Szukam różnych wartych polecenia książek i filmów. Moje propozycje dla innych osób: *książki:heartland, klub siodła, w siodle, lou+lukrecjusz(to już bardziej dla dzieci), klara i czarownica na koń. *filmy:zaklinacz koni(na pdst. książki Nicholasa Evansa) i Heartland(narazie tylko po angielsku)
książki: War horse (wg mnie lepsza niż film), Między grzywą a ogonem (rewelacyjnie się czyta, autobiografia pierwszej polskiej jockey"ki Zuli Wirskiej), Niosąca radość (ja się zanosiłam od śmiechu momentami, fantastyczna!)filmy: Wild hearts can"t be broken (nie znam polskiego tytułu i napisów tez nie mogłam znaleźć ale film według mnie cudny i każdy powinien zobaczyc, na faktach, o koniach skaczących z wysokości do wody)
nie wiem jak tobie ale dla mnie najbardziej warte przeczytania książki są taki które nas czegoś uczą np.poradnik młodego jeźdźca, 1000koni, rasy koni...można je wymieniać godzinami ale najfajniejszą książką zresztą właśnie ją czytam jest książka o tytule ,,Dlaczego koń rży"można wiele się dowiedzieć o mimice ciała konia np.co wyrażają ruch uszu konia, co wyrażają ruchy nóg, ogona i wiele wiele więcej...już od dawna szukałam taką książkę ale nigdzie nie mogłam takiej znajść ...
jeśli chodzi o książk(powieści)i które tu jeszcze nie padły to:- Balsam dla duszy miłośnika koni- czasem śmieszne, czasem wzruszające... świetne opowieści- Zaklinaczka koni(chocią zpierwszy rozdział zniechęca dalej czytało mi się bardzo dobrze, jest to bodajże autobiografia jednej z uczennic Montego Robertsa)- Koń zwany cieniem- mini powieść dedektywistyczna, moze nie wysokich lotów ale fajna historia- uzdrawiacz koni- taka całkiem miła seryjka- w seri "nie dla mamy nie dla taty lecz dla każdej małolaty" są bodajże 3 książki z końmi w tle. "Za przystojny, Za bogaty", "Gorzej być nie morze" 3 tytułu nie pamiętam- "Broszka" i "Dublerka"
Jedną z najlepszych książek na świecie to: "Ode mnie dla was", Monty Roberts"a, to istna instrukcja, prowadząca nasze serca ku przyjaźni do koni i doskonałemu zrozumieniu tych cudownych stworzeń! Polecam ogromnie te naturalne metody zdobywania zaufania i przyjaźni konia. Na polskim rynku dostępne są także inne jego książki, oraz polecam również dzieło pisemne jednej z jego najlepszych uczennic, niemki Andrei Kutsch, pt. "Zaklinaczka koni". Pozdrawiam.
Ja osobiście bardzo polecam film "Skok po marzenia" czyli inaczej "Moondance Alexander". Wspaniały film, świetna muzyka, optymistyczny nastrój od początku do końca (oczywiście pomijajac momenty napięcia i takie smutniejsze, ale nie dominują tu), koń cudowny, dobrzy aktorzy i genialna sceneria. Czego chcieć wiecej? Dodam tylko (apropos poprzednich postów) że po obejrzeniu Zaklinacza Koni moja mama bardziej sie o mnie boi, że spadnę i coś sobie zrobię. Myślę że to raczej film dla ludzi o mocnejszych nerwach, którzy nie dostaną fobii przed zimowymi terenami. Ale np. Flicka to fajna seria, którą tez gorąco polecam :) Pozdrawiam ;)
Z filmów to czarny książę (cały film): http://www.youtube.com/watch?v=VkfZUFUcZ7ci czas wojny. Są to filmy (moje ulubione ;D), które pokazują prawdziwe życie koni. A książki... zależy czy masz na myśli o nauce jazdy konnej, czy takie historyjki?
Książki:- 1000 koni - Koń. Poradnik miłośnika. (autor Clare Albinson).Są to książki wiadomościowe XD, ale świetnie się je czyta :)Filmy:- Niezwyciężony Secretariat ( film na faktach autentycznych o koniu wyścigowym Secretariacie, którego niektóre rekordy nie zostały pobite do dziś)- Flicka 1 i 2 ( film o przyjaźni miedzy dziewczyną i koniem, który był kiedyś dzikim mustangiem),- Mustang z dzikiej doliny (bajka animowana, ale z głębokim sensem, o dzikim mustangu, który został złapany i próbuje wydostać się znowu na wolność),- Czas Wojny ( historia konia, który w czasie wojny zostaje rozdzielony ze swoim właścicielem, ale bardzo za nim tęskni)Oglądałam jeszcze: Zaklinacz koni i Niepokonany Seabiscuit, ale nie podobały mi się. Były nieciekawe i lekko przynudzały.
Szukam różnych wartych polecenia książek i filmów. Moje propozycje dla innych osób: *książki:heartland, klub siodła, w siodle, lou+lukrecjusz(to już bardziej dla dzieci), klara i czarownica na koń. *filmy:zaklinacz koni(na pdst. książki Nicholasa Evansa) i Heartland(narazie tylko po angielsku)
Z filmów war horse (czyli polski beznadziejny tytuł "czas wojny").
film to wszystkie czesci flicki 1,2,3
Książki - Heartland i Zaklinacz koniFilmy - Flicka War Horse jest średni.
Dzięki:]
książki: War horse (wg mnie lepsza niż film), Między grzywą a ogonem (rewelacyjnie się czyta, autobiografia pierwszej polskiej jockey"ki Zuli Wirskiej), Niosąca radość (ja się zanosiłam od śmiechu momentami, fantastyczna!)filmy: Wild hearts can"t be broken (nie znam polskiego tytułu i napisów tez nie mogłam znaleźć ale film według mnie cudny i każdy powinien zobaczyc, na faktach, o koniach skaczących z wysokości do wody)
nie wiem jak tobie ale dla mnie najbardziej warte przeczytania książki są taki które nas czegoś uczą np.poradnik młodego jeźdźca, 1000koni, rasy koni...można je wymieniać godzinami ale najfajniejszą książką zresztą właśnie ją czytam jest książka o tytule ,,Dlaczego koń rży"można wiele się dowiedzieć o mimice ciała konia np.co wyrażają ruch uszu konia, co wyrażają ruchy nóg, ogona i wiele wiele więcej...już od dawna szukałam taką książkę ale nigdzie nie mogłam takiej znajść ...
jeśli chodzi o książk(powieści)i które tu jeszcze nie padły to:- Balsam dla duszy miłośnika koni- czasem śmieszne, czasem wzruszające... świetne opowieści- Zaklinaczka koni(chocią zpierwszy rozdział zniechęca dalej czytało mi się bardzo dobrze, jest to bodajże autobiografia jednej z uczennic Montego Robertsa)- Koń zwany cieniem- mini powieść dedektywistyczna, moze nie wysokich lotów ale fajna historia- uzdrawiacz koni- taka całkiem miła seryjka- w seri "nie dla mamy nie dla taty lecz dla każdej małolaty" są bodajże 3 książki z końmi w tle. "Za przystojny, Za bogaty", "Gorzej być nie morze" 3 tytułu nie pamiętam- "Broszka" i "Dublerka"
Film-Flicka
Z filmów to -Flash-Koń imieniem SylwesterA z książek to polecam takie, które czegoś uczą
Ja najbardziej lubię serię "Heartland". Z filmów to chyba "Czarny Książe".
Jedną z najlepszych książek na świecie to: "Ode mnie dla was", Monty Roberts"a, to istna instrukcja, prowadząca nasze serca ku przyjaźni do koni i doskonałemu zrozumieniu tych cudownych stworzeń! Polecam ogromnie te naturalne metody zdobywania zaufania i przyjaźni konia. Na polskim rynku dostępne są także inne jego książki, oraz polecam również dzieło pisemne jednej z jego najlepszych uczennic, niemki Andrei Kutsch, pt. "Zaklinaczka koni". Pozdrawiam.
Ja osobiście bardzo polecam film "Skok po marzenia" czyli inaczej "Moondance Alexander". Wspaniały film, świetna muzyka, optymistyczny nastrój od początku do końca (oczywiście pomijajac momenty napięcia i takie smutniejsze, ale nie dominują tu), koń cudowny, dobrzy aktorzy i genialna sceneria. Czego chcieć wiecej? Dodam tylko (apropos poprzednich postów) że po obejrzeniu Zaklinacza Koni moja mama bardziej sie o mnie boi, że spadnę i coś sobie zrobię. Myślę że to raczej film dla ludzi o mocnejszych nerwach, którzy nie dostaną fobii przed zimowymi terenami. Ale np. Flicka to fajna seria, którą tez gorąco polecam :) Pozdrawiam ;)
Z filmów to czarny książę (cały film): http://www.youtube.com/watch?v=VkfZUFUcZ7ci czas wojny. Są to filmy (moje ulubione ;D), które pokazują prawdziwe życie koni. A książki... zależy czy masz na myśli o nauce jazdy konnej, czy takie historyjki?
Książki:- 1000 koni - Koń. Poradnik miłośnika. (autor Clare Albinson).Są to książki wiadomościowe XD, ale świetnie się je czyta :)Filmy:- Niezwyciężony Secretariat ( film na faktach autentycznych o koniu wyścigowym Secretariacie, którego niektóre rekordy nie zostały pobite do dziś)- Flicka 1 i 2 ( film o przyjaźni miedzy dziewczyną i koniem, który był kiedyś dzikim mustangiem),- Mustang z dzikiej doliny (bajka animowana, ale z głębokim sensem, o dzikim mustangu, który został złapany i próbuje wydostać się znowu na wolność),- Czas Wojny ( historia konia, który w czasie wojny zostaje rozdzielony ze swoim właścicielem, ale bardzo za nim tęskni)Oglądałam jeszcze: Zaklinacz koni i Niepokonany Seabiscuit, ale nie podobały mi się. Były nieciekawe i lekko przynudzały.