Mam taki problem: moj koń bez problemu skacze wszystkie "straszne" przeszkody, ale jest bardzo oporny co do wysokości. jeszcze zeszłej zimy za pierwszym razem walił 120, a teraz mam problemy ze skoczeniem 110. Bardzo gwałtownie wymija, a ja jestem już do tego przyzwyczajona więc na szczęście niespadam... Jeśli po obu stronach są drążki to przeskoczy lub jeśli widzi jak inny koń to skacze. No a jak już skoczy to 110 to oczywiście ma zapas... Nigdy nie miał wypadku przy skakaniu, ani też się nie poślizgną, potkną więc nie wiem skąd taki opór z jego strony...
Poprostu Cię "wyczaił", osobiście mam klacz, która dla jednych jeźdzców skacze bez zarzutu a dla innych zwiewa przed przeszkodą. Musisz mniej więcej zobaczyć w którą stronę lubi Twój koń uciekać i wtedy bardziej pilnować. A przy okazji zobacz czy nie szarpiesz go za wodze przy większych przeszkodach bo to też może być przyczyną.
Czyli wszytskie hyrdy, beczki (przeszkody crossowe) i jak to określiłaś "straszne przeszkody" skacze bez zastrzeżeń tak? A problem jest na wyższych przeszkodach... a czy są to nadal te "straszne przeszkody" czy już tylko zwykłe stojaki z drągiem? ;)Konie czują większy respekt do rozbudowanych przeszkód (hyrdy, mury, beczki itd) a przy zwykłych poprostu się lenią. Czekam jednak na odpowiedz ;)
nie to są zwykłe przeszkody. a wyczai mnie tak że z nikim nie chce skakać tych przeszkód. zresztą to właśnie z początkującymi na jeździe niemiłosiernie muli, a jak ja wsiadam to przyspiesza. Ucieka na obie strony zależnie w którą mu się podoba.
Też miałam tak ostatnio tylko że koń mógł uciekać tylko w jedną strone...
Może podwyższaj stopniowo na poczatek niech przejdzie później skacz, a jak zacznie uciekać to pilnuj jesli mu sie uda to niech ktoś stanie może po tej stronie. Albo niech te drążki po bokach leżą po paru skokach zabierz jeden i pilnuj tej strony. Postawic przeszkode dość blisko ściany.
Nie przejdzie karaj uda się pochwal...
Koń najprawdopodobniej się po prostu wycwanił. Teraz uważa, że bez sensu jest skakać takie przeszkody, jak można je wyminąć. Nie wymija ze wskazówkami, po prostu nie ma jak.najlepszym sposobem na oduczenie konia czegoś takiego będą najpierw wskazówki i koń prowadzący, a ciągle musi towarzyszyć mu dobry jeździec, który nie pozwoli na to. Miałam styczność z kobyłką, gdzie dzieci spadały z niej na jazdach, ponieważ wyłamywała w skokach. Jak wsiadłam, chodziła jak w zegareczku. Najwidoczniej jest to kwestia wprawionej i delikatnej ręki jeźdźca. Dzieci nie mogły skoczyć na niej 30 cm, ja wsiadłam i od razu 140, więc to naprawdę może być kwestia wprawy jeźdźca w tym, co robi.Możliwe, że kiedyś przy skoku konik został szarpnięty za pysk i teraz odmawia skoków, ażeby nie doznać przykrej przygody powtórnie.Zresztą zimą nie powinnaś skakać tam wysoko - konie łapią mniejszą równowagę i jest im naprawdę trudniej skakać, a koń nie jest głupi i nie będzie robił czegoś, co będzie zagrażało jego zdrowiu i życiu.
może problem jest w tobie. nie boisz się czasem tych przeszkód?Konie to bardzo mądre stworzenia i wyczuwają nawet najmniejszy lęk jeźdźca.Jeżeli nie to zastanów się czy czasem nie ciągniesz konie za wodze lub coś..Bo tu chyba z tego co mówisz przyczyna nie leży w psychice konia,,,
Mój Bankier też kilka razy ominął przeszkodę...Skarciłam go palcatem i ponownie nakierowałam na przeszkodę, jeśli kolejny raz ją ominął ponownie go skarciłam, gdy jednak pokonał przeszkodę poprawnie nagrodź go cukierkiem, lub po prostu poklep go po szyi. Poklep go OD RAZU po przeskoczeniu przeszkody.Jak dalej nie przeskoczy przez wysoką przeszkodę nakieruj go na mniejszą i jeśli przeskoczy tą mniejszą nagrodź go i spróbuj na wyższej.I tak jak powiedziała alexandra nie możesz się bać przeszkody! Uwierz w siebie i przede wszystkim w konia. Powodzenia;D
dojeżdżaj do przeszkody spokojnym galopem, koń NIE MOŻE ciągnąć Cię do przeszkody ani wieszać się na wędzidle. jeśli skacze np. 100cm to niech Ci ktoś ustawi najpierw 80, potem 90, 95, 100 i na koniec 105, jak to skoczy to dobrze. po każdym skoku musisz wyraźnie nagradzać konia :)
Najlepiej to porozmawiaj o tym z terenrem ;PJak napisałaś ze jesteś już "przygotowana" na taką ucieczkę, może on po prostu czuje że nie jesteś `pewna` czy to skoczyć, to robi to co łatwiejsze - omija ;)
Wiesz, nie to , że krzywdze konei czy coś, ale to chyba najskuteczniejsza metoda. Gdy koń zatrzyma się lub wyminie, to podejdż z na koniu do tej przeszkody i. Wypychaj go biodrami, i dawaj łydkę przy czym zatrzymuj na wodzy, żeby nie poszedł ani kroku, i tak pare razy. Na prawdę skuteczne.
Ważne jest żeby od razu przy wyłamaniu go zkarcić żeby nie nauczył się, że jak wyłamie to ujdzie mu to płazem. Weź go do round- penu lub na lonże i ustaw mnu przeszkodę i zonacz czy sam skoczy czy nie, a jak nie to zmuś go do tego. ;]
Mam taki problem: moj koń bez problemu skacze wszystkie "straszne" przeszkody, ale jest bardzo oporny co do wysokości. jeszcze zeszłej zimy za pierwszym razem walił 120, a teraz mam problemy ze skoczeniem 110. Bardzo gwałtownie wymija, a ja jestem już do tego przyzwyczajona więc na szczęście niespadam... Jeśli po obu stronach są drążki to przeskoczy lub jeśli widzi jak inny koń to skacze. No a jak już skoczy to 110 to oczywiście ma zapas... Nigdy nie miał wypadku przy skakaniu, ani też się nie poślizgną, potkną więc nie wiem skąd taki opór z jego strony...
Poprostu Cię "wyczaił", osobiście mam klacz, która dla jednych jeźdzców skacze bez zarzutu a dla innych zwiewa przed przeszkodą. Musisz mniej więcej zobaczyć w którą stronę lubi Twój koń uciekać i wtedy bardziej pilnować. A przy okazji zobacz czy nie szarpiesz go za wodze przy większych przeszkodach bo to też może być przyczyną.
Czyli wszytskie hyrdy, beczki (przeszkody crossowe) i jak to określiłaś "straszne przeszkody" skacze bez zastrzeżeń tak? A problem jest na wyższych przeszkodach... a czy są to nadal te "straszne przeszkody" czy już tylko zwykłe stojaki z drągiem? ;)Konie czują większy respekt do rozbudowanych przeszkód (hyrdy, mury, beczki itd) a przy zwykłych poprostu się lenią. Czekam jednak na odpowiedz ;)
nie to są zwykłe przeszkody. a wyczai mnie tak że z nikim nie chce skakać tych przeszkód. zresztą to właśnie z początkującymi na jeździe niemiłosiernie muli, a jak ja wsiadam to przyspiesza. Ucieka na obie strony zależnie w którą mu się podoba.
Też miałam tak ostatnio tylko że koń mógł uciekać tylko w jedną strone... Może podwyższaj stopniowo na poczatek niech przejdzie później skacz, a jak zacznie uciekać to pilnuj jesli mu sie uda to niech ktoś stanie może po tej stronie. Albo niech te drążki po bokach leżą po paru skokach zabierz jeden i pilnuj tej strony. Postawic przeszkode dość blisko ściany. Nie przejdzie karaj uda się pochwal...
Może ustak sobie stojące wskazówki, albo od razu korytarz i go pojedź trochę w łydach.
Koń najprawdopodobniej się po prostu wycwanił. Teraz uważa, że bez sensu jest skakać takie przeszkody, jak można je wyminąć. Nie wymija ze wskazówkami, po prostu nie ma jak.najlepszym sposobem na oduczenie konia czegoś takiego będą najpierw wskazówki i koń prowadzący, a ciągle musi towarzyszyć mu dobry jeździec, który nie pozwoli na to. Miałam styczność z kobyłką, gdzie dzieci spadały z niej na jazdach, ponieważ wyłamywała w skokach. Jak wsiadłam, chodziła jak w zegareczku. Najwidoczniej jest to kwestia wprawionej i delikatnej ręki jeźdźca. Dzieci nie mogły skoczyć na niej 30 cm, ja wsiadłam i od razu 140, więc to naprawdę może być kwestia wprawy jeźdźca w tym, co robi.Możliwe, że kiedyś przy skoku konik został szarpnięty za pysk i teraz odmawia skoków, ażeby nie doznać przykrej przygody powtórnie.Zresztą zimą nie powinnaś skakać tam wysoko - konie łapią mniejszą równowagę i jest im naprawdę trudniej skakać, a koń nie jest głupi i nie będzie robił czegoś, co będzie zagrażało jego zdrowiu i życiu.
może problem jest w tobie. nie boisz się czasem tych przeszkód?Konie to bardzo mądre stworzenia i wyczuwają nawet najmniejszy lęk jeźdźca.Jeżeli nie to zastanów się czy czasem nie ciągniesz konie za wodze lub coś..Bo tu chyba z tego co mówisz przyczyna nie leży w psychice konia,,,
Mój Bankier też kilka razy ominął przeszkodę...Skarciłam go palcatem i ponownie nakierowałam na przeszkodę, jeśli kolejny raz ją ominął ponownie go skarciłam, gdy jednak pokonał przeszkodę poprawnie nagrodź go cukierkiem, lub po prostu poklep go po szyi. Poklep go OD RAZU po przeskoczeniu przeszkody.Jak dalej nie przeskoczy przez wysoką przeszkodę nakieruj go na mniejszą i jeśli przeskoczy tą mniejszą nagrodź go i spróbuj na wyższej.I tak jak powiedziała alexandra nie możesz się bać przeszkody! Uwierz w siebie i przede wszystkim w konia. Powodzenia;D
dojeżdżaj do przeszkody spokojnym galopem, koń NIE MOŻE ciągnąć Cię do przeszkody ani wieszać się na wędzidle. jeśli skacze np. 100cm to niech Ci ktoś ustawi najpierw 80, potem 90, 95, 100 i na koniec 105, jak to skoczy to dobrze. po każdym skoku musisz wyraźnie nagradzać konia :)
Najlepiej to porozmawiaj o tym z terenrem ;PJak napisałaś ze jesteś już "przygotowana" na taką ucieczkę, może on po prostu czuje że nie jesteś `pewna` czy to skoczyć, to robi to co łatwiejsze - omija ;)
Wiesz, nie to , że krzywdze konei czy coś, ale to chyba najskuteczniejsza metoda. Gdy koń zatrzyma się lub wyminie, to podejdż z na koniu do tej przeszkody i. Wypychaj go biodrami, i dawaj łydkę przy czym zatrzymuj na wodzy, żeby nie poszedł ani kroku, i tak pare razy. Na prawdę skuteczne.
Ważne jest żeby od razu przy wyłamaniu go zkarcić żeby nie nauczył się, że jak wyłamie to ujdzie mu to płazem. Weź go do round- penu lub na lonże i ustaw mnu przeszkodę i zonacz czy sam skoczy czy nie, a jak nie to zmuś go do tego. ;]