Hej mam pytanie ile gdzieś kosztuje kastracja kuca wzrostu 125cm czy za każdego konia płaci się tyle samo niezależnie od wzrostu? I znacie jakiegoś dobrego weterynarza w Stargardzie szczecińskim, który kastruje no jakoś w miarę że dokładnie i wgl ?
To nie zależy od wzrostu konia, tylko od okręgu (wiadomo w pobliżu dużych miast będzie trochę więcej kosztowało, na "wsiach" mniej). No i od podanej narkozy (to zależy od jej rodzaju, ale o tym pisałam na innym wątku ;))
No i najlepiej kastrować za tą większą kasę, już wyjaśniam dlaczego:-
tańsza wersja (u nas około 200 zł/ Warmia) - kładą konia środkami
usypiającymi (narkoza). ale przy wybudzaniu, koń jest nimi jeszcze na
tyle otumaniony, że niejednokrotnie przewraca się niekontrolowanie i
robi sobie poważną krzywdę. Jedyny plus - jest tanio. Ale cóż z tego,
jeśli koń się np. połamie, albo ponaciąga/ poobija i leczenie będzie nas
kosztowało 3 razy więcej, + cierpienie konia? -droższa wersja
(u nas około 300-350zł/ Warmia) - kładą konia również środkami
usypiającymi, z tym że są one lepsze (pod względem składu, jaki on
dokładnie jest, nie powiem bo nie wiem). Ale mój wet mówił, że po tym
środku koń budzi się tak jakby spał, a nie był nieprzytomny. Po prostu
wstaje, kilka chwiejnych kroków i nawet może normalnie chodzić. (bez
zataczania się, przewracania itp.) No to tu są same plusy, bo w sumie
wychodzi taniej ;) (jeśli pomyśleć że konia trzeba by było leczyć ze
złamania itp...)
Hej mam pytanie ile gdzieś kosztuje kastracja kuca wzrostu 125cm czy za każdego konia płaci się tyle samo niezależnie od wzrostu? I znacie jakiegoś dobrego weterynarza w Stargardzie szczecińskim, który kastruje no jakoś w miarę że dokładnie i wgl ?
To nie zależy od wzrostu konia, tylko od okręgu (wiadomo w pobliżu dużych miast będzie trochę więcej kosztowało, na "wsiach" mniej). No i od podanej narkozy (to zależy od jej rodzaju, ale o tym pisałam na innym wątku ;))
No i najlepiej kastrować za tą większą kasę, już wyjaśniam dlaczego:- tańsza wersja (u nas około 200 zł/ Warmia) - kładą konia środkami usypiającymi (narkoza). ale przy wybudzaniu, koń jest nimi jeszcze na tyle otumaniony, że niejednokrotnie przewraca się niekontrolowanie i robi sobie poważną krzywdę. Jedyny plus - jest tanio. Ale cóż z tego, jeśli koń się np. połamie, albo ponaciąga/ poobija i leczenie będzie nas kosztowało 3 razy więcej, + cierpienie konia? -droższa wersja (u nas około 300-350zł/ Warmia) - kładą konia również środkami usypiającymi, z tym że są one lepsze (pod względem składu, jaki on dokładnie jest, nie powiem bo nie wiem). Ale mój wet mówił, że po tym środku koń budzi się tak jakby spał, a nie był nieprzytomny. Po prostu wstaje, kilka chwiejnych kroków i nawet może normalnie chodzić. (bez zataczania się, przewracania itp.) No to tu są same plusy, bo w sumie wychodzi taniej ;) (jeśli pomyśleć że konia trzeba by było leczyć ze złamania itp...)
Jeszcze można kastrować na stojąco, wcale bez kładzenia.