Wita. Mam problem bo jak jeżdżę w galopie w pełnym siadzie (bo u nas na ujeżdżalni można tylko takim) to strasznie mnie koń wybija z siodła. Nie mam problemu z trzymaniem nóg w strzemionach i ich lataniem ,ale nie moge sie utrzymać u góry! Pan mówi ,że mam bardziej rozluźnić się w biodrach i bardziej odchylić. Tylko mi jakoś to nic nie daje. Proszę o pomoc!
Otóż miałam niedawno ten sam problem. Czasami może to być wina konia (po części, rzecz jasna), ale problem tkwi zapewne w braku doświadczenia. Po kilkunastu jazdach załapiesz o co chodzi, rytm w galopie wysiadywanym trzeba po prostu zrozumieć. Oczywiście są jakieś wskazówki, które mogą Ci pomóc, ale siedzenie w galopie przychodzi z czasem. Wiem po sobie, że na nic są porady typu "poruszaj biodrami zgodnie z ruchem konia". Myślę, że najważniejsza jest nauka jazdy kłusem wysiadywanym i kłusem bez strzemion - dzięki czemu dosiad się znacznie poprawia. Zawsze przed galopem jeżdżę w ten sposób, również przez drągi. Kiedy galopujesz, przesuń nieco wewnętrzne biodro do przodu. Nie pochylaj się, ale też nie odchylaj się za bardzo. Zwolnij trochę konia. I ćwicz, zobaczysz, że niedługo będziesz się czuła "jak w fotelu" :).
Otóż miałam niedawno ten sam problem. Czasami może to być wina konia (po części, rzecz jasna), ale problem tkwi zapewne w braku doświadczenia. Po kilkunastu jazdach załapiesz o co chodzi, rytm w galopie wysiadywanym trzeba po prostu zrozumieć. Oczywiście są jakieś wskazówki, które mogą Ci pomóc, ale siedzenie w galopie przychodzi z czasem. Wiem po sobie, że na nic są porady typu "poruszaj biodrami zgodnie z ruchem konia". Myślę, że najważniejsza jest nauka jazdy kłusem wysiadywanym i kłusem bez strzemion - dzięki czemu dosiad się znacznie poprawia. Zawsze przed galopem jeżdżę w ten sposób, również przez drągi. Kiedy galopujesz, przesuń nieco wewnętrzne biodro do przodu. Nie pochylaj się, ale też nie odchylaj się za bardzo. Zwolnij trochę konia. I ćwicz, zobaczysz, że niedługo będziesz się czuła "jak w fotelu" :).
Wita. Mam problem bo jak jeżdżę w galopie w pełnym siadzie (bo u nas na ujeżdżalni można tylko takim) to strasznie mnie koń wybija z siodła. Nie mam problemu z trzymaniem nóg w strzemionach i ich lataniem ,ale nie moge sie utrzymać u góry! Pan mówi ,że mam bardziej rozluźnić się w biodrach i bardziej odchylić. Tylko mi jakoś to nic nie daje. Proszę o pomoc!
może wypychaj konia biodrami?!
rozluźnij się , wypchnij konia biodrami podążając za ruchem , nogi mocno oparte na strzemionach .
No to mówie ,że to robie. Może być przypadek ,że to koń generalnie tak mocno wybija?
Otóż miałam niedawno ten sam problem. Czasami może to być wina konia (po części, rzecz jasna), ale problem tkwi zapewne w braku doświadczenia. Po kilkunastu jazdach załapiesz o co chodzi, rytm w galopie wysiadywanym trzeba po prostu zrozumieć. Oczywiście są jakieś wskazówki, które mogą Ci pomóc, ale siedzenie w galopie przychodzi z czasem. Wiem po sobie, że na nic są porady typu "poruszaj biodrami zgodnie z ruchem konia". Myślę, że najważniejsza jest nauka jazdy kłusem wysiadywanym i kłusem bez strzemion - dzięki czemu dosiad się znacznie poprawia. Zawsze przed galopem jeżdżę w ten sposób, również przez drągi. Kiedy galopujesz, przesuń nieco wewnętrzne biodro do przodu. Nie pochylaj się, ale też nie odchylaj się za bardzo. Zwolnij trochę konia. I ćwicz, zobaczysz, że niedługo będziesz się czuła "jak w fotelu" :).
dokładnie popieram !
Otóż miałam niedawno ten sam problem. Czasami może to być wina konia (po części, rzecz jasna), ale problem tkwi zapewne w braku doświadczenia. Po kilkunastu jazdach załapiesz o co chodzi, rytm w galopie wysiadywanym trzeba po prostu zrozumieć. Oczywiście są jakieś wskazówki, które mogą Ci pomóc, ale siedzenie w galopie przychodzi z czasem. Wiem po sobie, że na nic są porady typu "poruszaj biodrami zgodnie z ruchem konia". Myślę, że najważniejsza jest nauka jazdy kłusem wysiadywanym i kłusem bez strzemion - dzięki czemu dosiad się znacznie poprawia. Zawsze przed galopem jeżdżę w ten sposób, również przez drągi. Kiedy galopujesz, przesuń nieco wewnętrzne biodro do przodu. Nie pochylaj się, ale też nie odchylaj się za bardzo. Zwolnij trochę konia. I ćwicz, zobaczysz, że niedługo będziesz się czuła "jak w fotelu" :).