Reklama
  • agatarakataka2013-09-28 22:01:26

    Witam Was serdecznieJestem nową użytkowniczką portalu, szukam tu rad i informacji jak dobrze przygotować się do nauki jazdy konnej. W najbliższy wtorek mam 1 lekcję i nie mogę się doczekać :)Mam 26 lat i z tego co widzę, to w porównaniu do innych użytkowników zaczynam bardzo późno, w związku z tym mam pewne obawy czy sobie poradzę z pewnymi tematami :)Może ktoś z Was podjął naukę w podobnym wieku do mojego i mógłby podzielić się jak mu poszło?Jeżeli chodzi o kwestie kondycyjne, to uważam że jestem dobrze przygotowana-regularnie biegam i ćwiczę na siłowni, choć na pewno podczas jazdy angażowane są inne grupy mięśni.Czekam na Wasze rady i najbardziej jestem ciekawa wypowiedzi osób, które zaczynały mając mniej więcej tyle lat co ja. Dzięki! :)

  • redakcja 2013-09-28 22:18:54

    Wprawdzie zaczęłam dużo wcześniej, ale uważam, że jazdę konną można zacząć w każdym wieku. W stajni, w której jeżdżę często widzę np. dzieci przychodzące na jazdy z rodzicami albo samych dorosłych zaczynających jeździć. W tym między innymi mojego nauczyciela matematyki, który zaczął jeździć niedługo po swojej córce.

  • emolkaa 2013-09-29 09:00:13

    Jazda konna jest dobra dla osób w każdym wieku ;) Często jest tak, że dzieci chcą jeździć konno, a jakiś czas później zarażają swoją pasją rodziców i... dziadków :D Więc 26 lat to mało ;p Powodzenia ^^

  • agatarakataka 2013-09-29 10:38:16

    Świetnie słyszeć takie słowa, bo ja już nie mogę się doczekać pierwszej lekcji :) Mam nadzieję, jak piszesz emolkaa, że uda mi się zachęcić do jazd mojego faceta, który kiedyś spadł z konia i do dziś ma dystans, ale jednocześnie czeka na moje wrażenia:)

  • Reklama
  • LoveBarwa 2013-09-29 14:29:51

    Jak masz 26 lat to jesteś jeszcze młodziutka i wszystko przed Tobą :) W stadninie, w której jeżdżę, widuję wielu dorosłych, którzy dopiero zaczynają czy jeżdżą od niedawna. Radzą sobie całkiem dobrze. Niektórzy jeżdżą ze swoimi dziećmi, inni sami z siebie. Jeden pan jest tak pod 40tkę, zaczął w ubiegłoroczną wiosnę i już fajnie śmiga. Jazdę konną można zacząć w każdym wieku, zwłaszcza tą rekreacyjną., dla przyjemności. Utarło się, że jazdę konną zaczyna się bardzo wcześnie, by byc dobrym jeźdźcem, ale moim zdaniem odnosi się to bardziej do sportu. Dziecko łatwiej przyswaja to wszystko, zapamiętuje konski ruch i gdy jest dorosłe, zazwyczaj jest już wyczynowcem. Ale zaczynanie tak wcześnie nie jest jakoś specjalnie dobre dla układu kostnego malca, bo wszystko sie jeszcze kształtuje a potem są np krzywe nogi  i jest problem. A z tym sportem to też nie jest tak, że koniecznie trzeba zacząć jako dziecko. Są wspaniali osiągający sukcesy jeźdźcy, którzy zaczynali gdy mieli 18 i więcej, ale to kwestia zaangażowania, talentu i pieniedzy oraz znajomosci niestety. Ale taka jazda rekreacyjna, dla przyjemności, dla własnej satysfakcji i z miłosci do koni, może być praktykowana w każdym wieku. Więc 26 lat to jeszcze wcale nie tak duzo i moment na rozpoczęcie jazdy jest dobry, jak każdy inny.  Powodzenia w realizowaniu końskiej pasji :)

  • agatarakataka 2013-09-29 19:12:56

    Świetnie, super czytać takie słowa, bo nie jestem typem sportowca i raczej już nim nie zostanę, ale dbam o ruch i chciałam dotychczasowe zajęcia urozmaicić o coś nowego, a konie to zawsze coś co chciałam robić :-)Póki ci chęci i entuzjazm mam ogromne, ale czy talent - zobaczymy.Dobrze wiedzieć, że są i starsi ode mnie, którzy świetnie sobie dają radę, to dla mnie dodatkowa motywacja :)

  • Oczy Nocy 2013-09-29 22:35:20

    Ja zaczynałam w wieku 21 lat i wtedy byłam raczej mało aktywna sportowo i naprawdę da się ;) Może początki nie są łatwe bo w stadninach jednak większość osób to młodzież w wieku 12+, ale idzie też znależć osoby w zbliżonym wieku ;) I naprawdę warto bo satysfakcja ogromna :)

  • Hrenna 2013-09-30 16:55:15

    Znam osoby, które zaczynały mając 30 lat, i powiem Ci szczerze, że nie poszło im gorzej niż u młodszych ludzi, więc naprawdę nie ma co się denerwować :)

  • Reklama
  • agatarakataka 2013-09-30 20:58:27

    Dzięki, jutro na pewno dam czadu!!! :)

  • biszkopt 2013-10-01 11:26:37

    Ja zaczęłam kilka miesięcy temu mając 20 lat, teraz galopuje, skacze i czuję ogromną satysfakcje ;)

  • agatarakataka 2013-10-01 15:21:28

    Wow, nieźle! A jak często trenujesz?Ja dzisiaj mam 1 lekcję o 18.30, mam nadzieję że trafię na instruktora z pasją, a sama też planuję się przyłożyć do tego sportu, bo widzę że można osiągnąć imponujące efekty.Tak w ogóle chciałam przy okazji zapytać o obuwie, bo ze sportowym mam ciężko, bo mam trampki albo buty do biegania (tych mi trochę szkoda), ale mam takie skórzane botki za kostkę na obcasie 2cm, sznurowane. Czy nadawałyby się do jazdy?

  • agatarakataka 2013-10-01 15:23:14

    zapomniałam dodać, że są całkowicie gładkie.

  • Reklama
  • redakcja 2013-10-01 16:39:31

    Póki co jak najbardziej się nadają, ale na dłuższą metę odradzam. Szczególnie odrzucają te sznurówki, niby nie przeszkadzają, ale mimo wszystko stwarzają pewne ryzyko - jeśli się rozwiążą, a koń jest płochliwy może się spłoszyć (koń mojego znajomego był przerażony i gotowy do ucieczki po uderzeniu końcówką bacika o ogrodzenie, więc jednak trzeba uważać). Inna sytuacja - zaplątanie się sznurowadeł o strzemię podczas upadku z konia. Lepiej dmuchać na zimne i załatwić sobie buty do jazdy konnej.

  • agatarakataka 2013-10-01 17:10:32

    Ok, dzięki za radę :)Daję sobie 3 lekcje, jak wszystko pójdzie w porządku i zdecyduję, czy dalej chcę uprawiać ten sport, to lecę po buty i bryczesy. No i toczek :)

  • redakcja 2013-10-01 17:33:25

    Co do toczka - bezpieczniejszym i wygodniejszym (ale niestety i kosztowniejszym) wyjściem byłby porządny kask. Dużo lepiej chroni głowę w razie upadku, jest trwalszy i zbudowany z lepszych materiałów. +Włosy po zdjęciu kasku nie wyglądają tak beznadziejnie jak po zdjęciu toczka. Dobrym wyborem też byłby kaskotoczek, sama mam taki i sprawdza się świetnie (problem to tylko nieszczęsny, wyginający się jak w toczku daszek + wciąż beznadziejnie wyglądające włosy, ale mimo wszystko dużo trudniej w nim o rozbicie sobie głowy niż w toczku), a kupiłam go w cenie zwykłego toczka.

  • Oczy Nocy 2013-10-01 18:19:53

    Jak jesteś już dorosła i głowa nie rośnie to możesz spokojnie kupić używany kask :) Ja taki kupiłam i kosztował taniej niż nowy toczek a ochrona dużo lepsza ;) Na początek wystarczą trampki, botki też będą ok, ja jeżdżę w trekingach do chodzenia po górach i naprawdę to trochę przewrażliwienie z tymi sznurowadłami. Jeżdżę kilka lat nie raz spadałam i jest nic się nie stało.

  • redakcja 2013-10-01 20:26:14

    Moja instruktorka jeździła wiele razy w klapkach, więc wcale nie jest powiedziane, że od razu przy niewłaściwych butach musi zdarzyć się wypadek. Po prostu uważam, że lepiej dmuchać na zimne i sama w sznurowanych butach raczej bym na konia nie wsiadła. ;)

  • Reklama
  • agatarakataka 2013-10-01 20:51:31

    No... to generalnie jeździłam w trampkach, w leginsach do biegania (które jednak są nieco zbyt śliskie) i było S U P E R! Wszelkie moje obawy po prostu dzisiaj zniknęły. Co prawda potem przyszły dzieci i jeździły na tym samym koniu co ja, ale co tam :DUżywany kask to nie jest zły pomysł, o ile rzeczywiście jest w dobrym stanie, a w niektórych pewnie (mam tak w narciarskim) da się wyprać wyściółkę. O kaskotoczku szczerze mówiąc jeszcze nie słyszałam, ale zasięgnę języka. A rowerowy dałby radę?Chyba powinnam zacząć nowy wątek na forum:)Wszystkie Wasze uwagi zarejestrowałam, dziękuję i będę o nich pamiętać na zakupach. P.S. Zapisałam się na lekcje do końca miesiąca :)

  • redakcja 2013-10-01 21:02:04

    Do jazdy konnej trzeba mieć niestety kask jeździecki, innego rodzaju kaski zupełnie się do tego nie nadają - tak samo, jak kask jeździecki nie nadaje się do innych sportów. Taki kask chroni przed słońcem (daszek), które to podczas jazdy często bywa uciążliwe. Chroni też  sporą (większą niż w większości kasków) część głowy i potylicę.

  • biszkopt 2013-10-01 21:04:37

    Wow, nieźle! A jak często trenujesz?Ja dzisiaj mam 1 lekcję o 18.30, mam nadzieję że trafię na instruktora z pasją, a sama też planuję się przyłożyć do tego sportu, bo widzę że można osiągnąć imponujące efekty.Tak w ogóle chciałam przy okazji zapytać o obuwie, bo ze sportowym mam ciężko, bo mam trampki albo buty do biegania (tych mi trochę szkoda), ale mam takie skórzane botki za kostkę na obcasie 2cm, sznurowane. Czy nadawałyby się do jazdy?Ja jeżdżę 2 razy w tygodniu, w wakacje częściej bo miałam więcej czasu. Myślę że te botki albo trampki spokojnie wystarczą ci na początek. Ja też jeździłam w trampkach i spodniach z dresu, dopiero po jakimś czasie kupiłam bryczesy i sztyblety. Życzę powodzenia ;)

  • iz@ 2013-10-02 14:39:20

    Ja jazdę konną zaczęłam w wakacje, w prawdzie jestem dużo młodsza ( 12 lat :) ) to ze mną na szkółce była taka pani w wieku 28 lat. Na początku też miała obawy, a teraz idzie jej świetnie! Na pewno sobie pani poradzi :) <3

  • agatarakataka 2013-10-02 15:20:00

    @Sevethe: Kask jest numerem 1 na liście zakupów, nie ma innej opcji. Mam nadzieję, że nigdy mi się jednak nie przyda:)@iza@: W takim razie ja też muszę sobie poradzić. Przyjmijmy jednak, że nie jestem "panią", bo wtedy czuję się jakoś tak...dostojnie i staro ;-)

  • iz@ 2013-10-02 15:50:47

    OK :D Na przyszłość bd po loginie :D

  • LoveBarwa 2013-10-02 17:46:49

    Kask mimo wszysko polecałabym nowy. Bo jeździeckie kaski maja to do siebie, że choć po upadku nie widzimy na nich żadnej ryski ani nic, to one jednak przejmują niemal całą siłe uderzenia i mogą doznać uszkodzeń w swojej wewnętrzenej strukturze, która właśnie ma chronić głowę. Prościej: często na kaskach (wewnątrz na karteczce informacyjnej) jest napisane, że dla lepszej ochrony najlepiej byłoby wymienić kask po pierwszym poważniejszym upadku. Wiadomo, że nikt nie leci po jednej glebie do sklepu po nowy kask, bo to nie są tanie rzeczy, ale cos w tym jest, że po poważnej glebie, gdzie mocno uderzyliśmy głową w podłoże, kask mógł się uszkodzic i nie pełni juz tak dobrze swojej funkcji. Do rzeczy. Nigdy nie wiesz, ile przeszedł kask, który kupisz po kimś. Może nie wyglądać na kask po wielu upadkach, a mieć uszkodzenia w strukturze wewnętrzenej wskutek kilku mocniejszych uderzeń. Nie masz więc pewności, że kask da Ci należytą ochronę. Kask, nawet "po przejściach", w jamimś stopniu ochroni głowę (lepsza taka ochrona niz żadna). Główną zaletą kasku jest jednak nie tylko to, że jako twarda skorupa ochroni przed urazem głowy, ale głównie to, że ma za zadanie przejąć siłę uderzenia. Chroni przed wstrząsem. Tak więc lepiej mieć nowy albo odkupić od kogoś kask prawie nieużywany lub lekko zużyty, i to od kogoś kto nie zaliczył w nim jakiegoś poważnego wypadku. Ja bym swojego nikomu nie odsprzedała, bo przeżył ze mna niejedną niemiłą kolizje z glebą. W sumie sama pozostaję z jako taką ochroną, powinnam zaopatrzyć się w nowy, bo kask dosyc często mi sie przydaje a nie raz mi życie uratował. Nie warto oszczędzać na tym sprzęcie, bo jego rola jest nie do przecenienia w tym ryzykownym ale jakże pięknym sporcie :) I kask rowerowy faktycznie się nie nadaje, bo specyfika wypadków rowerowych i konnych jest zupełnie inna i obydwa sporty mają swój odpowiedni sprzęt, który lepiej ochroni przed kontuzją. Przepraszam za długość tego wywodu, ale jak się nakręcę to nie mogę skończyć:D Pozdrawiam :) 

  • Reklama
  • agatarakataka 2013-10-07 21:44:35

    Jest i wspaniały nowy kaskotoczek :) Jutro na treningu będę już w swoim własnym :) Dziękuję!

  • LoveBarwa 2013-10-08 15:49:34

    No to wspaniale :D Bezpieczeństwo przede wszystkim

  • Rudzik 2013-10-15 19:35:59

    a ja myślałam że jestem najstarsza. zaczełam w zeszłym roku w wieku 30 lat a dzisiaj nie wyobrażam sobie tygodnia bez jazdy. Początki były trudne i kilka razy myślałam że się poddam, ale są i plusy: mam zawsze dobry humor (dzięki endorfinom) schudłam 8 kilo bez żadnej diety i dalej chudnę kupiłam własnego konia dzisiaj galopuje, jeżdże w tereny i przytulam się do mojego wałalszka jak 12 latka! Jazda konna odjęła mi dobre 10 lat, tak przynajmniej czuję. Życzę więc powodzenia w siodle!

  • Dziunia87 2013-10-15 20:10:36

    Wybaczcie, że piszę w Waszym wątku, ale wyświetla mi się jakiś błąd i nie mogę założyć własnego . Dlatego mam ogromną prośbę, aby ktoś z Was założył za mnie następujący wątek, baaardzo mi na tym zależy: "Temat: Zawody w skokach przez przeszkody - Jaszkowo 25.-27.10.2013 - tani noclegOrganizatorzy zawodów proponują tani nocleg w 4os. pokoju z piętrowymi łóżkami za 120zł, czyli na osobę wychodzi tylko 30zł.Poszukuję kogoś chętnego, kto miałby ochotę podłączyć się do takiej rezerwacji na 1 nocleg 26.10.2013. Najlepiej, gdyby oprócz mnie zebrały się jeszcze 3 osoby, ale już jedna chętna osoba sprawia, że nocleg kosztuje tylko 60zł. Zainteresowanych proszę o możliwie szybki kontakt tel. 693-260-199 lub mailowo zarejestrujsie87@o2.pl.Pozdrawiam serdecznie Sylwia"Z góry bardzo Wam dziękuję za pomoc.

  • zorkana 2013-10-26 17:44:35

    Hej,to ja chyba wszystkich pobiję boi zaczynałam jeździć po 35 roku życia :-)na pewno nie szło mi tak dobrze jak większości nastolatków, które zaczynały ze mną bo to już większa sztywność stawów daje o sobie znać, przygarbienie od pracy biurowej itd. ale daję radę :-)życzę powodzenia :-)

  • Warka 2013-10-26 20:38:12

    Pobiłam was wszystkie zaczęłam w wieku 40 lat. I już rok jedźę codziennie :D ta dammm

  • agatarakataka 2013-10-29 13:04:14

    Dziewczyny, podziwiam Was. Jak często jeździłyście na początku? Po jakim czasie stwierdziłyście (orientacyjnie), że czujecie się pewnie i samodzielne?Ja na razie tylko raz w tygodniu ze względu na inne zajęcia i muszę się pochwalić, że na ostatnich zajęciach (5 z kolei) instruktorka powiedziała, że gdyby nie mój palec w szynie, to ćwiczyłabym już samodzielnie, bez lonży kłus anglezowany, więc jestem z siebie dumna ;-)

  • Rudzik 2013-10-29 20:28:17

    konioterapia wciąga. po ok. 1,5 roku (zaczęłam jeździć w czerwcu 2012) jeżdże pół na pół troche z instruktorem i trochę całkiem sama ale min. 3x w tygodniu. samodzielnie zaczęłam jeździć po kilku tygodniach, z uwagi na fakt iż jestem straszną panikarą. Pogadamy za rok zobaczysz że bez koni żyć nie będziesz mogła.

  • redakcja 2013-10-30 16:22:45

    Witam, to ja przebijam... mam 42 lata... jezdze od roku:-)).....pozdrawiam wszystkich koniarzy

  • biszkopt 2013-10-31 12:27:06

    a co myślicie o zdawaniu brązowej odznaki po 20 roku życia. Mam 20 lat i chciałabym zdać odznakę dla własnej satysfakcji, może udałoby mi się wystartować w jakiś niewielkich zawodach. Myślicie że warto? Obawiam się że będą tam same 10 letnie dziewczynki i będę się dziwnie czuć. Zdawał ktoś może?

  • agatarakataka 2013-11-01 21:38:13

    a co myślicie o zdawaniu brązowej odznaki po 20 roku życia. Mam 20 lat i chciałabym zdać odznakę dla własnej satysfakcji, może udałoby mi się wystartować w jakiś niewielkich zawodach. Myślicie że warto? Obawiam się że będą tam same 10 letnie dziewczynki i będę się dziwnie czuć. Zdawał ktoś może?Też jestem ciekawa.

  • greenmidnight 2013-11-03 12:52:27

    Mój dziadek rozpoczął przygodę z jazdą konną w wieku lat ok. 50 i chociaż może technicznie nie jest mistrzem, to sprawia mu to ogromną przyjemność. Od jakichś 7-8 lat, co tydzień jeździ na rajdy w góry i nie wyobraża sobie już nawet innego sposobu na spędzanie weekendu. Także nigdy nie jest za późno. :D

  • Honeonna 2013-11-03 16:13:06

    Trochę dawno to było, ale...Oczywiście, że warto zdawać, jeśli się chce! Co z tego, że będzie trochę dzieci? Nie jedziesz tam dla nich, może w ogóle się do nich nie odezwiesz i nigdy więcej ich pewnie nie spotkasz. Im ani komisji nic do tego, ile kto ma lat. Są dorośli, którzy jeżdżą naprawdę dobrze, a nie mieli dotąd odznaki, bo po prostu nie była im potrzebna do szczęścia. Jeśli ktoś ma z tym problem, to to jest JEGO problem, nie Twój. Nie jedziesz się zaprezentować i prosić dzieciaki o opinię- jedziesz zdać przed komisją. Jeśli sama jesteś o tym przekonana, to tylko ocena się liczy, nie domysły, co się publiczności roi w głowach. Ja się ciągle nie mogę wybrać na egzamin, chociaż nie miałabym problemu ze zdaniem. Też będę starsza od większości, ale co z tego? Inni zdający i ich opinie są jak mało interesująca sceneria wokół- niby widzę, ale obchodzi mnie to tylko na tyle, żeby na nic nie wpaść. Nie przyjadę zawierać nowych towarzyskich znajomości, tylko zdać to, co chcę. Nie mam pojęcia, co o mnie pomyślą na podstawie tego jednego, jedynego razu, kiedy mnie zobaczą, ale tak szczerze- raczej nic bardzo ważnego, zwłaszcza że będą zajęci sobą. Jeśli problemem jest, że źle się czujesz pośród dzieci jako takich- staraj się ich unikać i robić swoje. Jeśli nie chcesz wyjść na taką, co jest dorosła, a zdaje ten sam egzamin, co dziecko- patrz akapit pierwszy. To Twój wybór i Ty masz wiedzieć, dlaczego jedziesz, inni nie muszą.

  • agatarakataka 2013-11-05 13:07:15

    Czyli technicznie i praktycznie rzecz biorąc da się, ale trzeba mieć chęci:)Też nie rozumiem, dlaczego należałoby się wstydzić młodszych osób. W klubie gdzie się uczę, mam fajne, miłe i dużo młodsze od siebie koleżanki, wszystkie są o wiele bardziej doświadczone i nie przeszkadza mi to. Jedni zaczynają wcześniej, inni później jak np. ja, ot co.

  • JAGuDKA 2013-11-05 14:53:24

    A już myślałam, że będę mogła przebić, jednak widzę że mi się już nie uda :)Tak właściwie chcaiałam powiedzieć o mojej cioci która zaraziła się ode mnie końskim bakcylem. Zaczęła jeździć w swoje 49 urodziny :D

  • sara88 2013-11-22 18:04:34

    Witam! Ja mam 24 lata i zaczęłam w tym roku w sierpniu. Też się zastanawiałam długi czas czy już za "stara" nie jestem, ale stwierdziłam, że muszę spróbować. Dopiero teraz mnie stać (gorzej z czasem, ale każdy wolną chwilę wykorzystuje na jazdę). Gdybym nie spróbowała, to wiem, że żałowałabym całe życie. Co do sprawności fizycznej to wiem, że ważna jest też gimnastyka i rozciąganie się. Powodzenia, a na naukę nigdy nie jest za późno. :):)

  • agatarakataka 2013-11-23 15:44:51

    Świetnie czytać takie wypowiedzi. Powinniśmy (a chyba raczej powinnyśmy) zebrać się w jakąś grupę wsparcia dla osób zaczynających naukę po 20 roku życia ;-)@sara88: Miałam tak samo: tzn. zastanawiałam się, czego będę na starość w życiu żałowała, jeśli nie zrobię tego teraz.Dziękuję!

  • sara88 2013-11-23 18:42:42

    Właściwie dlaczego nie...taka grupa wsparcia to całkiem dobry pomysł. :) Tym bardziej, że mnie czasami  nachodzą wątpliwości, zwłaszcza, gdy coś mi nie wychodzi dłuższy czas. Wtedy mam wrażenie, że robię z siebie głupola i może dać sobie spokój. Można by się powymieniać doświadczeniami...

  • agatarakataka 2013-11-25 19:06:15

    sara88@: Próbowałam założyć dla osób takich jak my grupę tutaj na forum, ale nie mam wymaganego statusu by to zrobić. Jestem za "świeża" tutaj.

  • aga5 2013-11-27 17:44:49

    Witam, jestem nowa ale za taką grupą wsparcia dla"starszych" sama mam 37 lat i zaczęłam jeździć dopiero w tym roku.Przydało by się trochę dobrych rad.

  • koniara544 2013-12-01 16:08:58

    A to ja należę do tej najmłodszej grupy - zaczęłam jeździć jako przedszkolak :D

  • mgsportpferde 2013-12-01 16:17:10

    Witam, jestem nowa ale za taką grupą wsparcia dla"starszych" sama mam 37 lat i zaczęłam jeździć dopiero w tym roku.Przydało by się trochę dobrych rad.Aga jakich rad oczekujesz ? :) 

  • aga5 2013-12-01 22:39:38

    Przede wszystkim jak się odprężyć na koniu ,jestem chyba trochę spięta a koń to wyczuwa.Znam konia bo to mój koń i nie zwala od tak sobie nie zdarzyło jej się to ,jeździ na niej też moja córka i Tora (tak ma na imię }zachowuje się jej lepiej bardziej się słucha no ale córka jest taka wyluzowana.

  • Oczy Nocy 2013-12-01 22:44:31

    Taka grupa to super sprawa :) Coś pokombinujemy ;) Ja zaczełam mając 21 lat i jeżdzę 4 lata ale niestety maks 1 w tygodniu :( 

  • aga5 2013-12-01 23:13:53

    Super, jak jeździsz już 4 lata to coś wiesz bo ja to jeszcze laik jestem i samouk.Nie zawsze mi coś wychodzi ale uparta jestem tylko myślę że za późno zaczęłam.Jak coś mi nie będzie wychodzić to będę pytać dobra.

  • agatarakataka 2013-12-02 08:39:24

    @Oczy Nocy: Czy wydaje mi się, czy masz jakieś możliwości, by taką grupę stworzyć chociażby w ramach galopuje.pl? Może ewentualnie ktoś zna jakieś inne możliwości?Nie ukrywam, że jestem szczerze zainteresowana i cieszę się, że pomysł spotyka się z entuzjazmem.Zróbmy to :-)

  • mgsportpferde 2013-12-02 11:01:49

    czy byłyby Panie zainteresowane taką grupą na np. facebook"u ? 



Reklama
Reklama