Reklama
  • dluga82011-09-29 09:28:28

    Wita. Mam problem bo jak jeżdżę w galopie w pełnym siadzie (bo u nas na ujeżdżalni można tylko takim) to strasznie mnie koń wybija z siodła. Nie mam problemu z trzymaniem nóg w strzemionach i ich lataniem ,ale nie moge sie utrzymać u góry! Pan mówi ,że mam bardziej rozluźnić się w biodrach i bardziej odchylić. Tylko mi jakoś to nic nie daje. Proszę o pomoc!

  • soczkowaty 2011-09-29 12:21:55

    może wypychaj konia biodrami?!

  • skraweknieba 2011-09-29 13:38:08

    rozluźnij się , wypchnij konia biodrami podążając za ruchem , nogi mocno oparte na strzemionach .

  • dluga8 2011-09-29 14:54:50

    No to mówie ,że to robie. Może być przypadek ,że to koń generalnie tak mocno wybija?

  • Reklama
  • Hellenna 2011-09-29 17:33:40

    Otóż miałam niedawno ten sam problem. Czasami może to być wina konia (po części, rzecz jasna), ale problem tkwi zapewne w braku doświadczenia. Po kilkunastu jazdach załapiesz o co chodzi, rytm w galopie wysiadywanym trzeba po prostu zrozumieć. Oczywiście są jakieś wskazówki, które mogą Ci pomóc, ale siedzenie w galopie przychodzi z czasem. Wiem po sobie, że na nic są porady typu "poruszaj biodrami zgodnie z ruchem konia". Myślę, że najważniejsza jest nauka jazdy kłusem wysiadywanym i kłusem bez strzemion - dzięki czemu dosiad się znacznie poprawia. Zawsze przed galopem jeżdżę w ten sposób, również przez drągi. Kiedy galopujesz, przesuń nieco wewnętrzne biodro do przodu. Nie pochylaj się, ale też nie odchylaj się za bardzo. Zwolnij trochę konia. I ćwicz, zobaczysz, że niedługo będziesz się czuła "jak w fotelu" :).

  • skraweknieba 2011-09-29 17:37:21

    dokładnie popieram !

  • redakcja 2011-09-29 18:48:31

    Otóż miałam niedawno ten sam problem. Czasami może to być wina konia (po części, rzecz jasna), ale problem tkwi zapewne w braku doświadczenia. Po kilkunastu jazdach załapiesz o co chodzi, rytm w galopie wysiadywanym trzeba po prostu zrozumieć. Oczywiście są jakieś wskazówki, które mogą Ci pomóc, ale siedzenie w galopie przychodzi z czasem. Wiem po sobie, że na nic są porady typu "poruszaj biodrami zgodnie z ruchem konia". Myślę, że najważniejsza jest nauka jazdy kłusem wysiadywanym i kłusem bez strzemion - dzięki czemu dosiad się znacznie poprawia. Zawsze przed galopem jeżdżę w ten sposób, również przez drągi. Kiedy galopujesz, przesuń nieco wewnętrzne biodro do przodu. Nie pochylaj się, ale też nie odchylaj się za bardzo. Zwolnij trochę konia. I ćwicz, zobaczysz, że niedługo będziesz się czuła "jak w fotelu" :).



Reklama
Reklama