Szczerze mowiac to troche jest jednak meczenie ,a le z drugiej strony nawt jak klsujesz to go meczysz i lejesz batem (zalezy jaki kon) , oczywiecie nizbyt interesuja mnie wyscigi konne , bo jakos tak , ale nie mam nic do nich ...
hm, to temat dość sporny. ja też miałam kiedys wrazenie ze wyscigi konne to zlo.jak to widzialam: kon sie meczy na torze daje z siebie wszystko, juz nie moze, a coraz wiecej wymaga od niego dzokej lejąc go batem. jednakze jest troszke inaczej. konie ktore biora udzial w takich wyscigach to konie kochajace biegac. inaczej by nie braly udzialu w takich zawodach, bo nie odnosily by zadnych zwyciestw. niektore konie, rasy sa stworzone do biegania. przekonalam sie o tym ogladajac film "Ruffian", ktory troszke zmienil moj punkt widzenia na ten sport. w tym filmie tytulowa klacz na wyscigu po drastycznym zlamaniu nogi nadal biegla, gdyz nie chciala aby przeciwnik ja wyprzedzil. chciala dobiec do mety nie zwazajac na ogromny, przeszywajacy ból. dopiero po 80 m dzokejowi się udalo ja zatrzymac,po ogromnej walce z wedzidlem. i nie wszystkie konie to maszynki do wygrywania. na tym swiecie sa jeszcze ludzie ktorzy o koniki dbaja i tak jak w Ruffian - np. jej trener nie pozwalal dzokejowi jej bic na torze. pozatym, nawet jesli konie te sa traktowane jedynie jako maszynki do pieniedzy to i tak musza byc stale pod troskliwa opieka weterynarza, miec duze boksy, dobrze dobrana pasze i codzienna opieke wlasciciela badz trenera. bo kon zeby wygrywac musi byc w dobrej kondycji. nie diabel straszny jakim go malują ;)
moim zdaniem czasami sa drastyczne a czasami nie, zalezy .. ;) ale ja jednak lubie wyscigi konne, bo to fajna rzecz. no i wiekszosc zalezy od trenera konia, czy on go bije czy nie. :(no i oczywiscie zgadzam sie z lilith :P
Chciałam zostać dżokejem ale za duża dziewuszka ze mnie urosła a tam wiadomo trzeba być z metra ciętym. Osobiście nie byłam nigdy na wyścigach, filmy nie oddają rzeczywistości tego sportu ale wiem tylko, że dżokeje sporo zarabiają.
z jednej strony to męczenie ale z trugiej strrony patrzac to konie musza biegac i to tez jest dobre wiec jestem kapenike wiecej jestem za tymi wysicigami
Wiecie ja gdzieś w internecie czytałam że aby zostać dżokejem nie liczy się żadne wykształcenie tylko doświadczenie w zakresie jazdy konnej. Ale to wcale nie takie proste aby nim zostać bo czytałam też że wcześniej ten kandytat/ka musi wygrać aż 100 gonitw! Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na ten temat to poczytajcie sobie http://www.zawod.swspiz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=493&Itemid=85 to z tej stronki to wyczytałam.
no bo niby jakie wykształcenie jest Ci potrzebne do bycia dzokejem ? ; p tak samo mozez zostac nawet prezydentem konczac jedynie liceum. bo do polityki nie trzeba ci zadnego wyksztalcenia.
...tylko mocna psychika? ;PCo do dżokejów.. Wolałabym zostać skoczkiem, ale wyścigi to też fajna sprawa. Niestety w moim przypadku to niemożliwe. Mam 170 cm xP
Czy uważacie może, że wyścigi konne są trochę drastyczne? To ciągnięcie za wodze, "bicie" batem ...Co o tym sądzicie?
Szczerze mowiac to troche jest jednak meczenie ,a le z drugiej strony nawt jak klsujesz to go meczysz i lejesz batem (zalezy jaki kon) , oczywiecie nizbyt interesuja mnie wyscigi konne , bo jakos tak , ale nie mam nic do nich ...
hm, to temat dość sporny. ja też miałam kiedys wrazenie ze wyscigi konne to zlo.jak to widzialam: kon sie meczy na torze daje z siebie wszystko, juz nie moze, a coraz wiecej wymaga od niego dzokej lejąc go batem. jednakze jest troszke inaczej. konie ktore biora udzial w takich wyscigach to konie kochajace biegac. inaczej by nie braly udzialu w takich zawodach, bo nie odnosily by zadnych zwyciestw. niektore konie, rasy sa stworzone do biegania. przekonalam sie o tym ogladajac film "Ruffian", ktory troszke zmienil moj punkt widzenia na ten sport. w tym filmie tytulowa klacz na wyscigu po drastycznym zlamaniu nogi nadal biegla, gdyz nie chciala aby przeciwnik ja wyprzedzil. chciala dobiec do mety nie zwazajac na ogromny, przeszywajacy ból. dopiero po 80 m dzokejowi się udalo ja zatrzymac,po ogromnej walce z wedzidlem. i nie wszystkie konie to maszynki do wygrywania. na tym swiecie sa jeszcze ludzie ktorzy o koniki dbaja i tak jak w Ruffian - np. jej trener nie pozwalal dzokejowi jej bic na torze. pozatym, nawet jesli konie te sa traktowane jedynie jako maszynki do pieniedzy to i tak musza byc stale pod troskliwa opieka weterynarza, miec duze boksy, dobrze dobrana pasze i codzienna opieke wlasciciela badz trenera. bo kon zeby wygrywac musi byc w dobrej kondycji. nie diabel straszny jakim go malują ;)
zaluje ze nie moglam ogladac filmu ruffian
moim zdaniem czasami sa drastyczne a czasami nie, zalezy .. ;) ale ja jednak lubie wyscigi konne, bo to fajna rzecz. no i wiekszosc zalezy od trenera konia, czy on go bije czy nie. :(no i oczywiscie zgadzam sie z lilith :P
Chyba macie rację.. Wezmę to pod uwagę ;)
Ach wyścigi... Jestem chętna jeśli ktoś potrzebuje dżokeja ! ;] Z moja masą osiągniemy szybkość ponaddźwiękową, conajmniej... Hehe
Chciałam zostać dżokejem ale za duża dziewuszka ze mnie urosła a tam wiadomo trzeba być z metra ciętym. Osobiście nie byłam nigdy na wyścigach, filmy nie oddają rzeczywistości tego sportu ale wiem tylko, że dżokeje sporo zarabiają.
Ale taki zwykły nie zarabia nie wiadomo ile... Ale mam mróz między palcami Brrr... A szkoda myć rączki wcierka ładnie pachnie hehe
z jednej strony to męczenie ale z trugiej strrony patrzac to konie musza biegac i to tez jest dobre wiec jestem kapenike wiecej jestem za tymi wysicigami
Wiecie ja gdzieś w internecie czytałam że aby zostać dżokejem nie liczy się żadne wykształcenie tylko doświadczenie w zakresie jazdy konnej. Ale to wcale nie takie proste aby nim zostać bo czytałam też że wcześniej ten kandytat/ka musi wygrać aż 100 gonitw! Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na ten temat to poczytajcie sobie http://www.zawod.swspiz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=493&Itemid=85 to z tej stronki to wyczytałam.
no bo niby jakie wykształcenie jest Ci potrzebne do bycia dzokejem ? ; p tak samo mozez zostac nawet prezydentem konczac jedynie liceum. bo do polityki nie trzeba ci zadnego wyksztalcenia.
...tylko mocna psychika? ;PCo do dżokejów.. Wolałabym zostać skoczkiem, ale wyścigi to też fajna sprawa. Niestety w moim przypadku to niemożliwe. Mam 170 cm xP