Reklama
  • blidu2012-01-05 16:37:50

    Witam wszystkich, mam do Was pytanie czy ktoś zna procedury związane z utworzeniem oficjalnego szlaku konnego. Przenoszę się za Kraków wraz z końmi i nie ukrywam że chciał bym utworzyć taki szlak,wiele osób odradza mi tego ze względu na problemy jakie stwarza instytucja pt. Lasy Państwowe. Może ktoś z Was dotknął już tematu i mógł by coś doradzić . Z góry dziękuję , Darek.

  • jestemzlasu 2012-01-05 18:41:16

    Musisz wystosować pismo o zgodę do właścicieli terenów, przez które ma przebiegać szlak. Powinieneś opisać do czego będzie służył, jak będzie oznakowany, kto go będzie znakował i poprosić o wskazanie możliwego przebiegu albo zasugerować którędy może przebiegać.Jeśli to lasy państwowe to do odpowiedniego nadleśnictwa, w przypadku terenów zamieszkanych do urzędów gmin.Dobrze jest nasmarować coś na temat tego, jakie korzyści ze szlaku odniesie gmina / powiat / region / nadleśniczy albo jego teściowa. Bo z lasami bywa ciężko.

  • stilomm 2012-01-05 19:18:38

    No Darku, nie lada wyzwanie przed Tobą, ale nie zniechęcaj się. Po pierwsze, to musisz się zorientować, jakie w terenie działają organizacje, instytucje czy stowarzyszenia, bo bez ich pomocy ciężko przebrnąć niektóre tematy. W 2008 r. będąc pomysłodawcą uczestniczyłem w zakładaniu  Nadbużańskiego Szlaku Konnego Sterdyń - Korczew długości 72km, woj. mazowieckie. Przy pomocy pracowników Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, dotarliśmy do władz Stowarzyszenia Gmin, Powiatów i Regionów Nadbużańskich, które to zajęło się uzyskaniem pozwoleń od wszystkich właścicieli gruntów (zaczynając od gmin i nadleśnictw), przez które szlak miał przejść, oraz pozyskania środków na oznakowanie i uzbrojenie szlaku w tablice oraz wiaty z koszami i koniowiązami (w sumie kilkadziesiąt tys. zł). Ja wspólnie z NPK zająłem się wytyczeniem szlaku w terenie, a że był to mój pomysł, zasugerowano mi wyznaczenie początku szlaku w moim ośrodku. Trasa oznakowana została przez uprawnionych znakarzy, a całość przedsięwzięcia trwała ponad pół roku. Życzę Ci powodzenie, służę radą oraz zapraszam Ciebie i wszystkich koniarzy do odwiedzenia naszego szlaku!

  • Jagolak 2012-05-03 19:53:42

    Z lasami może być ciężko. Ogólnie lasy nie lubią koniarzy a to z prostej przyczyny- końskie kopyta niszczą drogi leśne a ich naprawianiem zajmują się lasy a nie stadniny. A to dosyć kosztowna sprawa. Ale to wszystko  zależy od Ciebie, jak przedstawisz swoją prośbę i od nadleśnictwa :)

  • Reklama
  • ELIZAQ 2012-11-27 15:56:28

    Dla mnie to jest zupełnie bez sensu. Jak jeleń (tudzież stado ciężkich zwierząt leśnych) przejdzie ścieżką leśną to nie jej nie zniszczy ?? Rozumiem że jeżeli przejdzie 20 koni taką ścieżką pare razy w tygodniu to rzeczywiście może dojść do jakiegoś uszkodzenia aczkolwiek ścieżki leśne są utwardzane .. przejeżdża tamtędy wiele aut terenowych,ciągniki przy pracach gospodarczych.. i jakoś ścieżki te mają się całkiem nieźle.. Rzeczywiście niestety dla koniarzy problemy przez Nadleśnictwa są stwarzane .. Najlepiej uświadczyć, że ścieżki nie będą notorycznie uczęszczane przez dużą ilość koni co wiąże się z małym ryzykiem uszkodzenia dykty leśnej i modlić się, że w danym Nadleśnictwie są fanatycy jazdy konnej ;) . Kiedyś przepisy były bardziej przychylne.. niestety to się zmieniło i za jazdę po lesie bez zezwoleń można płacić niezłe mandaty.. :( 



Reklama
Reklama