Jak ja mama zagalopować to wjeżdżam na wolte tam uspokajam konia no i od jednego sygnału galop no i wszystko git jeszcze mam potem chwile poejdzić na wolcie i potem wyjechać na całe koło ale jak już robie te wolty w galopie to koń je robi jakoś tak ze głowa do środka a zad do zewnątrz no to biore zewnętrzną łydke za popręg no i troche sie zmienia ustawienie konia ale nie jest idealenie nadal wypada zadem ale i tragicznie pezyspiesza kiedy tam ta łydke oczywiście na wolcie trzymam konia na zewnętrznej wodzy ( nie ciągne tylko jest cały czas równo naprężona) no i właśnie co zrobić zeby koń tym zadem tak nie wypadał??/ bo ja sie nawet boje bo ona tak przyspiesza i jej sie zaczynają nogi plątac ( mam takie odczucie) no i sie boje ze ona nie wyrobi i upadnie...
Jeśli koń przyspiesza gdy cofasz zewnętrzną łydkę oznacza to,ze dajesz ja za mocno lub zbytnio zadzierasz pietę co daje niepożądany efekt. Wodza wewnętrzna pokazuje lekko kierunek jazdy,a zewnętrzną ogranicza wpadanie łopatki do środka.
może na początku poćwicz zagalopowania na całości? Na wolcie nie wygodnie jest galopować koniu i jak jeźdźcu.Nie wiem co to za pomysł. Jak chcesz zagalopować to dajesz zewnętrzną łydkę i tyle, bez cudawianek... Ale oczywiście wolty w galopie trzeba umieć, więc po prostu gdy już będzie okej po zagalopowaniu to zró sobie jedną woltę.Nie rozumiem zdania "potem mam jeszcze trochę pojeździć na wolcie"? Że takie małe kółeczko kręcisz? Nie wiem jak u ciebie wolta wygląda, ale u mnie jest to kółeczko o średnicy jakieś 2-3 metry.A jak koń za szybko jedzie, to uspokój łydki i poluźnij wodze. Trzymaj się tylko kolanami, a łydki spuść luźno, a jak chcesz przyśpieszyć to łydki ściśnij i za popręg jedna.
joanna76 - to "potem mam jeszcze trochę pojeździć na wolcie" oznacza że jak zagalopuje na wolcie to mam jeszcze zrobic jedną wolte i wyjechac na cały plac a wolte robie po to żeby zagalop[owac na dobrą noge i powtaram moje pytanie co zorbic żeby oń nie wypadał zadem w wolncie w galopie bo jak daje zewnętrzną łydke to ona przyspiesza i jest masakra ;/
olka333: Po pierwsze nie czytaj tych bzdur, które wypisuje joanna76 i NIE TRZYMAJ SIĘ KOLANAMI!Po drugie wolta ma średnicę 6 metrów, więc galop na wolcie jest możliwy tylko w przypadku świetnie wyszkolonego, zebranego konia z podstawionym zadem.W twoim przypadku jest to raczej galop na kole.Jeśli koń przyspiesza, to po prostu pozostań na kole (średnica około 15-20 metrów) i przytrzymuj krótkimi półparadami.Jeśli to nie działa, to zwróć się o pomoc do instruktora.Podejrzewam, że koń wypada zadem, bo jest ogólnie słabo wyszkolony i nie umie się zgiąć w stępie i w kłusie. Trzeba zacząć od dopracowania tego.
No właśnie ja też myślę, że to nie o wolty ci chodzi. :-) Raczej konie rekreacyjne nie są aż tak szkolone by umiały przy takiej prędkości zataczać dość małe kółko. Więc chodzi pewnie o galop po kole. Nie bój się, że koń nie wyrobi - po prostu zataczaj odpowiednie kręgi działając nie tylko naprężoną wodzą, ale także dosiadem (łydki przede wszystkim) - oczywiście zewnętrzny, żeby konia odpychał od środka. Pilnuj, żeby łydka nie uciekała do tyłu. Półparady też wchodzą w grę, ale najlepiej by było gdybyś po prostu zapytała instruktora, bo co innego to wiedza teoretyczna, a co innego praktyczna.
Jak ja mama zagalopować to wjeżdżam na wolte tam uspokajam konia no i od jednego sygnału galop no i wszystko git jeszcze mam potem chwile poejdzić na wolcie i potem wyjechać na całe koło ale jak już robie te wolty w galopie to koń je robi jakoś tak ze głowa do środka a zad do zewnątrz no to biore zewnętrzną łydke za popręg no i troche sie zmienia ustawienie konia ale nie jest idealenie nadal wypada zadem ale i tragicznie pezyspiesza kiedy tam ta łydke oczywiście na wolcie trzymam konia na zewnętrznej wodzy ( nie ciągne tylko jest cały czas równo naprężona) no i właśnie co zrobić zeby koń tym zadem tak nie wypadał??/ bo ja sie nawet boje bo ona tak przyspiesza i jej sie zaczynają nogi plątac ( mam takie odczucie) no i sie boje ze ona nie wyrobi i upadnie...
Jeśli koń przyspiesza gdy cofasz zewnętrzną łydkę oznacza to,ze dajesz ja za mocno lub zbytnio zadzierasz pietę co daje niepożądany efekt. Wodza wewnętrzna pokazuje lekko kierunek jazdy,a zewnętrzną ogranicza wpadanie łopatki do środka.
może na początku poćwicz zagalopowania na całości? Na wolcie nie wygodnie jest galopować koniu i jak jeźdźcu.Nie wiem co to za pomysł. Jak chcesz zagalopować to dajesz zewnętrzną łydkę i tyle, bez cudawianek... Ale oczywiście wolty w galopie trzeba umieć, więc po prostu gdy już będzie okej po zagalopowaniu to zró sobie jedną woltę.Nie rozumiem zdania "potem mam jeszcze trochę pojeździć na wolcie"? Że takie małe kółeczko kręcisz? Nie wiem jak u ciebie wolta wygląda, ale u mnie jest to kółeczko o średnicy jakieś 2-3 metry.A jak koń za szybko jedzie, to uspokój łydki i poluźnij wodze. Trzymaj się tylko kolanami, a łydki spuść luźno, a jak chcesz przyśpieszyć to łydki ściśnij i za popręg jedna.
joanna76 - to "potem mam jeszcze trochę pojeździć na wolcie" oznacza że jak zagalopuje na wolcie to mam jeszcze zrobic jedną wolte i wyjechac na cały plac a wolte robie po to żeby zagalop[owac na dobrą noge i powtaram moje pytanie co zorbic żeby oń nie wypadał zadem w wolncie w galopie bo jak daje zewnętrzną łydke to ona przyspiesza i jest masakra ;/
olka333: Po pierwsze nie czytaj tych bzdur, które wypisuje joanna76 i NIE TRZYMAJ SIĘ KOLANAMI!Po drugie wolta ma średnicę 6 metrów, więc galop na wolcie jest możliwy tylko w przypadku świetnie wyszkolonego, zebranego konia z podstawionym zadem.W twoim przypadku jest to raczej galop na kole.Jeśli koń przyspiesza, to po prostu pozostań na kole (średnica około 15-20 metrów) i przytrzymuj krótkimi półparadami.Jeśli to nie działa, to zwróć się o pomoc do instruktora.Podejrzewam, że koń wypada zadem, bo jest ogólnie słabo wyszkolony i nie umie się zgiąć w stępie i w kłusie. Trzeba zacząć od dopracowania tego.
No właśnie ja też myślę, że to nie o wolty ci chodzi. :-) Raczej konie rekreacyjne nie są aż tak szkolone by umiały przy takiej prędkości zataczać dość małe kółko. Więc chodzi pewnie o galop po kole. Nie bój się, że koń nie wyrobi - po prostu zataczaj odpowiednie kręgi działając nie tylko naprężoną wodzą, ale także dosiadem (łydki przede wszystkim) - oczywiście zewnętrzny, żeby konia odpychał od środka. Pilnuj, żeby łydka nie uciekała do tyłu. Półparady też wchodzą w grę, ale najlepiej by było gdybyś po prostu zapytała instruktora, bo co innego to wiedza teoretyczna, a co innego praktyczna.
I tu się zgodzę :)