu... ja raz w życiu spadłam z konia i skończyło się tylko na siniakach. Ale nigdy więcej nie chcę spaść z konia, bo to nigdy nie jest przyjemne przeżycie.Tak w ogóle odkąd zaczęła się wiosna, ładna pogoda, to w stajni, w której jeżdżę nie ma dnia by ktoś nie spadł z konia..... :O Dwie jazdy temu spadła jakaś dziewczyna, i o mało brakowało i bym też wyleciała z siodła. Na poprzedniej jeździe znowu spadł ktoś z konia. A na dzisiejszej ze swych koni spadły dwie dziewczyny. Normalnie strach jak się na to patrzy, szczególnie, że dziś kogoś wyrzuciła z siodła klacz, na której ja zawsze jeżdżę. Nie wiem co się dzieje.... wiosna...? ;)
Wiosną konie inaczej się zachowują ponieważ zaczyna się okres najmocniejszych rui u klaczy a dla ogierów czas krycia, konie są podnecone, wredne i trzeba bardziej uważać. Ja miałam wiele upadków w swoim życiu i tylko jeden skonczył się ręką w gipsie -i to właśnie wiosną.
hah . !ja muszę się pochwalić,ani razu nie zleciałam jeszcze,ale jestem zawsze gotowa na bliski kontakt z matką ziemią . !;D<lol>xD
U nas konie też wariują ;d tylko to też może być spowodowane tym, że nie chodziły całą zimę a teraz chodzą dopiero od 4 tyg. no ale w sumie bez przesady.. wiosna idzie i dlatego ;d
No pewnie Wiosna .. konie chcą się nacieszyc słonecznymi promieniami ;DJa 2 razy w zyciu spadłam z konia ;) Latem .. był dosyć Bolesny: Jechałam na Oklep bez toczka.. bez niczego i w galopie .. nie wiem jak to sie stało wleciałam na "gałęzie" i gleba .. na szczęście zrobiłam dwa fikołki i tylko obita dupa xd.. Ale bardzo dobrze wspominam tamten dzień.. I w dodatku moja mordeczka mnie przeprosiła ;* Kochana <3
spadłam 2 razy ;)za pierwszym razem podczas skoków , koń wyłamał przed przeszkodą a ja oczywiście przeleciałam mu przez szyję , przez przeszkodę i na ziemię ;) przejechałam niefortunnie ręką po przeszkodzie i ją obiłam , i poparzyłam skórę dłoni ( nie miałam rękawice , a spadając przeleciałam dłońmi po wodzach )drugi raz spadłam z konkretnego galopu , podejrzewam że z cwału .. ścigałam się w terenie , koń nagle łeb w dół ( wodze trzymałam krótko , na kontakcie ) więc przeleciałam :D ale skończyło się na wielkim śmiechu i siniakach ;))
Ja jeszcze nie spadłam ale mało brakowało jak klaczy na której jechałam lekko odbiło i chciała mnie zrzucić i prawie kopnęła inna klacz. A tak to boje sie troche upadku bo nie wiem czego mam sie spodziewać xd
hmmm... mój najgorszy upadek zaliczyłam gdy miałam 6 lat złamałam wtedy cztery żebra i nie jeździłam później przez pięć lat.tak ogólnie to spadałam już chyba z miliard razy raz nawet zdarzyło mi się do wody to była masakra :D
tylko raz spadłam skończyło się na złamanej ręce. Podczas galopowania zrobiłam "stop sliding" było ślizko i koń wylądował na mnie xD