Zastanawiam się nad kupnem własnego konia... Stać mnie na konia na jego utrzmanie treningi itp. Ale boje się że kupie on zachoruję i będe musiał płacić z 50 tys. a tyle to już nie mam. I teraz nie wiem boje się tego ż on np. zachoruje ale znam wiele ludzi u mnie ze stajni co właśnie ma konia a nie stać go na własnie takie choroby nie miałoby wyłożył np. 50 tyś ale mają konia czy to jest rozsądne ? Nie chce czekać do starości kiedy będe miała pieniądze. Co mam zrobić? To pracy iść nie mogę jedyny mój zarobek to np. sprzedawanie starych rzeczy itp. Co myślicie na ten temat ? Kupić konia czy nie?Pozdrawiam OLA
Aby kupić konia musisz mieć pieniądze na ewentualne choroby, ale jeśli będzie miał dobre warunki życia to nie powinien tak szybko zachorować. Lepiej poczekaj, aż nazbierasz na tyle dużo pieniędzy aby potem nie martwić się o koszty leków itd. Pozdrawiam.
Twoje obawy są słuszne i rozsądne. Jeżeli jednak kupisz konia z pomocą zaufanego weterynarza i instruktora przynajmniej na początku nie powinno byc żadnych problemów, jeżeli bd go dobrze odżywiac też nie powinno byc problemów, chyba, że koń bd miał jakieś choroby genetyczne. Wiadomo rozsądne treningi itd i nie powinno byc problemu. Jeżeli masz możliwośc, kup konia, odkładaj sobie pieniądze cały czas w razie gdyby. Są przecież weterynarze, u których możesz sobie na raty rozłożyc. Tylko jeszcze sobie przemyśl, czy w późniejszym wieku bd miała dla niego czas ;). Życzę udanego i rozsądnego kupna ;)
Hej!Jeśli chcesz kupić konia musisz być przygotowana na każdą ewentualność w tym choroby. Jak już będziesz wiedziała jaką chcesz rasę najlepiej poszukaj w jakiejś hodowli to będzie najrozsądniejsze bo będziesz miała podgląd na stan zdrowia konia. Bo gdy kupujesz konia na aukcji to tak jakby ,,kupić kota w worku,, Nie znasz jego stanu zdrowia oraz kondycji fizycznej. Lepiej jakbyś przez około 2 tygodni miała podgląd na konia którego kupujesz :) I jakbyś mogła na nim pojeździć to byś sama widziała w jakiej jest kondycji. Możesz tez zasięgnąć porady lekarza weterynarii i poprosić go oto by pojechał razem z tobą gdy będziesz kupować konia a on sprawdzi jego stan zdrowia... Więc najlepiej żeby koń był pod przeglądem weterynarza przez pierwsze dni...
Ryzyko, że koń zachoruje będzie zawsze. Jednak jeśli przy kupnie konia będziesz myślała tylko o tym, że nie masz pieniędzy na leki cała radość z jego posiadania zniknie. Ja jednak uważam, że aby trzymać konia trzeba mu zapewnić przyszłość, tak więc lepiej zdobądź jakieś stałe źróło zarobków. Przecież ze sprzedawania starych rzeczy nie wyżywisz ani konia, ani siebie. I tych "starych rzeczy" w końcu zabraknie. Przemyśl to jeszcze.
Tez radze postawic na zdrowy rozsadek. Jesli nie masz jeszcze 18 lat, to o wiele za wczesnie na zakup konia. Wlasny kon to wielka odpowiedzialnosc, ktora wymaga takze duzego doswiadczenia. Nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie, daj sobie czas na "schlodzenie" swojego pomyslu :)
Tez radze postawic na zdrowy rozsadek. Jesli nie masz jeszcze 18 lat, to o wiele za wczesnie na zakup konia. Wlasny kon to wielka odpowiedzialnosc, ktora wymaga takze duzego doswiadczenia. Nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie, daj sobie czas na "schlodzenie" swojego pomyslu :)
Pierwszy raz słyszę, że żeby kupić konia trzeba mieć 18 lat...
Ze sprzedawania jakiś tam swoich rzeczy nie uzbierasz 50 tys..Na pewno powinnaś liczyć się z ewentualnymi chorobami bądź jakimiś problemami wiążącymi się z koniem i jego stanem zdrowia. Sądzę, że jeżeli masz doświadczenie nie tylko w jeździe ale też w samym "byciu z koniem" to możesz pomyśleć nad kupnem rumaka! Powodzenie :)
Ej no bez przesady ! Większość Was traktuje kupno konia, jak podjęcie jakiegoś wielkiego ryzyka i samych problemów i kupę odpowiedzialności, jak jakąś wyprawę na księżyc. Owszem trzeba mieć doświadczenie, owszem trzeba mieć pieniądze, trzeba mieć warunki i te sprawy, ale już ta gadka o tym, że powinno się mieć 18 lat to już bez sensu, znam sporo dzieci, które mają po 10 - 12 lat i mają własne konie, kucyki i ba ! nawet startują w zawodach ! Prawni opiekunowie im pomagają oczywiście, ale już sam fakt, że takie dziecko radzi sobie z koniem podczas jazdy. 50 tyś ?! Kto Ci takich bzdur nagadał, to Twój przyszły koń by musiał mieć jakieś przewlekłe choroby, nieuleczalne i wymagające ciągłego leczenia itd. Ale jeżeli umówisz się z jakimś znajomym weterynarzem, zapłacisz mu i poprosisz, żeby zbadał konia, którego sobie upatrzyłaś i gdyby wyszło, że jest zdrowy to byś go na 100% kupiła, bo bez sensu jest zabieranie weta do każdego konia i jego badanie, gdyż takie coś kosztuje. Po takim badaniu będzie wiadomo, czego się spodziewać, czy koń jest do końca zdrowy, czy ma z czymś problemy. Musisz sobie oczywiście zarezerwować trochę grosza na nagłe wydatki, nie mówię, że nie. Ale nawet jak masz psa, czy kota to też musisz wyłożyć sporo pieniędzy na wizyty u weterynarza. Takie przykładowe wydatki:Co miesiąc kowal, weterynarz kiedy koń jest chory, kontuzjowany i wgl., opłaty za pensjonat (chyba, że trzymasz konia u siebie), treningi, sprzęt dla konia czasami trzeba dokupić, bo czegoś może brakować, środki do pielęgnacji, dodatkowe pasze, czy inne suplementy. To nie są jakieś super-niewiadomo jakie wydatki, więc spokojnie. Nie musisz kupować wszystkiego naraz itp., jeżeli uzbierasz pieniędzy to możesz kupić coś, potem znowu i znowu. na kowala , weta i pensjonat musisz zawsze mieć. Skoro piszesz, że stać Cię na jego utrzymanie, to nie ma problemu ;) Tak więc, powodzenia i mam nadzieję, że uda Ci się kupić wymarzonego wierzchowca ^^
Co miesiąc kowal, weterynarz kiedy koń jest chory, kontuzjowany i wgl., opłaty za pensjonat (chyba, że trzymasz konia u siebie), treningi, sprzęt dla konia czasami trzeba dokupić, bo czegoś może brakować, środki do pielęgnacji, dodatkowe pasze, czy inne suplementy. To nie są jakieś super-niewiadomo jakie wydatki, więc spokojnie. Nie są super wydatki? Nie zgadzam się. Na moim przykładzie, koń rekreacyjny : -pensjonat: 600zł-kowal co 6-8 tygodni: 100-150zł ( kucie na przód)-weterynarz jakieś dwa razy do roku około 150zł (szczepienia, odrobaczenia)-witaminy na zimę plus czosnek: razem około 70zł na 2 miesiące JEDNORAZOWY WYDATEK:-siodło + czaprak/potnik:to już kto co woli -ogłowie z wodzami : 120zł-wedzidło : okóło 60 zł-ochraniacze na przód : 60zł-szczotkiI to chyba już. O czymś zapomniałam?Jazda konna to ponoć jeden z droższych sportów.
Poza tym zgadzam sie z tym co napisała Rokatynka. Znajoma ma konia już okolo 10 lat. i tylko przyjeżdżał do niego weterynarz na szczepienia. Raz w ciągu tych 10 lat musiała wezwać weterynarza bo kon na coś zachorował bo czegoś zjadł w ogromnej ilości . Ale wydatek nie był też jakiś ogromny rzędu kilkudziesięciu tysięcy tylko około 350zl za wizytę z lekami.
Zastanawiam się nad kupnem własnego konia... Stać mnie na konia na jego utrzmanie treningi itp. Ale boje się że kupie on zachoruję i będe musiał płacić z 50 tys. a tyle to już nie mam. I teraz nie wiem boje się tego ż on np. zachoruje ale znam wiele ludzi u mnie ze stajni co właśnie ma konia a nie stać go na własnie takie choroby nie miałoby wyłożył np. 50 tyś ale mają konia czy to jest rozsądne ? Nie chce czekać do starości kiedy będe miała pieniądze. Co mam zrobić? To pracy iść nie mogę jedyny mój zarobek to np. sprzedawanie starych rzeczy itp. Co myślicie na ten temat ? Kupić konia czy nie?Pozdrawiam OLA
Aby kupić konia musisz mieć pieniądze na ewentualne choroby, ale jeśli będzie miał dobre warunki życia to nie powinien tak szybko zachorować. Lepiej poczekaj, aż nazbierasz na tyle dużo pieniędzy aby potem nie martwić się o koszty leków itd. Pozdrawiam.
nie rozumiem co napisałaś. czemu masz płacić 50 tys. jak zachoruje? o.OJa tam bym kupila :>
Twoje obawy są słuszne i rozsądne. Jeżeli jednak kupisz konia z pomocą zaufanego weterynarza i instruktora przynajmniej na początku nie powinno byc żadnych problemów, jeżeli bd go dobrze odżywiac też nie powinno byc problemów, chyba, że koń bd miał jakieś choroby genetyczne. Wiadomo rozsądne treningi itd i nie powinno byc problemu. Jeżeli masz możliwośc, kup konia, odkładaj sobie pieniądze cały czas w razie gdyby. Są przecież weterynarze, u których możesz sobie na raty rozłożyc. Tylko jeszcze sobie przemyśl, czy w późniejszym wieku bd miała dla niego czas ;). Życzę udanego i rozsądnego kupna ;)
Hej!Jeśli chcesz kupić konia musisz być przygotowana na każdą ewentualność w tym choroby. Jak już będziesz wiedziała jaką chcesz rasę najlepiej poszukaj w jakiejś hodowli to będzie najrozsądniejsze bo będziesz miała podgląd na stan zdrowia konia. Bo gdy kupujesz konia na aukcji to tak jakby ,,kupić kota w worku,, Nie znasz jego stanu zdrowia oraz kondycji fizycznej. Lepiej jakbyś przez około 2 tygodni miała podgląd na konia którego kupujesz :) I jakbyś mogła na nim pojeździć to byś sama widziała w jakiej jest kondycji. Możesz tez zasięgnąć porady lekarza weterynarii i poprosić go oto by pojechał razem z tobą gdy będziesz kupować konia a on sprawdzi jego stan zdrowia... Więc najlepiej żeby koń był pod przeglądem weterynarza przez pierwsze dni...
Ryzyko, że koń zachoruje będzie zawsze. Jednak jeśli przy kupnie konia będziesz myślała tylko o tym, że nie masz pieniędzy na leki cała radość z jego posiadania zniknie. Ja jednak uważam, że aby trzymać konia trzeba mu zapewnić przyszłość, tak więc lepiej zdobądź jakieś stałe źróło zarobków. Przecież ze sprzedawania starych rzeczy nie wyżywisz ani konia, ani siebie. I tych "starych rzeczy" w końcu zabraknie. Przemyśl to jeszcze.
Tez radze postawic na zdrowy rozsadek. Jesli nie masz jeszcze 18 lat, to o wiele za wczesnie na zakup konia. Wlasny kon to wielka odpowiedzialnosc, ktora wymaga takze duzego doswiadczenia. Nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie, daj sobie czas na "schlodzenie" swojego pomyslu :)
Tez radze postawic na zdrowy rozsadek. Jesli nie masz jeszcze 18 lat, to o wiele za wczesnie na zakup konia. Wlasny kon to wielka odpowiedzialnosc, ktora wymaga takze duzego doswiadczenia. Nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie, daj sobie czas na "schlodzenie" swojego pomyslu :) Pierwszy raz słyszę, że żeby kupić konia trzeba mieć 18 lat...
właśnie
Ze sprzedawania jakiś tam swoich rzeczy nie uzbierasz 50 tys..Na pewno powinnaś liczyć się z ewentualnymi chorobami bądź jakimiś problemami wiążącymi się z koniem i jego stanem zdrowia. Sądzę, że jeżeli masz doświadczenie nie tylko w jeździe ale też w samym "byciu z koniem" to możesz pomyśleć nad kupnem rumaka! Powodzenie :)
Ej no bez przesady ! Większość Was traktuje kupno konia, jak podjęcie jakiegoś wielkiego ryzyka i samych problemów i kupę odpowiedzialności, jak jakąś wyprawę na księżyc. Owszem trzeba mieć doświadczenie, owszem trzeba mieć pieniądze, trzeba mieć warunki i te sprawy, ale już ta gadka o tym, że powinno się mieć 18 lat to już bez sensu, znam sporo dzieci, które mają po 10 - 12 lat i mają własne konie, kucyki i ba ! nawet startują w zawodach ! Prawni opiekunowie im pomagają oczywiście, ale już sam fakt, że takie dziecko radzi sobie z koniem podczas jazdy. 50 tyś ?! Kto Ci takich bzdur nagadał, to Twój przyszły koń by musiał mieć jakieś przewlekłe choroby, nieuleczalne i wymagające ciągłego leczenia itd. Ale jeżeli umówisz się z jakimś znajomym weterynarzem, zapłacisz mu i poprosisz, żeby zbadał konia, którego sobie upatrzyłaś i gdyby wyszło, że jest zdrowy to byś go na 100% kupiła, bo bez sensu jest zabieranie weta do każdego konia i jego badanie, gdyż takie coś kosztuje. Po takim badaniu będzie wiadomo, czego się spodziewać, czy koń jest do końca zdrowy, czy ma z czymś problemy. Musisz sobie oczywiście zarezerwować trochę grosza na nagłe wydatki, nie mówię, że nie. Ale nawet jak masz psa, czy kota to też musisz wyłożyć sporo pieniędzy na wizyty u weterynarza. Takie przykładowe wydatki:Co miesiąc kowal, weterynarz kiedy koń jest chory, kontuzjowany i wgl., opłaty za pensjonat (chyba, że trzymasz konia u siebie), treningi, sprzęt dla konia czasami trzeba dokupić, bo czegoś może brakować, środki do pielęgnacji, dodatkowe pasze, czy inne suplementy. To nie są jakieś super-niewiadomo jakie wydatki, więc spokojnie. Nie musisz kupować wszystkiego naraz itp., jeżeli uzbierasz pieniędzy to możesz kupić coś, potem znowu i znowu. na kowala , weta i pensjonat musisz zawsze mieć. Skoro piszesz, że stać Cię na jego utrzymanie, to nie ma problemu ;) Tak więc, powodzenia i mam nadzieję, że uda Ci się kupić wymarzonego wierzchowca ^^
Co miesiąc kowal, weterynarz kiedy koń jest chory, kontuzjowany i wgl., opłaty za pensjonat (chyba, że trzymasz konia u siebie), treningi, sprzęt dla konia czasami trzeba dokupić, bo czegoś może brakować, środki do pielęgnacji, dodatkowe pasze, czy inne suplementy. To nie są jakieś super-niewiadomo jakie wydatki, więc spokojnie. Nie są super wydatki? Nie zgadzam się. Na moim przykładzie, koń rekreacyjny : -pensjonat: 600zł-kowal co 6-8 tygodni: 100-150zł ( kucie na przód)-weterynarz jakieś dwa razy do roku około 150zł (szczepienia, odrobaczenia)-witaminy na zimę plus czosnek: razem około 70zł na 2 miesiące JEDNORAZOWY WYDATEK:-siodło + czaprak/potnik:to już kto co woli -ogłowie z wodzami : 120zł-wedzidło : okóło 60 zł-ochraniacze na przód : 60zł-szczotkiI to chyba już. O czymś zapomniałam?Jazda konna to ponoć jeden z droższych sportów.
Poza tym zgadzam sie z tym co napisała Rokatynka. Znajoma ma konia już okolo 10 lat. i tylko przyjeżdżał do niego weterynarz na szczepienia. Raz w ciągu tych 10 lat musiała wezwać weterynarza bo kon na coś zachorował bo czegoś zjadł w ogromnej ilości . Ale wydatek nie był też jakiś ogromny rzędu kilkudziesięciu tysięcy tylko około 350zl za wizytę z lekami.
wiecej informacji o tym z czym trzeba sie zmierzyc kiedy chcesz kupic wlasnego konia tutaj