Mam taki pomysł, choć w sumie jest to pomysł zaczerpnięty od użytkownika: -ewka-, by napisać taką historykę... Chodzi o to, że każdy ma dopisać jedno zdanie. Moim pomysłem jest także to, że pod koniec każdego posta ma się znaleźć zdjęcie dotyczące, choć po części tego, co napisaliście. Ma się trzymać kupy!Ja zacznę:Na początku wakacji 2012, do nadmorskiej wioski, wprowadziła się wraz z rodziną (bratem, rodzicami i dziadkiem) dwunastoletnia LISA. Ich najbliższymi sąsiadami były kucyki, czyli klub jeździecki "KONIKOWO". Lisa podczas wakacji uczęszczała na wakacyjny kurs jazdy konnej (do instruktorki Anny), kiedy co dziennie jeździła na srokatym kucu huculskim o imieniu LUCKY. Pewnego lipcowego dnia wesoła pobiegła do boksu Lucky"ego, ale przy nim stała jakaś dziewczyna! ...
Tak mi się wydaje, że fabuła tego opowiadania/powieści czy jak to tam nazywasz, jest zaczerpnięta z innej książki... I piszesz trochę bez składu, no bo jak kuce mogą być sąsiadami?! Widać, że to nie będzie tekst na poziomie - " (...) przy nim stała jakaś dziewczyna!" Katastrofa! Nie możecie czegoś sensowniejszego wymyślić?
Jak Wam się nie podoba, to nie musicie pisać... Poczekam jeszcze z tydzień lub 2 i najwyżej zamknę wątek, jeżeli nadal będą się pojawiać jakieś negatywne odpowiedzi :(
Nika101, po pierwsze dziękuję Ci, że na wątku pojawiła się pozytywna odpowiedź! xDCiąg dalszy historyjki:... Lisa i Weronika szybko się zaprzyjaźniły i na zmianę jeździły na Lucky"m. A gdy nie było jazd, to razem w boksie czyściły jego sierść i zaplatały warkoczyki na jego długiej grzywie. Do czasu... Pewnego dnia ...
Jak Wam się nie podoba, to nie musicie pisać... Poczekam jeszcze z tydzień lub 2 i najwyżej zamknę wątek, jeżeli nadal będą się pojawiać jakieś negatywne odpowiedzi :(Och, jak nam smutno :(
Anna(instruktorka)ozanjmiła, że niestety Lucky miał koklę i musiał pojchać do lecznicy.
P.s Jeśli nie chcecie, to nie piszcze, ale takimi tekstami,,litości", ""Jezu" i ,,ile można" też nie pomagacie, bo to jeste DLA CHETNYCH!!!!
Dziewczyny bardzo się zasmuciły... Cały dzień chodziły po stajni przygnębione. W końcu postanowiły wspólnie odwiedzić konia. Był tylko jeden problem...
Jezu.Koniom nie powinno się zaplatać warkoczyków.Jak ci się nie podoba to po prostu nie krytykuj. I przestrzegaj przekazania drugiego- ,,nie będziesz brał imienia pana Boga swego nadaremno". A poza tym zaplata się warkocze koniom, a nawet koreczki czyli złożone na pół warkocze.
Słynna gwiazda skoków zaoferowała, że da im pieniądze na leczenie jeśli choć jedna z nich wygra zawody na koniach wybranych z jej stajni. Dziewczyny chwilkę się zastanawiały i ....
... dziewczyny jak obiecały uśmiechały się i przyjechały do niej do stajni. Na początku kobieta oprowadziła je po stajni i opowiedziała wszegółowo o koniach, np. o tym jakiej są rasy, ile mają lat i w jakich dyscyplinach są lub były używane. Potem poprowadziła mi wspaniałą jazdę, z której dowiedziały się prawie wszystkiego o skokach przez przeszkody i zawodach. Miały się już umówić na następną jazdę, ale niestety był jeden problem, a mianowicie...
....brakowało im na to funduszy. Przypomniały trenerce o swoim koniu w lecznicy, powiedziały że gdyby dała im pieniądze, to miały by własnego konia i mniej by wydały funduszy na treningi... Na co kobieta...
...stwierdziła, że musi się zastanowić. W końcu wymyśliła, że dziewczynki będą za darmo trenować na jej koniach i wystartują w zawodach. Jeżeli choćby jedna z nich wygra, pieniądze mogą przeznaczyć na zakup Lucky"ego (którego pozwoliła trzymać w jej stajni)...
kobieta dała im pieniądze na zakup Luckiego. Dziewczynki bardzo się ucieszyły i nie mogły przestać dziękować mistrzyni. Nastepnego dnia pojechały do lecznicy by kupić i zabrać Luckiego a tam...
Mam taki pomysł, choć w sumie jest to pomysł zaczerpnięty od użytkownika: -ewka-, by napisać taką historykę... Chodzi o to, że każdy ma dopisać jedno zdanie. Moim pomysłem jest także to, że pod koniec każdego posta ma się znaleźć zdjęcie dotyczące, choć po części tego, co napisaliście. Ma się trzymać kupy!Ja zacznę:Na początku wakacji 2012, do nadmorskiej wioski, wprowadziła się wraz z rodziną (bratem, rodzicami i dziadkiem) dwunastoletnia LISA. Ich najbliższymi sąsiadami były kucyki, czyli klub jeździecki "KONIKOWO". Lisa podczas wakacji uczęszczała na wakacyjny kurs jazdy konnej (do instruktorki Anny), kiedy co dziennie jeździła na srokatym kucu huculskim o imieniu LUCKY. Pewnego lipcowego dnia wesoła pobiegła do boksu Lucky"ego, ale przy nim stała jakaś dziewczyna! ...
litości! ileż można?? zaśmiecacie tylko forum !!
Tak mi się wydaje, że fabuła tego opowiadania/powieści czy jak to tam nazywasz, jest zaczerpnięta z innej książki... I piszesz trochę bez składu, no bo jak kuce mogą być sąsiadami?! Widać, że to nie będzie tekst na poziomie - " (...) przy nim stała jakaś dziewczyna!" Katastrofa! Nie możecie czegoś sensowniejszego wymyślić?
Jak Wam się nie podoba, to nie musicie pisać... Poczekam jeszcze z tydzień lub 2 i najwyżej zamknę wątek, jeżeli nadal będą się pojawiać jakieś negatywne odpowiedzi :(
Totalny klops. Ten początek jest zaczerpnięty z innej książki, kropka w kropkę to samo. Tyle że imiona inne.
Nawet jeśli początek jest taki sam jak z jakiejś książki, to i tak dzięki osobom, które dopiszą coś dalej, może powstać zupełnie inne opowiadanie!!!
Okazało się, że to nowa uczennica w szkółce jeździeckiej. Nazywała się Weronika.
Okazało się, że to nowa uczennica w szkółce jeździeckiej. Nazywała się Weronika.
Nika101, po pierwsze dziękuję Ci, że na wątku pojawiła się pozytywna odpowiedź! xDCiąg dalszy historyjki:... Lisa i Weronika szybko się zaprzyjaźniły i na zmianę jeździły na Lucky"m. A gdy nie było jazd, to razem w boksie czyściły jego sierść i zaplatały warkoczyki na jego długiej grzywie. Do czasu... Pewnego dnia ...
Jak Wam się nie podoba, to nie musicie pisać... Poczekam jeszcze z tydzień lub 2 i najwyżej zamknę wątek, jeżeli nadal będą się pojawiać jakieś negatywne odpowiedzi :(Och, jak nam smutno :(
Jezu.Koniom nie powinno się zaplatać warkoczyków.
Anna(instruktorka)ozanjmiła, że niestety Lucky miał koklę i musiał pojchać do lecznicy. P.s Jeśli nie chcecie, to nie piszcze, ale takimi tekstami,,litości", ""Jezu" i ,,ile można" też nie pomagacie, bo to jeste DLA CHETNYCH!!!!
Dziewczyny bardzo się zasmuciły... Cały dzień chodziły po stajni przygnębione. W końcu postanowiły wspólnie odwiedzić konia. Był tylko jeden problem...
...Lecznica była daleko i dziewczyny nie miały się jak tam dostać, a ich rodzice także nie mieli środków...
Wtedy pod stajnie podjechał czerwony wóz, z którego wysiadła...
słynna mistrzyni skoków przez przeszkody i spytała:
Jezu.Koniom nie powinno się zaplatać warkoczyków.Jak ci się nie podoba to po prostu nie krytykuj. I przestrzegaj przekazania drugiego- ,,nie będziesz brał imienia pana Boga swego nadaremno". A poza tym zaplata się warkocze koniom, a nawet koreczki czyli złożone na pół warkocze.
...czy by dziewczynki nie chciały sie kształcić pod jej okiem i jeździc na zawody...
...odpowiedziały że z chęcią, tylko ich konik, który ma duży potencjał skokowy, znajduje się w lecznicy i nie mają funduszy na jego leczenie...
Słynna gwiazda skoków zaoferowała, że da im pieniądze na leczenie jeśli choć jedna z nich wygra zawody na koniach wybranych z jej stajni. Dziewczyny chwilkę się zastanawiały i ....
po chwili się zgodziły. Na koniec poprosiły, by mistrzyni podwiozła ich do lecznicy, ponieważ chcą odwiedzić Lucky"ego.
... kobieta z początku nie chciała ich podwodzic, ale po chwili zastanowienia zgodziła się, lecz był jeden warunek...
...muszą się uśmiechnąć i obiecać, że jutro stawią się do jej stajni obejrzeć konie...
... dziewczyny jak obiecały uśmiechały się i przyjechały do niej do stajni. Na początku kobieta oprowadziła je po stajni i opowiedziała wszegółowo o koniach, np. o tym jakiej są rasy, ile mają lat i w jakich dyscyplinach są lub były używane. Potem poprowadziła mi wspaniałą jazdę, z której dowiedziały się prawie wszystkiego o skokach przez przeszkody i zawodach. Miały się już umówić na następną jazdę, ale niestety był jeden problem, a mianowicie...
....brakowało im na to funduszy. Przypomniały trenerce o swoim koniu w lecznicy, powiedziały że gdyby dała im pieniądze, to miały by własnego konia i mniej by wydały funduszy na treningi... Na co kobieta...
...stwierdziła, że musi się zastanowić. W końcu wymyśliła, że dziewczynki będą za darmo trenować na jej koniach i wystartują w zawodach. Jeżeli choćby jedna z nich wygra, pieniądze mogą przeznaczyć na zakup Lucky"ego (którego pozwoliła trzymać w jej stajni)...
Dziewczynki ostro trenowały, ale niestety mimo wszystko szło im to słabo.
Może to los zadecydował, czy to czyste szczęście, ale Weronika zajęła II miejsce w zawodach i ...
kobieta dała im pieniądze na zakup Luckiego. Dziewczynki bardzo się ucieszyły i nie mogły przestać dziękować mistrzyni. Nastepnego dnia pojechały do lecznicy by kupić i zabrać Luckiego a tam...
okazało się, że Luckiego nie ma. Zdesperowane, spodziewając się najgorszego, pobiegły do weterynarza. Ten powiedział, że......
.... że niestety, ale konik nie zyje, nie udało się go uratować. Dziewczynki bardzo