Reklama
  • Kejjroll2012-01-04 20:14:31

    pytanie brzmi jak?chodzi mi o wydłużenie kroku i skrócenie np na długiej ścianie wydłużony a na krótkiej ścianie placu skrócony, nie chodzi mi o przyśpieszenie konia, i zwolnienie bo większość osób takmoże pomśleć tyllko żeby bardziej wyciągał nogi lub mniej, bo gdy dociskam łydki to tylko przyśpiesza, niewiem jak użyć pomocy aby koń zrozumiał aby wyciągaćbardziej nogi, jutro jade do stajni ktoś pomoże :D?

  • horselover 2012-01-04 22:22:32

    Musisz dojechać konia łydką do ręki, czyli dajesz łydke i wstrzymujesz wodzę (oczywiście nie mówię o szarpaniu za pysk, albo wiszeniu na wodzach ;)).Żeby wydłużyć galop dajesz więcej łydki niż wodzy, a jak chcesz skrócić, to łydka działa trochę słabiej i wsztrzymujesz wodzami.Jeżeli chodzi o wstrzymywanie przy skracaniu - mam na myśli impulsy (ciap, ciap, ciap) delikatne ruchy ręki, a nie trzymanie bez niczego konia. A no i wodze około 3 cm do góry przy skracaniu.Wydłużenie - łydka działa napędzająco na zad, a ręka delikatnie wstrzymuje, żeby koń nie przyspieszył, tylko wyciągnął ;)No i oczywiście działamy dosiadem ;) Przy skracaniu delikatnie (!) możemy przyblokować miednicę, by nie podążać tak bardzo za ruchem konia = koń zwalnia, w naszym przypadku podpędzamy go łydką, więc powinien skrócić ;)Przy wyciąganiu - mocniej wypychamy konia biodrami ;)Troszke zagmatwane, wiem, ale jakoś tak wyszło :P A najlepiej pogadaj z instruktorem/trenerem - oni co to najlepiej wytłumaczą i poprawią błędy ;)Jeżeli coś napisałam nie tak - poprawcie mnie,  jest późno, ja po całym dniu zajęć, także z góry przepraszam jak coś nie tak jest ;)Pozdrawiam ;)

  • Kejjroll 2012-01-05 17:09:49

    Musisz dojechać konia łydką do ręki, czyli dajesz łydke i wstrzymujesz wodzę (oczywiście nie mówię o szarpaniu za pysk, albo wiszeniu na wodzach ;)).Żeby wydłużyć galop dajesz więcej łydki niż wodzy, a jak chcesz skrócić, to łydka działa trochę słabiej i wsztrzymujesz wodzami.Jeżeli chodzi o wstrzymywanie przy skracaniu - mam na myśli impulsy (ciap, ciap, ciap) delikatne ruchy ręki, a nie trzymanie bez niczego konia. A no i wodze około 3 cm do góry przy skracaniu.Wydłużenie - łydka działa napędzająco na zad, a ręka delikatnie wstrzymuje, żeby koń nie przyspieszył, tylko wyciągnął ;)No i oczywiście działamy dosiadem ;) Przy skracaniu delikatnie (!) możemy przyblokować miednicę, by nie podążać tak bardzo za ruchem konia = koń zwalnia, w naszym przypadku podpędzamy go łydką, więc powinien skrócić ;)Przy wyciąganiu - mocniej wypychamy konia biodrami ;)Troszke zagmatwane, wiem, ale jakoś tak wyszło :P A najlepiej pogadaj z instruktorem/trenerem - oni co to najlepiej wytłumaczą i poprawią błędy ;)Jeżeli coś napisałam nie tak - poprawcie mnie,  jest późno, ja po całym dniu zajęć, także z góry przepraszam jak coś nie tak jest ;)Pozdrawiam ;) Troche pogmatwane ale idzie siępołapać :Djak ktoś jeszcze wie to prosze o rady w ostateczności popytam trenerów.



Reklama
Reklama