Hej mam urodziny 22.11 i zastanawiam się gdzie je odprawić.Myślałam o stadninie (stajni).Więc czy znacie jakąś stajnię/ stadninę gdzie można odprawić urodziny?Dodam że mieszkam na śląsku jakieś średnio 45km od Katowic, więc tak w okolicach Mikołowa(Tychy, Żory, Bujaków...)POMOCY!
Jak dla mnie pomysł odprawiania urodzin w stadninie jest kiepski. No chyba że jest to dla dziecka max 14 lat. Wiadomo z wiekiem ludzie chcą tańczyć, zachowują się głośno, co może nie podobać się koniom. Stadniny często nie chcą odprawiać takich imprez ponieważ często zdarza się, że dzieciaki karmią konie słodyczami itp. Również za długo nie będziecie mogli siedzieć, bo wiadomo i obsługa i konie chcą iść spać, a wiadomo na urodzinach siedzi się długo.
O fajny pomysł. A to taka impreza dla przyjaciół czy dla rodziny? Bo jak dla rodziny to spoko ,ale jeśli dla znajomych np. z klasy to nie jestem przekonana czy to dobry pomysł. Po 1 - niektórzy twoi znajomi mogą bać się koniPo 2 - jakieś łobuzy mogą im zrobić krzywdęPo 2 - to nie będzie takie znowu tanie ,bo np. 40 zł /os a wiadomo ,że nie zaprosisz 1Mogłabym jeszcze trochę wymienić ,ale myślę ,że i tak zrozumiałaś ;)Najlepiej to wyprawić urodziny w domu a na konie jechać z osobna. Ja co roku tak robię :)Pozdrawiam .!
a więc rozumiem co próbujecie napisać (rozumiem)a więc to moje 13 ur.będzie nas w sumie 5 osób w tym 4 na lonży po 30 min na os. a w stadninie spędziły byśmy jakieś 2 godz a potem do chaty.a gdzie proponujecie jeszcze zrobić urodziny tak nie za drogo (ok.200 zł)
a więc rozumiem co próbujecie napisać (rozumiem)a więc to moje 13 ur.będzie nas w sumie 5 osób w tym 4 na lonży po 30 min na os. a w stadninie spędziły byśmy jakieś 2 godz a potem do chaty.a gdzie proponujecie jeszcze zrobić urodziny tak nie za drogo (ok.200 zł)
masz świetny pomysł co do urodzin, w małej grupie i super:D ja też planuje urodziny w stajni, tylko z racji że u mnie na ur. tylko ja i moja kol. jeździmy, to wynajmę bryczkę i 2 koniki. spakuję ekipę w wóz, a moją kol. na konia i w teren xD
Urządzanie urodzin w stajni to świetna sprawa, jednak jeśli twoi znajomi i ty lubisz konie. Ja swoją osiemnastkę zrobiłam w stajni, kilkanaście lat temu już to było, ale mam wspaniałe wrażenia. Zaprosiłam tylko osoby umiejące jeździć konno i to bardzo dobrze. Chyba z 8 nas było, same dziewczyny w dodatku. W sumie mogłam zrobić urodziny w domu dla najlepszych przyjaciół, którzy nie jeżdżą konno, ale był to okres w którym dzierżawiłam własnego konia, a stajnia była moim drugim domem. :)Umówiłam się z właścicielkom, że nic nie płacę, a ona mi udostępni namiot (taki duży namiot okrągły, były w nim ławki i 1 duży stół, w którym jedliśmy), bo było w tedy lato, więc też grilla. A tak to jedzenie miałam sobie sama załatwić. Więc nie było problemu, mama upiekła jakieś ciastka, ja kupiłam tylko napoje i kiełbasy.Na początku wyjechaliśmy w teren, taki porządny 5-godzinny teren, bodajże. Zatrzymywaliśmy się non-stop, uwiązywaliśmy konie i odpoczywaliśmy na kocykach. Taki rajd po prostu. Gdy wróciliśmy schowaliśmy się w namiocie, rozmawialiśmy, i jedliśmy. Później, każdy z nas wziął sobie jednego konia i na pastwisku graliśmy w berka w galopie, na oklep. Było kilka rund, raz graliśmy na przykład, że trzeba dotknąć ręką łopatki, głowy, nogi, stopy, ucha, nosa i inne. Graliśmy w to dobre kilka godzin. Później odprowadziliśmy, nakarmiliśmy i ukołysali konie do snu, a sami poszliśmy się bawić. Nad ranem położyliśmy się spać na samiuteńkim sianie (bez koca, śpiwora), w jedynym wolnym boksie w stajni - 8 osób w jednej stajni. Choć to było baaaardzo dawno temu, do tej pamiętam każdą chwilę i była to najlepsza impreza na jakiej byłam. :)
Hej mam urodziny 22.11 i zastanawiam się gdzie je odprawić.Myślałam o stadninie (stajni).Więc czy znacie jakąś stajnię/ stadninę gdzie można odprawić urodziny?Dodam że mieszkam na śląsku jakieś średnio 45km od Katowic, więc tak w okolicach Mikołowa(Tychy, Żory, Bujaków...)POMOCY!
Jak dla mnie pomysł odprawiania urodzin w stadninie jest kiepski. No chyba że jest to dla dziecka max 14 lat. Wiadomo z wiekiem ludzie chcą tańczyć, zachowują się głośno, co może nie podobać się koniom. Stadniny często nie chcą odprawiać takich imprez ponieważ często zdarza się, że dzieciaki karmią konie słodyczami itp. Również za długo nie będziecie mogli siedzieć, bo wiadomo i obsługa i konie chcą iść spać, a wiadomo na urodzinach siedzi się długo.
O fajny pomysł. A to taka impreza dla przyjaciół czy dla rodziny? Bo jak dla rodziny to spoko ,ale jeśli dla znajomych np. z klasy to nie jestem przekonana czy to dobry pomysł. Po 1 - niektórzy twoi znajomi mogą bać się koniPo 2 - jakieś łobuzy mogą im zrobić krzywdęPo 2 - to nie będzie takie znowu tanie ,bo np. 40 zł /os a wiadomo ,że nie zaprosisz 1Mogłabym jeszcze trochę wymienić ,ale myślę ,że i tak zrozumiałaś ;)Najlepiej to wyprawić urodziny w domu a na konie jechać z osobna. Ja co roku tak robię :)Pozdrawiam .!
a więc rozumiem co próbujecie napisać (rozumiem)a więc to moje 13 ur.będzie nas w sumie 5 osób w tym 4 na lonży po 30 min na os. a w stadninie spędziły byśmy jakieś 2 godz a potem do chaty.a gdzie proponujecie jeszcze zrobić urodziny tak nie za drogo (ok.200 zł)
a więc rozumiem co próbujecie napisać (rozumiem)a więc to moje 13 ur.będzie nas w sumie 5 osób w tym 4 na lonży po 30 min na os. a w stadninie spędziły byśmy jakieś 2 godz a potem do chaty.a gdzie proponujecie jeszcze zrobić urodziny tak nie za drogo (ok.200 zł)
masz świetny pomysł co do urodzin, w małej grupie i super:D ja też planuje urodziny w stajni, tylko z racji że u mnie na ur. tylko ja i moja kol. jeździmy, to wynajmę bryczkę i 2 koniki. spakuję ekipę w wóz, a moją kol. na konia i w teren xD
O no to już lepiej to co proponuje doma. Weź bryczkę !
a znacie stajnie w okolicy Mikołowa bo ja jeżdżę w Proficie a tam raczej nie ma bryczek :(
Niestety w tym nie pomogę ,bo nawet nie wiem gdzie to jest ... ale na pewno u was nie ma? Może zapytaj?
Urządzanie urodzin w stajni to świetna sprawa, jednak jeśli twoi znajomi i ty lubisz konie. Ja swoją osiemnastkę zrobiłam w stajni, kilkanaście lat temu już to było, ale mam wspaniałe wrażenia. Zaprosiłam tylko osoby umiejące jeździć konno i to bardzo dobrze. Chyba z 8 nas było, same dziewczyny w dodatku. W sumie mogłam zrobić urodziny w domu dla najlepszych przyjaciół, którzy nie jeżdżą konno, ale był to okres w którym dzierżawiłam własnego konia, a stajnia była moim drugim domem. :)Umówiłam się z właścicielkom, że nic nie płacę, a ona mi udostępni namiot (taki duży namiot okrągły, były w nim ławki i 1 duży stół, w którym jedliśmy), bo było w tedy lato, więc też grilla. A tak to jedzenie miałam sobie sama załatwić. Więc nie było problemu, mama upiekła jakieś ciastka, ja kupiłam tylko napoje i kiełbasy.Na początku wyjechaliśmy w teren, taki porządny 5-godzinny teren, bodajże. Zatrzymywaliśmy się non-stop, uwiązywaliśmy konie i odpoczywaliśmy na kocykach. Taki rajd po prostu. Gdy wróciliśmy schowaliśmy się w namiocie, rozmawialiśmy, i jedliśmy. Później, każdy z nas wziął sobie jednego konia i na pastwisku graliśmy w berka w galopie, na oklep. Było kilka rund, raz graliśmy na przykład, że trzeba dotknąć ręką łopatki, głowy, nogi, stopy, ucha, nosa i inne. Graliśmy w to dobre kilka godzin. Później odprowadziliśmy, nakarmiliśmy i ukołysali konie do snu, a sami poszliśmy się bawić. Nad ranem położyliśmy się spać na samiuteńkim sianie (bez koca, śpiwora), w jedynym wolnym boksie w stajni - 8 osób w jednej stajni. Choć to było baaaardzo dawno temu, do tej pamiętam każdą chwilę i była to najlepsza impreza na jakiej byłam. :)