mam mały problem troche sie boje stac w srodku obok koni i niewiem sama czemu sie boje ale chcem sie dowiedziecz czy powinam probowac przełamc sie czy moze mi sie cos stac prosze o rady
Może masz klaustrofobię ? xD Wiesz, że jesteś w środku i nie masz drogi ucieczki jak konie się spłoszą i ruszą na Ciebie? Spróbuj się przełamać i niech zawsze ktoś koło Ciebie stoi w miarę możliwości ; )
Obcując z końmi trzeba mieć do nich pewne podejście. Koń doskonale wyczuwa kiedy się boisz i uważam że powinnaś trochę się przełamać. Wiadomo że w towarzystwie koni zawsze trzeba być czujnym bo nawet spokojne konie mogą się kiedyś wystraszyć. Mam nadzieję że pomogłam :)
Stanowczo nie warto się bać, ale trzeba też odróżnić opanowanie od lekkomyślności. Staraj się przełamywać te lęki, ale też nie pchaj się na siłę, jeśli konie stoją ciasno, chyba, że jest konieczność. Zawsze mogą zacząć się kopać, a wtedy łatwo o wypadek.
Malutka25637 konie są zwierzętami roślinożernymi a więc mają muszą być cały czas czujne przed atakiem potencjalnego drapieżnika. Mimo, że koń zaprzyjaźnił się z człowiekiem jego instynkt dalej działa. Konie są płochliwe, ucieczka jest dla nich sposobem na przetrwanie. Nawet jak my wiemy, że im nic nie grozi, to i tak mogą się spłoszyć nagłego podrywu stada ptaków za krzakami (miałam tak ostatnio). Tego nie zmienimy. Możemy jedynie nauczyć się i obcerować zachowanie koni. One doskonale wyczuwają kiedy ktoś się boi i same czują się niepewnie w obecności takiej osoby. Trzeba być stanowczym tak jak przy prozaicznym podawaniu jabłka na dłoni, którą nie można ze strachem cofać, ale trzeba też być czujnym, bo może dla nas pewna sytuacja jest naturalna, ale dla konia wywoła spłoszenie. Tej więzi i zrozumienia można nauczyć się tylko przebywając z końmi, obserwować je, spróbować zrozumieć dlaczego koń się zachowuje tak a nie inaczej. Koń jest o wiele większy i silniejszy niż człowiek więc już sam to wywołuje strach i niepewność, ale jednak ludzie jeżdżą konno, sama też jeździsz i jednak coś one w sobie mają, że Cię do nich ciągnie. Przebywając z nimi nabierzesz pewności, że koń sam z siebie nie chce Ci zrobić krzywdy.
Ja kiedyś weszłam na pastwisko, żeby dać im jabłka i jak zobaczyły że je dla nich niosę wszystkie się na mnie "rzuciły" : PTrzeba uważać, ale też mieć zaufanie do koni i jak mówili poprzednicy, podejście :)
Między innymi z mowy ciała konia mozna się dużo dowiedzieć - uszy, pysk i te sprawy. Wchodząc między konie nalezy je uprzedzić głosem, jeśli są tobą zaciekawione, ich uszy są zwrócone przed siebie wyrażają zainteresowanie sa skoncentrowane. Gdy jednak widzimy, że koń ma uszy położone po sobie itd warto poprosić kogoś doświadczonego o pomoc w np. zlapaniu konia. Konie wysyłają nam wiele sygnałów w których chcą nam coś przekazać : jestem zdenerwowany, znudzony, boję się czegoś, jestem mile nastawiony, jestem podporządkowany i wiele wiele innych. Warto poczytać o mowie końskiego ciała poniewaz jesteśmy później w stanie w błyskawiczny sposób określić nastawienie konia do nas czy do otoczenia :) A co do lęków to trzeba się przełamać, po co tracić życie na banie się czegoś - wiele ciekawych sytuacji nas wtedy omija ;)
dzieki za rady zawsze jak podchodze do jednego to drugi staje przy mnie i czuje jak coraz blizej jest mnie ale nie mam klaustrofobi boje sie ze moga mnie zgnies bo sa barzo płochliwe i ,, dziwne "" troche nie da sie pogłaskadc jednego bo zawsze drugi mnie sciska joz raz mnie tak nastraszyły prosze o dalsze porady
Podchodzą, bo są ciekawe kto Ty jesteś. Muszą zobaczyć, powąchać, zapoznać się, a może masz jakiś smakołyk w kieszeni - to też muszą sprawdzić osobiście. Ja kiedyś wyszłam na pastwisko i oczywiście podeszła do mnie stadko sprawdzić czy im coś nie przyniosłam. Kiedy dałam im do powąchania puste dłonie zrozumiały, że nie mam smakołyków i po woli zaczęły odchodzić. Została Kopiejka, przylepa jedna, chciała trochę ludzkiego towarzystwa i poklepania. Z koli boks bądź stanowisko w stajni jest dla konia czymś na kształt naszego własnego pokoju. One tam się czują bezpiecznie, mogą się położyć. Kiedy wchodzimy do "jego pokoju" nie możemy zachowywać się tak, aby dać im jakiś powód do niepokoju, spłoszenia. Koń nie mając drogi ucieczki będzie bić kopytami. Co do zgniecenia to koń sam w sobie nie będzie chciał zrobić krzywdy. Koń jest znacznie większy od nas więc musimy pilnować swojej przestrzeni. Kiedy widzimy, że koń niebezpiecznie zaczyna nas pchać ku ścianie dajmy znać ręką żeby się nie zbliżał aż tak bardzo, powiedzmy spokojnie, acz stanowczo "przesuń się"
najpierw stój przy koniach z kimś. po jakimś czasie zaczniesz się przyzwyczajać, że konie nie powinny nic CI zrobić, ale to są zwierzęta. mogą się przestraszyć nawet mrówki, czy spadającego listka. zawsze pamiętaj aby między końmi zachować uwagę i patrzeć co się dzieje.u mnie na padoku mam czasem taką akcję z pewnym konikiem, że zaczyna na mnie kłusować. kuli uszy. ale gdy tylko jestem spokojna i stanowcza nic mi nie robi tylko omija mnie szerokim łukiem. xd
Pewnie, że nie warto sie bać :) Jak będziesz się bac, to to wyczują i niektore mogą to wykorzystac np. te złośliwe (np. w sytuacji gdy czyscisz konia w boksie moze Cie do sciany przycisnac, wtedy trzeba go mocno klepnąć, żeby się odsunął, bo siłowanie nic nie da, gdyż koń jest od ciebie dużo dużo silniejszy i nie dasz rady, ew. mozesz spróbowac go przesunąć gdy nie zrozumie klepnięcia) mimo to konie nie są istotami złośliwymi i mającymi nam zrobić jakąs krzywde. Więc nie warto się bać, naprawdę! :)
powiem nawet więcej!!!!!! nie powinnaś się bać. Mój koń np gdy czuje że się boję jest zupełnie inny.... według Sally Swift gdy siedzimy na koniu czuje on nawet rytm naszego serca nie mówiąc już o oddechu. Nie wiem czy to ci pomoże ale ja mam taki sposób na swój strach w sytuacjach gdy czuję że coś się dzieję, czy się denerwuje:
dużo osób uważa że trzeba uspokoić oddech ale to jest naprawdę trudne więc ja sobie nucę!!!! to naprawdę fajny sposób na uspokojenie się i konia bo przecież konie też lubią muzykę!!!!! nie wiem czy ci się przyda ale pamiętaj też o tym żeby postarać się nie bać a jeśli nie dasz rady to może po jakimś czasie pomyśl o rezygnacji bo twoj strach może źle się odbić....
Może masz klaustrofobię ? xD Wiesz, że jesteś w środku i nie masz drogi ucieczki jak konie się spłoszą i ruszą na Ciebie? Spróbuj się przełamać i niech zawsze ktoś koło Ciebie stoi w miarę możliwości ; - Klaustrofobia to choroba w pomieszczeniu , ale częściowo masz rację . Boisz się że konie się spłoszą . powinnaś się do nich przyzwyczaić , głaskać , dawać im chlebka . Chodzić z nimi na uwiązie i po pewnym czasie powinno przejsc .
Musisz sie przełamać HEH :D
Powodzenia !
nie możesz się bać, jak ty się boisz to i koń jest nie spokojny, a jak koń jest nie spokojny to nie dobrze, radzę Ci abyś się próbowała przełamać, ten strach nie ma sensu, na prawdę, wiem coś o tym :)
Jak poprzednicy mówili - przełam strach, nie gwałotwnie, powolutku. A jeżeli konie naruszają twoją prywatność (podchodzą zbyt blisko - jeżeli sobie tego nie życzysz) to może je odgoń? Życzę powodzenia :)
koń czuje jak się boisz i też zaczyna się bać. może przed tym jak wejdziesz do boksu czy na padok, pogłaszcz trochę konia żeby się z nim zapoznać i polubić . moim zdaniem nie warto się bać bo konie nie robią krzywdy jak ty im nic nie robisz:D chyba że mają jakieś złe nawyki, ale takie konie nie powinny stać w szkółkach.
mam mały problem troche sie boje stac w srodku obok koni i niewiem sama czemu sie boje ale chcem sie dowiedziecz czy powinam probowac przełamc sie czy moze mi sie cos stac prosze o rady
Może masz klaustrofobię ? xD Wiesz, że jesteś w środku i nie masz drogi ucieczki jak konie się spłoszą i ruszą na Ciebie? Spróbuj się przełamać i niech zawsze ktoś koło Ciebie stoi w miarę możliwości ; )
Obcując z końmi trzeba mieć do nich pewne podejście. Koń doskonale wyczuwa kiedy się boisz i uważam że powinnaś trochę się przełamać. Wiadomo że w towarzystwie koni zawsze trzeba być czujnym bo nawet spokojne konie mogą się kiedyś wystraszyć. Mam nadzieję że pomogłam :)
Stanowczo nie warto się bać, ale trzeba też odróżnić opanowanie od lekkomyślności. Staraj się przełamywać te lęki, ale też nie pchaj się na siłę, jeśli konie stoją ciasno, chyba, że jest konieczność. Zawsze mogą zacząć się kopać, a wtedy łatwo o wypadek.
Zgadzam się z poprzedniczkami. Konie wyczuwają strach i mogą to wykorzystać, więc nie warto się bać ;-D
Malutka25637 konie są zwierzętami roślinożernymi a więc mają muszą być cały czas czujne przed atakiem potencjalnego drapieżnika. Mimo, że koń zaprzyjaźnił się z człowiekiem jego instynkt dalej działa. Konie są płochliwe, ucieczka jest dla nich sposobem na przetrwanie. Nawet jak my wiemy, że im nic nie grozi, to i tak mogą się spłoszyć nagłego podrywu stada ptaków za krzakami (miałam tak ostatnio). Tego nie zmienimy. Możemy jedynie nauczyć się i obcerować zachowanie koni. One doskonale wyczuwają kiedy ktoś się boi i same czują się niepewnie w obecności takiej osoby. Trzeba być stanowczym tak jak przy prozaicznym podawaniu jabłka na dłoni, którą nie można ze strachem cofać, ale trzeba też być czujnym, bo może dla nas pewna sytuacja jest naturalna, ale dla konia wywoła spłoszenie. Tej więzi i zrozumienia można nauczyć się tylko przebywając z końmi, obserwować je, spróbować zrozumieć dlaczego koń się zachowuje tak a nie inaczej. Koń jest o wiele większy i silniejszy niż człowiek więc już sam to wywołuje strach i niepewność, ale jednak ludzie jeżdżą konno, sama też jeździsz i jednak coś one w sobie mają, że Cię do nich ciągnie. Przebywając z nimi nabierzesz pewności, że koń sam z siebie nie chce Ci zrobić krzywdy.
Ja kiedyś weszłam na pastwisko, żeby dać im jabłka i jak zobaczyły że je dla nich niosę wszystkie się na mnie "rzuciły" : PTrzeba uważać, ale też mieć zaufanie do koni i jak mówili poprzednicy, podejście :)
Między innymi z mowy ciała konia mozna się dużo dowiedzieć - uszy, pysk i te sprawy. Wchodząc między konie nalezy je uprzedzić głosem, jeśli są tobą zaciekawione, ich uszy są zwrócone przed siebie wyrażają zainteresowanie sa skoncentrowane. Gdy jednak widzimy, że koń ma uszy położone po sobie itd warto poprosić kogoś doświadczonego o pomoc w np. zlapaniu konia. Konie wysyłają nam wiele sygnałów w których chcą nam coś przekazać : jestem zdenerwowany, znudzony, boję się czegoś, jestem mile nastawiony, jestem podporządkowany i wiele wiele innych. Warto poczytać o mowie końskiego ciała poniewaz jesteśmy później w stanie w błyskawiczny sposób określić nastawienie konia do nas czy do otoczenia :) A co do lęków to trzeba się przełamać, po co tracić życie na banie się czegoś - wiele ciekawych sytuacji nas wtedy omija ;)
A nawet idąc po chodniku można sobie kostke skręcić :P Więc po co się ograniczać :) Powodzenia
dzieki za rady zawsze jak podchodze do jednego to drugi staje przy mnie i czuje jak coraz blizej jest mnie ale nie mam klaustrofobi boje sie ze moga mnie zgnies bo sa barzo płochliwe i ,, dziwne "" troche nie da sie pogłaskadc jednego bo zawsze drugi mnie sciska joz raz mnie tak nastraszyły prosze o dalsze porady
Podchodzą, bo są ciekawe kto Ty jesteś. Muszą zobaczyć, powąchać, zapoznać się, a może masz jakiś smakołyk w kieszeni - to też muszą sprawdzić osobiście. Ja kiedyś wyszłam na pastwisko i oczywiście podeszła do mnie stadko sprawdzić czy im coś nie przyniosłam. Kiedy dałam im do powąchania puste dłonie zrozumiały, że nie mam smakołyków i po woli zaczęły odchodzić. Została Kopiejka, przylepa jedna, chciała trochę ludzkiego towarzystwa i poklepania. Z koli boks bądź stanowisko w stajni jest dla konia czymś na kształt naszego własnego pokoju. One tam się czują bezpiecznie, mogą się położyć. Kiedy wchodzimy do "jego pokoju" nie możemy zachowywać się tak, aby dać im jakiś powód do niepokoju, spłoszenia. Koń nie mając drogi ucieczki będzie bić kopytami. Co do zgniecenia to koń sam w sobie nie będzie chciał zrobić krzywdy. Koń jest znacznie większy od nas więc musimy pilnować swojej przestrzeni. Kiedy widzimy, że koń niebezpiecznie zaczyna nas pchać ku ścianie dajmy znać ręką żeby się nie zbliżał aż tak bardzo, powiedzmy spokojnie, acz stanowczo "przesuń się"
najpierw stój przy koniach z kimś. po jakimś czasie zaczniesz się przyzwyczajać, że konie nie powinny nic CI zrobić, ale to są zwierzęta. mogą się przestraszyć nawet mrówki, czy spadającego listka. zawsze pamiętaj aby między końmi zachować uwagę i patrzeć co się dzieje.u mnie na padoku mam czasem taką akcję z pewnym konikiem, że zaczyna na mnie kłusować. kuli uszy. ale gdy tylko jestem spokojna i stanowcza nic mi nie robi tylko omija mnie szerokim łukiem. xd
Pewnie, że nie warto sie bać :) Jak będziesz się bac, to to wyczują i niektore mogą to wykorzystac np. te złośliwe (np. w sytuacji gdy czyscisz konia w boksie moze Cie do sciany przycisnac, wtedy trzeba go mocno klepnąć, żeby się odsunął, bo siłowanie nic nie da, gdyż koń jest od ciebie dużo dużo silniejszy i nie dasz rady, ew. mozesz spróbowac go przesunąć gdy nie zrozumie klepnięcia) mimo to konie nie są istotami złośliwymi i mającymi nam zrobić jakąs krzywde. Więc nie warto się bać, naprawdę! :)
powiem nawet więcej!!!!!! nie powinnaś się bać. Mój koń np gdy czuje że się boję jest zupełnie inny.... według Sally Swift gdy siedzimy na koniu czuje on nawet rytm naszego serca nie mówiąc już o oddechu. Nie wiem czy to ci pomoże ale ja mam taki sposób na swój strach w sytuacjach gdy czuję że coś się dzieję, czy się denerwuje: dużo osób uważa że trzeba uspokoić oddech ale to jest naprawdę trudne więc ja sobie nucę!!!! to naprawdę fajny sposób na uspokojenie się i konia bo przecież konie też lubią muzykę!!!!! nie wiem czy ci się przyda ale pamiętaj też o tym żeby postarać się nie bać a jeśli nie dasz rady to może po jakimś czasie pomyśl o rezygnacji bo twoj strach może źle się odbić....
Może masz klaustrofobię ? xD Wiesz, że jesteś w środku i nie masz drogi ucieczki jak konie się spłoszą i ruszą na Ciebie? Spróbuj się przełamać i niech zawsze ktoś koło Ciebie stoi w miarę możliwości ; - Klaustrofobia to choroba w pomieszczeniu , ale częściowo masz rację . Boisz się że konie się spłoszą . powinnaś się do nich przyzwyczaić , głaskać , dawać im chlebka . Chodzić z nimi na uwiązie i po pewnym czasie powinno przejsc . Musisz sie przełamać HEH :D Powodzenia !
nie możesz się bać, jak ty się boisz to i koń jest nie spokojny, a jak koń jest nie spokojny to nie dobrze, radzę Ci abyś się próbowała przełamać, ten strach nie ma sensu, na prawdę, wiem coś o tym :)
Jak poprzednicy mówili - przełam strach, nie gwałotwnie, powolutku. A jeżeli konie naruszają twoją prywatność (podchodzą zbyt blisko - jeżeli sobie tego nie życzysz) to może je odgoń? Życzę powodzenia :)
koń czuje jak się boisz i też zaczyna się bać. może przed tym jak wejdziesz do boksu czy na padok, pogłaszcz trochę konia żeby się z nim zapoznać i polubić . moim zdaniem nie warto się bać bo konie nie robią krzywdy jak ty im nic nie robisz:D chyba że mają jakieś złe nawyki, ale takie konie nie powinny stać w szkółkach.