Reklama
  • Magdalenka2011-09-11 07:45:46

    Jaka była wasza najcudowniejsza jazda? Ja byłam wczoraj w stajni Pegaz. Nigdy nie lubiłam tam jeździc, bo konie zazwyczaj słabo reagowały na łydki i trzeba było się bardzo namęczyc, żeby chocby zakłusowac. Konie są tam raczej mniejsze, ale niektóre bardzo złośliwe. Wybrałam sobię klacz Arkę, bo była najspokojniejsza (w tej stajni można wybierac konia choc czasem instruktor może się nie zgodzic). Przygotowałam ją do jazdy i pan instruktor postanowił, że pojedziemy na taki terenik bez galopu, bo była wśród nas początkująca. Łącznie z instruktorem jechało pięc osób. Było super, jeździliśmy po lesie, czasem ze stromych górek, bo w tamtych okolicach jest naprawdę pieknie. Pierwszy raz byłam w tamtych miejscach. Po godzinie i piętnastu minutach wróciliśmy do stajni. Ponieważ tam panuje "domowa" atmosfera nikt nie pilnuje czasu i można jeździc bardzo długo (a płaci się tylko za godzinę). Oczywiście bez przesady, bo konie mogą byc zmęczone. Zaczęło zachodzic słońce i wjechaliśmy na padok. Pan pozwolił nam jeździc dowolnie i mogliśmy galopowac. On cwiczył tylko z początkującą, a my jeździliśmy jak chcieliśmy i było super. Udał mi się galop, a Arka bardzo mnie zaskoczyła, bo nigdy nie bya taka "posłuchana". A potem trzeba rozstępowac konie, więc instruktor ściągna nam siodła i stępowaliśmy na oklep. Było ekstra!!! Nie zapomnę tej jazdy. Troche się rozpisałam. Jaka była wasza najlepsza jazda?

  • redakcja 2011-09-11 14:04:37

    Wcale się nie rozpisałaś , gdybym ja miała pisać o swojej najlepszej jeździe , to nie starczyło by mi czasu , i cały wątek byłby zapchany . A więc napiszę w skrócie :mam w swojej pamięci 2 wyjątkowe jazdy , lecz opiszę tą , według mnie , naj . A więc :Był sierpień , byłam z rodzicami ( nie chciałam jechać , ale nudziło już mi się , i pojechałam ) w Korbielowie ( mała , cicha miejscowość w górach , przy samej granicy ) . Po śniadaniu nudziło nam się ( mnie i tacie , mój tata tez jeździ ) i namówiłam tatę , abyśmy pojechali do najbliższej stadniny ( tam jest wiele stadnin ) . Tata się zgodził , i umówiliśmy się na jazdę na 17.00 . O umówionej porze pojechaliśmy " na konie " . Miały być to konie Huculskie ( na znaku wyraźnie pisało " stadnina koni Huculskich " ) , lecz tamtejsze konie wcale Hucułów nie przypominały . Później okazało się , że to są mieszańce . Jeden koń ( klacz ) była w 75%  Hucułką , jej syn w 50 % , a pozostałe konie już w ok. 15 - 25 % , albo w cale . Każdy z nich miał domieszkę koni silnych , odpornych na górzyste warunki . Ja jeżdżę lepiej od ojca , to też dostałam " gorszego " konia . No i pojechaliśmy . Gdy jechało się pod górę , trzeba było unieść tyłek , żeby odciążyć grzbiet konia , a w stępie , i pod górkę , nie jest to takie proste . Był raczej stęp , kłus trochę jak byliśmy na " płaskim " ( nie był idealnie płaski , ale w porównaniu do reszty drogi - równiuteńki ) . O galopie nie było mowy , nie było też warunków ;/ . Najfajniej było , kiedy " schodziliśmy " na dół . Konie musiały wreszcie zacząć uważać , my też musieliśmy się nieźle trzymać  w siodle  , ale było warto zachodu . Nie rozpisałam się , bo nie mam czasu , może z mojego opisu nie wynika że było ciekawie , ale tak naprawdę było cuuuuuudownie :))) . No to pozdrowionka , miłej jazdy życzę , MegaPusia19 .

  • andon744 2011-09-12 18:25:41

    ja nie zapomne mojej jazdy na oklep na kucyku< ktory nigdy nie skakal z jezdzcem moje to tez byly pierwsze skoki bylo smiesznie i kilka razy prawie spadlam :DDD

  • redakcja 2011-09-12 19:21:49

    moja naj jazda była całą bez strzemion.najpierw robiliśmy w stępie volty i pół volty półparady gdy nagle celek (mój koniś zazwyczaj bardzo spokojny)stanął mi dęba.moja koleżanka zaczęła się śmiać (bez powodu bo jeszcze nie spadłam)instruktorka żeby ruszył ,do niego z batem.a koniś się boji ja szybko przeszłam do stępa i nawrzeszczałam na koleżankę.zaczął się półsiad.potem kłus anglezowany ,przerwa w stępie,ćwiczebny,przerwa w stępie ,półsiad(wszystko to bez strzemion.potem w kłusie volty,slalom.galop,przerwa w stępie,galop w półsiadzie.potem trochę voltyżerki w kłusie i stępie .marchewka dla celka i już. to moja najbardziej skomplikowana jazda

  • Reklama
  • redakcja 2011-09-13 17:11:10

    pierwszy galop ;)

  • redakcja 2011-09-13 17:22:19

    Oczywiście że pierwszy galop;DNie będe się rozpisywała bo by mi strony nie wystarczyło;)

  • Delbana 2011-09-14 20:08:14

    Moja pierwsza lekcja.Wtedy zrozumiałam że konie i jazda na nich to moje życie i nie mogę bez nich żyć.

  • adella123 2011-09-14 20:21:10

    pierwszy galop i swał

  • Reklama
  • Wolta1417 2011-09-15 18:11:23

    Moja naj.. hmm.... dużo ich :) ale chyba ta ostatnia . Jechałam z koleżanką w parze. Kiedy pani powiedziała że mamy zagalopować ruszyłyśmy równo a nasze konie zaczęły się wyścigować. Było super podczas kiedy inni jeźdźcy zrobili jedno okrążenie my zrobiłyśmy 2 :D. Na samym końcu skoczyłyśmy staconate w parze. Było świetnie !

  • Ola Koniara 2011-10-05 17:10:45

    Moją najcudowniejszą jazdą było jak się wybrałam z instruktorką, znajomymi instruktorki i koleżanką na 3 godzinny rajd. Było świetnie. Dużo galopu, piękne tereny, cudne konie i w ogóle świetnie. W lesie zaliczyliśmy mały popas i przerwę na jedzenie i picie. Pogoda była bardzo udana. Ani za ciepło ani za zimno - w sam raz. Napisałam w bardzo dużym skrócie :)

  • patiQniara 2011-10-20 17:00:40

    Najcudowniejsza hm, ciężko wybrać więc wymienię kilka tych pięknych.1. Jazda gdy dostalam pierwszą pochwałę od instruktorki, słów "chyba ktoś mi dziecko podmienił" nigdy nie zapomne :)2. Pierwsza jazda na podstawionym i trochę zganaszowanym koniu-energia od zadu coś pięknego3. I pierwszy samotny teren :)

  • doma27 2011-10-20 17:22:39

    hhmmm...1. pierwszy galop, (bez instruktora, byłam sama na maneżu w stajni typu "masz i se jeździj!"- jestem samoukiem;D)2.pierwszy galop na oklep i pierwsze skoki(z siodłem);D3. pierwszy "mini terenik" z moimi przyjaciółkami ;*

  • Reklama
  • Jaselle 2011-10-20 18:51:11

    Pierwszy samotny teren <3

  • sola 2011-10-20 20:29:27

     nie będe sie rozpisywać bo musze wyjść z 2 psami moją najcudowniejszą jazdą był swał w terenie na kucyku na oklep póżniej skoki na kucyczku pare razy spadłam ale to nic nie bolało lalka czyli kucyk na którym jeżdziłam dostał 5 marhewek pise w wielkim przez duże D skrucie

  • magnat15 2011-12-13 20:54:34

    1. Pierwsza jazda2. Rajd konny po górach 

  • elitesse 2012-01-08 21:05:42

    1. Jak jeden koń w końcu odpuścił i się ładnie pozbieraliśmy- cudowna chwila :).2. Jak skoczyłam mój dotychczasowy rekord -120cm i to tak na spokojnie, a za tym jeszcze metrowa stacjonata na 1 foule.

  • redakcja 2012-01-08 22:25:22

    Nie wiem czy moja najpiękniejsza chwila z końmi byłą na jeździe. Ale bardzo miło wspominam moją pierwszą chwilę w siodle. W zoo na gniadym Kacperku byłam. Jeszcze fajny był pierwszy galop... Oczywiście na lonży.                                                                                                                    Pozdrawiam

  • Reklama


Reklama
Reklama