Jak ściągam toczek po jeździe to wyglądam tak jakbym nie myła włosów przez ostatni tydzień. Wiem że wiele osób ma podobny problem. Dużo zależy od samego toczka ale ja jeździłam w różnych i w każdym mam to samo. Wy też tak macie? A jeśli tak to jak sobie z tym radzicie?
Ja tak nie mam ( nie wliczam w to, ze włosy śmierdzą koniem ;D), jeżdżę na koniu codziennie :)Kiedyś często jezdziłam z włosami zapiętymi w tył, a teraz to nawet czasu nie mam żeby je spiąc i jezdze w rozpuszczonych...A tu chodzi o to, ze Ci się przetłuszczają?
Gorzej jak się chce po jeździe zostać trochę na stajni. Chodzenie w takiej przyklapniętej fryzurze nie jest miłe. Ja mam jeszcze tak że normalnie mam kręcone włosy a jak ściągam toczek to mam proste o.O
Ja miałam taki problem jak miałam grzywkę, to praktycznie zawsze moje włosy wyglądały jak porażka :D Teraz już nie mam grzywki i w sumie tylko w lato mam taki problem, bo w zimę nie jeżdżę w toczku tylko w czapce czy opasce. Włosy zawsze spinam w kitka, a te z przodu "chowam" za ucho, i po jeździe wygląda to mało wiele;d
o . !jak tak mam,ale tylko w wakacje . !Hella ja też mam kręcone włosy,ale tak lekko.;)a co do fryzurki: to zawsze mam warkocza,bo inaczej to fiuuur... włoski latają . !;Dnie dość,że mam długie włosy to jeszcze ścieniowane to muszę jakoś do tyłu spiąć.no,a jak z jazdy wracam to myję włoski.a może toczki,w których jeździłaś nie były wentylowane . ?;)
u mnie też jest mały problem. szczególnie z grzywką. do jazdy związuję włosy z tyłu, ale nisko. i zawsze grzywka zostaje, to później mam problem z ułożeniem. a jak wysoko zrobię, to nie mgoę założyć kasku.w wakacje to jest największy problem, bo temperatura. ale jak jest ciepło to (zależy jeszcze gdzie jeżdżę) nie zakładam kasku.
Ja miałam taki problem jak jeździłam w rozpuszczonych włosach i w toczku. Teraz zawsze na jazdy mam zapleciony warkocz, albo często dwa ;) i jest to najlepsze rozwiązanie problemu. Oczywiście nie mam grzywki, zapuściłam ją bo się wściekałam na te fruwające wszędzie włosy. Na jazdy mam również wentylowany kask :)
Chyba przerzucę się na warkocz i sprawdzę efekty. Latem czasem w upały psikam włosy taką wodą termalną i lepiej wyglądają może na "oklapnięcie potoczkowe" też pomoże. Znacie może inne rzeczy tego rodzaju bo ta woda to droga jak diabli.
Dziwne, żeby ktokolwiek po jeździe mał świetnie ułożone włosy xD
Eejjj mam pomysła na nową reklamę WELLA xD
taka dziewczyna po zawodach ściąga toczek, pod którym ma piękne nieraszone i puszyste loki xD
Normalnie, jak jeździłam z toczkiem to w kucyk spinałam włosy i lekko miałam spocone. Ale teraz kupiłam sobie kask z wentylacją i włosy wogóle się nie pocą jest wszystko ok:)
Ja tez zawsze mam przylizane włosy pod toczkiem i o dziwo nie w lato, tylko w zimie, w lecie jest spoko. Ale w zimie zdejmuje toczek i masakra XD A tak to zawsze w kitke spinam i tyle ;)
Hahaa! Włosy po jeździe są mega.. Chociaż mi nic nie jest..oprócz grzywki ;l ooo! to jest dopiero masakra... NIe da się nic zrobić..To poprostu pot... ;) taka ludzka natura ;)
Ooo doskonale Cię rozumiem, mam ten sam problem... Jak zsiadam z konia i zdejmuję nakrycie głowy to wyglądam, jakbym sobie wylała wodę na głowę. Nie, nie wodę. Wyglądam, jakby ktoś mi wylał na głowę olej. Mam swój prywatny kask jeździecki, więc nie biorę po kimś, są otwory wentylacyjne, i szczerze? Mało to daje... Jedyna rada to jeszcze tego wieczoru, a najlepiej tuż po jeździe umyć włosy, albo... ogolić się na łyso xDKażdy człowiek się poci, nie ma w tym nic dziwnego czy wywołującego śmiech... Na włosy chyba się dezodorantu nie używa xD
Ja mam toczek z dziurami went. ale i tak przewaznie mam mokre włosy. Ale zaraz gdy go zdejme jest ok. Warkocz lub kucyk, grzywka do gory zepnieta wsuwka i jest git :)
Mysle ze nic na to nie poradzisz. Poprostu nie oszukujmy sie,pocimy sie i potem wygladamy tak a nie inaczej-wlosy roztrzepane i/lub mokre,wszystko smierdzace konmi...takie uroki bycia koniarzem :)
ja mam całkiem włosy krótkie zi zawsze wygladam jkabym wyszła spod prysznica. Polecam wszystkim krótkie włosy bo są najpraktyczniejsze nie tylko do jazdy ale i do pielegnacji :D:D
Jak ściągam toczek po jeździe to wyglądam tak jakbym nie myła włosów przez ostatni tydzień. Wiem że wiele osób ma podobny problem. Dużo zależy od samego toczka ale ja jeździłam w różnych i w każdym mam to samo. Wy też tak macie? A jeśli tak to jak sobie z tym radzicie?
Ja tak nie mam ( nie wliczam w to, ze włosy śmierdzą koniem ;D), jeżdżę na koniu codziennie :)Kiedyś często jezdziłam z włosami zapiętymi w tył, a teraz to nawet czasu nie mam żeby je spiąc i jezdze w rozpuszczonych...A tu chodzi o to, ze Ci się przetłuszczają?
Moje są normalne po jeździe, gorzej będzie w wakacje. Ale tak czy tak muszę je myć jak wróce do domu bo śmierdzą ;D
ja tak nie mam, latem to jest już problem bo jednak temperatura robi swoje, po powrocie do domu zawsze myje włosy
Gorzej jak się chce po jeździe zostać trochę na stajni. Chodzenie w takiej przyklapniętej fryzurze nie jest miłe. Ja mam jeszcze tak że normalnie mam kręcone włosy a jak ściągam toczek to mam proste o.O
Ja miałam taki problem jak miałam grzywkę, to praktycznie zawsze moje włosy wyglądały jak porażka :D Teraz już nie mam grzywki i w sumie tylko w lato mam taki problem, bo w zimę nie jeżdżę w toczku tylko w czapce czy opasce. Włosy zawsze spinam w kitka, a te z przodu "chowam" za ucho, i po jeździe wygląda to mało wiele;d
ja tak nie mam. ale polecam kask z otworami wentylacyjnym. i radze nie brac po kims kasków.
ja zawsze spinam w warkocz francuz, i potem nie mam szopy, a zaraz jak wracam myję ję. nie bierz toczków po kimś.
o . !jak tak mam,ale tylko w wakacje . !Hella ja też mam kręcone włosy,ale tak lekko.;)a co do fryzurki: to zawsze mam warkocza,bo inaczej to fiuuur... włoski latają . !;Dnie dość,że mam długie włosy to jeszcze ścieniowane to muszę jakoś do tyłu spiąć.no,a jak z jazdy wracam to myję włoski.a może toczki,w których jeździłaś nie były wentylowane . ?;)
u mnie też jest mały problem. szczególnie z grzywką. do jazdy związuję włosy z tyłu, ale nisko. i zawsze grzywka zostaje, to później mam problem z ułożeniem. a jak wysoko zrobię, to nie mgoę założyć kasku.w wakacje to jest największy problem, bo temperatura. ale jak jest ciepło to (zależy jeszcze gdzie jeżdżę) nie zakładam kasku.
Ja miałam taki problem jak jeździłam w rozpuszczonych włosach i w toczku. Teraz zawsze na jazdy mam zapleciony warkocz, albo często dwa ;) i jest to najlepsze rozwiązanie problemu. Oczywiście nie mam grzywki, zapuściłam ją bo się wściekałam na te fruwające wszędzie włosy. Na jazdy mam również wentylowany kask :)
toczek przylega do głowy i to pewnie przez to ( nie ma przewiewu), jak się jeździ w kasku to jest ok:)
Chyba przerzucę się na warkocz i sprawdzę efekty. Latem czasem w upały psikam włosy taką wodą termalną i lepiej wyglądają może na "oklapnięcie potoczkowe" też pomoże. Znacie może inne rzeczy tego rodzaju bo ta woda to droga jak diabli.
Nie słyszałamo takiej wodzie ; ) Ale może sprawdzę jak działa ; ) Moje włosy też nie są najpiękniejse po jeździe ; /
Dziwne, żeby ktokolwiek po jeździe mał świetnie ułożone włosy xD Eejjj mam pomysła na nową reklamę WELLA xD taka dziewczyna po zawodach ściąga toczek, pod którym ma piękne nieraszone i puszyste loki xD
Dobry pomysł xd
Normalnie, jak jeździłam z toczkiem to w kucyk spinałam włosy i lekko miałam spocone. Ale teraz kupiłam sobie kask z wentylacją i włosy wogóle się nie pocą jest wszystko ok:)
No zgadzam się z Karolla .. Ale tak to radzę spinać w warkocza (francuza) lub w normalnego kucyka ;P
Ja tez zawsze mam przylizane włosy pod toczkiem i o dziwo nie w lato, tylko w zimie, w lecie jest spoko. Ale w zimie zdejmuje toczek i masakra XD A tak to zawsze w kitke spinam i tyle ;)
Ja też tam mam, i nie wiem jak sie z tym uporać, wogóle moje włosy są jakieś dziwne :/
Hahaa! Włosy po jeździe są mega.. Chociaż mi nic nie jest..oprócz grzywki ;l ooo! to jest dopiero masakra... NIe da się nic zrobić..To poprostu pot... ;) taka ludzka natura ;)
Ooo doskonale Cię rozumiem, mam ten sam problem... Jak zsiadam z konia i zdejmuję nakrycie głowy to wyglądam, jakbym sobie wylała wodę na głowę. Nie, nie wodę. Wyglądam, jakby ktoś mi wylał na głowę olej. Mam swój prywatny kask jeździecki, więc nie biorę po kimś, są otwory wentylacyjne, i szczerze? Mało to daje... Jedyna rada to jeszcze tego wieczoru, a najlepiej tuż po jeździe umyć włosy, albo... ogolić się na łyso xDKażdy człowiek się poci, nie ma w tym nic dziwnego czy wywołującego śmiech... Na włosy chyba się dezodorantu nie używa xD
Ja mam toczek z dziurami went. ale i tak przewaznie mam mokre włosy. Ale zaraz gdy go zdejme jest ok. Warkocz lub kucyk, grzywka do gory zepnieta wsuwka i jest git :) Mysle ze nic na to nie poradzisz. Poprostu nie oszukujmy sie,pocimy sie i potem wygladamy tak a nie inaczej-wlosy roztrzepane i/lub mokre,wszystko smierdzace konmi...takie uroki bycia koniarzem :)
ja mam całkiem włosy krótkie zi zawsze wygladam jkabym wyszła spod prysznica. Polecam wszystkim krótkie włosy bo są najpraktyczniejsze nie tylko do jazdy ale i do pielegnacji :D:D