hej . mam problem przy większych wysokościach szczerze boję sie jechac na przeszkodę . 100 cm normalnie skaczemy 110 też . ale od 120 ( które też poskakałam pare razy ) zaczynają sie schody , boję sie że może się to źle skończyć . Więc co zrobic żeby się niee bać ? trzeba po prostu być " oskakanym " ????
dołączam siędo tematu.ja także mimo że potrafie skoczyć i dałabym rade 115 skoczyc to nie skacze, bo się boje "najechać" a jak już jestem fule przed przeszkodą, to już z głowy.może problem w tym że nieufamy naszym koniom ? mi się wydaje, że trzeba być "oskakanym" bo jak skaczesz 110 to normalnie a 120 już się boisz :D. jak będziesz skakać np 130, to już te 120 też będzie normalne :DJestem ciekawa czy ci co jeżdżą potęge skoku,puchar świata, ciekawe czy też mają jakieś strachy przed przeszkoda ;o
wiesz co w skokach mi kobyła długi czas wyłamywała notorycznie ale od jakiegoś czasu jest dobrze i skaczemy normalnie na luzie i jeździmy na zawody ( dopiero zaczynamy ) mysle że potrafie jej zaufać i to nie w tym tkwi problem ...
no ja też, wyłamała mi kilka razy na wyższych przeszkodach ale też zaczynamy jeździć zawody jużbyłyśmy nawet, ale mimo tego mam stracha, choć wiem że skoczymy..
hej . mam problem przy większych wysokościach szczerze boję sie jechac na przeszkodę . 100 cm normalnie skaczemy 110 też . ale od 120 ( które też poskakałam pare razy ) zaczynają sie schody , boję sie że może się to źle skończyć . Więc co zrobic żeby się niee bać ? trzeba po prostu być " oskakanym " ????
dołączam siędo tematu.ja także mimo że potrafie skoczyć i dałabym rade 115 skoczyc to nie skacze, bo się boje "najechać" a jak już jestem fule przed przeszkodą, to już z głowy.może problem w tym że nieufamy naszym koniom ? mi się wydaje, że trzeba być "oskakanym" bo jak skaczesz 110 to normalnie a 120 już się boisz :D. jak będziesz skakać np 130, to już te 120 też będzie normalne :DJestem ciekawa czy ci co jeżdżą potęge skoku,puchar świata, ciekawe czy też mają jakieś strachy przed przeszkoda ;o
wiesz co w skokach mi kobyła długi czas wyłamywała notorycznie ale od jakiegoś czasu jest dobrze i skaczemy normalnie na luzie i jeździmy na zawody ( dopiero zaczynamy ) mysle że potrafie jej zaufać i to nie w tym tkwi problem ...
no ja też, wyłamała mi kilka razy na wyższych przeszkodach ale też zaczynamy jeździć zawody jużbyłyśmy nawet, ale mimo tego mam stracha, choć wiem że skoczymy..
hahah tej pewności jednak nie powinno sie mieć " że wiesz jedziesz na pewniaka " ;D tak słyszałam xd ;p