Reklama
  • paulaaa0962013-07-03 09:06:53

    Witam, Sprawa jest dość nietypowa. Razem z koleżankami chodzimy do pewniej klaczy ( ma ok.5-6 lat) Kiedyś ona była użytkowana pod siodłem, ale trafiła w ręce innej osoby i od jakiś dwóch lat jest wypuszczana tylko na łąkę. Jest karmiona tylko chlebem, sianem i skórkami od ziemniaków przez co jest strasznie utyta. Jej właścicielem jest pewien pan ,który nie wiem jak prawidłowo zająć się koniem( widać to po stanie klaczy jak i warunkach w jakich jest trzymana). Próbowałyśmy się nią zająć ( próby lonżowania, pielęgnacja, porcje warzyw i owoców). Przychodząc wczoraj - przez pewien czas nie mogłyśmy przychodzić- zastałyśmy ją w złym stanie. Przez meszki straciła dużo włosów z grzywy i ogona ( w niektórych miejscach w okolicach grzywy jest łysa). Zaniepokoiły nas również gule [zdjęcie]. Wiecie co to może być ? Jak tak to jak to leczyć ? Wiemy,że trzeba by było wezwać weterynarza, ale nie wiemy ile by kosztowało takie leczenie.. właściciel powiedział nam,że ma zamiar wezwać do niej weterynarza.. ale to jak dla nas jest nierealne. Bardzo prosimy o pomoc! Z góry dziękujemy.



Reklama
Reklama