Super, że rozpoczely sie wyscigi. Zachecona reklama wybralam sie z mezem i dzieckiem, na poczatek powalila nas lekko cena i to co za nia otrzymalismy. Najpierw wybralismy opcje tansza - bilet za 5 zlotych. Niestety okazalo sie szybko, ze nie widac finiszu, bo zastawia go wielki woz telewizyjny. Pozniej stwierdzilismy, ze doplacimy - 40 zlotych bilet rodzinny i wejdziemy na trybune vip, gdzie finisz byl dobrze widoczny - niestety ten sam woz zaslanial tam ostatnia prosta, czyli najwazniejszy fragment toru. Nie jestesmy graczami, raczej przyszlismy spedzic tam kilka milych chwil ogladajac konie i dla zabawy kupic kilka kuponow. okazuje sie, ze dzieki sprytnemu zabiegowi panow z telewizji, ktorzy postawili olbrzymie wozy konie mozna ogladac tylkow telewizji. Nam to nie przeszkadza, ale prawdziwi gracze w telewizji raczej zakladow nie zrealizuja, a chyba Totalizatorowi o zaklady w tych koniach powinno chodzic glownie. Nie rozumiem zatem reklam nawolujacych zwyklych ludzi do odwiedzania wyscigow - przeciez na wyscigach jak pokazaly dwa pierwsze dni koni nie widac hehe
Byłam na Służewcu i bawiłam się nieźle!! weszłyśmy za darmo (byłam z córką) jedynie za program zapłaciłam 3.50. W sobotę wejściówki za darmo!Wybrałam strefę B i b.dobrze ,widziałysmy doskonale finisz,a to kochamy najbardziej,a na dodatek w memoriale Tomasz Dula (dystans 1600) wygrałam Dark Chifem!Piękny c.gn ogier nie zawiódł i szedł do przodu jak parowóz.Wspaniały koń o świetnym rodowodzie.Bawiłyśmy się świetnie,ale od czasu do czasu ochroniarze w swej nadgorliwości psuli nam zabawę ciągle zwracając mi uwage abym zabrała dziecko od kasy ponieważ obstawianie jest dozwolone od lat 18,większośc dzieci nie była moja! Dzień uważam za udany.
Służewiec to specyficzne miejsce ,kawałek końskiego świata można powiedzieć wśród betonu miasta.Przechodzimy przez bramę i już jesteśmy w bliskim nam świecie.Zieleń drzew i toru wyścigowego rżenie koni i ich zapach.Najbardziej lubię okolice szpitala dla koni.To małe miasteczko dżokejów i ich rodzin.Ich małe państwo w państwie.Lubie podpatrywać ich życie ale tak elegancko i nie namolnie ,)
ja niestety nie mogłam przyjechać ale bardzo chciałam ciesze sie że wy byliscie bo ciesze sie z waszego szczescia a przosze napiszecie wyniki jak ktoś był ;):):):)
dużo bym dała żeby gdzieś w moich okolicach był tor... raz miałam przyjemność być na służewcu, w dzień Derby Gali w 2009r. wspaniałe miejsce, wspaniałe konie. takk wyścigi ... :)
Super, że rozpoczely sie wyscigi. Zachecona reklama wybralam sie z mezem i dzieckiem, na poczatek powalila nas lekko cena i to co za nia otrzymalismy. Najpierw wybralismy opcje tansza - bilet za 5 zlotych. Niestety okazalo sie szybko, ze nie widac finiszu, bo zastawia go wielki woz telewizyjny. Pozniej stwierdzilismy, ze doplacimy - 40 zlotych bilet rodzinny i wejdziemy na trybune vip, gdzie finisz byl dobrze widoczny - niestety ten sam woz zaslanial tam ostatnia prosta, czyli najwazniejszy fragment toru. Nie jestesmy graczami, raczej przyszlismy spedzic tam kilka milych chwil ogladajac konie i dla zabawy kupic kilka kuponow. okazuje sie, ze dzieki sprytnemu zabiegowi panow z telewizji, ktorzy postawili olbrzymie wozy konie mozna ogladac tylkow telewizji. Nam to nie przeszkadza, ale prawdziwi gracze w telewizji raczej zakladow nie zrealizuja, a chyba Totalizatorowi o zaklady w tych koniach powinno chodzic glownie. Nie rozumiem zatem reklam nawolujacych zwyklych ludzi do odwiedzania wyscigow - przeciez na wyscigach jak pokazaly dwa pierwsze dni koni nie widac hehe
Byłam na Służewcu i bawiłam się nieźle!! weszłyśmy za darmo (byłam z córką) jedynie za program zapłaciłam 3.50. W sobotę wejściówki za darmo!Wybrałam strefę B i b.dobrze ,widziałysmy doskonale finisz,a to kochamy najbardziej,a na dodatek w memoriale Tomasz Dula (dystans 1600) wygrałam Dark Chifem!Piękny c.gn ogier nie zawiódł i szedł do przodu jak parowóz.Wspaniały koń o świetnym rodowodzie.Bawiłyśmy się świetnie,ale od czasu do czasu ochroniarze w swej nadgorliwości psuli nam zabawę ciągle zwracając mi uwage abym zabrała dziecko od kasy ponieważ obstawianie jest dozwolone od lat 18,większośc dzieci nie była moja! Dzień uważam za udany.
ja niestety nie mogłam przyjechać i cholernie żałuje po tym co opowiadacie :(
Służewiec to specyficzne miejsce ,kawałek końskiego świata można powiedzieć wśród betonu miasta.Przechodzimy przez bramę i już jesteśmy w bliskim nam świecie.Zieleń drzew i toru wyścigowego rżenie koni i ich zapach.Najbardziej lubię okolice szpitala dla koni.To małe miasteczko dżokejów i ich rodzin.Ich małe państwo w państwie.Lubie podpatrywać ich życie ale tak elegancko i nie namolnie ,)
oj tak
ja niestety nie mogłam przyjechać ale bardzo chciałam ciesze sie że wy byliscie bo ciesze sie z waszego szczescia a przosze napiszecie wyniki jak ktoś był ;):):):)
dużo bym dała żeby gdzieś w moich okolicach był tor... raz miałam przyjemność być na służewcu, w dzień Derby Gali w 2009r. wspaniałe miejsce, wspaniałe konie. takk wyścigi ... :)