ja mojego przyzwyczaiłam tak, że ok. 2 razy w tyg. szłam z nim do przyczepy i stopniowo coraz dalej wchodziliśmy, oczywiście chwaliłam go za każdym razem.Teraz wchodzi bez problemów... :D
Jak dziewczyny radzą, powoli, spokojnie i nagradzając za każdy krok. Mój bał się tak że stawał dęba, kopał itd. Ale wtedy tylko spokój może zadziałać. Pomagały mi dwie osoby, jedna trzymała uwiąz i szła przed koniem (ale nie wolno ciągnąć na siłę), a ja i trzecia osoba stałyśmy po jego bokach delikatnie wpychając do przodu. Za każdy krok pochwała i chwila odpoczynku. Czasami podnosiłyśmy każdą nogę po kolei i stawiałyśmy o krok dalej i znów pochwała. Można też spróbować sposobu polecanego przez naturalsów. Podchodzisz z koniem do przyczepy tak daleko jak sam na to pozwoli. Jak nie będzie chciał iść dalej to zatrzymaj, za spokojne stanie pochwal i odejdźcie z koniem od przyczepy. Po 5 min spaceru znowu do przyczepy i tak aż do skutku. Koń powinien się uspokoić i za każdym podejściem wejść odrobinę dalej. Ale to sposób jak masz naprawdę dużo czasu lub przyczepę pod ręką.
Ile powinien trwać trening (nie w skokach)?.
jak przezwyczajić bojącego się konia ?
wprowadzaj go stopniowo i chwal go za postępy :)
Natural !
ja mojego przyzwyczaiłam tak, że ok. 2 razy w tyg. szłam z nim do przyczepy i stopniowo coraz dalej wchodziliśmy, oczywiście chwaliłam go za każdym razem.Teraz wchodzi bez problemów... :D
Jak dziewczyny radzą, powoli, spokojnie i nagradzając za każdy krok. Mój bał się tak że stawał dęba, kopał itd. Ale wtedy tylko spokój może zadziałać. Pomagały mi dwie osoby, jedna trzymała uwiąz i szła przed koniem (ale nie wolno ciągnąć na siłę), a ja i trzecia osoba stałyśmy po jego bokach delikatnie wpychając do przodu. Za każdy krok pochwała i chwila odpoczynku. Czasami podnosiłyśmy każdą nogę po kolei i stawiałyśmy o krok dalej i znów pochwała. Można też spróbować sposobu polecanego przez naturalsów. Podchodzisz z koniem do przyczepy tak daleko jak sam na to pozwoli. Jak nie będzie chciał iść dalej to zatrzymaj, za spokojne stanie pochwal i odejdźcie z koniem od przyczepy. Po 5 min spaceru znowu do przyczepy i tak aż do skutku. Koń powinien się uspokoić i za każdym podejściem wejść odrobinę dalej. Ale to sposób jak masz naprawdę dużo czasu lub przyczepę pod ręką.