Reklama
  • selgom982012-03-14 16:57:12

    Witam! W jednym z poprzednich postów pisałam, że mam problem z galopem. Wczoraj byłam właśnie na jeździe w moim klubie. Jeździłam na największym koniu w stajni(osobiście mam do niego słabość- jest słodki i bardzo przyjazny).Początkowo nie planowałam galopu ale on sam nagle zaczął galopować i wybijało mnie mniej niż na małym hucułku. Potem zaczął szybciej i było nawet ok! Problem w tym, że tak mnie wybijał, że potem nawet w kłusie mnie wybijało, ale mimo to było ok. Moje pytanie jest takie: CO ZROBIĆ,ŻEBY NIE WYBIJAŁO MNIE PODCZAS GALOPU? moja mama twierdzi, że trzeba odchylić się do tyłu i pięty dać w dół.

  • Rude99 2012-03-14 17:06:47

    Opanowanie galopu trwa bardzo dużo czasu, oczywiście chodzi mi o dosiad. Przede wszystkim nie możesz się pochylać, bo to utrudni Ci pracę. Tak jak powiedziała Twoja mama - pięty w dół. Łydki przylegają do boków konia, a kolana są przywarte do poduszki kolanowej. Musisz po części się rozluźnić, ale nie do tego stopnia, że w ogóle nie będziesz pracować. Może najpierw poćwicz galopowanie w półsiadzie. Jeśli chcesz poprawić rozluźnienie w galopie to najpierw popróbuj kłusa ćwiczebnego, czyli wysiadywanego. Przede wszystkim - ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Życzę powodzenia i zapraszam na mój blog! :)

  • emolkaa 2012-03-14 17:44:41

    Tak jak pisała Rude99 możesz jeździć w półsiadzie. Ja proponowałabym ci lonżę-dosiadowkę. Siądziesz na galop i skupisz się tylko na swoim dosiadzie a nie na koniu ;)

  • Hippika 2012-03-14 17:51:05

    A ja uważam, że najpierw należy nauczyć się w miarę jeździć w pełnym siadzie galopem, a dopiero potem przejść do półsiadu. Z prostych powodów. W pełnym siadzie lepiej się "czuje" konia, czyli już zaczynasz kojarzyć na czym to ten galop polega. A po drugie masz lepszą kontrolę nad koniem. Zaczynasz dopiero galopować i jak siedzisz w pełnym siadzie masz lepszą kontrolę nad koniem i nie odciążasz mu zadu, czyli nie zachęcasz do tego, żeby biegł jeszcze szybciej. Ja bym radziła spokojny, okrągły galopik. Dosiadówka na lonży jest jak najbardziej dobrym pomysłem. I na pocieszenie. Galop jest zdecydowanie "łatwiejszy" (użyję tego słowa z braku precyzyjniejszego) dla jeźdźca niż kłus. Przynajmniej ja mam tak, że w kłusie popełniam zdecydowanie więcej błędów niż w galopie. Jeśli chodzi o dosiad. ;)

  • Reklama
  • selgom98 2012-03-14 19:36:06

    jak on sam zaczął galopować to na początku chciałam złapać się siodła, potem grzywy do półsiadu i w końcu zdecydowałam się normalnie.A tak mniej więcej to ile moge uczyć się tego galopu? Idzie mi średnio . Pracuje biodrami jak trzeba, koń idzie z dobrej nogi . W maju czy czerwcu pani pewnie będzie chciała nas wziąć w teren i wczoraj dała mi wyraźnie do zrozumienia że odstaję od reszty grupy... i na koniec jeszcze dwa pytania , czy galop w półsiadzie wydaje się wam wolnieszy niż normalny? i czy wam się wydaje jak jedziecie galopem, że jedziecie bóg wie jak szybko , bo ja mam takie wrażeniem,że tak. może dlatego że mnie podrzuca w siodle. I mam jeszcze jeden problem, a mianowicie gdy jadę galopem to nie jestam w stanie nic robić( oprócz pracy bioder)nawet normalnie  myśleć i gdy będę skokać z galopu parkury to boje się że nie będę w stanie nic widzieć i nie nakieruje mojego konia na przeszkodę. dzieki za rady i prosze o więcej

  • wadera 2012-03-14 20:37:46

    ja zaczęłam galop w listopadzie. teraz jeżdżę na koniu sportowym i powiem tak: na zwykłych rekreantach galop wysiadywany był "wolniejszy", a na tym sportowcu dopiero dostrzegłam, że trochę za bardzo pracuję biodrami (ogólnie dosiadem) i koń wyrywa do przodu jak opętany, bo ja nie umiem "zwolnić" biodrami, dlatego trenerka poleciła mi jazdę w półsiadzie i jest o niebo lepiej, bo nie wypycham konia biodrami.

  • SrokatyArab 2012-03-15 14:33:24

    Niestety skoro cię wybija to nie pracujesz biodrami jak trzeba. Zapewne  brak ci rozluźnienia. Puść biodra luźno w dół, znajdź oparcie w strzemieniu, przenieś ciężar w pięty. Bywa że psychika mocno komplikuje sprawy. Jeśli będziesz spięta i zestresowana to nigdy się nie rozluźnisz i nie usiądziesz prawidłowo. Uważam, że nie ma co się spieszyć z tym galopem jeśli nie jesteś gotowa psychicznie. To nie ucieknie, a czasami warto więcej poćwiczyć w kłusie ( również wysiadywanym) no i przede wszystkim panować nad koniem, żeby nie było przypadków że koń rusza ci galopem nie chcący. "czy galop w pół siadzie wydaje się wam wolniejszy niż normalny?"  To czy jeździec jedzie w pełnym sadzie, czy też pół siadzie nie powinno mieć żadnego wpływu na tempo ruchu konia."gdy będę skokać z galopu parkury to boje się że nie będę w stanie nic widzieć i nie nakieruje mojego konia na przeszkodę."  Spokojnie, zanim zaczniesz skakać parkury z galopu minie wystarczająco dużo czasu, na oswojenie się z galopem, jak dla mnie to nawet lata (przynajmniej tak być powinno). Za skoki nie warto się brać jeśli nie panujesz nad koniem ani swoim ciałem w galopie.

  • LadyTrampek 2012-03-15 17:44:19

    ja mam lepszy dosiad jak jeżdżę bez strzemion. wtedy skupiam się bardziej na ciągnięciu pięt w dół i obejmowaniu łydkami konia. od razu głębiej siadam i jest git. ;) ale nie wiem.

  • Reklama
  • jadzz 2012-03-15 18:46:36

    może dlatego że koń przyspiesza Ty się spinasz.. ??staraj się myśleć, że jesteś z tym koniem zrośnięta.. jesteście całością..  po za tym rozluźnij się i obowiązkowo pięta głeboko w dół Powodzenia ;)

  • Newadka 2012-10-30 14:40:17

    Też kiedyś miałam ten problem z Apollem ( i nadal mam z Kairem).Nie wiem, terez mnie już nie wybija, może to kwestia wprawy.

  • redakcja 2012-10-30 21:00:16

    Moja pozycja w galopie jest dosłownie pionowa, nie potrzebuje żadnego odchylania się do tylu, tu tylko i wyłącznie wchodzi w grę praca bioder. Poćwicz w domu sobie biodra, stań sobie lekkim "okrakiem" i wypychaj biodra do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu... rób to tak by cała reszta się nie ruszała, plecy proste, nogi lekko ugięte w kolanach.. Kiedyś moja instruktorka powiedziała mi: "Oddychaj...w myślach sobie śpiewaj...rozglądaj się na boki i myśl o wszystkim innym, a nie o tym, że galopujesz i musisz mieć dobrą postawę...". I wierz mi, albo nie, ja się wtedy rozluźniałam... Wtedy wyczułam siodło i moje ciało zaczęło płynąć z ruchem konia. Ja teraz patrząc wstecz na moich doświadczeniach, galop zaczynałabym się uczyć jeżdżąc półsiadem. Półsiad uczy równowagi, a jak już masz równowagę to połowa za Tobą... Życzę powodzenia w wtapianiu się w siodło ;)

  • matrixx 2012-11-06 18:53:53

    Ponowię moją odpowiedź, bo już ja gdzieś pisałam...Z początku każdy uczy się galopować w półsiadzie (przeważnie) - nie jest to złe, wręcz na sam początek, aby pokazać komuś na czym to polega tak naprawdę to dobry pomysł z galopem w półsiadzie, lecz nie za długo, bo później możesz mieć problem z galopem w pełnym siadzie - możesz pochylać sie do przodu. Co do ćwiczeń to proponuję wybrać sobie na sam początek konia miękkiego i łatwego do prowadzenia, abyś mogła skupić się tylko i wyłącznie na sobie oraz abyś mogła wygodnie zacząć galopować. Dobrym pomysłem jest także lonża, na której możesz skupić się już tylko i wyłącznie na sobie i swoim dosiadzie. Proponuję także wyciągnąć ze strzemion nogi, spuścić całkiem do dołu, usiąść głęboko w siodło, rozluźnić się i biodrami podążać za ruchem konia. Na początek może wydawać się trudne, nikt nie był mistrzem od początku i nie jest, a to, że koleżanki opanowały to, a tobie to jeszcze nie bardzo wychodzi to nie martw się - to jest dość indywidualna sprawa. Ważne żebyś próbowała i czuła się pewne, bo to naprawdę pomaga się rozluźnić. Pozdrawiam!PS: Istnieje pięć tysięcy takich wątków, więc po co zakładacie nowe?

  • Reklama
  • nancy 2012-11-06 19:08:02

    "Moja pozycja w galopie jest dosłownie pionowa, nie potrzebuje żadnego odchylania się do tylu, tu tylko i wyłącznie wchodzi w grę praca bioder. Poćwicz w domu sobie biodra, stań sobie lekkim "okrakiem" i wypychaj biodra do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu... rób to tak by cała reszta się nie ruszała, plecy proste, nogi lekko ugięte w kolanach.. Kiedyś moja instruktorka powiedziała mi: "Oddychaj...w myślach sobie śpiewaj...rozglądaj się na boki i myśl o wszystkim innym, a nie o tym, że galopujesz i musisz mieć dobrą postawę...". I wierz mi, albo nie, ja się wtedy rozluźniałam... Wtedy wyczułam siodło i moje ciało zaczęło płynąć z ruchem konia. Ja teraz patrząc wstecz na moich doświadczeniach, galop zaczynałabym się uczyć jeżdżąc półsiadem. Półsiad uczy równowagi, a jak już masz równowagę to połowa za Tobą... Życzę powodzenia w wtapianiu się w siodło ;)"Czy ten sposób działa też w kłusie wysiadywanym? Oczywiście wiem, że trzeba dużo ćwiczyć i żadne wyobrażenia nie zastąpią praktyki, ale jak już wcześniej zostało napisane wiele zależy od psychiki...  



Reklama
Reklama