Jak się znajomi dowiedzieli o waszej jeźdźie konnej? U mnie z klasy nie każdy wie , że jeżdżę konno.Praktycznie garstka osób max.5 osób z klasy , które wierzy czy u was zdarzają się nie dowiarki?.A jak u was?Kto wie? U mnie zaczeło się to w ten sposób , że na pierwszej lekcji niemieckiego (jesteśmy klasą podzieleni na grupu było ok. 5-10 os. w grupie) pani z nienacka mnie zapytała i tak jakoś powiedziałam.Coż u nas w szkole nauczyciele nie pytali o zainteresowaniach pozaszkolnych ucznia , dlatego mnie to zdziwiło.
Ja się nei kryłam z tym,że mam pasję. Przecież to nie żaden wstyd tylko zaszczyt,że coś kocham. ;) Wszystcy moi znajomi wiedzą,że jeżdżę konno,a dowiedzieli się w sumie nie wiem jak,chyba tak jakoś,ktoś podsłyszał jakąś rozmowę albo coś w tym stylu i podał dalej i teraz wszyscy wiedzą. :]
To znaczy w postawówce sie nie kryłam , ale chodzi o to , że w podstawówce jak kiedyś doszła pani do matematyki i na jej miejscu nowa była to 5 klasa i jeźdźiłam.I powiedziałam to klasa zaczeła mówić różne komentarze , że ja nie widziałm konia , a co dopiero bym wsiadła , że na koniu może jeźdźiłam , ale w postaci kuca w cyrku lub we śnie i chciałam tego uniknąć , więc nie mówiłam w gimnazjum.A jak powiedziałam to się bałam , ze będzie to samo.lecz tak nie było , ale jednak mam uraz i trochę boje się żeby to się nie powturzyło.A nieodpowiedziałam im w tedy ponieważ byłam bardzo wrażliwa , teraz umię się odgryźć.
Ja też się jakoś z tym nie kryłam, ale nie jestem znowu taka, żeby się chwalić. Mam garstkę osób, którym opowiadam o wszystkim i tyle. Chodzę do gimnazjum, więc obnoszenie się z tym często sprowadza się do skojarzeń ze strony kolegów. Nie to żebym się wstydziła, nie wstydzę się tego, bo to kocham.
To znaczy w postawówce sie nie kryłam , ale chodzi o to , że w podstawówce jak kiedyś doszła pani do matematyki i na jej miejscu nowa była to 5 klasa i jeźdźiłam.I powiedziałam to klasa zaczeła mówić różne komentarze , że ja nie widziałm konia , a co dopiero bym wsiadła , że na koniu może jeźdźiłam , ale w postaci kuca w cyrku lub we śnie i chciałam tego uniknąć , więc nie mówiłam w gimnazjum.A jak powiedziałam to się bałam , ze będzie to samo.lecz tak nie było , ale jednak mam uraz i trochę boje się żeby to się nie powturzyło.A nieodpowiedziałam im w tedy ponieważ byłam bardzo wrażliwa , teraz umię się odgryźć.Ale w podstawówce to jeszcze takie dzieci, które zazdroszczą wszystkiego i dlatego nie wierzą. Teraz są już photoblogi, nasza klasa, facebook i wszystko można udowodnić choćby zdjęciami.
U mnie wie klasa mozliwe ze cala wszkola bo mam zdj.. na facebooku z moimi konmi.A co do podstawówki tak niektórzy zazdroscili ze mój wujek ma stajnie i jezdze ,ale niektórzy napewno nie wierzyli bo bylismy dziecmi ,ale teraz mam dowody i wiec:)No co poniektóre kolezanki uwazaly sie lepsze odemnie co do konia nie podejda jak sie ruszy bo je ugryzie czy kopnie..a tak to w buzi byly madre w odgadywaniu kogos..Zapraszalam do mnie na stajnie w podst.. no ,ale jakos sie nie przekonali.. :DNo i moze teraz wkoncu im jest glupio ..!Chociaz teraz w gim mam zajebista klase wszyscy mnie o konie wypytuja i te sprawy jedna kolezanka nawet powiedziala ze chce sie nauczyc jezdzic konno az mnie to ucieszylo opowiadam im ze konie to CUDOWNE I SZLACHETNE Zwierze i zarazem bardzo MADRE <33Polowa nie na temat wybaczcie :)
u mnie w sumie cała klasa wie, bo np. wstawiam na fejsa zdj, albo jak właśnie na językach obcych pytają o zainteresowania to mówie. ale moi "inteligentni" koledzy raczej sie ze mnie śmieją z tego powodu :( ale ja mam ich gdzieś, przynajmniej konie są mądre xD
u mnie to wie chyba cała szkoła , wszyscy nauczyciele bo ja zawsze wszystkim kuligi , jakieś wycieczki i takie tam załatwiam . nauczyciele przyjeżdżają nieraz z dziećmi , pokazuję im konie uczę czyścić i takie tam . jak na wycieczki do mojej stadniny jeździmy to zawsze mi każą na konia siadać i jeździć . nauczyciel od w-f zawsze zabiera mi telefon na wfie i ogląda zdjęcia i filmiki koni xD ogólnie jest fajnie , w podstawówce nawet zrobiliśmy dodatkowe zajęcia przynosiliśmy rzeczy jeździeckie i opowiadaliśmy co to jest do czego służy , jak są jakieś zawody czy imprezy jeździeckie to w szkole plakaty wiszą . no ogólnie u nas jest bardzo fajnie , oczywiście koledzy skojarzenia głupie mają ale to nic ; )
No to ja mam najdziwniejszą sytuację, bo też nigdy się z tym nie kryłam, że jeżdżę konno i w to jeszcze znajomi i rodzina wierzyli. Ale odkąd mam swojego konia to znajomi i większość ludzi w to wierzy, część z nich to nawet wie, ale rodzina... no pogratulować takiej rodziny i tej całej dziecinady - jak jest temat o koniach to mówię, że ja przecież konia mam, to wujki, ciotki i inne niedowiarki z taką krzywą miną wydają tylko dziwne dźwięki z siebie. A nigdy w życiu nie chcą przyjechać, żeby to zobaczyć, beznadzieja. Niektórzy z takiego okresu niedowierzania nie wyrastają ;)) a przekonać też się nie chcą..
U mnie to chyba też wie pół szkoły, a co lepsza pół wsi xD Bo jak jeszcze jeździłam do pobliskiej stajni to zawsze mnie wszyscy widzieli w końskich ciuchach xdA co do szkoły, to właśnie połowa dowiedziała się z neta - facebook, nk i fbl, a druga połowa jak miałam wypadek na koniu xd
Jazda konna to sport dla szlachty, nie każdy z plebsu ma szansę tego zaznać ^^ Dlatego zazdroszczą i nie wierzą ; D U mnie wszyscy wiedzieli od razu, większość mnie wyśmiała, ale znalazłam w klasie koleżankę koniarę i się dogadujemy ^^ Moją klasę douczam przy okazji różnych projektów :3 pokazuję : o, to jest koń. paczcie się. ; D
U mnie to chyba cała szkoła o tym wie XD Choc biorąc pod uwagę, że się z tym nie kryję i, że 90% zdjęc na NK jest z koniem, to się temu też nie dziwię XD
Miałam tak samo, że pani się spytała o zainteresowania, ale nie wszyscy słuchali. xdPotem pisałam z taką dziewczyną na fcb i się okazało, że też jeździ. ^^Ogólnie mam takich znajomych, że jak nie mogę wyjść na dwór ,bo na konie idę to foch. -.- Ale czasami się pytają, jak na jazdach i w ogóle. xd
Jak się znajomi dowiedzieli o waszej jeźdźie konnej? U mnie z klasy nie każdy wie , że jeżdżę konno.Praktycznie garstka osób max.5 osób z klasy , które wierzy czy u was zdarzają się nie dowiarki?.A jak u was?Kto wie? U mnie zaczeło się to w ten sposób , że na pierwszej lekcji niemieckiego (jesteśmy klasą podzieleni na grupu było ok. 5-10 os. w grupie) pani z nienacka mnie zapytała i tak jakoś powiedziałam.Coż u nas w szkole nauczyciele nie pytali o zainteresowaniach pozaszkolnych ucznia , dlatego mnie to zdziwiło.
Moi znajomi dowiedzieli się z facebook"a i n-k ale nigdy specjalni się z tym nie kryłam. Robię to co kocham i jestem z tego dumna :)
Ja też się z tym nie kryję. Chyba wszyscy moi znajomi o tym wiedzą ;).
Ja się nei kryłam z tym,że mam pasję. Przecież to nie żaden wstyd tylko zaszczyt,że coś kocham. ;) Wszystcy moi znajomi wiedzą,że jeżdżę konno,a dowiedzieli się w sumie nie wiem jak,chyba tak jakoś,ktoś podsłyszał jakąś rozmowę albo coś w tym stylu i podał dalej i teraz wszyscy wiedzą. :]
To znaczy w postawówce sie nie kryłam , ale chodzi o to , że w podstawówce jak kiedyś doszła pani do matematyki i na jej miejscu nowa była to 5 klasa i jeźdźiłam.I powiedziałam to klasa zaczeła mówić różne komentarze , że ja nie widziałm konia , a co dopiero bym wsiadła , że na koniu może jeźdźiłam , ale w postaci kuca w cyrku lub we śnie i chciałam tego uniknąć , więc nie mówiłam w gimnazjum.A jak powiedziałam to się bałam , ze będzie to samo.lecz tak nie było , ale jednak mam uraz i trochę boje się żeby to się nie powturzyło.A nieodpowiedziałam im w tedy ponieważ byłam bardzo wrażliwa , teraz umię się odgryźć.
Ja też się jakoś z tym nie kryłam, ale nie jestem znowu taka, żeby się chwalić. Mam garstkę osób, którym opowiadam o wszystkim i tyle. Chodzę do gimnazjum, więc obnoszenie się z tym często sprowadza się do skojarzeń ze strony kolegów. Nie to żebym się wstydziła, nie wstydzę się tego, bo to kocham.
To znaczy w postawówce sie nie kryłam , ale chodzi o to , że w podstawówce jak kiedyś doszła pani do matematyki i na jej miejscu nowa była to 5 klasa i jeźdźiłam.I powiedziałam to klasa zaczeła mówić różne komentarze , że ja nie widziałm konia , a co dopiero bym wsiadła , że na koniu może jeźdźiłam , ale w postaci kuca w cyrku lub we śnie i chciałam tego uniknąć , więc nie mówiłam w gimnazjum.A jak powiedziałam to się bałam , ze będzie to samo.lecz tak nie było , ale jednak mam uraz i trochę boje się żeby to się nie powturzyło.A nieodpowiedziałam im w tedy ponieważ byłam bardzo wrażliwa , teraz umię się odgryźć.Ale w podstawówce to jeszcze takie dzieci, które zazdroszczą wszystkiego i dlatego nie wierzą. Teraz są już photoblogi, nasza klasa, facebook i wszystko można udowodnić choćby zdjęciami.
U mnie wie klasa mozliwe ze cala wszkola bo mam zdj.. na facebooku z moimi konmi.A co do podstawówki tak niektórzy zazdroscili ze mój wujek ma stajnie i jezdze ,ale niektórzy napewno nie wierzyli bo bylismy dziecmi ,ale teraz mam dowody i wiec:)No co poniektóre kolezanki uwazaly sie lepsze odemnie co do konia nie podejda jak sie ruszy bo je ugryzie czy kopnie..a tak to w buzi byly madre w odgadywaniu kogos..Zapraszalam do mnie na stajnie w podst.. no ,ale jakos sie nie przekonali.. :DNo i moze teraz wkoncu im jest glupio ..!Chociaz teraz w gim mam zajebista klase wszyscy mnie o konie wypytuja i te sprawy jedna kolezanka nawet powiedziala ze chce sie nauczyc jezdzic konno az mnie to ucieszylo opowiadam im ze konie to CUDOWNE I SZLACHETNE Zwierze i zarazem bardzo MADRE <33Polowa nie na temat wybaczcie :)
u mnie w sumie cała klasa wie, bo np. wstawiam na fejsa zdj, albo jak właśnie na językach obcych pytają o zainteresowania to mówie. ale moi "inteligentni" koledzy raczej sie ze mnie śmieją z tego powodu :( ale ja mam ich gdzieś, przynajmniej konie są mądre xD
Ci co mnie znają to wiedzą raczej , że jeżdżę ;D
u mnie to wie chyba cała szkoła , wszyscy nauczyciele bo ja zawsze wszystkim kuligi , jakieś wycieczki i takie tam załatwiam . nauczyciele przyjeżdżają nieraz z dziećmi , pokazuję im konie uczę czyścić i takie tam . jak na wycieczki do mojej stadniny jeździmy to zawsze mi każą na konia siadać i jeździć . nauczyciel od w-f zawsze zabiera mi telefon na wfie i ogląda zdjęcia i filmiki koni xD ogólnie jest fajnie , w podstawówce nawet zrobiliśmy dodatkowe zajęcia przynosiliśmy rzeczy jeździeckie i opowiadaliśmy co to jest do czego służy , jak są jakieś zawody czy imprezy jeździeckie to w szkole plakaty wiszą . no ogólnie u nas jest bardzo fajnie , oczywiście koledzy skojarzenia głupie mają ale to nic ; )
No to ja mam najdziwniejszą sytuację, bo też nigdy się z tym nie kryłam, że jeżdżę konno i w to jeszcze znajomi i rodzina wierzyli. Ale odkąd mam swojego konia to znajomi i większość ludzi w to wierzy, część z nich to nawet wie, ale rodzina... no pogratulować takiej rodziny i tej całej dziecinady - jak jest temat o koniach to mówię, że ja przecież konia mam, to wujki, ciotki i inne niedowiarki z taką krzywą miną wydają tylko dziwne dźwięki z siebie. A nigdy w życiu nie chcą przyjechać, żeby to zobaczyć, beznadzieja. Niektórzy z takiego okresu niedowierzania nie wyrastają ;)) a przekonać też się nie chcą..
U mnie to chyba też wie pół szkoły, a co lepsza pół wsi xD Bo jak jeszcze jeździłam do pobliskiej stajni to zawsze mnie wszyscy widzieli w końskich ciuchach xdA co do szkoły, to właśnie połowa dowiedziała się z neta - facebook, nk i fbl, a druga połowa jak miałam wypadek na koniu xd
Jazda konna to sport dla szlachty, nie każdy z plebsu ma szansę tego zaznać ^^ Dlatego zazdroszczą i nie wierzą ; D U mnie wszyscy wiedzieli od razu, większość mnie wyśmiała, ale znalazłam w klasie koleżankę koniarę i się dogadujemy ^^ Moją klasę douczam przy okazji różnych projektów :3 pokazuję : o, to jest koń. paczcie się. ; D
U mnie to chyba cała szkoła o tym wie XD Choc biorąc pod uwagę, że się z tym nie kryję i, że 90% zdjęc na NK jest z koniem, to się temu też nie dziwię XD
Miałam tak samo, że pani się spytała o zainteresowania, ale nie wszyscy słuchali. xdPotem pisałam z taką dziewczyną na fcb i się okazało, że też jeździ. ^^Ogólnie mam takich znajomych, że jak nie mogę wyjść na dwór ,bo na konie idę to foch. -.- Ale czasami się pytają, jak na jazdach i w ogóle. xd