Jak pewnie każdy odczuł, sprzęt jeździecki jest bardzo drogi i jego zakup czasem przerasta możliwości rodziców/chrzestnych, a czasem jest nawet ponad zakres familijnej zrzutki :) Jako nieduża osoba często kupuje używany sprzęt, dużo jeźdźców sprzedaje rzeczy, z których powyrastali, a który nie jest jeszcze zniszczony. W moim mieście, poza "allegro", jest jeszcze inna możliwość: sklep z używaną odzieżą sportową, w tym również z bryczesami, frakami itd.. Ciekawi mnie, czy w Waszych miastach działają podobne "biznesy", czy kupujecie używany sprzęt, czy stawiacie na nowe akcesoria?
Bryczesy - Ja kupuję bryczesy w zwykłych lumpeksach, które mam w najbliższym miasteczku. Trafiły mi się między innymi OCIEPLANE takie jak narciarskie, ale z pełnym lejem spodnie do jazdy, bryczesy pikeur pistacjowe w idealnym stanie, białe bryczesy też pikeur. Spodnie ocieplane - 30 zł bo na wagę. a bryczesy po 10zł za sztukę.Buty - staram się kupować nowe. Dlaczego? Ano dlatego że mama od dziecka wpajała mi że "butów po kimś się nie nosi" i mi to zostało. Poza tym, każdy ma inną stopę i but się lekko odkształca, więc wolę wydać o 100 zł więcej raz na 2-3 lata, niż latać z grzybicą. ;)Frak - nie mam, nie potrzebny mi, bo na ścieżkach hc wystarczy konkursowa koszula (a ja jeżdżę w zwykłej bluzce polo i jest dobrze). Sprzęt dla koni - a tu już staram się kupować nowy. Prędzej długo nie będę jeździła, niż jeździła w byle jakim sprzęcie (popsutym, albo "wychodzonym" przez jakiegoś innego konia).Kask - Zawsze kupuję nowy. Jak mam kupić używany, ale "pourazowy" to wolę zainwestować w nowy. Sztylpy itp - staram się trafić na przeceny w jeździeckim, często kupuję takie które mają jakąś malutką skazę, nie przeszkadzającą w użytkowaniu, a obniżającą cenę czasem i o dobre 100 zł. (w ten sposób mam sztylpy Bonidos, kosztujące normalnie około 140 zł, za 75 zł) Kupuję albo w Jeździeckim , Arcusie w Olsztynie, albo przez Internet (z wyjątkiem decathlonu) no i te lumpy kochane :D
Ja mam 3 pary bryczesów z lumpeksu i jestem zadowolona ;) Moje są to takie najzwyklejsze bryczesy, ale widziałam też kilka par takich "wypasionych" tylko że rozmiary były albo malutkie, albo ogromne. A ja mam najbardziej popularny damski rozmiar. W jednym sklepie (typowy ciuchland) widziałam nawet derki dla koni, gdyby były mi potrzebne to bym wzięła. A taki ciuchland sportowy ekstra sprawa ;) Ja bym głównie tam kupowała.
Wow!To ale masz super WikusioweziowataU mnie nie ma takiej możliwości, w lumpeksach baaardzo żatko pojawiają się bryczesy a jak są to zazwyczaj nie mój rozmiar... :(
U nie też ciężko trafić na bryczesy, a jak już są to mikroskopijne. Dlatego cieszy mnie, że w moim mieście jest lumpex "sportowy". Można tam kupić głównie bryczesy i fraki, ale widziałam też jakieś czapsy i parę napierśników/wytoków/wypinaczy. Wiadomo, takie rzeczy są rożnej jakości, ale ostatnio udało mi się "trafić" na zupełnie nowe, firmowe bryczesy. Koszt 35 PLN, w sklepie jakieś 300.
Bryczesy- Ja kupuję bryczesy za 85 zł. Buty- Jeżdżę w kozakach.Frak- nie mam.Sprzęt do koni- ze stadniny.Kask- korzystam z kasku stadninowego.Sztylpy- nie mam.
Ja bryczeski kupuję w lumpku :) rzeczy są głównie z Niemiec, więc bdb jakościowo, praktycznie nie widać śladu użytkowania. Raz znalazłam nawet skórzane oficerki. Także warto szukać :-)
a ja jesli chodzi o ciuchy ciagne sprzet z wojskowego demobilu :)od oficerek przez, ocieplacze, rekawice, aktualnie poluje na bryczesyDa się dostać oficerki z demobilu??Ja w miarę możliwości kupuję nowy, na miarę swoich potrzeb i z rozsądkiem. Raz udało mi się kupić mocno przecenione bryczesy, bo były koloru czarnego-wypłowiałego ale nie używane. Takie rzeczy czasem zdarzają się w małych sklepach jeździeckich i dotyczą rzeczy niezbyt atrakcyjnych wizualnie, bo w końcu czarne, a nie w różowo-niebieską kratkę :).
Jeśli chodzi o sprzęt to w dużej mierze kupuję używany, ale po sprawdzeniu, że nadaje się do dalszego użycia. W ten sposób nabyłam tanie sztylpy, które służą mi już ponad pięć lat, wiele par bryczesów z komisu jeździeckiego głównie, a nawet toczek, który w najbliższej przyszłości co prawda zamierzam wymienić na kask, ale nie jest uszkodzony ani nic z tych rzeczy.Jedyne co kupuję nowe to rękawiczki no i buty - chociaż zdarzyło mi się kupić oficerki skórzane, niby używane, ale tak naprawdę trafiły do mnie w idealnym stanie, jak nowe, za 200 zł :)))
Wiki123, http://jockeys.pl/U tej Pani kupiłam moje pierwsze bryczesy, a później jeszcze parę kolejnych :)Polecam, fachowość, świetny kontakt i niskie ceny. Inny rodzaj sprzętu też można u niej znaleźć.
witam, od jakiegoś czas istnieje komis jeździecki na saskiej kępie w warszawie, na ul egipskiej, działa też internetowy komis jezdziecki: konioteka.eujest ubezpieczony, można monitorować stan sprzedaży swojego sprzętu przez internet, podpisywana jest umowa
Internetowy sklep jeździecki strawhorses www.strawhorses.pl ma rzeczy używane i nowe. Głównie można kupić bardzo tanio bryczesy i inne artykuły ;) A nowe rzezcy są też i na zamowienie ;)
Jak pewnie każdy odczuł, sprzęt jeździecki jest bardzo drogi i jego zakup czasem przerasta możliwości rodziców/chrzestnych, a czasem jest nawet ponad zakres familijnej zrzutki :) Jako nieduża osoba często kupuje używany sprzęt, dużo jeźdźców sprzedaje rzeczy, z których powyrastali, a który nie jest jeszcze zniszczony. W moim mieście, poza "allegro", jest jeszcze inna możliwość: sklep z używaną odzieżą sportową, w tym również z bryczesami, frakami itd.. Ciekawi mnie, czy w Waszych miastach działają podobne "biznesy", czy kupujecie używany sprzęt, czy stawiacie na nowe akcesoria?
Bryczesy - Ja kupuję bryczesy w zwykłych lumpeksach, które mam w najbliższym miasteczku. Trafiły mi się między innymi OCIEPLANE takie jak narciarskie, ale z pełnym lejem spodnie do jazdy, bryczesy pikeur pistacjowe w idealnym stanie, białe bryczesy też pikeur. Spodnie ocieplane - 30 zł bo na wagę. a bryczesy po 10zł za sztukę.Buty - staram się kupować nowe. Dlaczego? Ano dlatego że mama od dziecka wpajała mi że "butów po kimś się nie nosi" i mi to zostało. Poza tym, każdy ma inną stopę i but się lekko odkształca, więc wolę wydać o 100 zł więcej raz na 2-3 lata, niż latać z grzybicą. ;)Frak - nie mam, nie potrzebny mi, bo na ścieżkach hc wystarczy konkursowa koszula (a ja jeżdżę w zwykłej bluzce polo i jest dobrze). Sprzęt dla koni - a tu już staram się kupować nowy. Prędzej długo nie będę jeździła, niż jeździła w byle jakim sprzęcie (popsutym, albo "wychodzonym" przez jakiegoś innego konia).Kask - Zawsze kupuję nowy. Jak mam kupić używany, ale "pourazowy" to wolę zainwestować w nowy. Sztylpy itp - staram się trafić na przeceny w jeździeckim, często kupuję takie które mają jakąś malutką skazę, nie przeszkadzającą w użytkowaniu, a obniżającą cenę czasem i o dobre 100 zł. (w ten sposób mam sztylpy Bonidos, kosztujące normalnie około 140 zł, za 75 zł) Kupuję albo w Jeździeckim , Arcusie w Olsztynie, albo przez Internet (z wyjątkiem decathlonu) no i te lumpy kochane :D
Ja mam 3 pary bryczesów z lumpeksu i jestem zadowolona ;) Moje są to takie najzwyklejsze bryczesy, ale widziałam też kilka par takich "wypasionych" tylko że rozmiary były albo malutkie, albo ogromne. A ja mam najbardziej popularny damski rozmiar. W jednym sklepie (typowy ciuchland) widziałam nawet derki dla koni, gdyby były mi potrzebne to bym wzięła. A taki ciuchland sportowy ekstra sprawa ;) Ja bym głównie tam kupowała.
Wow!To ale masz super WikusioweziowataU mnie nie ma takiej możliwości, w lumpeksach baaardzo żatko pojawiają się bryczesy a jak są to zazwyczaj nie mój rozmiar... :(
U nie też ciężko trafić na bryczesy, a jak już są to mikroskopijne. Dlatego cieszy mnie, że w moim mieście jest lumpex "sportowy". Można tam kupić głównie bryczesy i fraki, ale widziałam też jakieś czapsy i parę napierśników/wytoków/wypinaczy. Wiadomo, takie rzeczy są rożnej jakości, ale ostatnio udało mi się "trafić" na zupełnie nowe, firmowe bryczesy. Koszt 35 PLN, w sklepie jakieś 300.
Bryczesy- Ja kupuję bryczesy za 85 zł. Buty- Jeżdżę w kozakach.Frak- nie mam.Sprzęt do koni- ze stadniny.Kask- korzystam z kasku stadninowego.Sztylpy- nie mam.
Ja bryczeski kupuję w lumpku :) rzeczy są głównie z Niemiec, więc bdb jakościowo, praktycznie nie widać śladu użytkowania. Raz znalazłam nawet skórzane oficerki. Także warto szukać :-)
a ja jesli chodzi o ciuchy ciagne sprzet z wojskowego demobilu :)od oficerek przez, ocieplacze, rekawice, aktualnie poluje na bryczesy
Ja kupiłam czapsy i bryczesy nowe, i jeszcze kupię sztyblety też nieużywane. Mam na razie tylko buty używane za darmo (od koleżanki).
@szczypior87 ciekawy pomysł, nigdy bym na to nie wpadła... Szkoda, że na dziewczynę 1,6m o rozmiarze buta 35 raczej nic nie znajdę w demobilu :)
a ja jesli chodzi o ciuchy ciagne sprzet z wojskowego demobilu :)od oficerek przez, ocieplacze, rekawice, aktualnie poluje na bryczesyDa się dostać oficerki z demobilu??Ja w miarę możliwości kupuję nowy, na miarę swoich potrzeb i z rozsądkiem. Raz udało mi się kupić mocno przecenione bryczesy, bo były koloru czarnego-wypłowiałego ale nie używane. Takie rzeczy czasem zdarzają się w małych sklepach jeździeckich i dotyczą rzeczy niezbyt atrakcyjnych wizualnie, bo w końcu czarne, a nie w różowo-niebieską kratkę :).
Znacie jakieś strony internetowe z używanym sprzętem jeździeckim ?
Jeśli chodzi o sprzęt to w dużej mierze kupuję używany, ale po sprawdzeniu, że nadaje się do dalszego użycia. W ten sposób nabyłam tanie sztylpy, które służą mi już ponad pięć lat, wiele par bryczesów z komisu jeździeckiego głównie, a nawet toczek, który w najbliższej przyszłości co prawda zamierzam wymienić na kask, ale nie jest uszkodzony ani nic z tych rzeczy.Jedyne co kupuję nowe to rękawiczki no i buty - chociaż zdarzyło mi się kupić oficerki skórzane, niby używane, ale tak naprawdę trafiły do mnie w idealnym stanie, jak nowe, za 200 zł :)))
Na allegro znajdziesz bez problemu.
Wiki123, http://jockeys.pl/U tej Pani kupiłam moje pierwsze bryczesy, a później jeszcze parę kolejnych :)Polecam, fachowość, świetny kontakt i niskie ceny. Inny rodzaj sprzętu też można u niej znaleźć.
Dzięki ;)
witam, od jakiegoś czas istnieje komis jeździecki na saskiej kępie w warszawie, na ul egipskiej, działa też internetowy komis jezdziecki: konioteka.eujest ubezpieczony, można monitorować stan sprzedaży swojego sprzętu przez internet, podpisywana jest umowa
Internetowy sklep jeździecki strawhorses www.strawhorses.pl ma rzeczy używane i nowe. Głównie można kupić bardzo tanio bryczesy i inne artykuły ;) A nowe rzezcy są też i na zamowienie ;)