Witam,zwracam się do was z prośbą o opinię, radę, a może nawet konkretną propozycję (choć wiem, że o taką może być ciężko). Nie do końca wiedziałem, gdzie umieścić ten temat, ale mam nadzieję, że nie popełniłem żadnego faux pas.Zacznę od początku - wraz z kolegą od zawsze chcieliśmy jeździć konno. Niestety - nie pozwalały nam na to środki finansowe i niezbyt przychylna opinia rodziców. Jednak w tym roku uznaliśmy, że pora ruszyć wreszcie leniwe zady, bo bez problemów możemy sami zarobić na nasze marzenia.I tak, od słowa do słowa, ustaliliśmy, że najlepszą metodą byłoby tutaj zatrudnienie się w czasie wakacji w jakiejś przyjemnej stadninie i w zamian za naukę jazdy konnej, wikt i opierunek zaoferować swoje usługi (oczywiście, najlepiej byłoby zajmować się końmi, ale nie ukrywam, że żadnej pracy nie powiem "nie" i możemy równie dobrze kopać doły albo walić kilofem w asfalt). Wszystko byłoby cacy i pięknie, ale zdajemy sobie sprawę, że z naszym zerowym doświadczeniem w zakresie opieki nad zwierzętami nie jesteśmy nazbyt pożądani na rynku pracy.Tutaj stawiam pytanie - Czy w ogóle możliwe jest, abyśmy zostali gdziekolwiek zatrudnieni na powyższych warunkach?Zaznaczam, że obaj jesteśmy z rocznika "94 (do wakacji obaj będziemy mieć skończone 17 lat), jemy co nam dadzą, śpimy gdzie nam dadzą, jesteśmy uczniami liceum (profil matematyczno-fizyczny), co może niejako zaświadczać o tym, że nie powinniśmy sprawiać żadnych kłopotów. Oczywiście - wakacje to wakacje i, co tu ukrywać, chcielibyśmy spędzić je jak najprzyjemniej. Obecność w pobliżu miejsca zakwaterowania jakiegoś jeziorka/rzeczki byłoby nam na rękę. Poza tym żadnych wymagań.Tak więc - czekam niecierpliwie na odpowiedź!Zaznaczam jeszcze raz - NIE BRZYDZIMY SIĘ ŻADNĄ ROBOTĄ.
Wejdźcie na stronę stajni Pestka Mrzeżyno ;) Tam można pracować w zamian za jazdę, bądź zadzwońcie do Rancho Zenobia, również można pracę dostać-ja chciałam w weekendy i gościu się zgodził z noclegiem niestety za dużo nauki w LOhttp://www.rancho-zenobia.pl/Numery: +48 798 70 75 08
+48 791 30 20 48Mailem nie polecam, bo nie dostaniesz odp ;D
Generalnie w większości stajni jest 5 godz. pracy za godzinę jazdy -jesli chcecie jeździć w zamian za pracę, do sprzątania boksów nie trzeba mieć specjalnych kwalifikacji a szybko łyka się podstawy pielęgnacji i opieki nad końmi. Popytajcie w okolicznych stajniach (najlepiej tych większych) bo tam męska ręka jest bardziej potrzebna przy sianokosach, robieniu ogrodzeń, bieleniu budynków itp. Warto poczytać trochę "końskich" książek żeby choć garść wiedzy mieć i poprostu pukać od drzwi do drzwi i pytać bo praca sama do Was nie przyjdzie a na ogłoszenia też nie ma się co oglądać.
w mojej stajni jest tak, że za pomoc przy hipoterapi i w ogóle w stajni są darmowe jazdy. Nie trzeba się dużo narobić ;Dsą to okolice Poznania. Jeśli będziesz zainteresowana na moim profilu jest adres strony internetowej stajni.
Witam,zwracam się do was z prośbą o opinię, radę, a może nawet konkretną propozycję (choć wiem, że o taką może być ciężko). Nie do końca wiedziałem, gdzie umieścić ten temat, ale mam nadzieję, że nie popełniłem żadnego faux pas.Zacznę od początku - wraz z kolegą od zawsze chcieliśmy jeździć konno. Niestety - nie pozwalały nam na to środki finansowe i niezbyt przychylna opinia rodziców. Jednak w tym roku uznaliśmy, że pora ruszyć wreszcie leniwe zady, bo bez problemów możemy sami zarobić na nasze marzenia.I tak, od słowa do słowa, ustaliliśmy, że najlepszą metodą byłoby tutaj zatrudnienie się w czasie wakacji w jakiejś przyjemnej stadninie i w zamian za naukę jazdy konnej, wikt i opierunek zaoferować swoje usługi (oczywiście, najlepiej byłoby zajmować się końmi, ale nie ukrywam, że żadnej pracy nie powiem "nie" i możemy równie dobrze kopać doły albo walić kilofem w asfalt). Wszystko byłoby cacy i pięknie, ale zdajemy sobie sprawę, że z naszym zerowym doświadczeniem w zakresie opieki nad zwierzętami nie jesteśmy nazbyt pożądani na rynku pracy.Tutaj stawiam pytanie - Czy w ogóle możliwe jest, abyśmy zostali gdziekolwiek zatrudnieni na powyższych warunkach?Zaznaczam, że obaj jesteśmy z rocznika "94 (do wakacji obaj będziemy mieć skończone 17 lat), jemy co nam dadzą, śpimy gdzie nam dadzą, jesteśmy uczniami liceum (profil matematyczno-fizyczny), co może niejako zaświadczać o tym, że nie powinniśmy sprawiać żadnych kłopotów. Oczywiście - wakacje to wakacje i, co tu ukrywać, chcielibyśmy spędzić je jak najprzyjemniej. Obecność w pobliżu miejsca zakwaterowania jakiegoś jeziorka/rzeczki byłoby nam na rękę. Poza tym żadnych wymagań.Tak więc - czekam niecierpliwie na odpowiedź!Zaznaczam jeszcze raz - NIE BRZYDZIMY SIĘ ŻADNĄ ROBOTĄ.
poszukajcie na stadniny.plw prawym menu, jest dzial jazda za prace ofertyz waszym zerowym bedzie trudno ale mozliwe :)zycze powodzenia
Wejdźcie na stronę stajni Pestka Mrzeżyno ;) Tam można pracować w zamian za jazdę, bądź zadzwońcie do Rancho Zenobia, również można pracę dostać-ja chciałam w weekendy i gościu się zgodził z noclegiem niestety za dużo nauki w LOhttp://www.rancho-zenobia.pl/Numery: +48 798 70 75 08 +48 791 30 20 48Mailem nie polecam, bo nie dostaniesz odp ;D
Generalnie w większości stajni jest 5 godz. pracy za godzinę jazdy -jesli chcecie jeździć w zamian za pracę, do sprzątania boksów nie trzeba mieć specjalnych kwalifikacji a szybko łyka się podstawy pielęgnacji i opieki nad końmi. Popytajcie w okolicznych stajniach (najlepiej tych większych) bo tam męska ręka jest bardziej potrzebna przy sianokosach, robieniu ogrodzeń, bieleniu budynków itp. Warto poczytać trochę "końskich" książek żeby choć garść wiedzy mieć i poprostu pukać od drzwi do drzwi i pytać bo praca sama do Was nie przyjdzie a na ogłoszenia też nie ma się co oglądać.
w mojej stajni jest tak, że za pomoc przy hipoterapi i w ogóle w stajni są darmowe jazdy. Nie trzeba się dużo narobić ;Dsą to okolice Poznania. Jeśli będziesz zainteresowana na moim profilu jest adres strony internetowej stajni.
Dzięki wielkie za szybkie odpowiedzi. W ferie zaczynamy obdzwaniać potencjalnych pracodawców.