Reklama
  • Sfinka2013-01-09 13:51:14

    Co sądzicie o przywiązywaniu kawałka sznurka do wędzidła w miejscy gdzie łączą się ogniwa. Podobno ma to powodować żucie wędzidła. Ale z drugiej strony inni twierdzą, że to raczej nieprzyjemne dla konia a ostre drzazgi ze sznurka od prasy kaleczą język. Osobiście spotkałam tylko jedną osobę stosująca taki patent. Co sądzicie?

  • xHeroinax 2013-01-09 17:08:26

    Myślę, że ma to być zamiennikiem dla wędzidła z zabawką (z motylkiem, na zdjęciu). To rzeczywiście ma za zadania spowodowanie, ze koń lepiej przyjmie wędzidło. Czy taki sznurek jest w stanie zranić konia? Na pewno zależy od sznurka.Zaoszczędzenie pieniędzy,ale nie wiem czy warto oszczędzać na koniach.

  • Sfinka 2013-01-09 22:12:35

    A czy takie wędzidło z łyżką nie służy czasem temu, by koń nie mógł przełożyć przezeń jęzora? A żucie to chyba powodować mają różne smakowe, czy z dziurkami czy wykonane z dwóch metali?

  • xHeroinax 2013-01-09 23:02:39

    Możliwe, mógł być mój błąd.

  • Reklama
  • Sfinka 2013-01-10 07:55:42

    Nie zależy mi na wytykaniu komuś błędów (nie tym razem hihi). Raczej na rozwikłaniu tajemnicy sznurka, a ściślej mówiąc na obaleniu tej teorii. I Liczyłam, że ktos podpowie mi jakieś argumenty, na które ja nie wpadłam.. :)

  • xHeroinax 2013-01-10 15:56:10

    Tu chyba nie ma za bardzo teorii do obalania, nadal obstaje przy tym, że sznurek ma zastępować wędzidło z zabawką (znalazłam zdjęcie). Nigdy takiego patentu nie stosowałam, bo nigdy nie był mi potrzebny, nie przypominam sobie również, żeby ktoś z moich jeżdżących znajomych takiego czegoś używał.

  • redakcja 2013-01-10 21:40:53

    http://sprzetjezdziecki.blogspot.com/  Polecam Blog

  • Sfinka 2013-01-14 10:59:06

    Dobra, ale na tym blogu nic nie znalazłam o interesującym mnie temacie. więc czyżby spam?

  • Reklama
  • Honeonna 2013-01-14 14:46:39

    Ja bym się bała, że koń sobie coś zrobi. Powbija "drzazgi" ze sznurka, obetrze język albo podniebienie, zaplącze język w ten sznurek, spanikuje i sobie oś zrobi...Jeśli ma niedopasowane, np. za grube wędzidło, sznurek tylko pogorszy sprawę. Zresztą o ile dobrze rozumiem ideę, to ten sznurek może się "wkręcać" pomiędzy ogniwa i nawet je zablokować w jakiejś dziwnej pozycji, co konia na pewno do "żucia" nie zachęci. Poza tym mam wrażenie, że chodzi właśnie o oszczędność. W oszczędzaniu jako takim nie ma nic złego, ale nie wtedy, gdy może chodzić o dobro konia. Ogólnie to wygląda trochę na taką drogę na skróty z myślą przewodnią "Nie liczy się wędzidło i ręka, dajmy mu zabawkę do wędzidła, wszyscy "sportowcy" tak robią...Za droga. To sznurek!" Nie brzmi to miło, ale ja wbrew pozorom nie chcę nikogo obrazić. Może się zdarzyć, że ktoś zobaczył oryginalną wersję, zrobił coś podobnego i naprawdę wierzy, że to pomaga, ale ja bym była z wyżej wymienionych powodów na nie. Po prostu za małe prawdopodobieństwo, że coś to da, a może zaszkodzić.

  • GabaKoniara10 2013-01-14 14:55:19

    Ja nawet nie wiedziałam, że takie coś istnieje, ale według mnie jak według prawie wszystkich to nie jest dobry pomysł...np. sznurek się odczepi,a akurat koń będzie żuł i nagle to połknie? Według mnie masakra!

  • Honeonna 2013-01-14 22:39:00

    Jeśli to będzie takie długie, żeby koń dosięgnął zębami, to tym mniej mnie ten pomysł przekonuje, właśnie z powodu niebezpieczeństwa uduszenia, ale też wątpię, żeby o prawdziwe żucie z użyciem zębów chodziło. Idea jest, że to poprawia "żucie" WĘDZIDŁA- to z żuciem np. siana nie ma dużo wspólnego, te wszystkie zabawki i obracające się rolki też nie są przeznaczone do gryzienia, tylko takiego właśnie bawienia się, "memłania" językiem, co według producentów pobudza produkcję śliny, rozluźnia mięśnie szczęki, a stąd już podobno tylko krok do rozluźnienia wszystkiego i rozwiązania każdego problemu...Niedługo zaczną twierdzić, że można zabaweczką wyleczyć kolkę i ochwat. A tak bez nabijania się to wiadomo, na niektóre konie działa, na inne mniej, ale mając opcje "wydać kasę na coś, co może nie pomóc, ale jest bezpieczne" i "nie wydawać na coś, co raczej nie pomoże, a jest niebezpieczne", zdecydowanie wybrałabym opcję pierwszą.

  • Sfinka 2013-02-12 18:57:44

    Tak wygląda rzeczony sznureczek

  • Reklama
  • Honeonna 2013-02-13 19:55:51

    Wygląda, jakby mógł się wkręcać między ogniwa.  Jeśli je zablokuje w czasie jazdy, to raczej nie będzie za przyjemne. I może obcierać podniebienie. Poza tym on chyba nie jest jednorazowy? Ciekawe, ile żyjątek sobie na nim siedzi po paru jazdach...



Reklama
Reklama