W stajni w której obecnie jezdze tylko rekreacyjnie panuje zwyczaj wsiadania z ławki na konia. W sumie to uwazam że ten zwyczaj nie jest zły, bo mniej męczy sie przy tym jezdziec i koń nie ma dyskomfortu. Ostatnio jednak dostałam opierdal od instruktorki jak wsiadłam raz z ziemi. Nie wiedziałam, że oni te ławkę traktują tam tak przymusowo. Stwierdziła, że nie mam się popisywac i że Unia Europejska zakazała wsiadania z ziemi! Czy ktos słyszał o podobnym przepisie, jak jest w waszych stajniach...Dodam, że uwazam takie przymusy za przesadę- w końcu wsiadając za każdym razem z ławki mozna nie byc juz w stanie wsiąśc na konia z ziemi np. po upadku w lesie...
cos o tym słyszałam że nie wolno wsiadac z ziemi ( w jednej pobliskiej stajni tak robia) i mówią że to lepsze z ławeczki bo wtedy sie konia nie obciąża ale ja myśle że to troche bzdura ludzie od lat wsiadali z ziemi i konie żyły więc chyba nic w tym szczególnego ;)
myślę że to nie ma wiekszego znaczenia czy wsiada sie z ławki czy z ziemi . z ławki jest po prostu kilka ( góra kilkanaście ) cm bliżej do siodła . jest to tez wygodniejsze dla niższycz jeźdżcow ale jak już wspomniała izapyza co będzie w terenie??
na serio???bez sensu a jak se radzili przed (podczas) wojny??? na oklep z ziemi wsiadali bez pomocy kogo kogokolwieknie wiem jak to jest z Unią ale według mnie to bezsensy bo zamiast czucia tego "podekscytowania" przy wdrapywaniu się na koński grzbiet to tylko wsiadasz z ławkija osobiście jeździłam w stajni gdzie było Im jedno czy koń galopuje na odpowiednią nogę czy jeździec dobrze anglezuje i niczego tam nie uczyli więc się przeniosłam tam gdzie nawet nie maję ławki a z pniaka (z drewna) wsiadają ci co mają prywatne konie bo strzemiona maja wyregulowane żeby potem nie mieli problemów
W przepisach się nie znam. Ale co do wsiadania z podwyższenia to ma kilka plusów:- siodło się nie przekręca, - puśliska się wydłużają z jednej stronie ( finalnie krzywe strzemiona)- jedna strona konia jest bardziej obciążana podczas wsiadania.
to prawda jesli wsiada sie z ziemi obciąża się bardziej jedną ze stron konia. Choć jesli ktoś robi to zgrabnie to nie widzę przeszkód. Nie am nic złego w chodzeniu ze stołka albo ławki, ja zawsze wsiadam z ziemi bo nie mam żadnej ławeczki i mój koń zyje i ma sie dobrze;)
u nas jest ,,ławeczka do wsiadania" na hali. jak jesteś na hali to wręcz zwyczajowo z ławeczki sie wsiada (z zeimi tez można) ale na ujężdżąlni zawsze z ziemi. fak t wsiadanie ze schodków mniej obciąża konia itd. no ale żeby aż tak?? wdg mnie to przesada
O przepisie nie słyszałam. Ale u mnie w stajni, jest stołek, żeby po prostu było szybciej i wygodniej. Jednak w innej stajni w której jeżdżę wsiada się z ziemi, a w razie jakiś problemów, ktoś CIę wrzuca albo wsiada z takiej skrzyni..
U mnie w stajni się wchodzi ze schodków. Ja ogólnie wszędzie wchodzę ze schodków, stołka, ławki, czy czegoś, bo tak jest lepiej. Nie dość, że mniej to obciąża kręgosłup konia, to jeszcze puśliska się nie wyciągają. A co do tego, że ludzie radzili sobie wcześniej. To np. ludzie kiedyś mieszkali w jaskiniach i sobie radzili. W ekstremalnych warunkach i teraz by ktoś w jaskini zamieszkał jakby nie miał wyboru. To samo. Czemu by nie zadbać o konia jak można w taki sposób go trochę odciążyć?
Ja nie mam problemu z wsiadaniem z ziemi na całkiem spore konie, zazwyczaj tak właśnie wsiadam. Jak do tej pory nikt mi nie zwrócił uwagi, ale w przypadku osób cięższych lub mniej wysportowanych jest to stosowane właśnie dla komfortu koni, oraz nie przekrzywianiu się siodła i wyciąganiu puślisk. Jeśli chodzi o przepisy to nie mam bladego pojęcia.
jak mozna odciązzyc konia to jak najbardziej można wchodzic ze schodkow czy stoleczka ale moim zdaniem kazdy jezdziec musi umiec wchodzic z ziemi bo tak jak juz ktos powiedzial ze np. w terenie jak sei spadnie albo w jeszcze roznych skrajnych wypadkach ale jak jest taka mozliwosc to jak najbardziej popieram krzesełko :D
Moim zdanim powinno sięwchodzić ze schodków czy krzesełka, aby nie obetrzeć konia. Ale jak raz na czas wsiądzi się zziemi to nic sięprzecieżnie stanie :)
Nie słyszałam o przepisie i jakoś uważam że to było chyba żeby Ciebie nastraszyć. To niby jak ma się wsiadać w terenie, np. na pustym polu po upadku ? Uważam że wsiadanie z ziemi jest OK. i nawet można pozbyć się problemu wydłużonych puślisk. Jak? Wsiadając raz z jednej raz z drugiej strony. Puśliska się wydłużą, ale tak samo :D
Twoja instruktorka ma racje , gdy wsiadamy z ziemi obciąża się lewą łopatkę konia bardziej , co może zaszkodzić jego zdrowiu . Poza tym też , jeśli nie robisz tego tak " doskonale " to koń dostaje po brzuchu , i rozciągają się puśliska .
Nie słyszałam o przepisie i jakoś uważam że to było chyba żeby Ciebie nastraszyć. To niby jak ma się wsiadać w terenie, np. na pustym polu po upadku ? Uważam że wsiadanie z ziemi jest OK. i nawet można pozbyć się problemu wydłużonych puślisk. Jak? Wsiadając raz z jednej raz z drugiej strony. Puśliska się wydłużą, ale tak samo :DEEEE , wsiada się z lewej strony " zawsze " . ;)
No dobra , w terenie to wyjątek , ale nie spadamy przecież codziennie . I jest mniejsze ryzyko tego , obciążania łopatek konia . A instruktorka musi tak mówić , bo nie wszyscy przecież ważą tyle samo , i nie powie Ci " ej jesteś za gruba nie wsiadaj ze strzemienia " : D a to jak było " na wojnie " ma małe znaczenie . Bo kiedyś na takie coś nie zwracali uwagi , tak samo jak na ostrogi czy czyszczenie konia . Na pewno nie raz nie mieli czasu na wyczyszczenie , czy za mocno koń dostawał ostrogami . I co . ? To znaczy że teraz też mamy na to nie zwracać uwagi ? -.- to akurat było bez sensu moim zdaniem ...
O przepisie takim nie słyszałam. To fakt obciąża sie konia, niczczy sie siodlo. Ale pozostaje jedno pytanie w terenie też bedzie ławeczka:d U mnie na stajni wsiada sie z schodków albo z ziemi. Uczy to nas zeby w kazdej sytułacji umiec wsiaść na konia
Ja jakby co to mam nadzieję że gruba nie jestem- waze 52 kilo.... Z tym wsiadaniem z lewej to po prostu zwyczaj- i wział sie podobno z kawalerii, ale wsiadac z prawej da się tak samo jak z lewej.
Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!!Problem jest tylko jeden wsiadając z ławki odciążasz konia - jak masz swojego konia to pół biedy gorzej jest jeżeli jest to koń tzw. szkółkowy na którym przed tobą jeździły 3 osoby a po tobie będzie jeździć jeszcze 5 i każda wsiadała i zsiadała a jak spadła to ze 3 razy w ciągu godziny.Jak pomnożysz te wszystkie wsiadania i zsiadania razy ilość dni pracy takiego konia w roku to okaże się ze jego lewa strona a w zasadzie jego lewa przednia noga ze wszystkimi ścięgnami jest nadmiernie przeciążona co wiąże się z opuchliznami, nadwyrężeniami i wszelkiej maści kontuzjami oraz przeciążonym kręgosłupem konia. Rozumiem podejście instruktora - po prostu chce dla konia dobrze i chce go jak najdłużej eksploatować.
"Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!!Problem jest tylko jeden wsiadając z ławki odciążasz konia - jak masz swojego konia to pół biedy gorzej jest jeżeli jest to koń tzw. szkółkowy na którym przed tobą jeździły 3 osoby a po tobie będzie jeździć jeszcze 5 i każda wsiadała i zsiadała a jak spadła to ze 3 razy w ciągu godziny.Jak pomnożysz te wszystkie wsiadania i zsiadania razy ilość dni pracy takiego konia w roku to okaże się ze jego lewa strona a w zasadzie jego lewa przednia noga ze wszystkimi ścięgnami jest nadmiernie przeciążona co wiąże się z opuchliznami, nadwyrężeniami i wszelkiej maści kontuzjami oraz przeciążonym kręgosłupem konia. Rozumiem podejście instruktora - po prostu chce dla konia dobrze i chce go jak najdłużej eksploatować." Rozumiem co chcesz powiedziec, ale chyba instruktor co pozwalałby na jazdę 8 osób dziennie na jednym koniu - to chyba jego podejscie byloby trochę jednak nie tego.... he he Uspokoję cię- nie widziałam ani razu zeby koń chodził tam dłuzej niż 2 godziny. I spada sie rzadko bo wybiegane są i spokojne :)
Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!!
Chyba coś Ci się pomyliło. Wsiadanie, wskakiwanie z ziemi, nie jest dla "prawdizwych jeźdźców", ale dla "prawdziwym szpanerów", żeby pokazać jakimi jest się super, że się tak potrafi. To samo jest z ludźmi chodzącymi w ostrogach po stajni. Myślą, że są fajni.
"Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!!Problem jest tylko jeden wsiadając z ławki odciążasz konia - jak masz swojego konia to pół biedy gorzej jest jeżeli jest to koń tzw. szkółkowy na którym przed tobą jeździły 3 osoby a po tobie będzie jeździć jeszcze 5 i każda wsiadała i zsiadała a jak spadła to ze 3 razy w ciągu godziny.Jak pomnożysz te wszystkie wsiadania i zsiadania razy ilość dni pracy takiego konia w roku to okaże się ze jego lewa strona a w zasadzie jego lewa przednia noga ze wszystkimi ścięgnami jest nadmiernie przeciążona co wiąże się z opuchliznami, nadwyrężeniami i wszelkiej maści kontuzjami oraz przeciążonym kręgosłupem konia. Rozumiem podejście instruktora - po prostu chce dla konia dobrze i chce go jak najdłużej eksploatować." Rozumiem co chcesz powiedziec, ale chyba instruktor co pozwalałby na jazdę 8 osób dziennie na jednym koniu - to chyba jego podejscie byloby trochę jednak nie tego.... he he Uspokoję cię- nie widziałam ani razu zeby koń chodził tam dłuzej niż 2 godziny. I spada sie rzadko bo wybiegane są i spokojne :)
piorunek....Wsiada się "z lewej" tylko z zwyczaju. Nic koniom nie będzie, jak będzie się wsiadało z prawej. Po prostu w wojsku tak było, żeby wszystko szło dobrze. Jeźdźcy z końmi stoją, potem na komendę "na koń " wsiadają z jednej strony, bo w innym wypadku by się zderzyć mogli. Mnie też uczono na początku że wszystko robi się z lewej strony, ale potem kiedy się dopytałam dlaczego, wyjaśniono mi to właśnie tak. Ja moje konie uczę, że wszystko robi się z każdej strony. Wsiadanie, prowadzenie itp. Ponieważ w terenie i na rajdach nie raz nie mam innej możliwości niż wsiąść czy iść z danej strony. Dobrze jeśli koniska wiedzą że wszystko da się robić z obu stron, żeby nie było potem że ktoś wsiada na konia z prawej a koń się płoszy (znałam taką klacz, 6 letnia zajeżdżona w wieku 5 lat ).
No dobra, dobra . Ale tak jest przyjęte i lepiej się tego trzymać , no bo no w sumie to nic by się nie stało jak by się wsiadło z drugiej strony , ale jejku no ... jeśli się jeździ w stadninach to tak się nie robi raczej . Na wsi to rozumiem że można tak robić , ale jeśli chce się iść dalej , w kierunku sportu to lepiej zwracać uwagę na takie rzeczy i robić tak jak się powinno . A co do wsiadania z ziemi , jeśli wam nie szkoda konia to proszę bardzo ;)
na konia wsiada się z lewej strony, nie dlatego żeby się nie zderzali przy wsiadaniu tylko dlatego, że jest to utrzymany zwyczaj jeszcze z czasów średniowiecznych, gdy rycerze nosili u pasa miecze . byłoby im na prawdę niewygodnie gdyby przy kazdym wsiadaniu miecz wbijał im się w ciało . :P
a co do wsiadania ... to dobrze jest tez czasem wsiąść z prawej strony bo wtedy strzemiona są równo naciągnięte, a jesli tego nie zrobimy jeden pasek nadmiernie się naciągnie i wtedy ciężko jest dopasować strzemiona tak, aby były równe . ;)
Wsiada się z podwyższenia dlatego że jak wsiada się z ziemi to koń potem jest bardziej przechylony na lewą strone( bo z niej się wsiada) a z podwyższenia lepiej jest dla kręgosłupa konia
W stajni w której obecnie jezdze tylko rekreacyjnie panuje zwyczaj wsiadania z ławki na konia. W sumie to uwazam że ten zwyczaj nie jest zły, bo mniej męczy sie przy tym jezdziec i koń nie ma dyskomfortu. Ostatnio jednak dostałam opierdal od instruktorki jak wsiadłam raz z ziemi. Nie wiedziałam, że oni te ławkę traktują tam tak przymusowo. Stwierdziła, że nie mam się popisywac i że Unia Europejska zakazała wsiadania z ziemi! Czy ktos słyszał o podobnym przepisie, jak jest w waszych stajniach...Dodam, że uwazam takie przymusy za przesadę- w końcu wsiadając za każdym razem z ławki mozna nie byc juz w stanie wsiąśc na konia z ziemi np. po upadku w lesie...
Ja zawsze i wszędzie wsiadam bezpośrednio z ziemi. Nigdy nikt nie zwrócił mi o to uwagi. A o tym przepisie nie słyszałam, więc się nie wypowiadam.
cos o tym słyszałam że nie wolno wsiadac z ziemi ( w jednej pobliskiej stajni tak robia) i mówią że to lepsze z ławeczki bo wtedy sie konia nie obciąża ale ja myśle że to troche bzdura ludzie od lat wsiadali z ziemi i konie żyły więc chyba nic w tym szczególnego ;)
myślę że to nie ma wiekszego znaczenia czy wsiada sie z ławki czy z ziemi . z ławki jest po prostu kilka ( góra kilkanaście ) cm bliżej do siodła . jest to tez wygodniejsze dla niższycz jeźdżcow ale jak już wspomniała izapyza co będzie w terenie??
na serio???bez sensu a jak se radzili przed (podczas) wojny??? na oklep z ziemi wsiadali bez pomocy kogo kogokolwieknie wiem jak to jest z Unią ale według mnie to bezsensy bo zamiast czucia tego "podekscytowania" przy wdrapywaniu się na koński grzbiet to tylko wsiadasz z ławkija osobiście jeździłam w stajni gdzie było Im jedno czy koń galopuje na odpowiednią nogę czy jeździec dobrze anglezuje i niczego tam nie uczyli więc się przeniosłam tam gdzie nawet nie maję ławki a z pniaka (z drewna) wsiadają ci co mają prywatne konie bo strzemiona maja wyregulowane żeby potem nie mieli problemów
W przepisach się nie znam. Ale co do wsiadania z podwyższenia to ma kilka plusów:- siodło się nie przekręca, - puśliska się wydłużają z jednej stronie ( finalnie krzywe strzemiona)- jedna strona konia jest bardziej obciążana podczas wsiadania.
to prawda jesli wsiada sie z ziemi obciąża się bardziej jedną ze stron konia. Choć jesli ktoś robi to zgrabnie to nie widzę przeszkód. Nie am nic złego w chodzeniu ze stołka albo ławki, ja zawsze wsiadam z ziemi bo nie mam żadnej ławeczki i mój koń zyje i ma sie dobrze;)
u nas jest ,,ławeczka do wsiadania" na hali. jak jesteś na hali to wręcz zwyczajowo z ławeczki sie wsiada (z zeimi tez można) ale na ujężdżąlni zawsze z ziemi. fak t wsiadanie ze schodków mniej obciąża konia itd. no ale żeby aż tak?? wdg mnie to przesada
O przepisie nie słyszałam. Ale u mnie w stajni, jest stołek, żeby po prostu było szybciej i wygodniej. Jednak w innej stajni w której jeżdżę wsiada się z ziemi, a w razie jakiś problemów, ktoś CIę wrzuca albo wsiada z takiej skrzyni..
Najczęściej po prostu z ziemi wsiadam, jestem wysoki to jakoś nigdy nie miałem z tym problemów.
U mnie w stajni się wchodzi ze schodków. Ja ogólnie wszędzie wchodzę ze schodków, stołka, ławki, czy czegoś, bo tak jest lepiej. Nie dość, że mniej to obciąża kręgosłup konia, to jeszcze puśliska się nie wyciągają. A co do tego, że ludzie radzili sobie wcześniej. To np. ludzie kiedyś mieszkali w jaskiniach i sobie radzili. W ekstremalnych warunkach i teraz by ktoś w jaskini zamieszkał jakby nie miał wyboru. To samo. Czemu by nie zadbać o konia jak można w taki sposób go trochę odciążyć?
Ja nie mam problemu z wsiadaniem z ziemi na całkiem spore konie, zazwyczaj tak właśnie wsiadam. Jak do tej pory nikt mi nie zwrócił uwagi, ale w przypadku osób cięższych lub mniej wysportowanych jest to stosowane właśnie dla komfortu koni, oraz nie przekrzywianiu się siodła i wyciąganiu puślisk. Jeśli chodzi o przepisy to nie mam bladego pojęcia.
jak mozna odciązzyc konia to jak najbardziej można wchodzic ze schodkow czy stoleczka ale moim zdaniem kazdy jezdziec musi umiec wchodzic z ziemi bo tak jak juz ktos powiedzial ze np. w terenie jak sei spadnie albo w jeszcze roznych skrajnych wypadkach ale jak jest taka mozliwosc to jak najbardziej popieram krzesełko :D
Moim zdanim powinno sięwchodzić ze schodków czy krzesełka, aby nie obetrzeć konia. Ale jak raz na czas wsiądzi się zziemi to nic sięprzecieżnie stanie :)
w niektórych stajniach żeby nie obciążaj 1 boku konia instruktor chwyta drugie strzemię i ciągnie w duł przy (samym wsiadaniu)
Ja zwyke wsiadam ze schodków, ale często zrobię sobie "terning" wsiadania z ziemi...zwłaszcza przed jazdą w terenie.
Nie słyszałam o przepisie i jakoś uważam że to było chyba żeby Ciebie nastraszyć. To niby jak ma się wsiadać w terenie, np. na pustym polu po upadku ? Uważam że wsiadanie z ziemi jest OK. i nawet można pozbyć się problemu wydłużonych puślisk. Jak? Wsiadając raz z jednej raz z drugiej strony. Puśliska się wydłużą, ale tak samo :D
Twoja instruktorka ma racje , gdy wsiadamy z ziemi obciąża się lewą łopatkę konia bardziej , co może zaszkodzić jego zdrowiu . Poza tym też , jeśli nie robisz tego tak " doskonale " to koń dostaje po brzuchu , i rozciągają się puśliska .
Nie słyszałam o przepisie i jakoś uważam że to było chyba żeby Ciebie nastraszyć. To niby jak ma się wsiadać w terenie, np. na pustym polu po upadku ? Uważam że wsiadanie z ziemi jest OK. i nawet można pozbyć się problemu wydłużonych puślisk. Jak? Wsiadając raz z jednej raz z drugiej strony. Puśliska się wydłużą, ale tak samo :DEEEE , wsiada się z lewej strony " zawsze " . ;)
No dobra , w terenie to wyjątek , ale nie spadamy przecież codziennie . I jest mniejsze ryzyko tego , obciążania łopatek konia . A instruktorka musi tak mówić , bo nie wszyscy przecież ważą tyle samo , i nie powie Ci " ej jesteś za gruba nie wsiadaj ze strzemienia " : D a to jak było " na wojnie " ma małe znaczenie . Bo kiedyś na takie coś nie zwracali uwagi , tak samo jak na ostrogi czy czyszczenie konia . Na pewno nie raz nie mieli czasu na wyczyszczenie , czy za mocno koń dostawał ostrogami . I co . ? To znaczy że teraz też mamy na to nie zwracać uwagi ? -.- to akurat było bez sensu moim zdaniem ...
O przepisie takim nie słyszałam. To fakt obciąża sie konia, niczczy sie siodlo. Ale pozostaje jedno pytanie w terenie też bedzie ławeczka:d U mnie na stajni wsiada sie z schodków albo z ziemi. Uczy to nas zeby w kazdej sytułacji umiec wsiaść na konia
Ja jakby co to mam nadzieję że gruba nie jestem- waze 52 kilo.... Z tym wsiadaniem z lewej to po prostu zwyczaj- i wział sie podobno z kawalerii, ale wsiadac z prawej da się tak samo jak z lewej.
Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!!Problem jest tylko jeden wsiadając z ławki odciążasz konia - jak masz swojego konia to pół biedy gorzej jest jeżeli jest to koń tzw. szkółkowy na którym przed tobą jeździły 3 osoby a po tobie będzie jeździć jeszcze 5 i każda wsiadała i zsiadała a jak spadła to ze 3 razy w ciągu godziny.Jak pomnożysz te wszystkie wsiadania i zsiadania razy ilość dni pracy takiego konia w roku to okaże się ze jego lewa strona a w zasadzie jego lewa przednia noga ze wszystkimi ścięgnami jest nadmiernie przeciążona co wiąże się z opuchliznami, nadwyrężeniami i wszelkiej maści kontuzjami oraz przeciążonym kręgosłupem konia. Rozumiem podejście instruktora - po prostu chce dla konia dobrze i chce go jak najdłużej eksploatować.
"Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!!Problem jest tylko jeden wsiadając z ławki odciążasz konia - jak masz swojego konia to pół biedy gorzej jest jeżeli jest to koń tzw. szkółkowy na którym przed tobą jeździły 3 osoby a po tobie będzie jeździć jeszcze 5 i każda wsiadała i zsiadała a jak spadła to ze 3 razy w ciągu godziny.Jak pomnożysz te wszystkie wsiadania i zsiadania razy ilość dni pracy takiego konia w roku to okaże się ze jego lewa strona a w zasadzie jego lewa przednia noga ze wszystkimi ścięgnami jest nadmiernie przeciążona co wiąże się z opuchliznami, nadwyrężeniami i wszelkiej maści kontuzjami oraz przeciążonym kręgosłupem konia. Rozumiem podejście instruktora - po prostu chce dla konia dobrze i chce go jak najdłużej eksploatować." Rozumiem co chcesz powiedziec, ale chyba instruktor co pozwalałby na jazdę 8 osób dziennie na jednym koniu - to chyba jego podejscie byloby trochę jednak nie tego.... he he Uspokoję cię- nie widziałam ani razu zeby koń chodził tam dłuzej niż 2 godziny. I spada sie rzadko bo wybiegane są i spokojne :)
Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!! Chyba coś Ci się pomyliło. Wsiadanie, wskakiwanie z ziemi, nie jest dla "prawdizwych jeźdźców", ale dla "prawdziwym szpanerów", żeby pokazać jakimi jest się super, że się tak potrafi. To samo jest z ludźmi chodzącymi w ostrogach po stajni. Myślą, że są fajni.
"Prawdziwy jeździec i dobrze wytrenowany wskakuje na konia z ziemi a nie wsiada !!! A jeżeli chodzi o ławeczkę to moim zdaniem jest ona dla emerytów i rencistów !!!Problem jest tylko jeden wsiadając z ławki odciążasz konia - jak masz swojego konia to pół biedy gorzej jest jeżeli jest to koń tzw. szkółkowy na którym przed tobą jeździły 3 osoby a po tobie będzie jeździć jeszcze 5 i każda wsiadała i zsiadała a jak spadła to ze 3 razy w ciągu godziny.Jak pomnożysz te wszystkie wsiadania i zsiadania razy ilość dni pracy takiego konia w roku to okaże się ze jego lewa strona a w zasadzie jego lewa przednia noga ze wszystkimi ścięgnami jest nadmiernie przeciążona co wiąże się z opuchliznami, nadwyrężeniami i wszelkiej maści kontuzjami oraz przeciążonym kręgosłupem konia. Rozumiem podejście instruktora - po prostu chce dla konia dobrze i chce go jak najdłużej eksploatować." Rozumiem co chcesz powiedziec, ale chyba instruktor co pozwalałby na jazdę 8 osób dziennie na jednym koniu - to chyba jego podejscie byloby trochę jednak nie tego.... he he Uspokoję cię- nie widziałam ani razu zeby koń chodził tam dłuzej niż 2 godziny. I spada sie rzadko bo wybiegane są i spokojne :)
piorunek....Wsiada się "z lewej" tylko z zwyczaju. Nic koniom nie będzie, jak będzie się wsiadało z prawej. Po prostu w wojsku tak było, żeby wszystko szło dobrze. Jeźdźcy z końmi stoją, potem na komendę "na koń " wsiadają z jednej strony, bo w innym wypadku by się zderzyć mogli. Mnie też uczono na początku że wszystko robi się z lewej strony, ale potem kiedy się dopytałam dlaczego, wyjaśniono mi to właśnie tak. Ja moje konie uczę, że wszystko robi się z każdej strony. Wsiadanie, prowadzenie itp. Ponieważ w terenie i na rajdach nie raz nie mam innej możliwości niż wsiąść czy iść z danej strony. Dobrze jeśli koniska wiedzą że wszystko da się robić z obu stron, żeby nie było potem że ktoś wsiada na konia z prawej a koń się płoszy (znałam taką klacz, 6 letnia zajeżdżona w wieku 5 lat ).
No dobra, dobra . Ale tak jest przyjęte i lepiej się tego trzymać , no bo no w sumie to nic by się nie stało jak by się wsiadło z drugiej strony , ale jejku no ... jeśli się jeździ w stadninach to tak się nie robi raczej . Na wsi to rozumiem że można tak robić , ale jeśli chce się iść dalej , w kierunku sportu to lepiej zwracać uwagę na takie rzeczy i robić tak jak się powinno . A co do wsiadania z ziemi , jeśli wam nie szkoda konia to proszę bardzo ;)
Coś kiedyś słyszałam że konie mają bardziej rozwiniętą lewą półkule i dlatego sie chyba wsiada z Lewej
na konia wsiada się z lewej strony, nie dlatego żeby się nie zderzali przy wsiadaniu tylko dlatego, że jest to utrzymany zwyczaj jeszcze z czasów średniowiecznych, gdy rycerze nosili u pasa miecze . byłoby im na prawdę niewygodnie gdyby przy kazdym wsiadaniu miecz wbijał im się w ciało . :P a co do wsiadania ... to dobrze jest tez czasem wsiąść z prawej strony bo wtedy strzemiona są równo naciągnięte, a jesli tego nie zrobimy jeden pasek nadmiernie się naciągnie i wtedy ciężko jest dopasować strzemiona tak, aby były równe . ;)
Wsiada się z podwyższenia dlatego że jak wsiada się z ziemi to koń potem jest bardziej przechylony na lewą strone( bo z niej się wsiada) a z podwyższenia lepiej jest dla kręgosłupa konia
U mnie w stajni wsiada się z rampy wg. mnie to całkiem wygodna dla takiego rekreacyjnego konia opcja no i dla jeźdźca również.